Autor Wątek: Język arbastyjski / Locucent Arbastian  (Przeczytany 11892 razy)

Offline Mônsterior

  • Pomożesze: 20
  • Wiadomości: 132
  • Conlangi: Corchlo á ilio Arbastian!
Odp: Język arbastyjski / Locucent Arbastian
« Odpowiedź #150 dnia: 4 lip 2016, 12:11:20 »
Przepraszam, że post po poście, ale chcę podbić wątek :)

Jakiś czas temu Lukas zapytał mnie, dlaczego przymiotniki 'assar', 'betuod', 'prôuod' stopniują się w stopniu najwyższym nieregularnie. Wtedy zdradziłem powód prawdziwy, dodając, że pracuję nad uzasadnieniem conworldowym. No i takie znalazłem.

W arbastyjskim istnieje mechanizm słowotwórczy zwany stopniowaniem rzeczowników. Chodzi o to, że np. mamy słowo 'dem' (pol. dzień) i od niego tworzymy sobie słowo 'arsdem' (pol. tydzień). Mamy sobie słowo 'môma' (pol. mama) i tworzymy sobie 'arsmôma' (po. babcia). Samo słówko 'ars' znaczy 'ponad', czyli arbastyjski tydzień to 'naddzień', a babcia to 'nadmama'. A frazę "Niemcy ponad wszystko" przetłumaczymy jako "Ciermô ars atolus", ale to już dygresja.

Mechanizm ten służył do tworzenia zupełnie nowych wyrazów, zawsze na zasadzie odczucia, że wyraz tworzony jest w jakiś sposób wyżej od słowa bazowego. Czyli, kiedy mieliśmy słowa:

- prôus (wspaniałość)
- betus (piękno)
- assaror (dobro / dobroć)


Arabastanie utworzyli sobie od nich:

- arsprôus (doskonałość)
- arsbetus (zachwyt)
- arsassaror (hojność)


Za tymi słowami szły przymiotniki:

- arsprôuod (doskonały)
- arsbetuod (zachwycający)
- arsassar (hojny)


Z czasem zlały się one ze stopniem najwyższym przymiotników od słów: wspaniałość, piękno, dobro i tak jest do dziś. Czemu akurat te trzy słowa? Stopniowanie rzeczowników nie jest w arbastyjskim częstym procesem, a trzy wymienione słowa były po prostu najczęściej ze wszystkich mu ulegających stosowane. Podczas rekonstrukcji języka w 1882 r. zmieniono formy przymiotników: doskonały, zachwycający, hojny, aby wyraźnie odróżnić je od: najwspanialszy, najpiękniejszy, najlepszy. Tak powstały:

- arsprôé (doskonały)
- arsbeté (zachwycający)
- arsassaruod (hojny)


Krok ten był średnio przemyślany przez ówczesnych kodyfikatorów, bo do dziś zmagamy się z koszmarkami takimi jak najhojniejszy, czyli "feristarsassaruod".
Pisanié po polsku na modłę dawną kuréwsko pretensyonalném się mi zdawa

Offline Obcy

  • Преводитель Истанбудскего Континенту
  • Pomożesze: 261
  • Wiadomości: 1462
  • Слава Семиену и Хордену!
  • Conlangi: astralogermański, szemierski, istanbudzki, senderoski, chatyński, haureński, szapiencki i jakiś inny :)
Odp: Język arbastyjski / Locucent Arbastian
« Odpowiedź #151 dnia: 4 lip 2016, 15:02:43 »
Nie masz po co przepraszać, ja za niedługo też będę "podbijać" swoje niektóre języki, bo mam więcej czasu na spisanie prezentacji :) Co do tego języka, to ciekawi mnie, na jaki procent szacuje się pożyczki romańskie (i pewnie też inne) i w ogóle chciałbym więcej informacji o słowotwórstwie. Bardziej mi chodzi np. o tworzenie miejsc, zbiorów, wykonawcy czynności, przedmiotu czynności, obiektów nadrzędnych, obiektów podrzędnych itp. (albo inne fajne morfemy?), a nie o samą "suchą" transformację z jednej części mowy na drugą.
« Ostatnia zmiana: 4 lip 2016, 15:06:29 wysłana przez Obcy »

Offline Mônsterior

  • Pomożesze: 20
  • Wiadomości: 132
  • Conlangi: Corchlo á ilio Arbastian!
Odp: Język arbastyjski / Locucent Arbastian
« Odpowiedź #152 dnia: 4 lip 2016, 15:47:59 »
Reguł tego typu jest sporo, natomiast właściwie nigdzie nie zostały zebrane. Zaczynając od rzeczowników, najbardziej naturalnymi końcówkami są -us i -usa, niegdyś ściśle powiązane z rodzajem słowa. Mamy więc np. wyrazy:

- esearus (budynek), avvus (człowiek), membus (wyraz), aclus (mąż) oraz veritusa (prawda), tusċunusa (urok), flurusa (mucha). Jeśli chcemy od nich utworzyć przymiotnik, to -us/a, odpada i dostawiamy prawie zawsze końcówkę -uod. W arbastyjskim przymiotnik da się w ten sposób utworzyć niemal zawsze. Tak powstanie np. esearuod, "budynkowy", co w polskim nie ma sensu, a po arbastyjsku znaczy tyle co "związany z budynkiem" czy na siłę 'budowlany'.

To jedna z najstarszych reguł słowotwórczych, co do reszty, trochę czasu zajmie mi uporządkowanie tego :) Jeśli chodzi o zapożyczenia, nigdy nie prowadziłem żadnych statystyk, ale śmiało mogę powiedzieć, że obecnie stanowią one co najmniej 50 proc. zasobu leksykalnego.
Pisanié po polsku na modłę dawną kuréwsko pretensyonalném się mi zdawa

Offline Mônsterior

  • Pomożesze: 20
  • Wiadomości: 132
  • Conlangi: Corchlo á ilio Arbastian!
Odp: Język arbastyjski / Locucent Arbastian
« Odpowiedź #153 dnia: 16 sie 2017, 21:55:33 »
Hej!

Zainspirowany dyskusją wokół języka kv, czując się wywołanym do tablicy słowami o innym konlangu na tym forum, który jest w dziale „a priori”, a zawiera europejskie słownictwo, zacząłem sobie przeglądać wątek o arbastyjskim. I widzę, że na przestrzeni czasu mój język wywoływał tu spore kontrowersje. Chciałbym więc wyjaśnić jedną z nich - dokładnie tę dotyczącą rodzajnika „eln”.

Kilku użytkowników stwierdziło, że „eln” jest nie do wymówienia. Ja już wtedy pisałem, że za jakiś czas pewnie przybierze formę „elyn” - i tak się stało, z tym, że pisownia pozostała niezmienna - [ɨ] wymawiamy, choć graficznie go nie ma.

Rodzajnik „eln” zyskał jednak ciekawą odmianę, wynikającą z początków języka, kiedy przed częścią wyrazów pojawiały się niczym nieuzasadnione przedrostki takie jak np. „l”. Tak więc np. słowo „problem” zapisywaliśmy: l'problem. Bo tak mi się podobało. Potem sobie wymyśliłem, że ten przedrostek pojawia się przed niektórymi słowami zapożyczonymi, ale takich przedrostków było więcej, choćby „d” i „t” - wszystko było niekonsekwentne i głupie, więc to wywaliłem.

Pojawił się jednak kłopot z tym, jak odmieniać wyrazy, które poprzedza rodzajnik „eln”. W arbastyjskim odpowiednik naszego narzędnika (i kilku innych przypadków) to „chsôantus”. Kiedy go używamy, przed słowem stawiamy przedrostek „e”, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z wyrazem z inicjalną spół- czy samogłoską. Dlatego śmieję się, że arbastyjski jest językiem internetowym, bo cały czas pojawia się w nim to „e”. Np. zdanie:

Idę z żoną do domu

Będzie brzmiało:

Io avanteré tra eresáu aviffô e'acla

Jak miałoby wyglądać to samo zdanie, gdybym szedł do domu z dzieckiem (pomijając fakt, że to już może być sprawa kryminalna :P)?

Io avanteré tra eresáu aviffô l'pero.

W pierwotnych wersjach testowałem:
- elne pero
- elne’pero
- eln e’pero


Ale nic mi się nie podobało. Wtedy przyszedł mi do głowy pomysł z przywróceniem językowi tego nubowego „l”.

I spokojnie, nie ma groźby połamania języka. Apostrof zastępuje tu bowiem dźwięk [ɛ], chyba że stoi przed samogłoską - wtedy czytamy samo [l]. Rozwiązanie nie jest idealne, bo sam siebie strollowałem - w przypadku odmiany słowa „dziecko” wychodzi w wymowie potworek „lepero", ale trudno. Można przez 14 lat tworzyć nublang i czuć się z tym dobrze.
Pisanié po polsku na modłę dawną kuréwsko pretensyonalném się mi zdawa

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Pomożesze: 677
  • Wiadomości: 4032
  • Country: ru
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Conlangi: Ziemli, Zapadni, Nešši, Nesdotir, Slawlangi
Odp: Język arbastyjski / Locucent Arbastian
« Odpowiedź #154 dnia: 16 sie 2017, 22:07:03 »
Dlaczego kryminalna?  :(

Offline Caraig

  • [ˈkaɾɪɣ]
  • Pomożesze: 145
  • Wiadomości: 435
  • Country: nl
  • Conlangi: immarejski, lutracki
Odp: Język arbastyjski / Locucent Arbastian
« Odpowiedź #155 dnia: 16 sie 2017, 23:29:48 »
Dlaczego „eln” miałoby być niewymawialne?

I mam nadzieję, że podobieństwo słowa na „dziecko” z hiszpańskim „perro” jest przypadkowe xD

Offline Mônsterior

  • Pomożesze: 20
  • Wiadomości: 132
  • Conlangi: Corchlo á ilio Arbastian!
Odp: Język arbastyjski / Locucent Arbastian
« Odpowiedź #156 dnia: 17 sie 2017, 08:10:32 »
Dlaczego kryminalna?  :(

Taki tam "kościelny" żarcik ;)

Dlaczego „eln” miałoby być niewymawialne?

I mam nadzieję, że podobieństwo słowa na „dziecko” z hiszpańskim „perro” jest przypadkowe xD

Twierdzenie o niewymawialności nie było moje, to tu się pojawiły takie głosy :)

Dopiero teraz sprawdziłem hiszpańskie "perro" :P Arbastyjskie "pero" pochodzi od łacińskiego "puer", czyli "chłopiec". Co ciekawe, jest rodzaju żeńskiego, na co wskazuje rodzajnik "eln". Rodzajnika tego używa się m.in. w sytuacji, w której słowu ze względu na jego znaczenie wypadałoby przypisać rodzaj męski lub żeńskii, ale żaden z nich naturalnie nie pasuje (w końcu dziecko to zarówno chłopiec, jak i dziewczynka). Słowem, rodzajnik służy do uczłowieczania/uzwierzęcania słów (w arbastyjskim, jak w rosyjskim, zwierzę to "kto"). Dlatego też słowo "zwierzę" to po arbastyjsku "eln vetachs".
Pisanié po polsku na modłę dawną kuréwsko pretensyonalném się mi zdawa