Autor Wątek: Lingwistyka urbanistyczno-kognitywna  (Przeczytany 1429 razy)

Offline Hapana Mtu

  • Wiadomości: 504
  • ハクナ・マタタ
    • Zobacz profil
Lingwistyka urbanistyczno-kognitywna
« dnia: Styczeń 10, 2015, 02:58:54 »
*Tak Francuzi dzielą Francję na Paryż i Prowincję, czyli dosłownie wszystko poza Paryżem xD.
O, Węgrzy mają tak samo: jest Budapeszt i jest prowincja (vidék), tertium non datur. W dodatku u nich do Budapesztu się wjeżdża (felmegy), a z Budapesztu zjeżdża (lemegy) - żeby nikt nie miał wątpliwości, które miasto jest górą.
º 'ʔ(1)|z(0) + -(y(2))| = º 'ʔ(1)|z(2)|

Offline Spodnie

  • Kapitan Szwecja
  • Wiadomości: 323
    • Zobacz profil
Odp: Odp: Apprendre à apprendre
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 10, 2015, 10:17:56 »
W dodatku u nich do Budapesztu się wjeżdża (felmegy), a z Budapesztu zjeżdża (lemegy) - żeby nikt nie miał wątpliwości, które miasto jest górą.

Nie do końca jest tak, jak napisałeś — nie tylko do Budapesztu się wjeżdża/zjeżdża, ale także do większości rdzennie węgierskich miast (Miskolc, Pécs, Nagyvárad).
WE·MUST·SECURE·THE·RAPE·OF·OUR·NATION·AND·A·FUTURE·FOR·IMMIGRANT·CHILDREN

Offline Hapana Mtu

  • Wiadomości: 504
  • ハクナ・マタタ
    • Zobacz profil
Odp: Odp: Apprendre à apprendre
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 10, 2015, 14:08:08 »
Masz rację. W zasadzie obaj mamy, bo jedno z drugim się nie wyklucza.

Zgodnie z dyskusją w komentarzach tu i tym artykułem "felmegyek Miskolcra" i "felmegyek Pécsre" używają głównie mieszkańcy okolicznych miejscowości, z których punktu widzenia dane duże miasto jest centrum tak samo ważnym na ich lokalną skalę jak Budapeszt na skalę krajową, co potwierdza tezę, że użycie "wjeżdża/zjeżdża" ma dla miasta charakter nobilitujący, jednocześnie nie przecząc temu, że Budapeszt jest tu trochę bardziej uprzywilejowany. Równolegle funkcjonuje też tendencja do "wjeżdżania" na północ i "zjeżdżania" na południe.

Spiritus pisał o pewnym funkcjonującym we Francji stereotypie podziału kraju na stolicę i prowincję i jest faktem, że na Węgrzech funkcjonuje podobny stereotyp, a sami Węgrzy lubią mówiąc o tym podpierać się lingwistycznym tego aspektem.

Dysproporcję we frekwencji poszczególnych wyrażeń widać w Google:
"felmegyek Nagyváradra" - 0
"felmegyek Pécsre" -  7 z czego, 2 pierwsze to dyskusje lingwistyczne
"felmegyek Miskolcra" - 27
"felmegyek Budapestre" - 1820
(żeby wyniki z Google były bardziej miarodajne, dobrze by było podzielić je przez ilość mieszkańców [przy Waradynie przez węgierskojęzycznych mieszkańców], ale i tak będzie tu dysproporcja)

Spiritusa przepraszam za offtop w jego temacie, jak kto chce, to może go wydzielić.
º 'ʔ(1)|z(0) + -(y(2))| = º 'ʔ(1)|z(2)|

Offline CookieMonster93

  • Niderlandysta/Etnolingwista
  • Wiadomości: 1 495
    • Zobacz profil
Odp: Lingwistyka urbanistyczno-kognitywna
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 10, 2015, 20:15:21 »
Z Amsterdamem i "prowincją" w Holandii też tak ponoć jest. Od jednego z wykładowców-native'ów się dowiedziałem. Z Belgią jest inaczej. Dla Flamandów Bruksela to straszne miejsce, gdzie wszyscy mówią po francusku i nikt tam nie chce jeździć. Załóżmy, że ktoś ma z 5 km do Brukseli i z 60 do Gandawy, to pojedzie na zakupy do Gandawy. ^^

Offline spitygniew

  • Wiadomości: 2 116
  • Uspołecznione zwierzę.
    • Zobacz profil
Odp: Lingwistyka urbanistyczno-kognitywna
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 11, 2015, 09:36:00 »
O ile pamiętam, Węgrzy do autobusu wlatują, więc może ogólnie mają jakieś dziwne konceptualizacje na poziomie kognitywnym.
Z Amsterdamem i "prowincją" w Holandii też tak ponoć jest.
Przy niewiele mniejszym Rotterdamie? Serio?  ???
« Ostatnia zmiana: Styczeń 11, 2015, 09:41:00 wysłana przez spitygniew »
P.S. To prawda.

Offline CookieMonster93

  • Niderlandysta/Etnolingwista
  • Wiadomości: 1 495
    • Zobacz profil
Odp: Lingwistyka urbanistyczno-kognitywna
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 12, 2015, 10:53:07 »
Możliwe, że jest też podział Amsterdam - Randstand - prowincja, ale nie pamiętam :C