Autor Wątek: Pochodzenie aprioryków  (Przeczytany 1696 razy)

Offline Jątrzeniot

  • Pomożesze: 94
  • Wiadomości: 549
  • Country: pl
Pochodzenie aprioryków
« dnia: 23 gru 2013, 00:26:34 »
Na ile przy tworzeniu aprioryków bierzecie pod uwagę to, z czego mógł wyewoluować wasz konlang? Zarysowujecie choć trochę np. historyczne procesy fonetyczne, czy zlewacie to? Pytam z ciekawości, bo ostatnio z dbałości o realizm zacząłem się wgłębiać w historię obecnie tworzonego przeze mnie języka i trochę mnie to frustruje. Musiałem np. rezygnować z jakichś pomysłów, bo nie potrafiłem dopasować do nich sensownego historycznego wytłumaczenia... Zdarzyło się komuś coś takiego?

Offline Ghoster

  • لا إله إلا الله
  • Pomożesze: 942
  • Wiadomości: 2531
  • Country: cn
  • 阖蒂惹案
  • Conlangi: Padmarański, Szangryjski, Imfursyjski
Odp: Pochodzenie aprioryków
« Odpowiedź #1 dnia: 23 gru 2013, 00:30:57 »
Być może robię to od dupy strony, ale zazwyczaj najpierw tworzę konlang, a dopiero potem jego proto-wersje, chociaż nie spotkałem się jeszcze z jakimiś sytuacjami, bym nie mógł rozwiązać w ten sposób jakiegoś problemu (na pewno nie jeśli chodzi o fonetykę), chociaż ostatnio począłem tworzyć dialekty padmarańskiego i zauważyłem, że jednak powstaje niesamowity chaos z tego wszystkiego, zatem dialekty będę opracowywał stopniowo jak przy a posteriorykach.

A z jakich pomysłów musiałeś zrezygnować? Może ktoś inny będzie to umiał rozwiązać.
(img)

Offline Noqa

  • Pomożesze: 672
  • Wiadomości: 2439
Odp: Pochodzenie aprioryków
« Odpowiedź #2 dnia: 23 gru 2013, 00:42:07 »
Ja zwykle projektuje jakieś główne założenia, zarys gramatyki, fonologii, fonotaktyki dla języka docelowego, a potem tworzę sobie pomocniczo protojęzyk, żeby np. sworzyć ciekawą, a logiczną fleksję.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.

Offline Jątrzeniot

  • Pomożesze: 94
  • Wiadomości: 549
  • Country: pl
Odp: Pochodzenie aprioryków
« Odpowiedź #3 dnia: 23 gru 2013, 00:59:27 »
A z jakich pomysłów musiałeś zrezygnować? Może ktoś inny będzie to umiał rozwiązać.

No długo by tłumaczyć. Po prostu zdarzało mi się, że trudno mi było wymyślić historię konlangu tak, by miał szansę wykształcić się określony zestaw fonemów i system fonotaktyk wraz z określoną gramatyką. Bo oczywiście ja także zaczynam od obecnego stadium, a protojęzyk zarysowuję potem. No tylko, że wtedy zaczynają się różne problemy. Np. dociera do mnie, że przy przyjętych założeniach rozwoju konlangu wiele słów historycznie musiałoby mieć dziwaczne, niewymawialne brzmienie. Jakoś tam to rozwiązuję, ale byłem ciekaw, czy takie rzeczy tylko mi spędzają sen z powiek.

Offline Ghoster

  • لا إله إلا الله
  • Pomożesze: 942
  • Wiadomości: 2531
  • Country: cn
  • 阖蒂惹案
  • Conlangi: Padmarański, Szangryjski, Imfursyjski
Odp: Pochodzenie aprioryków
« Odpowiedź #4 dnia: 23 gru 2013, 01:09:55 »
Ja zawsze wychodzę z założenia, iż proto-język nie musi, a wręcz nie powinien być ładny fonetycznie (bo jeśli jest, to zmiany fonetyczne go rozbrzydzą, a jeśli podoba mi się aktualny wygląd konlangu, ten wcześniejszy mało mnie obchodzi), dlatego nie boję się przyjmować, iż w języku były różnego rodzaju ejektywy, samogłoski nosowe li kilka laryngałów, które mogły się ze sobą momentami nieregularnie mieszać bądź rozdzielać na dwa odmienne fonemy (lub też łączyć w takowe). Inna sprawa, że "niewymawialne brzmienie" w moim przypadku się raczej nie trafia, bo na dłuższą metę wszystko wymówię, jako iż to nie ma znaczenia, czy wyuczenie się tego zajęłoby mi pięć minut czy pięć godzin, bo i zdania po chińsku też bym szybko nie potrafił powtórzyć w miarę bezbłędnie, a mnóstwo Chińczyków już tak.
« Ostatnia zmiana: 23 gru 2013, 01:11:50 wysłana przez Ghoster »
(img)

Offline CookieMonster93

  • Niderlandysta/Etnolingwista
  • Pomożesze: 192
  • Wiadomości: 1459
  • Country: pl
  • Conlangi: dialekty Nowej Fundlandii, futański i protofutański, In (oddany MrVassilowi), inne nóblangi
Odp: Pochodzenie aprioryków
« Odpowiedź #5 dnia: 23 gru 2013, 03:21:59 »
Ghoster post wyżej dobrze mówi. Poza tym ja się zastanawiam jeszcze nad tym, jakby miała wyglądać przyszła ortografia. Jeśli podoba mi się na przykład æ, œ lub ç, ş albo 'samogłoska + igh/ugh' w pisowni, to staram się wymyślić takie procesy, aby i ortografia miała sens i wizualnie fajnie wyglądała. Mam tak pewnie, dlatego że pismo i wymowa najbardziej mnie przyciągają w języku. Na resztę patrzę potem. Lubię też, gdy ortografia jest bardzo fonetyczna, ale jednocześnie czasem ciężko odgadnąć, skąd się np. wzięło:
i = [ʲɜ] ~ [aɪ] (załóżmy, że [i] > [ɪ] > [ɘ] > [ɜ]; [iː] > [eɪ] > [aɪ]).