Autor Wątek: Sachav tarudäs - język brocki  (Przeczytany 92 razy)

Offline Todsmer

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Moderator
  • Pomożesze: 534
  • Wiadomości: 2573
  • Country: fo
  • Conlangi: andolú ézihu, sibbisca tonna
Sachav tarudäs - język brocki
« dnia: 21 kwi 2017, 00:24:11 »
Sachav tarudäs jest kolejnym już, oprócz truskiego właściwego, językiem z grupy truskiej. Jednakże, języki te ewoluowały w zupełnie różnych warunkach. Język truski, mimo że swoje początki wywodzi ze stepów, był przede wszystkim językiem ludów osiadłych w dolinie Wielkiej Rzeki. Natomiast język brocki (bo tak jest nazywany w źródłach truskich – stàdap braut) był zawsze językiem koczowników. Odmienny styl życia zupełnie rozdzielił obydwie grupy, więc ewolucja każdego z nich poszła innym torem. Język truski stał się językiem tonalnym, mocno redukując deklinację. Z kolei brocki słabo zredukował ilość głosek i przypadków. Nieco większej redukcji uległa koniugacja (w porównaniu z bardzo zachowawczym truskim), ale tutaj język brocki uczynił również sporo innowacji. Doskonałym przykładem na różnice (ale i również wspólne pochodzenie) jest kilka par trusko-brockich: rúkòr : raüssor (dziki), eípor : vespor (wolny), hareìb : harevech (wyspa), czy meís : mevis (rzeka). Samo stàdap braut w brockim bywa dosłownie tłumaczone jako sachav peroth.

1. Fonetyka
Jak zapewne wiadomo, język pratruski miał, zamiast znanej powszechnie polskiemu czytelnikowi opozycji dźwięczna-bezdźwięczna, opozycję potrójną: oprócz spółgłosek „zwykłych” były również spółgłoski spalatalizowane i faryngalizowane. W toku ewolucji języka pierwszą zmianą było zlanie się głosek faryngalnych i „zwykłych”, przy ciągle istniejącej opozycji do miękkich. W późniejszych czasach również miękkie utraciły swoją cechę dystynktywną, a równocześnie powstało rozróżnienie dźwięczności.

a) samogłoski – język brocki posiada osiem samogłosek:

i [i] ü [y] u [u]
e [e~ɛ] ö [ø~œ] o [o~ɔ]
ä [æ] a [a~ɑ]

Każda z nich może być długa albo krótka, jednakże tej właściwości nie zapisuje się. Długość samogłoski ma wpływ na położenie akcentu. Ze względu na mocny akcent dynamiczny, w języku występuje niefonemiczna szwa, powstała z redukcji samogłosek.

b) spółgłoski – w języku występuje szesnaście spółgłosek fonemicznych:

m [m] n [n]
v [v~ʋ] r [ɾ~ɹ] ll [ɫ] l [l]
th [θ] s [s] z [z]
t [t] d [d] p [ɸ] k [k] g [g] ch [x]

Pochodzenie tychże głosek jest różnie, niektóre są oddziedziczone, niektóre są innowacją. Uwagę można zwrócić na brak fonemicznego [j] oraz [w] i zwarcia krtaniowego.

c) sylaby – dozwolona forma sylaby to (C)V(C), lub (C)V:, przy czym forma V(C) jest dozwolona tylko w dwóch miejscach: w nagłosie wyrazu i po innej samogłosce. Między samogłoskami w takim wypadku występuje rozziew, nigdy nie są one wymawiane łącznie, jak w dyftongach. Sylaba składająca się z samej samogłoski może wystąpić tylko w nagłosie wyrazu, przed rozziewem (czyli przed inną samogłoską).

Wyrażenia z przyimkami tworzą jeden zespół, i dzieli się cały na sylaby. Przykładowo „zbudowany z” w brockim to an, a śnieg to iddas. Ale „ze śniegu” to änn iddässi, które dzieli się na sylaby tak: än-nid-däs-si. Widać tu również efekt przegłosu wywoływanego przez [i]. W formie narzędnika przywrócona jest również geminata ss, która nie jest dopuszczalna na końcu sylaby.

W brockim wyróźniamy długie i krótkie sylaby. Długie sylaby zawierają długą samogłoskę albo też wygłosową spółgłoskę (obydwie te cechy nie mogą wystąpić jednocześnie), a krótkie są wszystkie pozostałe. Na przykład w iddas (id-das), „śnieg”, długie są obydwie sylaby, w hádor (hā-dor) „gorący”, również obydwie, natomiast w raop (ra-op) tylko ostatnia.

d) akcent jest bezpośrednio związany z długością sylab, jest zaznaczany akutem, jeśli nie wynika z zapisanych spółgłosek i samogłosek. Zazwyczaj pada na przedostatnią sylabę, może jednak padać na ostatnią albo trzecią od końca.

Podstawowa zasada w przypadku słów dwusylabowych jest taka, że pada na pierwszą sylabę, chyba że ta jest krótka, a ostatnia długa, np. há-dor, id-das, ra-op, há-de, ra-e.

W przypadku wyrazów trójsylabowych (i dłuższych) jest większy problem, bo sprawa jest bardziej skomplikowana. Wyrazów trójsylabowych nie akcentuje się zazwyczaj na ostatnią sylabę, natomiast na trzecią od końca akcentuje się w dwóch przypadkach – jeśli sylaba trzecia od końca jest długa, a dwie pozostałe krótkie, oraz kiedy trzecia od końca jest długa, kolejna krótka, a ostatnia długa. W tym drugim przypadku rzadko występuje akcent na ostatnią sylabę.

Niedopuszczalne są sekwencje KKK (krótka-krótka-krótka), KKD (krótka-krótka-długa), DDD (długa-długa-długa). Powstają z nich sekwencje odpowiednio: KDK, KDK i DKD.

Przykładowo ra-üs-sor akcentowane jest na przedostatnią sylabę (KDD).

Nagłosowa zbitka może być przywrócona, jeśli poprzedni wyraz kończy się samogłoską. Na przykład: semev „dolina” : taru schemev „potem dolina...” (ta-rus-che-mev), akcent na trzecią sylabę od końca.

2. Gramatyka
Język brocki, podobie jak truski i starotruski, jest językiem trójdzielnym. Oznacza to, że w języku występują trzy różne przypadki na oznaczenie wykonawcy i obiektu czynności - podmiot czasownika nieprzechodniego używany jest w innym przypadku niż podmiot czasownika przechodniego. Na przykład zdanie leachaor vavoda „człowiek pali (coś)”, gdzie lachaor jest podmiotem w mianowniku, a vavoda, „palić”, w imperfekcie i trybie oznajmującym. Natomiast leacharach vavodacha tłumaczy się, mimo prawie identycznej konstrukcji, jako „spalony człowiek”. Zmiana taka może również zmienić znaczenie, np. leacharach savorpo - „człowiek idzie”, albo „idący człowiek”, zmienia się w leachaor savorpo – „człowiek depcze”. Podobnie samaracharach tharalo - „ptak leci” (albo „lecący ptak”) przechodzi w samachaor tharalo - „ptak przelatuje przez”.

Z innych nieco egzotycznych ficzerów, brocki posiada również marker tematu – ivo, a także generyczny marker . W języku występują zaimki określone i nieokreślone, np. zaimek „on” to forma określona od „ktoś”. Poza tym, stosowanie „ja nieokreślonego” jest oznaką szacunku dla rozmówcy. W przypadku drugiej osoby sprawa jest prosta, są „ty, którego znam” i „ty, którego nie znam”. W języku jest brak wyraźnych zaimków trzeciej osoby, używa się zazwyczaj zaimków wskazujących. Zaimki wskazujące dzielą się na trzy grupy. Pierwsza tyczy się mnie („ten tu”), druga rozmówcy („ten tam u was”), a trzecia obiektów dalekich - „ten gdzieś tam”.

Brocki odziedziczył dwa aspekty – dokonany i niedokonany. Dodał do nich jeszcze aspekt trzeci – neutralny. Aspekt dokonany oznacza, że coś zostało na pewno dokonane, natomiast niedokonany oznacza, że coś zostało na pewno nieskończone. Ponieważ formy perfektu i imperfektu tworzone są poprzez derywację, zazwyczaj uważa się je za osobne czasowniki, natomiast aspekt neutralny wprowadza pewnego rodzaju niepewność co do prawdziwości przekazanej informacji.

W przeciwieństwie do zarówno truskiego, jak i starotruskiego, w brockim mamy liczbę mnogą. Występuje także collectivum, np. leachaor - „człowiek”, leleachaor - „plemię, duża grupa ludzi, tłum”, z którego pochodzi słowo na państwo – leleachorema. Reduplikacja jest dalej produktywna w języku, tworzy, oprócz collectivów, również zintesyfikowane czasowniki, np. w leachaor sasavorpo - „człowiek tupie” (z leachaor savorpo - „człowiek depcze”). Ponieważ czasowniki pełnią również formę przymiotników, taka intensyfikacja jest także używana do stopniowania.

Przykład wyrażenia w brockim:
Samacharach tharalocho. Ivo samach alasova leachaor.
(ptak leciał - człowiek niech go zauważy)

3. Pratruski w świetle brockiego i truskiego właściwego

Pratruski, zwany również starotruskim, to język rekonstruowany, niezaświadczony w żaden sposób. Już od dawna można zauważyć, że przynajmniej niektóre rekonstrukcje są bardzo trudne, jeśli nie wręcz niemożliwe, do wymówienia. Przykładem mógłby być przodek truskiego dàdit „namiot” - *bdagdikt.

Pytania wzbudzają zwłaszcza zbitki, które były potraktowane w obu językach w różny sposób. Truski generalnie upraszczał zbitki, brocki postępował w trojaki sposób: niektóre upraszczał, niektóre rozbijał wprowadzaną samogłoską, jeszcze inne zachował.

Główne pytanie jest takie – która forma jest pierwotniejsza. Rekonstrukcje, robione głównie przez uczonych truskich, są niejako z definicji skrzywione w stronę tego języka. Natomiast (nieliczni, co prawda) uczeni broccy proponują szwę w miejscu kłopotliwej zbitki.

Być może nigdy nie dowiemy się prawdy, gdyż nie można wykluczyć możliwości, że spółgłoski tworzące zbitki nigdy nie istniały obok siebie, tylko były oddzielone w czasie.