Autor Wątek: Najciemniej pod latarnią, czyli dawna fleksja polska  (Przeczytany 338 razy)

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Pomożesze: 681
  • Wiadomości: 4046
  • Country: ru
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Conlangi: Ziemli, Zapadni, Nešši, Nesdotir, Slawlangi
Najciemniej pod latarnią, czyli dawna fleksja polska
« dnia: 15 wrz 2017, 00:43:01 »
Czy ma ktoś jakieś fajne opracowania, jak wyglądała polska fleksja dawniej?
Chodzi mi o różnego aorysty, imperfekty oraz liczbę podwójną. Jakie były innowacje? Jakby to wyglądało włączone do współczesnej polszczyzny? Z jakich źródeł warto skorzystać?

Offline マシオ

  • Хай жыве сьмерць!
  • Pomożesze: 48
  • Wiadomości: 250
  • Country: by
  • 人生はパロディー
    • Мая старонка
Odp: Najciemniej pod latarnią, czyli dawna fleksja polska
« Odpowiedź #1 dnia: 15 wrz 2017, 00:49:46 »
Chyba najlepiej ze starych ksiąg pisanych staropolszczyzną? Ale musiałbyś przebrnąć przez mało czytelną czcionkę. :v Nic innego mi do głowy nie przychodzi.
(img)
Litewski = Białoruski

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Pomożesze: 681
  • Wiadomości: 4046
  • Country: ru
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Conlangi: Ziemli, Zapadni, Nešši, Nesdotir, Slawlangi
Odp: Najciemniej pod latarnią, czyli dawna fleksja polska
« Odpowiedź #2 dnia: 15 wrz 2017, 00:54:12 »
Chodzi mi bardziej o jakieś opracowania, niż samodzielne wychwytywanie różnych ciekawych rzeczy - za ten sam czas dowiem się zdecydowanie więcej! :)

Offline Todsmer

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Moderator
  • Pomożesze: 650
  • Wiadomości: 2828
  • Country: gr
  • Conlangi: andolú ézihu, sibbisca tonna
Odp: Najciemniej pod latarnią, czyli dawna fleksja polska
« Odpowiedź #3 dnia: 15 wrz 2017, 00:56:24 »
Na początek nieśmiertelny Klemensiewicz, Historia języka polskiego (pierwsze dwa tomy chyba będą Cię interesować, z czego najbardziej pierwszy) (może warto zerknąć też do Języka polskiego Lehra-Spławińskiego). Mnóstwo ciekawych informacji, ale na tabelki i rekonstrukcje nie licz :)

Potem gramatyki historyczne, dla polskiego jest Respond i Długosz-Kurczabowa.

Niemniej jednak, jak "Kolega Chińskie Znaczki" powiedział, nic nie zastąpi faktycznego i bezpośredniego kontaktu ze staropolszczyzną. Choć, jeśli chodzi o te wszystkie aorysty, to nie będziesz miał dużo źródeł :)

EDIT:
Może też znalazłoby się coś też tutaj: Z. Stieber, Zarys gramatyki porównawczej języków słowiańskich, no i L. Moszyński Wstęp do filologii słowiańskiej.

EDIT2:
Przeczytasz to wszystko (niekoniecznie od deski do deski), i dopiero wtedy będziesz narzekać, że i tak nie ma tego, czego chciałeś. Wtedy już chyba nic nie zastąpi własnych badań.

EDIT3:
Możesz też jakąś dialektologię dorzucić, w dialektach czasem ciekawe rzeczy można znaleźć.
« Ostatnia zmiana: 15 wrz 2017, 01:05:01 wysłana przez Todsmer »

Offline poloniok

  • Polak z Polonii
  • Pomożesze: 36
  • Wiadomości: 659
  • Country: de
Odp: Najciemniej pod latarnią, czyli dawna fleksja polska
« Odpowiedź #4 dnia: 17 wrz 2017, 21:19:53 »
Czytałem kiedyś (nie umiem znaleźć teraz źródła, było ale na Wikipedii), że przy słowach żeńskich w bierniku (jeżeli się kończyły na -ę) jedynie była dopuszczona końcówka "-ę" w poprzednich słowach, a nie jak dzisiejsze "-ą" (no chociaż, wciąż należy się mówić, oficjalnie, "tę dziewczynę", a nie "tą dziewczynę").

Przykład: "Kocham moję matkę" zamiast "Kocham moją matkę", "Ty masz fajnę dziewczynę" zamiast "Ty masz fajną dziewczynę" itd.

Jeżeli jakieś bzdury przeczytałem, to niech ktoś tu zwróci uwagę.

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Pomożesze: 681
  • Wiadomości: 4046
  • Country: ru
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Conlangi: Ziemli, Zapadni, Nešši, Nesdotir, Slawlangi
Odp: Najciemniej pod latarnią, czyli dawna fleksja polska
« Odpowiedź #5 dnia: 17 wrz 2017, 21:27:23 »
Jest to żywe dalej na polskiej ścianie wschodniej (południowej, oczywista). Obok śpiewnego akcentu i używania czasu zaprzeszłego jest to jedna z najbardziej charakterystycznych cech tego regionu.
Ja sam tak często piszę i mówię (gdyby przeźrzeć posty moje na forze, to by się bez problemu nie jednę parę sztuk tak napisanych znalazło)

Offline Towarzysz Mauzer

  • Administrator
  • Pomożesze: 477
  • Wiadomości: 1962
  • Country: se
    • Tłumaczenia serbsko-polskie, chorwacko-polskie, bośniacko-polskie
Odp: Najciemniej pod latarnią, czyli dawna fleksja polska
« Odpowiedź #6 dnia: 17 wrz 2017, 21:31:20 »
Zasadniczo w starszym języku literackim działo się tak tylko w przypadku zaimków, a więc, owszem, moję matkę, ale już nie **fajnę dziewczynę. Wynika to z rozwoju prasłowiańskiego - zaimki miały deklinację prostą, a przymiotniki albo prostą albo złożoną:
- zaimki
psł. *mojǫ matъkǫ > pol. moję matkę > analogia z odmianą przymiotnika > pol. moją matkę
vs.
- przymiotniki
psł. *dobrǫ děvъčinǫ > zanik prostej odmiany przymiotnika w pol.
psł.  *dobrǫ-jǫ devъčinǫ > stpol. dobrą̄ dźevčiną > pol. dobrą dziewczynę

W polskim przetrwała jedynie złożona odmiana, swoją drogą pokrewna nieco germańskiej odmianie słabej przymiotnika.
« Ostatnia zmiana: 17 wrz 2017, 21:36:49 wysłana przez Towarzysz Mauzer »
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ

Offline Siemoród

  • Слава Словѣномъ!
  • Pomożesze: 128
  • Wiadomości: 491
  • Country: cs
Odp: Najciemniej pod latarnią, czyli dawna fleksja polska
« Odpowiedź #7 dnia: 17 wrz 2017, 22:21:06 »
Czytałem kiedyś (nie umiem znaleźć teraz źródła, było ale na Wikipedii), że przy słowach żeńskich w bierniku (jeżeli się kończyły na -ę) jedynie była dopuszczona końcówka "-ę" w poprzednich słowach, a nie jak dzisiejsze "-ą" (no chociaż, wciąż należy się mówić, oficjalnie, "tę dziewczynę", a nie "tą dziewczynę").

Przykład: "Kocham moję matkę" zamiast "Kocham moją matkę", "Ty masz fajnę dziewczynę" zamiast "Ty masz fajną dziewczynę" itd.

Jeżeli jakieś bzdury przeczytałem, to niech ktoś tu zwróci uwagę.
Z zaimkami tak było, tzn. faktycznie biernik rodzaju żeńskiego brzmiał waszę, tę, owę, onę, moję, co chyba tylko w tem drugiem przetrwało. Szerzej, t. zn. w przymiotnikach występowało to natomiast w licznych gwarach, kaj się faktycznie gada "fajnę dziewczynę" czy "moję matkę". Ale tu nie doszukiwałbym się odmiany krótkiej przymiotnika, a po prostu analogji do zaimków.
Єи, Словѣнє, ѥщє наша
Словѣнъ мълва живєть
Пока нашє вѣрьноѥ сьрдьцє
За нашь народъ бьѥть!