Polskie Forum Językowe

Kyon => Kyon => Wątek zaczęty przez: Borlach w 14 wrz 2016, 01:43:41

Tytuł: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 14 wrz 2016, 01:43:41
(http://images81.fotosik.pl/50/b1df15f8bea4ee93.png)
Mapa Ajdyniru

Wielkie Imperium Ajdyniriańskie to kraj którego władza rozciąga się nad rozległymi obszarami Środkowego Kyonu, w tym nad niemal wszystkimi ziemiami pomiędzy Górami Pochodzenia i Górami Żelaznymi, Zielonymi Lasami i Morzem Słonym a Wielką Pustynią, rozciągającą się aż po horyzont na południowym-zachodzie, poza granice znanego i cywilizowanego świata. Ze względu na swe położenie na południe od Morza Słonego, Imperium czerpie zyski z handlu międzynarodowego, pośrednicząc w wymianie między cywilizacjami północy i południa kontynentu - jeśli chcemy odbyć taką podróż drogą lądową wszystkie drogi wiodą przez Ajdynir. Państwo słynie również ze swojej potężnej armii i lukratywnego handlu substancją noszącą nazwę ayiritana. Stolicą tego państwa jest wielkie miasto Djyazhoar, położone u ujścia rzeki Eqarosi do Jeziora Szmaragdowego. Nieoficjalnym mottem Ajdyniru jest górnolotne hasło "Siła, wiedza i zwycięstwo", a symbolem czarny ńarmad na czerwonym tle. Ptak ten jest bardzo istotnym symbolem w ajdyniriańskiej kulturze.

(http://images83.fotosik.pl/7/38298ff7c36ba156.jpg) 
Czarny ńarmad

Ustrój i władza

Wielkie Imperium Ajdyniriańskie jest monarchią absolutną. Rządzone jest od niemal 3 i pół tysiąca lat przez jedynowładców, którzy noszą zwyczajowy tytuł Khshāyar, co tłumaczy się jako Imperator, lub rzadziej Cesarz, a zwykle nie tłumaczy w ogóle. W oficjalnych dokumentach tytułują się też między innymi jako 'królowie królów' i 'władcy władców'. Khshāyarowie są powszechnie uważani za żywych bogów na ziemi i na tym założeniu opierają swoją niepodzielną władzę już od tysiącleci. Jako bogowie i potomkowie bogów, legitymizują się pochodzeniem od mitycznego Hānar̄a, pierworodnego syna boga Radhevara i bogini Ishār. Z tego powodu cieszą się czcią swoich poddanych. Boskie pochodzenie imperialnej władzy jest jedną z niepodważalnych państwowych doktryn.

Prawo sukcesji jest dość jasne - Khshāyar rządzi do śmierci lub dobrowolnej abdykacji a władza zawsze przechodzi na jego najstarsze żyjące dziecko, jeżeli tylko przejdzie odpowiednie rytuały - dziedzic musi być bowiem w pełni sił i zdolności umysłowych. Płeć dziedzica nie gra tu żadnej roli a Imperium w swej historii miało praktycznie tyle samo Imperatorów co Imperatorek. W ogóle w kulturze ajdyniriańskiej kobiety stoją na tej samej pozycji społecznej co mężczyźni, więc dziedziczą również na tych samych zasadach, ale o tym kiedy indziej. 

W ciągu burzliwych tysiącleci trwania Imperium władzę sprawowała więcej niż jedna dynastia, jednak co ciekawe wszystkie historyczne rodziny panujące są ze sobą spokrewnione i posiadają udokumentowanych genealogiczne wspólnych przodków (genealogia jest dziedziną nauki niezwykle szanowaną w ajdyniriańskim społeczeństwie). Nie inaczej jest z panującą tu od niemal 400 lat dynastią Żysudrydów, która może wywodzić swój rodowód ze starożytnych założycieli Imperium.

Istotną rolę we władzy, oprócz Imperatora, sprawuje również Wielka Rada, choć jej nazwa jest dość myląca. W dosłownym tłumaczeniu z ajdyniriańskiego 'Wielka Rada' znaczy mniej więcej 'wielcy pomocnicy'. To znacznie lepiej odwzorowuje rzeczywistość, bowiem członkowie Wielkiej Rady to jedynie słudzy państwa, dostępujący zaszczytu służenia swą mądrością i radą boskiemu Imperatorowi. Rada nie jest i nigdy nie była żadnym organem decyzyjnym, gdyż podejmowanie decyzji leży jedynie w gestii Imperatora. Rada stanowi jednak bardzo znaczącą rolę doradczą, a jej członkowie otaczani są ogromnym szacunkiem i autorytetem poddanych. Mają więc duży wpływ na ostateczne decyzje władcy. Członkami Rady mogą być jedynie osoby o niebywałej wiedzy i umiejętnościach, o nieoszkalowanej opinii i zasługach dla państwa. Rady udzielane Imperatorowi przez członków tego zgromadzenia są przez niego zazwyczaj uważnie wysłuchiwane i brane pod uwagę.
W historii było również kilka sytuacji w których niektórzy co bardziej ambitni członkowie Rady manipulowali słabymi Imperatorami w celu zdobycia większych wpływów, lub nawet faktycznej władzy w kraju. Wielkiej Rady nie należy tedy lekceważyć.

Dalej w hierarchii są namiestnicy 24 imperialnych prowincji, będących przedstawicielami władcy w odległych regionach państwa i odpowiadających jedynie przed boskim Imperatorem. Noszą oni tytuły królów, książąt lub gubernatorów, w zależności od prowincji którą zarządzają. Z reguły królestwa to najbogatsze i najważniejsze regiony imperium, lub ziemie których niegdysiejsi władcy skapitulowali przed ajdyniriańskimi armiami bez walki, w skutek czego Khshāyar zdecydował się okazać łaskę pokonanym i zostawić takiego króla przy władzy (oczywiście po złożeniu hołdu i przysięgi lojalności. No i zakładników aby tę lojalność zagwarantować). Prowincje rządzone przez gubernatorów to zazwyczaj najdalsze końce imperium. Godność zarządcy prowincji nie jest ani dożywotnia ani dziedziczna, jest przyznawana przez Imperatora konkretnym osobom i może zostać przez niego odebrana w dowolnym momencie i przekazana komuś innemu. Jeśli więc taki zarządca wpadnie w niełaskę władcy lub stanie się z innego powodu niewygodny lub nieodpowiedni, może zostać w każdej chwili odwołany.

Mimo, że nie zaliczają się stricte do władzy, ważnymi osobami w państwie są również Arcykapłani. Jest ich 7 i są najwyższymi przywódcami ajdyniriańskiej religii. Wśród ludu cieszą się wielkim poważaniem, oczywiście nie takim jak Imperator, lecz i tak stanowią znaczącą siłę polityczną, zdolną do  wywierania nacisku na władcę. Mimo to rzadko kiedy zdarzają się konflikty między Arcykapłanami a władcą, ich relacje to zazwyczaj owocna, obustronna współpraca. Arcykapłani publicznie deklarują pełne poparcie dla kolejnych Imperatorów, wspomagając państwową propagandę swoim religijnym autorytetem, kolejni Imperatorowie zaś nie szczędzą środków na nowe, coraz wspanialsze świątynie i dbają o ogólną pozycję państwowej religii i jej hierarchów. 

Istnieją również tak zwane Wielkie Rody - bardzo stare i szanowane rodziny arystokratyczne, posiadające znaczne wpływy. Rody rywalizują między sobą o pozycje w państwie i przychylność Imperatora. Pałacowa polityka Wielkich Rodów potrafi być jednak bardzo brutalna. Zdarzały się już w historii rozrachunki między rodzinami i stronnictwami politycznymi, które niejednokrotnie kończyły się wyciągnięciem broni i rozlewem krwi. Takie rozgrywki osłabiają jednak Imperium i były karane przez władców z najwyższą surowością.
Imperator ma również zbyt mocną pozycje by jakikolwiek Ród mógł wystąpić przeciw niemu lub podważyć jego pozycję. Przynajmniej bezpośrednio. Jest również mało prawdopodobne by jakikolwiek Ród by się na to poważył.

W państwie kluczową rolę odgrywa również wojsko. Lecz to nie wszystko. Istnieje również inna formacja - wywiad i tajna policja. Nosi nazwę Anûshaya Khshāyaraz, co oznacza 'oczy imperatora'. Anûshaya to służba bezpieczeństwa wewnętrznego, służba wywiadowcza i państwowa tuba propagandowa. Agenci są obecni wszędzie, w każdym zakątku państwa i również poza nim. Na dworach obcych władców zbierając informacje o potencjalnych rywalach, sojusznikach i przyszłych nowych prowincjach Imperium, ruchach wojsk, sojuszach i ogólnej sytuacji politycznej. Wewnątrz imperium z cienia czuwają nad wypełnieniem woli boskiego Imperatora, likwidując wszelkie potencjalne zagrożenia i zajmują się rozpowszechnieniem państwowej propagandy. Zbierają informacje o wszystkim co mogło by zainteresować Imperatora i co mogło by posłużyć racji stanu Imperium.
Anûshaya jest tak bana i szanowana, że nawet sami namiestnicy prowincji, mimo że przynajmniej teoretycznie posiadają wyższą pozycje, drżą na myśl o agentach obserwujących ich poczynania i relacjonujących wszystko boskiemu Imperatorowi.
Stąd wzięło się ajdyniriańskie przysłowie: Gdzie Imperator sam nie pójdzie, tam swe Oczy pośle.

Polityka wewnętrzna i międzynarodowa
Ajdynir jest krajem bardzo ekspansywnym i militarystycznym, mimo że równie wysoko ceni sobie naukę i kulturę. Wykazuje również wyraźne tendencje do protekcjonizmu terytorialnego, uznając pewne obszary za swoją wyłączną strefę wpływu i interweniując tam dyplomatycznie i militarnie, w każdej sytuacjach gdzie zagrożona jest święta racja stanu. 

Ajdyniriańskie podboje pozwoliły Imperium uzyskać pozycję niekwestionowanego hegemona na całym obszarze południowego wybrzeża Morza Słonego. Dziesiątkom czy może nawet setkom ujarzmionych ludów przyniosły imperialne wojska takie zdobycze wysokiej cywilizacji jak nauka, kultura, prawo, dobrobyt i - przede wszystkim - pokój (oczywiście pod rządami boskich Khshāyarów).

Tak przynajmniej twierdzi oficjalna propaganda, głoszona ustami tysięcy opłacanych heroldów stojących na ulicach miast i widniejąca na plakatach i malowidłach podoklejanych do ścian i murów. Kraj ten bowiem jest pionierem w tej dziedzinie i mistrzowsko opanował tak idee tajnych służb jak i propagandy. W większych miastach wznoszone są pomniki unaoczniające majestat władzy, zwłaszcza w imperialnej stolicy. Tam na cześć kolejnych Imperatorów i ich podbojów wzniesiono zapierające dech w piersiach budowle, które również stanowią element propagandy, uosabiając bogactwo i potęgę kraju.

Fakt jest jednak taki, że imperium jest państwem wielokulturowym i wieloetnicznym i gdyby bezlitośnie prześladowało wszystkie podbite ludy i rządziło jedynie strachem i terrorem, nawet potężna armia i niewidzialna ręka Anûshayi nie była by w stanie utrzymać Imperium w całości przez 3 tysiąclecia. Tak naprawdę podbite kraje uzyskują bardzo dużo autonomii, i choć na terenie całego państwa wprowadzane jest jednolite prawo i waluta, administracja zazwyczaj pozostaje po prostu w rękach miejscowych nawet po podboju. Mimo, że ajdyniriański jest jedynym oficjalnym językiem Imperium nie ma przymusowego wynaradawiania czy ajdynirianizacji, a ta postępuje raczej powoli i dobrowolnie, gdy miejscowi asymilują się i przyjmują wzorce stojącej cywilizacyjnie wyżej kultury ajdyniriańskiej. Nie ma też prześladowania żadnej religii, o ile ta nie wtrąca się do polityki i nie zostanie uznana za wywrotową i zagrażającą racji stanu. Wystarczy regularnie płacić podatki i raz do roku złożyć hołd boskiemu Imperatorowi, zaświadczając to przez odpowiedniego urzędnika, a nikt nie będzie robić problemu z tego jakich bogów czcisz, jakim językiem posługujesz się na co dzień czy na jaką modłę się ubierasz.
Lojalni poddani są nagradzani pokojem, bezpieczeństwem i swobodą w ich personalnych sprawach, takich jak choćby swoboda bogacenia się. Ajdyniriańska kultura na równi ceni silne ramie i odwagę w boju, co spryt, inteligencje i przedsiębiorczość. Pozwala się na niemal pełną swobodę prowadzenia własnego biznesu (o sprawach gospodarki w dalszej części). Jednak gdy jakaś prowincja lub grupa wszczyna rebelie przeciw boskiemu władcy, są oni karani z najwyższą surowością. Krwawo i bezlitośnie. 

Dzięki temu Imperium, mimo wieloetniczności, jest krajem niezwykle stabilnym wewnętrznie.

Administracja
(http://images84.fotosik.pl/50/3e64304894f0f6eb.png)

Imperium dzieli się administracyjnie na 24 prowincje, w tym 10 gubernatorstw, 9 księstw i 5 królestw.

Co ciekawe, bardzo nierównomierne jest zaludnienie Imperium, ponad 70% ludności mieszka w północno-wschodnich regionach kraju, głównie w lasach deszczowych nad brzegami Morza Słonego i na żyznych równinach dookoła Jeziora Szmaragdowego. Tam też dominuje język i kultura ajdyniriańska, gdyż tereny nad Jeziorem Szmaragdowym to rdzenne ziemie Imperium, natomiast wybrzeże zostało już w sposób naturalny znacznie zajdynirianizowane. Reszta terytoriów Imperium jest zdecydowanie rzadziej zaludniona, miasta są też tam znacznie mniejsze i nie umywają się do wielkich ośrodków władzy na północy.   
Zaludnienie zmniejsza się tym bardziej im dalej wędrujemy na południowy-zachód, aż w końcu docieramy do najdalszych prowincji Imperium, gdzie władza centralna kontroluje jedynie co większe miasteczka.
Po bezkresnych, suchych stepach wędrują jedynie liczne plemiona nomadów, żyjący w namiotach i podąrzający za swymi stadami. Mimo, że żyją w granicach Wielkiego Imperium, mało obchodzi ich polityka czy sprawy zewnętrznego świata. W zamian za spokój od ajdyniriańskich armii i spokojne życie zgodnie z ich tradycjami, co roku przywódcy wszystkich plemion żyjących na terenach Imperium przyjeżdżają do Djyazhoar, by oddać hołd Imperatorowi i złożyć mu daninę, nazywaną oficjalnie podarunkami przyjaźni.
Dalej, poza terenami nomadów nie ma już nic. Te tereny są tak bezludne, że nikt nie wie gdzie tak naprawdę kończą się ziemie Imperium. Nie wie tego nawet sam Imperator. Wiadomo jedynie, że dalej mieszkają Unagurowie, nomadowie spokrewnieni z tymi zamieszkującymi Imperium a także z Kauradami, którzy do tej pory zbrojnie opierali się każdej próbie podporządkowania przez boskich Khshāyarów. Dalej jest już tylko Wielka Pustynia.           

Armia
Imperium może się poszczycić jedną z najsilniejszych armii lądowych w znanym świecie. Chociaż używane są pomocnicze formacje łuczników, kuszników czy lekkiej jazdy, armia polega zwłaszcza na ciężkiej piechocie, uzbrojonej we włócznie, piki i chamzhiry (narodową ajdyniriańską broń podobną do szabli), a także konnicy, głównie ciężko opancerzonych formacji katafraktów. Perfekcyjnie wyszkolona ciężka piechota związuje wroga walką wręcz, natomiast katafrakci w tym czasie flankują lub okrążają wroga, szarżując z potwornym impetem na odsłonięte boki jego szyków.

Ajdyniriańscy katafrakci są swoistym odpowiednikiem naszych czołgów. Odporni na ostrzał z proc i większość łuków i kusz, dzięki swemu pancerzowi, są niebezpiecznie szybcy a ich szarża jest w stanie zdruzgotać szeregi wroga. Jedyną prawdziwą słabością katafraktów jest podatność na dobrze wyszkolone i zdyscyplinowane formacje włóczników i pikinierów. Charakterystyczne dla armii Imperium są również rydwany, które perfekcyjnie sprawdzają się na wielkich równinach Środkowego Kyonu. Na niektóre z nich zamontowano nawet małe balisty, tworząc niezwykle mobilne machiny oblężnicze.
Zarówno katafrakci jak i rydwany są jednak nieskuteczne w walce na terenach zalesionych i górzystych. Tych na szczęście w Imperium jak na lekarstwo.   

Na suchych sawannach żyje również gatunek drapieżnych gadów, zwanych ŝarhatan, które udało się ajdyniriańczykom oswoić. Są tak jak konie wykorzystywane również w celach militarnych. Jeźdźcy Jaszczurów tworzą niezwykle szybką i niebezpieczną formacje uderzeniową. Jednak ich utrzymanie, tresura i hodowla są bardzo kosztowne, więc Jeźdźcy Jaszczurów tworzą raczej formacje elitarną, niż regularnie wykorzystywaną w walkach. Jeźdźcy Jaszczurów tworzą razem z oddziałem Grhivpānūvar elitarna gwardię przyboczną Imperatora.

5 letnią służbę w armii musi odbyć każdy rodowity ajdyniriańczyk, bez różnicy jakiej płci. Zarówno kobiety jak i mężczyźni służą w wojsku, tak w poborowym jak i zawodowym. Oby dwie płcie są w takim samym stopniu szkolone walczyć i jeździć. Jest to dość unikalne dla kultury ajdyniriańskiej, więc kraj ten jest na świecie powszechnie znany jako ojczyzna kobiet-wojowniczek.
Inne narody zamieszkujące Imperium również muszą odbyć przymusową służbę wojskową, jednak służą oni w formacjach pomocniczych i nie są wpuszczani do ścisłych kręgów dowodzenia armią. Nie-ajdyniriańczyk będący obywatelem Imperium może zostać dowódcą oddziału, jednak nie generałem.
Wojskowa kariera jest jednak tak szanowana, że nawet bycie kapitanem oznacza ogromny prestiż i szacunek, a także awans społeczny.     

Imperialna armia jest uzbrojona w wielkie machiny oblężnicze, jak trebusze, onagery czy balisty a sztuka oblężnicza, jak cała sztuka wojenna, stoi na bardzo wysokim poziomie. Imperium jest również znane ze swoich strategów i taktyków, a ajdyniriańskie sposoby dowodzenia przyjęły się w wielu miejscach świata. 

Wadą imperialnej armii jest na pewno słaba flota, W obecnych czasach flota jest bardzo zaniedbana i nadaje się już jedynie do ochraniania portów i szlaków handlowych przed piratami, nie stanowi jednak większego zagrożenia dla innych państw położonych nad Morzem Słonym.
Innym problemem jest nieobecność broni palnej i armat. Mimo, że Imperium zna proch, a naukowcy eksperymentują z nim już od jakiegoś czasu, broń palna dotychczas nie trafiła do szerszego użycia.   

Surowce, gospodarka, technologia
Imperium, z racji swoich rozmiarów, ma dostęp do wielu surowców i dóbr naturalnych. Na północnym wybrzeżu łowi się perły, wytwarzane przez żyjące tam małże.
Z północnych prowincji pochodzi też tropikalne drewno, wycinane z tamtejszych lasów deszczowych, zwanych Zielonymi Lasami. Szczególnym powodzeniem cieszą się dwa gatunki drewna - jedno całkowicie czarne, przypominające nasz heban, drugie zaś w biało-błękitnym odcieniu. Oby dwa gatunki są twarde, lecz doskonale nadają się do rzeźbienia. Artyści tworzą z nich doskonałe meble lub wykończenia do luksusowych przedmiotów. Ze względu na swą twardość robi się z nich też wspaniałe tarcze, są one jednak bardzo drogie i stań na nie jedynie elitę. W lasach tych żyje gatunek drapieżnego zwierzęcia z rodziny kotowatych, przypominający z wyglądu rysia lub pumę - pāyrīn. Jego futro i kły są bardzo cenione i wiele warte, chociaż jest również zwierzęciem symbolicznie ważnym w ajdyniriańskiej kulturze, a polowania na niego mogą odbywać się jedynie w ściśle określone święta, co również ma uzasadnienie religijne. Trudność w pozyskaniu skór pāyrīnów sprawia że towar ten jest niezwykle luksusowy, a przez niektórych otaczany czcią.

Na samym południu, w kopalniach i kamieniołomach założonych niedawno w Górach Pochodzenia, wydobywa się również marmur i granit, a także złoto. Marmur i granit są powszechnie wykorzystywane w ajdyniriańskim budownictwie i rzeźbiarstwie, za złota zaś korzystają złotnicy, ze złota bije się też imperialną walutę - adrasha.

Na wielkich równinach i stepach nie ma wielu surowców, pasą się tam głownie wielkie stada koni, owiec i kóz. Żyją tam również gadzie ŝarhatany, które hoduje się nie tylko dla celów wojennych, jako transport czy pomoc w rolnictwie, lecz także dla ich skór czy kłów.

W Białych Wzgórzach wydobywa się głównie kamień i kamienie szlachetne. Niegdyś istniały tam wielkie kopalnie metali, jednak wyczerpały się one wiele lat temu, ze względu na wielkie zapotrzebowanie Imperium ma broń. Dotychczas nie udało się znaleźć nowych źródeł, więc kraj Khshāyarów jest zmuszony je importować z zagranicy. Metal to surowiec wielkiej wagi, Imperium dysponuje bowiem bardzo zaawansowaną metalurgią, kowalstwem i płatnerstwem, czego owocem są wspaniałe zbroje ciężkiej piechoty i katafraktów, a także chamzhiry, niezwykle ostre i świetnie wyważone zakrzywione ostrza, podobne do szabli. Jest to ajdyniriańska broń narodowa. Zaawansowane sposoby tworzenia broni to owoc czasów gdy Imperium obfitowało w metale. Teraz gdy znane źródła się wyczerpały, sztuka metalurgi zależna jest od importu. 

Nad rzekami Eqarosi i Ar̄eam uprawia się zboża a wielkie równiny nad tymi rzekami poprzecinane są tysiącami kanałów irygacyjnych, stworzonych setki lat temu by wykarmić gwałtownie powiększającą się populacje Imperium. Mimo upływu lat, kanały wciąż spełniają swoją rolę, a pola te są spichlerzem kraju.     

Ajdynir sławny jest też z wyrobu ajdynirańskich dywanów, które znane są ze swej jakości i trwałości. Jest to pradawna pozostałość po czasach przed osiedleniem się i założeniem Imperium, gdy przodkowie Ajdynirczyków byli nomadami i zamiast domów posiadali jedynie dywany, namioty i swoje wierzchowce.   

Największe bogactwo pochodzi jednak ze rdzennych prowincji państwa, z terenów dookoła Jeziora Szmaragdowego. Ze względu na żyzne ziemie i łagodny klimat, będący jednym z najprzyjaźniejszych w całym kraju, uprawia się tu wiele gatunków roślin. Na łagodnych wzgórzach nad brzegami Jeziora uprawia się winogrona, z których od pokoleń wytwarza się cenione na całym świecie wino. Istnieją rodziny które zajmują się tym od niepamiętnych czasów, przejmując ten interes z pokolenia na pokolenie. Inną rośliną uprawianą w tych okolicach jest herbata, która razem z winem jest narodowym napojem Ajdyniru.
Trzecią i najważniejszą rośliną uprawianą w tych stronach jest niepozorne ziele zwane iḱagozh. Są to małe krzaczki z liśćmi w błękitnym kolorze, które przeciętny przechodzień zwyczajnie ominąłby, gdyż oprócz koloru swych liści nie wyróżniają się niczym. Pozornie, bowiem o kontrole nad uprawami tej rośliny toczono w przeszłości krwawe wojny. Iḱagozh ma 2 właściwości - w niewielkich dawkach jest środkiem odkażającym i doskonałym medykamentem na wiele dolegliwości, w większych dawkach niezwykle mocnym narkotykiem i środkiem halucynogennym. Iḱagozh stał się podstawą bardzo zaawansowanej ajdyniriańskiej medycyny, ale z przetworzonych liści Iḱagozh wytwarza się też ayiritana - narkotyk, w postaci drobnego, niebieskawego proszku.

O ile w Imperium można handlować niemal wszystkim, a kraj ceni drobnych przedsiębiorców i pozwala im na swobodny handel większością dóbr, o tyle ayiritana to chyba jedyna substancja której prywatna sprzedaż jest prawnie zakazana i poddana ścisłej kontroli. Kontrolowana jest na każdym etapie - od uprawy i produkcji, przez transport, aż po handel - przeznaczona jest bowiem niemal wyłącznie na eksport a na rynek wewnątrzkrajowy dopuszczana jest jedynie nieznaczna jej ilość. Jest to jednak również najczystsza, najwyższej jakości ayiritana. Wewnątrz Imperium jest sprzedawana wyłącznie w specjalnych sklepach, które muszą posiadać specjalne rządowe pozwolenie na działalność. Każdy inny handel ayiritaną wewnątrz Imperium jest karany na równi z okrutną zbrodnią, obrazą Khshāyara czy zdradą stanu.

Ajdynir kupuje również sól od Unagurów, w zamian płacąc żywnością, po to by sprzedać sól innym krajom po znacznie wyższych cenach. Importuje się za to - oprócz metali - szkło, papier, tkaniny, wyroby hutnicze i barwniki. Imperium kupuje i sprzedaje niewolników.

Ze względów religijnych doskonale rozwinęła się astronomia, a astronomowie imperium są w światowej czołówce. Dzięki prostym teleskopom stworzono pierwsze dokładne mapy gwiazd. W ciągu wieków sztukę tą znacząco udoskonalono, tak samo jak teleskopy, dzięki którym poczyniono obserwacje księżyców i niektórych innych planet układu, a także Drogi Mlecznej i Obłoków Magellana. Ze względu jednak na niedobór szkła, teleskopy nie osiągnęły jednak swego całkowitego potencjału, co hamuje znacząco ambitnych imperialnych astronomów. Są również drogie, a posiadają je nieliczni.

Rozwinięte są technologie wojskowe wszelkiego rodzaju, jednak prym wiodą nauki dowódcze. Ajdyniriańscy uczeni napisali jedne z najlepszych na Kyonie traktatów o sposobach prowadzenia wojny, dowodzeniu, strategii i taktyce, takie jak choćby "Eńyą Anzauraz" czyli 'Sztuka Wojny", która jest podstawą na większości akademii wojskowych tej części Kontynentu.

Wielkie miasta Imperium pełne są pięknych i majestatycznych budowli - pałaców, pomników czy świątyń - wzniesionych ku czci Bogów, Khshāyarów i Imperium. Ajdyniriańczycy są znani jako wielcy budowniczy, a sztuka budownictwa i architektury cechuje się wielkim kunsztem i finezją. Ajdyniriańska architektura stała się inspiracją dla budowli na całym Środkowym Kyonie a nawet dalej.     

Inną bardzo zaawansowaną nauką jest medycyna, a jej rozwój zawdzięczamy w znacznej mierze zielu Iḱagozh i medykamentom z niego wytwarzanych. Lekarze są obecni w praktycznie wszystkich miastach, a Akademia Medyczna w Djyazhoar kształci prawdziwą medyczną elitę, której w przyszłości będziemy prawdopodobnie zawdzięczać prawdziwe przełomy w tej dziedzinie nauki.

Jednak z tym wiąże się największa słabość i bolączka państwa - ogromne przeludnienie, zwłaszcza miast i ogólnie północno-wschodnich prowincji. Dzięki stabilności gospodarczej, świetnie rozwiniętej medycynie i dość długiemu okresowi pokoju, populacja kraju osiągnęła swój historyczny wynik, dobijając ponad 30 milionów. Samo miasto Djyazhoar jest jednym z największych miast świata, i pod względem liczby ludności może konkurować z takimi molochami jak Zhanzhou, stolica Konfederacji. Jest to jednak znaczący problem, gdyż większość miast nie była budowana z myślą o takiej liczbie mieszkańców. Wytworzyły się całe dzielnice biedoty, przypominające slumsy. Rząd rozpoczął ostatnio projekty przebudowy większych miast i program zachęcający obywateli do kolonizacji mniej ludnych prowincji kraju, lecz dotychczas nie przyniosło to spodziewanych rezultatów. Środowisko slumsów sprzyja rozwojowi różnych chorób i epidemii, a Imperator i jego doradcy obawiają się, że gdy takowa zaatakuje to nawet ajdyniriańscy lekarze nie będą w stanie wiele wskórać.     

Jeśli chodzi o  gospodarkę, to w Imperium wykształcił się system podobny gospodarce wolnorynkowej, a jako że spryt i przedsiębiorczość to cechy bardzo szanowane, ludzi którzy dorobili się znaczącego majątku na handlu otacza się szacunkiem, niewiele mniejszym od szacunku dla wojskowych i urzędników służących Imperium. Jednym z największych osiągnięć inżynieryjnych państwa było stworzenie Kanału łączącego rzeki Eqarosi i Ar̄eam, w sposób umożliwiający żeglugę i handel. Dzięki temu połączono imperialną stolicę z Morzem Słonym, co pozwoliło nawet morskim okrętom handlowym z odległych krain zacumować do portu w Djyazhoar. Znacząco zwiększyło to zyski pochodzące z handlu.
Każde większe miasto posiada swoje targowisko, znajdujące się z reguły w centrum miasta, w którym handluje się niemal wszystkim. Podatki ogólnie są relatywnie niskie, ponieważ większość pokaźnych dochodów kraju i tak pochodzi z handlu. Niewolnictwo jest legalną i powszechnie stosowaną praktyką, a niewolnicy są jednym z towarów sprzedawanych i kupowanych na targach. Pochodzą oni z kampanii wojennych i nigdy nie są to rodowici ajdyniriańczycy, którzy charakteryzują się dość wyjątkową i unikatową urodą, łatwo więc ich rozpoznać. Z reguły nie są to też inne nacje zamieszkujące kraj, a 'barbarzyńcy' z poza granic państwa Khshāyarów. Niewolnicy są jednak drodzy, dlatego nie traktuje się ich tak źle jak niewolników w XIXw, a raczej jak niewolników w Starożytnym Rzymie. W końcu żeby inwestycja się opłaciła, o drogi towar należy dbać...                                             
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 16 wrz 2016, 23:23:24
Miejsca i krainy geograficzne
okiem Ajdyniriańczyków

(http://images83.fotosik.pl/50/3fff179b03375b4f.png)
Dhrāya Aŝadrani - Morze Słone
Nayparnęri Śatisaya - Białe Wzgórza
Linunęri Jerāya - Zielone Lasy
Ąshaz Ar̄ea - Rzeka Ar̄ea
Ąshaz Ehwatri - Rzeka Ehwatri
Vashif - Kanał
Azra Īmnayni - Jezioro Szmaragdowe
Anmeraya Ikheril - Równiny Ikheril, Równiny Iheridzkie
Anmeraya Azrif - Równiny Azrif, Równiny Azridzkie
Ąshaz Eqarosi - Rzeka Eqarosi
Nāxridaya Ūdhavarnęri - Góry Żelazne
Nāxridaya Aghemanaz - Góry Pochodzenia
Gilghan Ęenni Xaranaz - Brama Wschodzącego Słońca, przerwa między dwoma pasmami górskimi, zamieszkała przez Kauradów, która stanowi dla Imperium okno na cywilizacje południowo-wschodniego Kyonu.
Ḱeswāya Chaefranaz - Pustkowia Nomadów
Éxan Nambhat - Wielka Pustynia
Tazeaya Féaxanaz - Ludy Północy
Tazeaya Qaishanaz - Ludy Południa
1 - Góra Férhan, święta góra, a właściwie ogromny wulkan, mierzący ponad 10.000m.

Kraje zależne i sprzymierzone
czyli ajdyniriańska strefa wpływu

Rikkadan
Patriarchat Rikkadanu to państwo zależne od Imperium, a także wasal, którego władcy złożyli hołd lenny boskim Khshāyarom. Patryjarchowie muszą, tak samo jak wodzowie nomadycznych plemion, raz w roku udać się w podróż do Djyazhoar, by dać Imperatorowi swoje podarunki przyjaźni.
Rikkadańczycy są spokrewnieni z paroma ludami zamieszkującymi zachodnie ziemie Ajdyniriu, a przewodzi nimi Patryjarcha, wybierany w "demokratycznych" wyborach przez przedstawicieli plemion. "Demokratycznych", ponieważ tak naprawdę decyduje najpotężniejsze plemie, a na tronie Patriarchy zasiądzie jedynie kandydat zaakceptowany przez potężnego sąsiada. Stolicą jest miasto Ħa'raq [ħaʔraq], jedno z niewielu prawdziwych miast Rikkadanu - centrum handlu i święte miejsce dla Rikkadańczyków.

Kraj jest generalnie na 2 poziomie cywilizacyjnym, chociaż większe miasta to raczej już poziom 3 - totemy Rikkadańskich bóstw i ich plemienne obyczaje przeplatają się z wszechobecnymi ajdyniriańskimi wpływami, zwłaszcza w architekturze i ubiorze. Państwo służy Imperium jako przyczółek handlowy w wymianie z nomadami zamieszkującymi zachód i południe. Ostatnio chodzą słuchy, jakoby boski Khshāyar i Patryjarcha planowali stworzenie karawany, która miałaby przebyć Wielką Pustynię i wrócić z powrotem. Nie ma dowodów na to, że komukolwiek wcześniej się to udało, chociaż w Rikkadanie od dawna opowiada się niestworzone historie o tych odległych krainach.

Rikkadańczycy charakteryzują się znacznie ciemniejszą niż Ajdyniriańczycy skórą, w kolorze bardzo ciemnego brązu. Mają zazwyczaj czarne oczy i włosy. Ich plemienne obyczaje są przez Ajdyniriańczyków uznawane za prymitywne i barbarzyńskie, lecz miastach dochodzi do przedziwnej syntezy rikkadańskich tradycji i wpływów kulturowych Imperium - bogaci i ważni rikkadańczycy ubierają się na imperialną modłę a do swej mowy wplatają ajdyniriańskie makaronizmy, w zaciszu swych domów jednak (które są również budowane i urządzane po ajdyniriańsku) zachowują się wedle wzorców swojej kultury. Jedną z jej bardziej charakterystycznych cech jest ścisła hierarchia kobiet i mężczyzn, gdzie kobieta jest podporządkowana mężczyźnie, i de facto stanowi jego własność. Rola płci pięknej ogranicza się jedynie do rodzenia i wychowywania dzieci, a także do dbania o domowe ognisko. Normą jest poligamia, gdzie jeden mężczyzna ma wiele żon. Określenie 'Patriarchat Rikkadanu' jest jak widać bardzo trafne.
Jako, że ich kraj leży na ziemiach przeważnie jałowych, żyja z handlu i wojny. Plemiona prowadzą regularne wyprawy łupieżcze na terytoria nomadów.   

Dwa słowa o nazwie - sami Rikkadańczycy nazywają swój kraj Rahhdn [raʡd̪n], a nazwę tą Ajdyniriańczycy zmienili w Riḱadhān. Wszystkie inne nacje zapożyczyły nazwę tego kraju z ajdyniriańskiej wersji.
Liczba ludności - ok. 2.5 miliona

(https://cdna0.artstation.com/p/assets/images/images/001/180/404/small/alexander-nanitchkov-the-guildmaster1-fin-sm.jpg?1441704003)
Stary rikkadański kupiec na targowisku 

Kavelia
Kavelia to surowa kraina surowych ludzi - królestwo setek odizolowanych od zewnętrznego świata dolin, wysoko w Górach Żelaznych, zamieszkałe przez dumnych i wojowniczych Kavelów. Wyobrażam sobie tutejsze tereny i kulturę jako podobne do Kaukazu i wojowniczej kultury Czeczenów, Gruzinów czy Osetyjczyków. Kavelowie są ludem bardzo różniącym się od swych sąsiadów - językiem, kulturą i ubiorem. Uczeni z imperialnych akademii od lat dywagują czy są oni ludem izolowanym, czy może jakimiś bardzo odległymi krewnymi ludów mieszkających po drugiej stronie gór. Do dziś nie zostało to rozstrzygnięte.

Nie mieszkają w namiotach czy drewnianych chatach, a w miastach i miasteczkach składających się w dziesiątek kamiennych wież, położonych na górskich zboczach. Dzięki temu każde ich osiedle jest twierdzą, z której mogą się bronić przed wielokrotnie liczniejszymi wrogami. W otwartym polu walczą z niespotykaną zawziętością i kunsztem, którym zyskali sobie szacunek Imperium. Mimo to, kiedy tylko mogą, atakują z zaskoczenia, wykorzystując znajomość górskiego terenu na swoją korzyść.
Kavelowie są raczej niscy i posiadają bardzo jasną karnację, niepodobną do innych okolicznych ludów.

Kavelia jest na 3 poziomie cywilizacyjnym, a jej stolicą jest największe miasto wież, K'ahr Gmahd [kʔähr̝ gmähd]. Kavelia jest rządzona przez Najwyższego Króla (lub królową, gdyż tu, podobnie jak w Imperium, kobiety dziedziczą na tych samych zasadach co mężczyźni), jednak każda dolina i każde miasto posiada swojego własnego króla, a każdy z nich rządzi samodzielnie swoją domeną. W czasach pokoju królowie regularnie prowadzą ze sobą wojny, miasta z miastami, doliny z dolinami. Wszyscy łączą jednak swoje siły i odkładają na bok swoje animozje, oddając się pod przewodnictwo Najwyższego Króla podczas największych kryzysów, jak obca inwazja czy jakaś wyjątkowo tragiczna katastrofa naturalna.
Żyzne ziemie dolin nadają się do uprawy, natomiast wysokogórskie lasy obfitują w zwierzynę. Mimo ciężkich i surowych warunków swojej ojczyzny, Kavelowie znajdują na swych ziemiach wszystko co im potrzebne, a kontakty z innymi nacjami wolą ograniczać do koniecznego minimum.   

Co ciekawe, Kavelia nie jest lennem Imperium, a jego sojusznikiem. Jest to bowiem jedno z niewielu państw, które zdołało zbrojnie obronić swoją niepodległość i pokonać ajdyniriańskie armie. Imperator, będąc pod wrażeniem bitności Kavelów, zawarł z nimi nie tylko pokój, ale też sojusz, który trwa od niemal 150 lat.
Liczba ludności - ok. 1.5 miliona

(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/1d/c7/f5/1dc7f5054c3729771a3a5f5dec6fe9d5.jpg)   
Kaveliański myśliwy na polowaniu

Unagurowie
Unagurowie nie tworzą żadnej jednolitej państwowości, nie są nawet jednym narodem - jest to raczej zbiorcza nazwa dla wielu blisko ze sobą spokrewnionych plemion, mówiących w pokrewnych językach i wyznających podobnych bogów. Żyją oni na jałowych i suchych ziemiach na skraju Wielkiej Pustyni lub w nielicznych oazach, gdzieś pośród wydm. Cywilizacja poziomu 1, nie posiadają żadnej stolicy ani żadnych miast, przemieszczają się z miejsca na miejsce, ciągle w poszukiwaniu wody i miejsca do wypasania ich stad. Ciągle w ruchu, zgodnie z pradawnymi tradycjami, przemierzają bezkresne pustkowia i przysypane piaskiem ruiny dawno upadłych miast. Unagurowie mieszkają w namiotach, które można łatwo rozstawić i złożyć, zaledwie w ciągu paru minut.

Mimo, że do tej pory opierali się jakimkolwiek próbom siłowego podporządkowania Imperium, zostali uniezależnieni w inny sposób. Ekonomicznie. Unagurowie znają pustynię równie dobrze jak Kavelowie swoje góry, wiedzą więc tedy gdzie pośród piasków szukać materiału niezwykle cennego dla innych ludów - soli. Udają się w te miejsca całymi karawanami i na grzbietach swoich wielbłądów, koni lub ŝarhatanów wiozą wielkie tablice soli, wycięte z dawno wyschniętych jezior i mórz. Na targach w południowych prowincjach Imperium dostają za nią coś czego potrzebują najbardziej - żywność.
Unagurowie, mimo że niepodlegli, są zależni od ajdyniriańskiej żywności, jest ich bowiem już zbyt wiele by sama pustynia mogła ich wykarmić. Są ludem okrutnym, oschłym i małomównym, są jednak jednocześnie honorowi i nigdy nie łamią raz danego słowa.
Liczba ludności - ok. 3 milionów     

(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/37/33/dd/3733dda8864cf5fa95a3334c4e3eade2.jpg)
Unagur pośród wydm

Źródło zdjęć to oczywiście internety         
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Canis w 21 wrz 2016, 23:41:31
Brzmi nieźle, choć nie przeczytałem jeszcze całości. Zajmę się tym w wolnym czasie.
Tymczasem, dopisałem cię do listy graczy na Wiki:
http://jezykotw.webd.pl/wiki/Kyon
Możesz śmiało zaznaczyć swój udział poprzez aktualizację mapki/listy państw. W razie jakichś pomyłek - spokojnie, poprawimy.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 22 wrz 2016, 23:36:42
Nareszcie przebrnąłem! I podpowiem - warto!

Mam kilka uwag, dywagacji, zastrzeżeń, cokolwiek:
1. Nasz Kyon stosunkowo liberalny jest wobec kobiet, nie uważacie? Ciekawe jak dalej to pójdzie? Z tego co pamiętam tylko HP w swojej cywilizacji ma dość porządną znaczy ostrą hierarchię i swobodę w tych kwestiach. Ale to dobrze.
2. Kochany użytkowniku, jak najbardziej jestem za wymianą handlową między Olsenią, a Ajdynirianami. Proponuję metale, w zamian za meble, dywany oraz ikagoż, no i czasowe zmasowane najeżdżanie na tych niedobrych Kauradów, coby przeczyścić szlaki handlowe (mimo, że oni też wędrujący)
3. Co byś powiedział na wizyty twoich architektów w moich miastach? By pobudowali jakieś pałace, czy pomniki ;)
4. Pomysł z karawaną podróżującą przez pustynie, która w zamierzeniu ma odkryć nowe ziemie jest niezwykle interesujący i frapujący - chętnie poczytam więcej :P
5. I mam sprawę co do Kawelii: mogliby to być jacyś dalecy kuzyni któregoś z ludów zamieszkującego Olsenię? (w najbliższym czasie powinienem dodać co-nie-co o ludach Imperium)
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 24 wrz 2016, 00:27:04
Także może po kolei
1. Ba, nie tylko to - na Kyonie dziwnie powszechne i wyraźne są demokratyczne tendencje. Chyba jedynie Ajdynir, i o ile pamiętam Państwo Pinu, to monarchie absolutne w klasycznym stylu. Chociaż i u Pinu tak naprawdę pozycja króla jest ograniczona, więc chyba jedynie Khshāyar jest prawdziwym jedynowładcą na Psim Świecie. I ewentualnie Państwo Trugskie jako dyktatura wojskowa. Bardzo liberalne jest też podejście do szeroko pojętej seksualności i spraw łóżkowych, a zaspoileruję trochę że w Wielkim Imperium te sprawy też nie są poddane jakimś szczególnym restrykcjom, delikatnie mówiąc.
A jeśli chodzi o pozycję kobiet, to zapomniałem wspomnieć, że sytuacja w Rikkadanie wygląda inaczej niż w Ajdynirze czy Kavelii, pleć piękna na szczeblach hierarchii społecznej stoi dużo niżej. Wyobrażam to sobie jako coś podobnego do sytuacji kobiet w świecie arabskim. W wolnej chwili dodam jeszcze ten element do opisu Rikkadanu. Ale i tak, łącznie z państwem HP i Rikkadanem mamy zawrotną liczbę 2 państw z ostrą hierarchią.
2.No to umowa stoi, ładuję materiały na wierzchowce i w drogę. Ale oprócz metali byłbym jeszcze zainteresowany oleskimi wyrobami hutniczymi.
3. Nie widzę przeszkód, za godziwy zarobek i w ramach przyjaźni ajdyniriańsko-oleskiej czemu nie :D  Żebyś nie brał kota w worku mój następny post będzie właśnie o architekturze.
4. W sumie w początkowym zamierzeniu to miała być tylko taka ciekawostka, ale mogę zrobić z tego coś poważniejszego.
5. Spoko, ale przodkowie Kavelów musieli by się odłączyć od reszty rodziny bardzo dawno temu, wcześniej niż reszta, a góry musiałyby ich oddzielić, doprowadzając do ewolucji kaveliańskiego w niemal całkowitej izolacji od reszty rodziny.
           
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 24 wrz 2016, 14:18:02
Cytuj
No to umowa stoi, ładuję materiały na wierzchowce i w drogę. Ale oprócz metali byłbym jeszcze zainteresowany oleskimi wyrobami hutniczymi.
I dobrze! Umowa podpisana.

Cytuj
ie widzę przeszkód, za godziwy zarobek i w ramach przyjaźni ajdyniriańsko-oleskiej czemu nie :D  Żebyś nie brał kota w worku mój następny post będzie właśnie o architekturze.
Zobaczymy, co twe architekty będą miały do zaoferowania ;D

Cytuj
W sumie w początkowym zamierzeniu to miała być tylko taka ciekawostka, ale mogę zrobić z tego coś poważniejszego.
Tak, bo my na Kyonie wchodzimy właśnie w erę odkryć geograficznych i tym podobnych.

Cytuj
Spoko, ale przodkowie Kavelów musieli by się odłączyć od reszty rodziny bardzo dawno temu, wcześniej niż reszta, a góry musiałyby ich oddzielić, doprowadzając do ewolucji kaveliańskiego w niemal całkowitej izolacji od reszty rodziny.
Jestem za, dodamy do tego, że ci moi przyjęli podczas wędrówki języki otaczających ich ludów, zostawiając jakieś strzępki mitów, słów i opowieści o wielkiej ojczyźnie za górami - które będą traktowane jak nasze opowieści o Janosiku.

Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 24 wrz 2016, 16:18:00
Skoro już o ojczyźnie za górami jesteśmy - mam pomysł odnośnie ajdyniriańskiej mitologii, konkretniej na temat pradawnej ojczyzny mojego ludu. Jeśli nie masz nic przeciwko, chciałem umieścić ją gdzieś w górach oddzielających Ajdynir od Olsenii. Dlatego nazwałem je Górami Pochodzenia. Nie zdradzając zbyt wiele, przodkowie mojego ludy zamieszkiwali te góry i wyżyny położone po ich wschodniej stronie (może nawet te wchodzące w skład obecnej Olsenii), lecz musieli opuścić je tysiące lat temu, jeszcze przed przybyciem twojego ludu.
Tak przynajmniej twierdzą pradawne legendy.   
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 24 wrz 2016, 19:59:22
Spokojnie, bierz owe góry - jednak co do terenów Olsenii - możesz próbować ludy tam umieścić, jednak z tego co pamiętam są to bardzo wysokie góry (coś jak ziemskie Himalaje, czy nawet wyższe), ale spokojnie możesz coś tam naskrobać ;D
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 25 wrz 2016, 13:19:15
Architektura
Czyli o ajdyniriańskich budowlach słów kilka

Ajdyniriańska tradycja architektoniczna jest rozwijana od co najmniej 3 i pół tysiąca lat, czyli od powstania Imperium, a niektórzy twierdzą że swe źródło posiada jeszcze wcześniej, w Ayńadhanaz Vaedjorxa - legendarnej i mitycznej praojczyźnie Ajdyniriańczyków. W związku z tym z biegiem czasu rozwinęły się liczne odmiany architektury regionalnej, wiele z nich różni się znacząco od dominującego stylu, nazywanego architekturą imperialną.

Generalnie jednak ajdyniriańska architektura jest bardzo charakterystyczna, trudno ją pomylić z innymi tradycjami budowlanymi. W wielkim uproszczeniu, jest to miks architektury indyjskiej i perskiej, z elementami mezopotamskiej i arabskiej. Głównym materiałem używanym do wnoszenia budowli jest ociosany i obrobiony kamień. Z racji powszechnego występowania i wielu rodzai tego materiału na ziemiach Imperium, użycie cegieł jest marginalne a drewno jest jedynie materiałem pomocniczym.

Bodaj najbardziej charakterystyczną cechą architektury ajdyniriańskiej są wszechobecne kopuły, we wszelakich kształtach, rozmiarach i kolorach. Jest to coś tak nieodłącznego dla tego typu architektonicznego, jak kolumny dla budownictwa grecko-rzymskiego. Kopuły wieńczą pałace, świątynie, wieże czy nawet często domy, zazwyczaj pomalowane są na różne kolory - od błękitów, przez czerwienie, aż do odcieni złotego i białego - a w budowlach bardziej reprezentacyjnych i państwowych, obłożone są złotem czy lapis lazuli. Ajdyniriańscy budowniczowie potrafią wytwarzać niezwykle lekki, lecz wytrzymały zarazem, rodzaj cementu, który jest powszechnie wykorzystywany. Pozwala on na wznoszenie niewiarygodnie wielkich i wspaniałych kopuł, bez ryzyka zawalenia się ich pod własnym ciężarem.

Powszechne jest również zastosowanie łuków i wysokich wież, które razem z kopułami stanowią element typowy dla tego stylu architektonicznego, a także wielkich tarasów. Jako, że rzeźbiarstwo stoi na bardzo wysokim poziomie a cechuje się niesamowitym realizmem, wszystkie główne budynki udekorowane są posągami przedstawiającymi Bogów, Imperatorów, żołnierzy, czy sceny mitologiczne, ozdobione są również wymyślnymi i kunsztownymi płaskorzeźbami i reliefami. Reliefy mogą przedstwiać wszystko, chociaż najpopularniejsze motywy to sceny propagandowe, przedstawiające nieustanne sukcesy Imperium i jego zwycięstwa, sceny mitologiczne i sceny erotyczne. W miastach główne arterie komunikacyjne poprowadzone są prosto i przecinając się pod kątem prostym, prowadząc do centralnego placu miasta, wokół którego zgrupowana jest większość budynków administracyjnych, reprezentacyjnych i tych użyteczności publicznej (łaźnie, świątynie, biblioteki, pałace zarządców miasta i władców, teatry czy sądy). Boczne uliczki są jednak istnym labiryntem, skręcając nagle to w jedną to w drugą stronę, przecinając się i rozwidlając bez żadnego widocznego porządku. Wszechobecne są stragany i targowiska, gdyż w Imperium kwitnie drobny handel. W miastach istnieje kanalizacja, popularne są również fontanny, z których można pić. Zapewnia to dostęp do świeżej wody, a w suchym klimacie panującym w większości Imperium jest to kluczowa sprawa.

Inną rzeczą cechującą ajdyniriańską architekturę są ogrody. Niemal każdy pałac posiada ogromny kompleks ogrodowy, a ogrody (tak jak biblioteki) posiadają specjalne miejsce w kulturze tego narodu. Większość miast osiada również ogrody publiczne, gdzie mieszkańcy mogą przewiadywać w cieniu drzew i wśród kwiatów.

Cechą typową natomiast dla architektury imperialnej jest jej monumentalizm. Wynika to z tego, iż służy ona państwowej propagandzie i ma w swoim zamierzeniu pokazywać potęgę i chwałę kraju i władcy. Kopuły stylu imperialnego są największymi i zdecydowanie najbardziej imponującymi kopułami ajdyniriańskiej architektury.

Przykłady
 
(https://static-2.gumroad.com/res/gumroad/5548562330457/asset_previews/fcad47ae3a761b56aca14c3c3c84a31b/retina/MP_01_1.jpg)
Pałac w Ezhid, jednym z miast na północnym wybrzeżu

(http://cciup.com/wp-content/uploads/2014/09/42.jpg)
Przykład ajdyniriańskiego budownictwa - Djyazhoar

(http://images84.fotosik.pl/33/be85945de201a997.png)
Panorama na miasto Ḱivarā, wschodni Ajdynir

(http://cp16.nevsepic.com.ua/264/26363/1455916566-image-1326498464.jpg)
Pałac Imperatora

(http://images82.fotosik.pl/33/78265e11ea8d117c.png)
Widok z portu na Jazyôd

(http://2.bp.blogspot.com/-QBeMyHmWDFY/TbgYeIQlM6I/AAAAAAAAE8I/JMYdw0qRYAY/s1600/poptt-environment-18.jpg)
Miejskie ogrody Bhaťipuru

(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/33/a1/a5/33a1a54d3ecf5cdaa4ff6b223035f4a9.jpg)
Widok z na Jezioro Szmaragdowe - Djyazhoar

(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/65/73/02/6573024ba61c656b26ad55c8cba8c975.jpg)
W tle świątynia Ishār, Djyazhoar

(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/42/37/d5/4237d5e7641ba9b3714ab4fd145de1d5.jpg)
Przykład architektury obronnej

(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/4d/4a/75/4d4a75571c36b12e669c86b5a99be840.jpg)
Boczne uliczki miasta                 
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 25 wrz 2016, 16:57:03
Ogordy, reliefy, rzeźby - jak najbardziej, co do kopuł.. W Olsenii jest nieco inna estetyka - cenione są smukłe i wysokie budynki, które zbliżone są do naszego gotyku, niźli Persji. Ale, myślę, że architekci i tak się przydadzą, więc zapraszam ich serdecznie!
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Борівой w 26 wrz 2016, 21:11:47
Przepraszam za offtop :(

(…) na Kyonie dziwnie powszechne i wyraźne są demokratyczne tendencje. Chyba jedynie Ajdynir, i o ile pamiętam Państwo Pinu, to monarchie absolutne w klasycznym stylu. Chociaż i u Pinu tak naprawdę pozycja króla jest ograniczona, więc chyba jedynie Khshāyar jest prawdziwym jedynowładcą na Psim Świecie. I ewentualnie Państwo Trugskie jako dyktatura wojskowa. (…)
Państwo Trugskie to coś trochę jak Dominat (https://en.wikipedia.org/wiki/Dominate) w dziejach Rzymu (oficjalna nazwa państwa nie jest tu przypadkowa :) ). Oczywiście tylko w zarysie, bo jest sporo różnic. W każdym razie biurokracja też jest mocno zakorzeniona, i tylko silni królowie, mający wielkie poparcie w wojsku są w stanie nad nią całkowicie zapanować.

Tárolaùgr I przejmował władzę w małej, luźno związanej federacji, i ta fikcja panowała przez około 50 lat, do panowania Tárolaùgra II, który zreformował strukturę państwa. Wcześniej tylko pierwotne poleis trugskie (te, które uznały władzę Tárolaùgra I podczas zjednoczenia) miały jakiekolwiek prawa, a tereny podbite były ich własnością (w teorii, de facto były to prywatne włości króla). Tárolaùgr II zrównał nowe miasta ze starymi w prawach, i przeorganizował granice. Jednakże dalej to było państwo Trugów, obywatele innych narodowości mieli bardzo ograniczone prawa, mniejsze nawet niż obywatele państw lennych (Krajów północnych, południowych i zachodnich). Jedyne szanse awansu mieli poprzez służbę wojskową, tak że po kilku pokoleniach stawali się pełnoprawnymi obywatelami (pod względem statusu społecznego, bo takimi w świetle prawa stawali się wcześniej*).

_______________________
* generalnie pełnoprawne obywatelstwo miał syn emerytowanego żołnierza obcej narodowości z Trugką, albo jego wnuk, jeśli matką była nie-Trugka. W przypadku odwrotnym nie było takiego problemu, żona Truga automatycznie nabywała prawa obywatelskie (ale nie jako same w sobie, bo przy rozwodzie takie prawa traciła), a wszystkie dzieci były pełnoprawnymi obywatelami. Przy czym pełnoprawny obywatel będący wojskowym (również emerytowanym) zawsze stał wyżej w hierarchii od cywila.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 26 wrz 2016, 21:52:46
Czyli Trugów w poczet krajów absolutystycznych, albo chociaż autorytarnych, spokojnie zaliczyć można. W sumie to chętnie bym jeszcze trochę poczytał o Trugach i Poitach (taka dyskretna sugestia co do dalszego rozwijania tych wątków :P)

A swoją drogą, czy Państwo Trugskie i Drugie Cesarstwo były by zainteresowane relacjami handlowymi z Ajdynirem? Jeśli dobrze patrzę na mapie, to powinienem graniczyć z południowymi ziemiami Poitów, daleko więc nie jest. A marzy mi się rola pośrednika we wszelkich ewentualnych kontaktach między cywilizacjami południa (Olsenia & company) a północy (Trugowie, Poitowie, Konfederacja).

Myślicie, że realnym pomysłem była by idea wielkiej sieci szlaków handlowych, coś alla Jedwabny Szlak, łącząca przynajmniej pośrednio, większość większych cywilizacji?           
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 26 wrz 2016, 22:07:35
Cytuj
Myślicie, że realnym pomysłem była by idea wielkiej sieci szlaków handlowych, coś alla Jedwabny Szlak, łącząca przynajmniej pośrednio, większość większych cywilizacji?

Ja myślę, że tak - nawet nie wiem czy gdzieś nie poruszaliśmy tematu tego, że w naszych warunkach trudno by było, ale no. :D
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Борівой w 27 wrz 2016, 00:30:24
Czyli Trugów w poczet krajów absolutystycznych, albo chociaż autorytarnych, spokojnie zaliczyć można. W sumie to chętnie bym jeszcze trochę poczytał o Trugach i Poitach (taka dyskretna sugestia co do dalszego rozwijania tych wątków :P)
Zdecydowanie tak. Będzie sporo takich ciekawostek. Na razie mogę zdradzić, że Poitowie i Trugowie się nienawidzą, co nie jest chyba wielką niespodzianką :)

Cytuj
A swoją drogą, czy Państwo Trugskie i Drugie Cesarstwo były by zainteresowane relacjami handlowymi z Ajdynirem? Jeśli dobrze patrzę na mapie, to powinienem graniczyć z południowymi ziemiami Poitów, daleko więc nie jest. A marzy mi się rola pośrednika we wszelkich ewentualnych kontaktach między cywilizacjami południa (Olsenia & company) a północy (Trugowie, Poitowie, Konfederacja).
Tak, tylko że to musiałyby być szlaki morskie, bo u mnie plenią się lasy deszczowe (zwłaszcza na południu, przez anomalię klimatyczną), co uniemożliwia utrzymywanie długich dróg (krótkie są, ale łączą główne ośrodki z ich okolicami i innymi większymi miastami, jeśli są blisko i prowadzą przez zaludnione tereny). Poza tym ja też mam połączenie z Olsenią drogą morską poprzez kraj Esmów, choć to długa droga. No i Esmowie mają dość złą prasę (sama ich nazwa w języku trugskim oznacza złodzieja).

Cytuj
Myślicie, że realnym pomysłem była by idea wielkiej sieci szlaków handlowych, coś alla Jedwabny Szlak, łącząca przynajmniej pośrednio, większość większych cywilizacji?

Swego czasu rozrysowywałem szlaki handlowe na moich terenach, nietrudno o odgałęzienie na południe:
(http://i63.tinypic.com/2eprqtv.jpg)

Aha, nie wszystkie narysowane rzeki są całoroczne, ba, nie wszystkie są choćby okresowe, co powoduje, że np szlak przez pustynię na północy działa tylko w porze deszczowej. Noale, rzeka o długości ok 11 tys. km to potwór, nawet jeśli przez pół roku woda w niej nie płynie :)
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 27 wrz 2016, 20:29:43
Cytuj
(...) Poza tym ja też mam połączenie z Olsenią drogą morską poprzez kraj Esmów, choć to długa droga. No i Esmowie mają dość złą prasę (sama ich nazwa w języku trugskim oznacza złodzieja).

Djyazhoar, dzięki budowie Kanału, jest połączony z miastami wybrzeża i morzem, stołeczny port może więc przyjmować nawet pełnomorskie okręty. Żaden problem. Poza tym, Trugom powinno chyba zależeć na znalezieniu konkurencyjnych szlaków handlowych, na szkodę tym znienawidzonym Esmom.

Rozumiem, że ci pomarańczowi to Esmowie, a ci fioletowi? Bo ich jakoś nie kojarzę. W ogóle na kyon-wiki jako twoje państwa było wpisane jedynie Państwo Trugskie, pozwoliłem sobie dopisać tam Drugie Cesarstwo.

Swoją drogą, skąd masz te mapy, bo wyglądają świetnie. Dałbyś radę może skombinować taką dla moich terenów?
Teraz dopiero zauważyłem, że na terenach Ajdyniru są rzeki, których nie uwzględniłem na mojej zrobionej w paincie mapce - te najbardziej wysunięte na południe.     
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Борівой w 27 wrz 2016, 22:03:00
Djyazhoar, dzięki budowie Kanału, jest połączony z miastami wybrzeża i morzem, stołeczny port może więc przyjmować nawet pełnomorskie okręty. Żaden problem. Poza tym, Trugom powinno chyba zależeć na znalezieniu konkurencyjnych szlaków handlowych, na szkodę tym znienawidzonym Esmom.
Mimo wszystko, tamtejsza droga byłaby chyba łatwiejsza, ale dla kogoś kto stać na pełnomorskie statki mogące przepłynąć taki dystans (coś jak z Europy do Indii dookoła Afryki). Inni kupcy pewno przypływaliby do Djyazhoaru, sprzedawali towary, które byłyby przewożone dalej przez Twoich kupców, bądź rzadko przez moich.

Rozumiem, że ci pomarańczowi to Esmowie, a ci fioletowi? Bo ich jakoś nie kojarzę. W ogóle na kyon-wiki jako twoje państwa było wpisane jedynie Państwo Trugskie, pozwoliłem sobie dopisać tam Drugie Cesarstwo.
Ci fioletowi są nieopisani, federacja kupiecka, coś jak Hanza + terytoria zależne.

Cytuj
Swoją drogą, skąd masz te mapy, bo wyglądają świetnie. Dałbyś radę może skombinować taką dla moich terenów?
Gimp :) Nie mam dla Twoich terenów, bo obrysowywałem już tylko mapę przyciętą do moich terenów.

Cytuj
Teraz dopiero zauważyłem, że na terenach Ajdyniru są rzeki, których nie uwzględniłem na mojej zrobionej w paincie mapce - te najbardziej wysunięte na południe.
Nie zależy mi na tych rzekach, ale tam jest jedna gigantyczna, samotna góra, prawdopodobnie pochodzenia wulkanicznego (może nawet czynna), i na pewno pokryta śniegiem, to myślałem, że rzeki będą od niej spływać.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 27 wrz 2016, 22:04:49
Co do 30 milionów ludzi w twoim państwie, takie coś mi się wspomniało (moje obliczenia dotyczące liczebności ludzi na świecie):
Możemy założyć, że część mieszkańców jest niższego poziomu, nie?
Cytuj
To niech będzie 200 milijonów. Bacząc na mój podział załóżmy, że:
poziom 1: 62.000.000 ludzi
poziom 2: 50.000.000 ludzi
poziom 3: 37.000.000 ludzi
poziom 4: 26.000.000 ludzi
poziom 5: 25.000.000 ludzi
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 27 wrz 2016, 22:12:57
Cytuj
Co do 30 milionów ludzi w twoim państwie, takie coś mi się wspomniało (moje obliczenia dotyczące liczebności ludzi na świecie):
Możemy założyć, że część mieszkańców jest niższego poziomu, nie?

Cytuj
To niech będzie 200 milijonów. Bacząc na mój podział załóżmy, że:
poziom 1: 62.000.000 ludzi
poziom 2: 50.000.000 ludzi
poziom 3: 37.000.000 ludzi
poziom 4: 26.000.000 ludzi
poziom 5: 25.000.000 ludzi
Pewnie, Imperium zamieszkuje wiele ludów. Ajdyniriańczycy są kulturowo i cywilizacyjnie najwyżej, ale reszta co cały konglomerat różnorodnych nacji - jedne przed podbojem miały własne 3 poziomowe królestwa, inne to nomadzi z 1 poziomu cywilizacyjnego. Imperium zamieszkuje ponad 30 milionów ludzi, ale rodowitymi Ajdyniriańczykami jest jedynie część z nich.

Cytuj
Nie zależy mi na tych rzekach, ale tam jest jedna gigantyczna, samotna góra, prawdopodobnie pochodzenia wulkanicznego (może nawet czynna), i na pewno pokryta śniegiem, to myślałem, że rzeki będą od niej spływać.
Wielki, możliwie czynny, wulkan, powiadasz? Hmm,  świetnie! XD Z tego co patrzyłem były tam jakieś wzgórza (Białe Wzgórza), ale jeśli pośród nich znajduje się paro tysięczny wulkan to narzekać nie będę - ba, nawet zawre ten szczegół w mitologii.   
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Борівой w 28 wrz 2016, 00:35:23
Ta biała kropka w miejscu, skąd na mojej mapie wypływają trzy rzeki. A góra jest naprawdę wysoka, rząd 10 000 m n.p.m, wyrasta poza tereny o wysokości max 2500 m n.p.m. Spodziewam się, że przy doskonałej pogodzie widać ją w promieniu 500 - 1000 km.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Canis w 28 wrz 2016, 00:47:37
Ta biała kropka w miejscu, skąd na mojej mapie wypływają trzy rzeki. A góra jest naprawdę wysoka, rząd 10 000 m n.p.m, wyrasta poza tereny o wysokości max 2500 m n.p.m. Spodziewam się, że przy doskonałej pogodzie widać ją w promieniu 500 - 1000 km.
To jest miejsce, w którym bóg spamu zasadził ziarenko Viagry.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 1 paź 2016, 00:35:04
A z Boskiego Nasienia zrodzili się pierwsi ludzie. I Bóg Spamu wiedział, że to co powstało jest dobre i zgodne z Jego wolą.
Tak było.

Skoro już o rasie człowieczej mówimy:

Ajdyniriańczycy
Parę słów o narodzie, który stworzył Imperium

Ajdyniriańczycy to lud srogi, ambitny i dumny, skory do walki - tak na miecze jak i słowa. Cenią oni w równej mierze wprawę we władaniu ostrą klingą, co ostry język i celną argumentację, w związku z czym od najmłodszych lat są uczeni sztuk walki i sztuki retoryki. Cenią mądrość, inteligencje, przedsiębiorczość, spryt i zaradność, a również opanowanie, mimo że z natury są dość porywczy. Szanują władzę i autorytet, a osoby obdarzone zdolnościami przywódczymi cieszą się wielkim poważaniem, jako osoby pobłogosławione przez Radhevara, jednego z najwyższych bóstw ichniego panteonu. Takim samym powarzeniem cieszą się również uczeni i wynalazcy, oni również cieszą się przychylnością Radhevara, boga władzy, panowania, mądrości i wiedzy.   
Chociaż parają się również handlem czy rzemieślnictwem, Ajdyniriańczycy są przede wszystkim narodem wojowników-artystów, w przeciwieństwie jednak do innych wojowniczych nacji, nie marzą o godnej śmierci na polu bitwy w walce z wrogiem, lecz o odniesieniu nad nim zwycięstwa. Ajdyniriańscy artyści tworzą rzeczy wielkiej i przedziwnej urody, a w akcie tworzenia rzeczy pięknych widzą największy hołd, jaki mogą złożyć swoim Bogom, zwłaszcza Ishār, bogini kreacji, piękna, seksualności, przyjemności, lecz również wojny. Dla tego narodu miłość nie jest w cale tak odległa od walki, oby dwie rzeczy są aspektami bogini. Generalnie uznaje się że życie jest walką - z Losem i własnymi słabościami - i ciągłym samodoskonaleniem, będącym wielkim testem siły charakteru. Chcą dzięki własnej pracy i sile pokonać przeciwności. Można rzec że są ludźmi czynu.   

Ich samych można porównać do ich narodowej broni: chamzhir jest bowiem bardzo piękny, lecz potencjalnie śmiertelnie niebezpieczny.

Charakteryzują się unikalną urodą i wyglądem, a ich rysy twarzy uznawane są za atrakcyjne - są wysocy (średni wzrost to około 1.95m), długonodzy, oczy ich są duże i w kształcie migdałów, przeważnie w kolorze zielonym, czasem brązowym i złotym. Posiadają oliwkową cerę (taki południowy odcień skóry, coś jak Włosi) a włosy mają czarne, brązowe lub rude.

Z wyglądu nie przypominają żadnego z okolicznych ludów, również ich język, kultura, wierzenia czy sztuka są inne niż u sąsiadów, można więc wysnuć wniosek, iż nie są spokrewnieni z żadnym innym narodem Środkowego Kyonu. Zgadzałoby się to z ich własnymi podaniami, wedle których są potomkami Ayńadhów, Pierworodnych, którzy przybyli nad Jezioro Szmaragdowe tysiące lat temu, zmuszeni uciekać z ich ojczyzny, znajdującej się daleko w głębi gór południowych, które nazwano Górami Pochodzenia.

Ajdyniriańska kultura nie wstydzi się seksualności czy erotyki, nie są to tematy wstydu czy tabu, są to bowiem również aspekty Ishār. Pod tym względem ich tradycje nie znają wielu ograniczeń. Kobiety i mężczyźni stoją na tym samym szczeblu drabiny społecznej, nie ma hierarchii płci. Sztuka, znana ze swego realizmu, często przedstawia sceny miłosne i łóżkowe. Równie często co sceny wielkich bitew i walk. 

Ich etnicznymi terenami są Równiny Ikheril i Azrif, połorzone dookoła Jeziora Szmaragdowego, chociaż zamieszkują również północne i wschodnie ziemie Imperium.
   
(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/2c/c9/34/2cc9343cee9afbe5818d1aa0e08686e5.jpg)
Ajdyniriańczyk na targowisku (powinien mieć tylko ciut jaśniejszy odcień skóry)

(http://boombob.ru/img/picture/Jul/04/1b54cdcb1198c7e9dcde77a81e0434ad/3.jpg)
Ajdynirianka


 
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 1 paź 2016, 01:01:55
Cytuj
średni wzrost to około 1.95m

Hola, hola nie przesadzajmy. Mamy niejako XV/XVI wiek ziemski a ludzi wysokich jak, przypuszczalnie, z XXIIwieku (jeśli trend się utrzyma).
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 1 paź 2016, 01:12:05
Cytuj
średni wzrost to około 1.95m

Hola, hola nie przesadzajmy. Mamy niejako XV/XVI wiek ziemski a ludzi wysokich jak, przypuszczalnie, z XXIIwieku (jeśli trend się utrzyma).

A nie mamy trochę innych warunków na Kyonie? Mniejsza grawitacja na przykład. To że na Ziemi taki wzrost w tamtych czasach zdarzał się niewiarygodnie rzadko nie znaczy że w kyońskich warunkach tez musiał.
Ale jeśli będę musiał to mogę ich wzrost lekko przyciąć, tak naprawdę chodzi mi o kolejny element wyróżniający ich od bardziej 'rdzennych' ludów tej okolicy.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 1 paź 2016, 01:12:56
Cytuj
średni wzrost to około 1.95m

Hola, hola nie przesadzajmy. Mamy niejako XV/XVI wiek ziemski a ludzi wysokich jak, przypuszczalnie, z XXIIwieku (jeśli trend się utrzyma).

A nie mamy trochę innych warunków na Kyonie? Mniejsza grawitacja na przykład. To że na Ziemi taki wzrost w tamtych czasach zdarzał się niewiarygodnie rzadko nie znaczy że w kyońskich warunkach tez musiał.
Ale jeśli będę musiał to mogę ich wzrost lekko przyciąć.

Zgoda, ale średnia wzrostu jest chyba mimo wszystko zbyt wysoka, niech się specjaliści wypowiedzą.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 1 paź 2016, 10:31:59
Hmm... może faktycznie trochę przeszarżowałem z liczbami. Jaki wzrost byłby w takim razie dopuszczalny?
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Борівой w 1 paź 2016, 13:00:49
Nie przeszarżowałeś, wysoki średni wzrost (choć nie aż taki jak tutaj) już notowano, z tego co wiem Indianie północnoamerykańscy mieli ponad 1.80. Poza zależnością od środowiska (wyżywienia itp) wzrost zależy również od predyspozycji genetycznych.

Nie bądźmy ślepo wpatrzeni w nasz świat.

Natomiast co do odmienności Ajdyniriańczyków. Mogłoby to się powieść tylko wtedy, kiedy zajęte tereny były z jakiegoś powodu puste (albo zajęte przez koczowników). W zachodniej Europie ludy zasadniczo nie zmieniły się od czasów neolitu, wpływy wielkich migracji miały marginalny wpływ.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 1 paź 2016, 17:16:29
Może dokładniej opiszę to w poście o wierzeniach, legendach i mitologii, ale w zamierzeniu gdy Ayńadhowie dotarli nad Jezioro Szmaragdowe odleźli krainę niemal niezamieszkałą, a nad brzegami Jeziora stały jeno opuszczone ruiny pradawnych miast. O tej dawniejszej cywilizacji dużo nie myślałem, ale może jej upadek dało by się połączyć np. z erupcją tego wielkiego 10 tysięcznego wulkanu. Ayńadhowie osiedli w tej opuszczonej krainie, i tak narodzili się Ajdyniriańczycy. Otoczeni wrogimi ludami, nie krzyżowali się z innymi nacjami, lub robili to niezwykle rzadko, a takie rzadkie małżeństwa były zazwyczaj mariażami politycznymi. Mieszane małżeństwa mogą być popularne jedynie na Północnym Wybrzeżu i innych rejonach poddanych silnej ajdynirianizacji, gdzie koloniści mieszają się z ludnością autochtoniczną, lecz na pewno nie w 'sercu Imerium', czyli wokół Jeziora. Dzięki temu Ajdynirańczycy generalnie zachowali wygląd swoich Ayńadhańskich przodków.

Brzmi logicznie?
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Борівой w 1 paź 2016, 17:29:37
Tak :)

Btw daj datę erupcji tego wulkanu, bo efekty musiałyby też być u mnie (jeśli nie na całym świecie).
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 1 paź 2016, 17:52:07
Jeszcze się nad tym zastanowię, ale szacunkowo musiałoby się to wydarzyć jakieś 4000 lat temu, może nawet dawniej. Zważywszy na to że Imperium założono ok 3.500 lat temu, a Ayńadhowie przybili nad Jezioro coś około 3.700 lat temu, od erupcji do ponownego zasiedlenia tych terenów i musiało minąć parę wieków. Popiół musiał zarosnąć i przemienić się na powrót w glebę wulkaniczną, musiało więc minąć trochę czasu.   
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Борівой w 1 paź 2016, 19:52:25
Rozmawiamy o latach kyońskich, czy ziemskich?
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 1 paź 2016, 19:58:19
Myślałem bardziej o ziemskich, na kyońskie musiałbym to jeszcze przeliczyć.
(Rozumiem, że ludzie na Kyonie, w przeliczeniu na nasze lata, żyją tyle samo co ludzie na Ziemi, tak?)
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Canis w 1 paź 2016, 20:09:25
Tu proponuję nie komplikować sprawy. Długość życia człowieka niech będzie podobna do ziemskiego.
Oczywiście, będzie się mega wahać od społeczności do społeczności, ale bez ekstremów, których nie znamy z Ziemi.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Борівой w 2 paź 2016, 00:09:42
Dodam tylko, że jeden rok ziemski to 2.68 kyońskich, więc człowiek żyjący 60 lat ziemskich, na Kyonie ma niecałe 161 lat :)
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 16 paź 2016, 21:05:56
Życie pod berłem Khshāyarów

Chciałbym tutaj opisać trochę codzienne życie w Imperium i jego kulturę, zasady i normy społeczne.

Ajdyniriańskie społeczeństwo można podzielić na 5 głównych warstw społecznych. Podział ten, mimo że teoretycznie obejmuje całe Imperium, w praktyce odnosi się głównie do rodowitych Ajdyniriańczyków.  Inne narody również wchodzą w skład tego podziału, lecz z racji sporej tolerancji kulturowej warstwy społeczne wewnątrz podbitych ludów wyglądają jeszcze inaczej:


Ten system społeczny nie jest systemem kastowym, nie jest też szczelnie zamknięty gdyż istnieje możliwość zmiany swojego "stanu". Niewolnik może zostać uwolniony lub się wykupić, wchodząc w tym samym w biedotę. Biedota może się z kolei dorobić, wchodząc w skład warstwy średniej. Za zasługi lub długoletnia służbę któremuś z Wielkich Rodów można zostać przezeń adoptowany. Działa to również w drugą stronę. Z Wielkiego Rodu można zostać wykluczonym, a warstwa średnia może zbankrutować i wylądować na ulicy. W niektórych przypadkach obywatel może zostać nawet pozbawiony praw, stając się niewolnikiem, chociaż jest to rzadkie.

Imperium posiada skodyfikowane prawo, działające na terenie całego kraju. Jego żródłem jest Kodeks, obowiązując wszystkich obywateli. Jedynie Khshāyar, jako żywy bóg, nie podlega jego przepisom, musi on przestrzegać pewnych zwyczajowych obrzędów i tradycji. Wielkie Rody podlegają Kodeksowi, tak samo jak klasa średnia i biedota, chociaż tej gwarantuje Rodom wiele przywieli. Niewolnicy natomiast (cóż za niespodzianka) nie posiadają żadnych praw, a jedyne co ich chroni to niepisana norma obyczajowa, nakazująca właścicielowi dobrze traktować swoich niewolników.
Jak już wspominałem wcześniej, mężczyźni i kobiety mają takie same prawa i stoją na takiej samej pozycji społecznej. Obie płcie mogą pracować we wszystkich zawodach i wykonywać każdą pracę. Jednym z niewielu wyjątków są tutaj niektóre zgrupowania kapłańskie, gdzie przyjmuje się tylko kobiety, lub tylko mężczyzn, z zależności od tego, jakiemu z bogów owe zgrupowania służą. Kobiety służą również w armii, odbywając jak wszyscy obywatele Imperium, kilkuletnią obowiązkową służbę wojskową, jak i służąc w armii zawodowej.

Jak wygląda codzienne życie Ajdyniriańczyków? Zacznijmy może od początku, czyli od narodzin. Dzięki zaawansowanej medycynie i szacunkowi do lekarskiej profesji, wykształceni lekarze i położne są dość powszechnym widokiem, pomagając przeprowadzić matkę bezpiecznie przez poród. Niedługo po narodzinach rodzina zanosi dziecko do świątyni, by zostało pobłogosławione przed obliczem Bogów. Tam też nadaje się dziecku jego imię. Ajdyniriańskie imiona w budowie przypominają nieco te słowiańskie - są niejako życzeniem i wróżbą, a składają się z trzech członów, złączonych ze sobą. W dwóch pierwszych znajdują się w nich odwołania do zmysłów, abstrakcyjnych pojęć, cnót czy bogów, trzeci człon natomiast zaznacza czy to imię żeńskie czy męskie. Pełne imię i nazwisko składa się zazwyczaj z 4 słów - imienia własnego, imienia wskazującego ojca, imienia wskazującego matkę i imienia rodowego. Dla przykładu: Settārxiryā Ravanischéra Cifrinahchéra Chāndrashif - Settārxiryā ("ta, której sprzyjają gwiazdy"), córka Ravanis'a, córka Cifrinah, z rodu Chāndrashifów.
Mała ciekawostka. Ajdyniriański kalendarz dzieli rok na 5 miesięcy po 15 dni, a dzieci urodzone w 7, 9 lub 14 dniu miesiąca uznawane są za naznaczone przez Bogów, i przewiduje się pewną '"niezwykłość" tych dzieci. Wszystko przez specjalne, magiczno-symboliczne znaczenie tych liczb w ajdyniriańskiej tradycji i numerologii. Ta niezwykłość i wyjątkowość może objawić się w przeróżnych rzeczach, od powodzenia w miłości do osiągnięcia w przyszłości rzeczy wielkich. Wszystko zależy również od miesiąca urodzenia, gdyż każdy z miesięcy jest poświęcony innemu z bóstw.
 
Dziecko przez pierwsze lata życia pozostaje w domu, pod opieką rodziców. Sielanka kończy się wraz z osiągnięciem 5 roku życia (w przeliczeniu na lata ziemskie), gdy dzieci posyłane są do szkół. Pierwszy szczebel w drabinie edukacji trwa kolejne 5 lat i jest obowiązkowy dla wszystkich obywateli. Naucza się tam podstaw ajdyniriańskiego (który jako język państwowy jest lingua franca całego regionu) pisania i czytania w r̄agulu, matematyki, tradycyjnych sztuk walk, jazdy konno i i walki na miecze (drewniane). Po ukończeniu 10 roku życia rodzice mogą zakończyć edukacje swojego dziecka i wysłać go do pomocy w domu lub w gospodarstwie, mogą również posłać go do kolejnej szkoły. Na pierwszą opcje decydują się zazwyczaj mieszkańcy biedniejszych prowincji, na drugą bogatsi mieszkańcy i rodzice co zdolniejszych dzieci. Drugi stopień edukacji trwa kolejne 6 lat. Nauka języka, matematyki, czy sztuk walki zostaje znacząco pogłębiona, dochodzą również inne przedmioty, jak retoryka, astronomia, poezja, podstawy nauk przyrodniczych czy historia.
Pełnoletność osiąga się w wieku 16 lat, co jest jedną z najważniejszych dat w życiu Ajdyniriańczyka. Rodowici Ajdyniriańczycy przechodzą też wtedy swój rytuał wejścia w dorosłość. Aby owy próg przekroczyć, należy udać się najpierw świątyni i własnoręcznie złożyć ofiarę z baranka przed posągiem symbolizującym Trójcę (Azhirham [äʑiʁäm]), czyli 3 najważniejszych bogów ajdyniriańskiego panteonu - Radhevara, Ishār i Ghrazdana. Następnie należy udać się do świątyni Ishār, aby odbyć pierwszy stosunek płciowy z kapłanką lub kapłanem wielkiej bogini. Akt ten ostatecznie wprowadza w dorosłość, a odbywa się w nocy, na otwartym dziedzińcu świątyni, w blasku gwiazd. 
W kulturze tego ludu wszelkie sprawy związane z seksualnością, cielesnością czy erotyką nie stanowią żadnego tabu czy powodu do wstydu (nawet wulgarne słowa w ajdyniriańskim nie maja powiązania z seksualnością, jak u nas, a bardziej z głupotą, ignorancją czy odchodami), a seks jest postrzegany wręcz jako forma sztuki. Małżeństwa (o których potem) są jedynie miedzy kobietą a mężczyzną, lecz homo i biseksualne skłonności są akceptowane. Istnieje nawet osobny dział literatury, traktujący o zagadnieniach erotycznych, a jednym z najsłynniejszych dzieł jest Eńyą Dinaquegias, czyli "Sztuka Przyjemności" (coś jak hinduska Kamasutra). Gwałt jest jednak surowo karany, panuje bowiem przekonanie, że na seks musi być zgoda obu stron, jedynie wtedy bowiem jest to święty akt gdy jest dobrowolny.

Po osiągnięciu pełnoletności następuje 4 letnia przymusowa służba wojskowa. Zarówno kobiety jak i mężczyźni, bez różnicy na wyznawaną religię czy swoją przynależność etniczną, poddawani są intensywnemu przeszkoleniu wojskowemu. Po 4 latach zwalniani są ze służby, mają jednak możliwość zaciągnięcia się na stałe. W przypadku pospolitego ruszenia, podczas wojny, lub wyniszczającej klęski żywiołowej, każdy obywatel może dostać wezwanie do wojska.   

Po zwolnieniu z wojska w wieku 20 lat, można albo poszukać pracy albo uczyć się dalej, tym razem na jednym z kilku imperialnych uniwersytetów i akademii. Uniwersytety i akademie są płatne, a żeby się na niego dostać trzeba zdać egzaminy, mające wyselekcjonować najzdolniejszych studentów. Uniwersytety znajdują się w głównych miastach Imperium, jak Djyazhoar, Ezhid, Ḱivarā, Jazyôd czy Bhaťipur, różnią się też wykładanym przedmiotem. Prym wiodą przede wszystkim powszechnie znane i szanowane w tej części świata akademie wojskowe (wykładające między innymi sztukę dowodzenia, taktyki i strategii), uniwersytety medyczne, artystyczne i astronomiczne.
Jako, że nauka jest płatna, studenci i studentki często szukają sobie pracy na boku. Jedni pomagają w okolicznych sklepach i straganach, ci co bardziej uzdolnieni artystycznie sprzedają własne wyroby, jednak równie powszechną praktyką jest praca w charakterze kurtyzany. Jak już mówiłem, seks jest postrzegany jak sztuka i jako coś całkowicie pozytywnego, więc prostytucja jest powszechnie akceptowalna, a często nawet pochwalana. Przynajmniej w ajdyniriańskiej kulturze, bowiem wiele z podbitych ludów uważa ten proceder za obrzydliwy i haniebny. Nie zmienia to jednak faktu, że powszechne jest istnienie zarówno męskich jak i żeńskich prostytutek, a profesje tą wykonują nie tylko studenci. Burdele znajdują się zazwyczaj tuż obok świątyń Ishār, tak samo jak biblioteki w pobliżu świątyń Radhevara, a lekarze upodobali sobie okolice przybytków poświęconych Ghrezdanowi.
Jeśli już o tym mówimy, biblioteki uznawane są za równie święte jak świątynie, a spalenie książki jest traktowane jak bluźnierstwo. Ajdyniriańczycy przykładają wielka wagę do wiedzy i mądrości. Radhevar, jako najwyższy bóg panteonu i przywódca Trójcy, jest miedzy innymi bogiem wiedzy, a przedstawiany jest na posągach z księgą w jednej ręce i włócznią w drugiej. Dlatego również edukacje otacza się wielkim szacunkiem.

Przejdźmy może do kwestii związków i małżeństwa. Kultura ajdyniriańska dopuszcza różnego rodzaju relacje, jednak jedynie związek kobiety i mężczyzny może być zatwierdzony przez kapłanów jako małżeństwo. W Wielkich Rodach często dochodzi do aranżowanych małżeństw politycznych, jednak zazwyczaj to młodzi ludzie sami wybierają sobie partnerów. Co ciekawe, małżeństwo nie wymaga wcale od żadnej ze stron wierności, a dopuszczalne jest posiadanie kochanków i kochanek. Istnieje bowiem rozróżnienie między przyjemnością a miłością, zawierasz związek małżeński jedynie z osobą którą naprawdę kochasz i chcesz z nią założyć rodzinę. To, które nazwisko rodowe rodziców będą nosić dzieci ustala się przy zawieraniu małżeństwa. Jedynie dzieci z legalnych małżeństw mogą dziedziczyć nazwisko rodowe. Problemowi dzieci nieślubnych zapobiega się używając prezerwatyw, które są powszechnie dostępne. Posiadanie wielodzietnej rodziny jest jednak bardzo dobrze postrzegane.
Jeśli chodzi o kwestię dziedziczenia, to majątek dzieli się miedzy dzieci, a ich płeć ponownie nie gra tutaj roli. Najwięcej przypada zawsze pierworodnemu dziecku i to ono jest głównym dziedzicem majątku rodziców.
Jako ciekawostkę mogę podać fakt, że trzymanie kotów jako zwierzątka domowe jest bardzo popularne.

Może słów parę o ajdyniriańskiej kuchni - jest ona generalnie uznawana za bardzo ostrą, głównie przez użycie sporej ilości przypraw. Ajdynir posiada bardzo bogatą tradycje kulinarną, a dieta składa się z dużej ilości owoców, warzyw i mięczaków łowionych w Jeziorze Szmaragdowym, będących odpowiednikiem naszych owoców morza. Ze względu na znikome zalesienie, mięso jest przysmakiem spożywanym głównie podczas świąt.
Jednak jako, że Imperium zamieszkuje wiele różnorakich ludów, ajdyniriańska tradycja kulinarna jest jeno jedną z wielu, a kuchnia różni się znacznie w zależności od prowincji.

Bardzo istotne w kulturze ajdyniriańskiej są święta. Odbywają się ode ku czci poszczególnych bogów, na cześć najważniejszych historycznych i mitologicznych wydarzeń, w okresie zbiorów, przesileń i równonocy. Wspólną cechą wszystkich z nich jest śpiewanie pieśni i recytowanie świętych tekstów, jednak same obchody różnią się między sobą. Same święta może opisze kiedy indziej, lecz najogólniej rzecz biorąc rożne święta celebruje się inaczej. Podczas jednych składa się ofiary ze zwierząt, podczas innych urządza się tańce i śpiewy, inne to wielkie uczty czy nawet orgie, inne święta to czas zadumy i samotnych rozmyślań. Bezsprzecznie jednak najważniejszym świętem są obchody ku czci Radhevara, które odbywają się w 3, poświęconym właśnie jemu, miesiącu ajdyniriańskiego kalendarza. Pali się wtedy Święte Ognie, a ulicami miast przechodzą wielkie parady. Największa z nich odbywa się zawsze w Djyazhoar, imperialnej stolicy, a udział bierze w niej sam Imperator. Wielka, kilkudziesięciotysięczna procesja maszeruje ulicami miasta, najpierw od pałacu Khshāyara do zachodniej bramy miasta, gdzie Imperator publicznie wita wasali i wodzów podbitych plemion, którzy przybyli w dzień tego wielkiego święta by złożyć mu hołd i przekazać mu swoje '"podarunki przyjaźni". Następnie spod zachodniej bramy procesja kieruje się ku Złotej Świątyni, posiadającej prawdopodobnie największą na świecie stworzona ludzką ręką kopułę. Kopuła pokryta złotem mieni się z odległości wielu kilometrów i to od niej świątynia wzięła swą nazwę. W świątyni Khshāyar składa hołd Radhevarowi i niejako w jego imieniu, jako jego potomek i jego namiestnik na ziemi, przyjmuje hołd od swych lenników. Następnie procesja rusza ku brzegowi Jeziora Szmaragdowego, a stamtąd z powrotem ku pałacowi.
Podczas składania pokłonu od przybyłych władców i wodzów, tradycja każę wszystkim zebranym, wielotysięcznemu tłumowi, wymówić słowa modlitwy, które w tłumaczeniu brzmią mniej więcej tak: 

O, boski Khshāyarze, żywy bogu, synu/córko Hānar̄a! Prowadź nas, nauczaj nas, chroń nas, o naznaczony przez Radhevara władco ziemi. Rozkwitamy w Twojej chwale a osłania nas Twoje miłosierdzie. Twoja mądrość przerasta nasze zrozumienie. Żyjemy tylko po to, żeby ci służyć. Nasze życie należy do Ciebie.

Chyba się trochę rozpisałem, tytułem zakończenia chcę tylko wspomnieć o dwóch ostatnich kwestiach - prawo i pogrzeby.

Jeśli chodzi o te pierwsze, to prawo zapisane w Kodeksie przewiduje różnorakie kary za różnorakie występki. W zależności od wagi popełnionego czynu i ewentualnych okoliczności łagodzących kara może wąchać się od grzywny i pouczenia, przez publiczne wychłostanie, areszt i skazanie na przymusowe roboty, na zsyłce do koloni karnej, sprzedaniu w niewolę i egzekucji kończąc. Niewierność nie jest karana, a za gwałt grozi kastracja lub powieszenie. Kradzież to znacząca rekompensata pieniężna, zazwyczaj przekraczająca wartość skradzionych przedmiotów. Jeśli winny nie jest w stanie zapłacić musi to swoją grzywnę odpracować. Kara śmierci jest relatywnie rzadko stosowana, głównie w przypadku szczególnie okrutnych gwałtów lub zabójstw. Wyjątkiem jest tutaj zdrada stanu, za która jest tylko jedna kara, często wykonywana publicznie. Najwięksi zdrajcy i wrogowie Imperium zostają publicznie rozerwani końmi na wielkim Placu Zwycięstwa w Djyazhoarze. Wyroki wydawane są przez sądy, a sądownictwo charakteryzuje się surową dyscypliną i polityką "zero tolerancji" dla korupcji, gdyż ta traktowana jest jako zdrada stanu. Sędowie posiadają wielką władzę i autorytet, lecz ci, którym udowodniono korupcję, karani są jak zdrajcy. W przeszłości zdarzało się, że byli oni nawet oskórowywani, a ich skórami wykładano fotele, na których zasiadał potem ich następca. Miało mu to przypominać o konsekwencjach i odpowiedzialności swojej profesji. Takie rzeczy może i nie zdarzały się często, ale kilka takich procederów wystarczyło aby zasiać strach i postawić do pionu niepokornych i niesumiennych stróżów prawa.         

Pogrzeb natomiast odbywa się w kulturze ajdyniriańskiej poprzez kremacje, spalenie zwłok w Świętym Ogniu Radhevara, co umożliwia opuszczenie duszy z ciała i stanięcie jej przed obliczem Trójcy i ich boskiego sądu, który ma zdecydować o dalszych losach duszy. O tym opowiem szerzej gdy będę pisać o religii, zaspoileruje tylko że
wierzy się w reinkarnację. Miedzy innymi.
Po kremacji i odprawieniu odpowiednich rytuałów, odśpiewaniu żałobnych pieśni i wypiciu za pamieć zmarłego, prochy umieszcza się w naczyniu. Prochy zmarłych chowa się w rozległych katakumbach pod miastami. Urny umieszcza się w niewielkich skalnych wnękach, które zakrywa się nagrobną płytą. Przed płytą stawia się posąg lub popiersie przedstawiające zmarłego. W mniejszych miastach, gdzie brak katakumb, prochy umieszcza się w niewielkich kapliczkach, a na wsi pod głazami. Tak tez rzeźbi się postać zmarłego, z kamienia, lub drewna. Co jakiś czas rodzina zmarłego przychodzi odwiedzić miejsce spoczynku jego prochów, przynosząc ze sobą znicze. Przypomina to trochę nasze Wszystkich Świętych. Płomień symbolizuje pamięć, tęsknotę i nadzieję.

Uh, ale się rozpisałem. I tak to czytam, i sam się dziwie cóżem wymyślił. Już chyba wystarczy na dziś.         
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Борівой w 17 paź 2016, 01:08:41
Zastanawia mnie, jak tłumaczysz pochodzenie tych miesięcy, skoro tutejszy księżyc obiega planetę w pół dnia,
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 17 paź 2016, 14:56:48
Zastanawia mnie, jak tłumaczysz pochodzenie tych miesięcy, skoro tutejszy księżyc obiega planetę w pół dnia,

Słuszna uwaga, ale możemy chyba uznać że te ichnie "miesiące" są bardziej jak nasze tygodnie. Ot, taki sztuczny podział. Może dałoby się to powiązać jakoś z fazami księżyca czy widocznością jakiś konstelacji, ale nie mam dostępu do Space Engine, więc nie mam tego jak sprawdzić.   
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 21 paź 2016, 15:12:36
Jak się nazywa panująca obecnie dynastia (+ IPA)? Tradycja Qin uważa państwa o statusie ponadkrólewskim, a za takie postrzega południowych zamorskich sąsiadów, za tak zwaną domenę dynastyczną (朝政 dáyé < dynastia + władza) i egzonimy są tworzone od nazwy rodu panującego, a nie na podstawie lokalnej etnonimii.

Todsmer, to samo się tyczy tych twoich dwóch cesarstw, zwłaszcza że muszę je włączyć w moje kalendarium ;)
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 21 paź 2016, 18:03:45
Imperium jest od niemal 400 lat rządzone przez dynastię Zisudrydów. Nazwa dynastii pochodzi od imienia pierwszego Imperatora z tej dynastii, Zhisūdris'a I.
W ajdyniriańskim: Zhisūdrifaya [ʐisu:d̪ɾifaja] - Zisudrydzi, lub Ekhshab Zhisūdrifas [ɛχʃab ʐisu:d̪ɾifas]- Dynastia/Ród Zisudrydów.

Tak na marginesie, co się dzieje gdy zmienia się panująca dynastia? Czy Qin zmieniają wtedy też całą nazwę kraju, żeby odpowiadała nazwie nowej rodziny panującej?
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 21 paź 2016, 21:18:55
Shīsóu Dáyé, tak będziemy wśród Qin o tym mówić :)

Co do twojego pytania, tak, tak to działa, ale tylko w tych krajach, w których władca nosi tytuł uznawany przez Qin za wyższy od królewskiego. Warto wiedzieć, że nie każde historyczne imperium taki tytuł od Qin dostanie, a także, że cieszą się nim niektóre królestwa, których władcy w opinii Qin na taki zasługują. Według Qin, władza królewska i niższa jest powierzona przez lud, a władza cesarska wynika z zasług i spełnienia pryncypiów bohenizmu (które, przed powstaniem tej filozofii, były pryncypiami lokalnej wiary). Inaczej niż król, który po prostu rządzi, cesarz musi być także autorytetem w sprawach moralnych, a poddani muszą widzieć w nim przede wszystkim wzór do naśladowania, a dopiero potem uosobienie władzy. Zwyczaj nadawania nazwy państwa od panującej decyzji wywodził się, oczywiście, z pobudek egoistycznych - Biâo, pierwszy Cesarz Qin, nazywał swój kraj "Cesarstwem Jiân". W międzyczasie - dosyć szybko - dobudowano do tego ideologię, a potem już tak zostało. Dlatego kolejne cesarstwa Qin nazywały się Jian, Hua, Guang, Banguang i Qinwen.

Warto przy tym zwrócić uwagę na tytulaturę: chociaż państwo nazywa się Shīsóu Dáyé, Jiân Dáyé, a więc od dynastii, cesarz zawsze nosi tytuł odetniczny: Aídié Yémín, Qîn Yémín.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 21 paź 2016, 22:58:47
Shīsóu Dáyé - brzmi dumnie, podoba mi się ;-)
Rozumiem, że Aídié oznacza '"ajdyniriański", a Yémín da się przetłumaczyć jako Cesarz, tak?

W ogóle, to mi przypomniało że powinienem popracować nad egzonimami dla krajów ościennych.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 21 paź 2016, 23:26:02
Aídié oznacza "Ajdynir" i "ajdyniriański", qin to język mocno analityczny. Gdyby złożyło się, że cesarz Ajdyniru straciłby uznanie w oczach Qin, państwo nazywałoby się najpewniej Aídié Shōuyé.

Yémín to cesarz, tak. To też ciekawe złożenie, elementy składowe to bowiem "władza" i "cnota".

Jako ciekawostkę dodam także fakt, że państwo Qin w erze Jednego Qin i dyktatury Siedmiu Masek posługiwało się nazwą odetniczną Qîngōng (民州 "państwo Qin"), a w późniejszym okresie, gdy instytucje państwowe zaczęły upadać, Qîngông (民广 "rubieże Qin, ziemie Qin").
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 31 maj 2017, 12:59:39
Ajdyniriański Mit Stworzenia
Czyli o tym, jak powstał wszechświat

Część 1 - Wielka Muzyka

Na początku nie było nic, tylko Érush - Praprzyczyna, Vezda Pajakerśani Padjoror, bóg Nieskończonego Niepoliczalnego Czasu. Istniał on w Poza, bezmiarze pustki, miejscu poza przestrzenią. Nie istniała materia ani nic co znają ludzie, a Czas był wszystkim i niczym, nie dał się bowiem wtedy jeszcze prawdziwie określić żadną ludzką miarą. Érush był Czasem. Przez niezmierzone eony trwał on pośród nieskończonych przestrzeni miejsca poza przestrzenią. W końcu jednak, znudzony samotnością, Érush pomyślał o kimś, kto mógłby dotrzymać mu towarzystwa. I tak oto Érush swym avriťah - swoją myślą, powołał do życia Kyarwāya Ahûranęri - Istoty Boskie. Jego dzieci. Była ich niezliczona ilość, a każdy został przez Érusha obdarzył wolną wolą. Nie byli jednak nieomylni ani doskonali, każdy bowiem zrodził się jedynie z fragmentu avriťah.

Érush zgromadził wszystkie Istoty Boskie przed swoim obliczem i rzekł im, że nadszedł wreszcie odpowiedni czas. Wstał tedy ze swego tronu i począł iść między swymi dziećmi, nucąc, a ci rozstępowali się przed nim, obserwując jego marsz. Melodia natomiast, początkowo cicha i zagubiona, zaczęła szybko zyskiwać na sile, stając się wyraźniejsza z każdym jego krokiem. Gdy Érush stanął na samym środku otoczony przez Kyarwāya Ahûranęri, melodia którą nucił nie była już cicha, lecz rozkwitła z pełną mocą. Tknęła ona Istoty Boskie i urzekła ich swoim pięknem tak, że nim się spostrzegli każdy dołączył do niej i dał się jej porwać. Jedni śpiewali w rytm melodii Érusha, inni zaczęli tańczyć dookoła niego, zataczając kręgi, niektórzy robili i to i to. Jedni klaskali, a ich oklaski zdawały się być niczym uderzenia bębnów, jeszcze inni gwizdali, a ich gwizdy brzmiały niczym flety. Jako, że Érush obdarzył Istoty Boskie wolną wolą, każdy z nich wplótł w ową melodię i ów taniec jakiś niewielki motyw czy akord, który pochodził bezpośrednio od niego i zrodził się z jego inwencji. Wiedzieli i rozumieli oni jednak podświadomie istotę tego co się działo, akordy więc dodawali tak by nie kłóciły się ani z melodią Érusha ani z głosami i ruchami swoich braci i sióstr, lecz aby współgrały z nimi tworząc jedność. Każdy z głosów Kyarwāya Ahûranęri pasował tak doskonale do głosów pozostałych i tak dobrze uzupełniał inne, że zdawało się, że wszyscy śpiewają jednym głosem. I takoż każdy ruch i każdy krok mimo, że wykonany przez innego tancerza, pasował tak doskonale do kroków i ruchów innych Istot Boskich i tak dobrze z nimi współgrał, że zdawało się, że to nie osobni tancerze a jedność, tak jak morskie fale zdają się być jednością z oceanem. Śpiewali i tańczyli więc, w rytm melodii Érusha, pogrążeni w ekstazie. I tak powstała Éxan Kārnam*, Wielka Muzyka, symfonia o pięknie nigdy nie widzianym wcześniej czy później, niepowtarzalna, nieuchwytna i niepojmowalna w swej harmonii i wzniosłości. Z każdą kolejną wyśpiewaną nutą i z każdym kolejnym ich krokiem po pustce rozchodziła się kolejna fala. Tak oto Wielka Muzyka przebiegła pustkę na wskroś.

A gdy zatrzymał się ostatni ruch, zapadła ostatnia nuta i umilkło ostatnie gardło, Wielka Muzyka dobiegła końca. Érush wrócił do swego tronu, stanął przed nim i wskazał rękami wszędzie dookoła, mówiąc: "Patrzcie!  Oto co stworzyliście!". Istoty Boskie spojrzały, a tam gdzie niegdyś była jeno pustka, nie było już pustki. Dookoła Poza wyrosły inne przestrzenie, niezliczona ilość nowych planów egzystencji zrodzonych dzięki Wielkiej Muzyce. Czas w nich przestał być Nieskończony i Niepoliczalny, stał się Skończony i Policzalny. Istoty Boskie stały urzeczone ogromem stworzenia, nie dowierzając w to co udało im się stworzyć. Bowiem każdy z niezliczonych wszechświatów pełny był przestrzeni, pełnych niewyobrażalnego potencjału. Érush rzekł im tedy: "Oto wasze dzieło, i wasze jest prawo zstąpić tam i wziąć plany egzystencji w posiadanie. A ja będę obserwować wasze dzieło i wasze czyny i radować się nimi. Uważajcie jednak, nie ważcie się jeszcze schodzić w żaden z planów egzystencji, aż do chwili gdy dam wam znak." Istoty Boskie stały więc, podziwiając ogrom Istnienia, niektórzy jednak tam bardzo pragnęli tego co mieli przed oczami, że nie mogli doczekać się znaku Érusha. Popatrzyli po sobie i postanowili zstąpić od razu, ignorując zakaz. Patairiyanęri, Niecierpliwi rzucili się na przód, zstępując we wszechświaty. Dasharanęri, Posłuszni natomiast zostali w Poza, czekając na pozwolenie Érusha.

Niecierpliwi zaprzątnięci podziwianiem wszechświatów całkowicie zignorowali zagrożenia o których wiedział Érush, a przez które kazał im czekać. Młode, świeżo stworzone wszechświaty były bowiem niestabilne, zmienne i nieprzewidywalne, a ich natura przykuwała Patairiyanęri, wiążąc ich w stałą Formę. Gdy Niecierpliwi zorientowali się co się dzieje wpadli w panikę. Czuli, jak opuszcza ich Moc i jak z każdą chwilą wiązani są coraz mocniej w materię. Niektórzy łączyli się w grupy licząc, że razem uda im się znaleźć drogę wyjścia, inni rozpierzchli się na boki z miejsca ich zstąpienia, uciekając jak najdalej mogli. Jedni w prawo, drudzy w lewo, inni nie patrząc nawet w którą stronę.
Pierwsza, największa grupa, chciała przebić się przez barierę oddzielającą nowo narodzony wszechświat od Poza. Wiedzieli oni o barierze, gdyż widzieli ją przez zstąpieniem. Teraz jednak była ona dla nich niemal niewidoczna, bledła też coraz bardziej gdy oni słabli. Niecierpliwi próbowali kilkakrotnie, każda próba jednak kończyła się niepowodzeniem. W końcu zebrali się w kole i chwycili za ręce, przerażeni czekając na swój los.
Druga grupa, mniejsza od pierwszej, chciała dobiec na skraj planu egzystencji, gdzie bariera oddzielająca wszechświat od Poza była najcieńsza i najłatwiej było przezeń przeniknąć. Odległość od tego słabego punktu zwiększała się jednak szybciej, niż byli oni w stanie biec, z każdą też chwilą słabli oni coraz bardziej. W końcu zatrzymali się, nie mając siły biec dalej.
Trzecia grupa, jeszcze mniejsza, przez długi czas biegła wraz z drugą, nie potrafiła jednak nadążyć za ich tempem i wkrótce zostali sami. Poczęli więc wołać Érusha i Posłusznych, błagając o pomoc. Ani Érush ani żaden z Posłusznych nie był im jednak w stanie przyjść z pomocą. Nie da się bowiem zatrzymać kamienia raz wprawionego w ruch, ani lawiny którą wraz z sobą ciągnie.
Jeszcze inni Niecierpliwi biegli w panice przed siebie, a byli to ci, co nie patrzyli nawet w jaką stronę biegną. Nie mieli żadnego celu ni planu ucieczki, podążali tylko za tłumem, niby owce na rzeź. Wśród nich był Xar (Słońce) i 12 jego towarzyszy. Przez dłuższy czas biegli wraz z resztą, w pewnym momencie jednak Xar obejrzał się za siebie i zobaczyli jak daleko od nich uciekli ich bracia i siostry, pozostałe 3 grupy. Gdy spojrzał z powrotem przed siebie, zobaczył, że większość Patairiyanęri zdążyła ich już wyprzedzić, a Xar i jego towarzysze zostali prawie na samym końcu. Zebrał ich więc i rzekł, że taka ucieczka nie ma sensu, że powinni spróbować sami znaleźć sposób wyjścia, lub równie dobrze mogą tak stać i pogodzić się z losem. Odezwała się tedy Harissah (Hefajstos), ukochana Xara, która najbliżej niego stała a rzekła, że trzeba być gotowym na największe poświęcenie aby uratować siebie i innych. Kazała Xarowi zabić ją, by on i pozostała 10 mogłi podążyć za nią przez barierę, gdy jej esencja będzie wracać do Érusha w Poza. Xar opierał się przez chwilę, w końcu jednak wyciągnął swój promienny sztylet i ze łzami w oczach zanurzył go w piersi swojej ukochanej. I faktycznie, przez chwilę zdawało się, że plan Harissah działa, jej esencja zaczęła bowiem torować sobie drogę przez barierę. Xar, który był najbliżej niej, rozbłysł światłem znacznie mocniejszym niż inni Niecierpliwi, gdy przez małe luki w barierze zyskał nieco Mocy z Poza. Było już jednak za późno, a ich związanie z materią było już za silne. Esencja Harissah musiała wrócić z powrotem do jej ciała, a z całą 12 stało się to co z resztą Niecierpliwych.   
Wszyscy Patairiyanęri biegli coraz wolniej i wolniej, a z każdą chwilą w każdym niestabilnym świecie ich Forma była coraz mocniejsza a ich Moc coraz słabsza. Proces ten dotykał ich w różnym stopniu, jednak wszyscy Niecierpliwi stali się w końcu gwiazdami i planetami a ci, co złączyli się w grupy utworzyli konstelacje i galaktyki. Xar zachował jednak zyskaną Moc, przez co świecił znacznie jaśniej niż inne gwiazdy, opromieniając swoich towarzyszy i swoją ukochaną, która nie zdążyła umrzeć. Jej krew jednak, zmieszana z łzami Słońca, wciąż wypływa z jej rany, w formie Snopu Ognia.

Posłuszni obserwowali to wszystko w Poza, ze zgrozą będąc świadkiem losu swoich braci i sióstr, niezdolni jednak pomóc. Nie ważyli się również złamać zakazu Érusha, stali więc przerażeni. Stali tak jeszcze jakiś czas po tym jak wszystko się skończyło, podczas gdy wszechświaty stygły i uspokajały się.  Aż w końcu Érush ponownie wstał ze swojego tronu i przemówił: "Oto daję wam znak, że jest już bezpiecznie. Możecie, jeśli chcecie, zstąpić teraz bez obaw na plany egzystencji." Widząc jednak niepewność i strach na twarzach wielu z Posłusznych dodał: "Ci z was, którzy wolą zostać ze mną, również mogą to uczynić. Ostrzegam również, że ci z was którzy zdecydują się zstąpić, nie będą mogli dobrowolnie wrócić do Poza aż do chwili końca i nowego początku." I tak Istoty Boskie znów się podzieliły, na tych w których wciąż dominowała fascynacja tym co stworzyli i jego pięknem i na tych którzy zbyt obawiali się losu Niecierpliwych, by zstąpić. Tym którzy pragnęli wziąć wszechświaty i ich niezmierzone przestrzenie w posiadanie kazał Érush wystąpić, a z pośród nich wybrał najmądrzejszych i najpotężniejszych, przekazując im w darze fragmenty Vesadani Perzis, jego Wiecznego Płomienia. I tak Ptoan Andoh Gurzīsht - Ci, Którzy Zostali, zostali u boku  Érusha w Poza, natomiast Ptoan Andoh Qandrīsht - Ci, Którzy Zstąpili, zstąpili na rozległe plany egzystencji. 

Takie jest też pochodzenie gwiazd na niebie Kyonu, jego słońca, planet układu i samej planety. Ajdyniriańczycy wieżą bowiem, że wszystko to są bogowie, Patairiyanęri uwięzieni w Formie. Ci, którzy uciekli na boki w pierwszej grupie, utworzyli Drogę Mleczną. Ci, którzy biegli w drugiej i trzeciej grupie stali się Wielkim i Małym Obłokiem Magellana, natomiast ci, którzy na oślep biegli przed siebie, są gwiazdami z tej galaktyki. Niecierpliwi stracili możliwość zmiany formy i kształtu, uwięzieni w jednej niezmiennej, zatracili też dużą część swojej Mocy, a wraz z nią pewną część ich świadomości. Ciała Niebieskie nie są jednak nieświadomymi, martwymi bytami. Poprzez ich przywiązanie do materialnego świata, Niecierpliwi posiedli wiedzę i zrozumienie o tym planie egzystencji daleko wykraczające poza wiedzę innych bogów (zarówno Ptoan Andoh Gurzīsht jak i Ptoan Andoh Qandrīsht) czy śmiertelników. To jest też jedno z prawideł ajdyniriańskiej mitologii - nie ma nic za darmo, wszystko ma swoją cenę, a każdy czyn swoje konsekwencje. Dlatego też astronomia (i poniekąd też astrologia) jest tak zaawansowana w Imperium, jest bowiem traktowana z czcią i stanowi de facto praktykę religijną. Poznawanie ruchów gwiazd po nieboskłonie jest przecież obserwacją samych bogów.
_______________________
*Wielka Muzyka nie jest najwierniejszym tłumaczeniem, w ajdyniriańskim bowiem istnieje rozróżnienie między muzyką, tańcem a połączeniem obu z tych rzeczy. "Kārnam" oznacza właśnie połączenie tańca i śpiewu.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Борівой w 31 maj 2017, 13:39:14
Początek to niezły plagiat :)
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 31 maj 2017, 13:43:59
Tolkien zawsze spoko XD A on z kolei podebrał to od Finów. W każdym razie motyw Wielkiej Muzyki, który osobiście tak mi się podoba, że musiałem go mieć i u siebie. Tylko niestety u mnie nie ma Melkora, a główny zły to pomieszanie motywów od Ahrymana aż do Cthulhu
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 3 cze 2017, 01:15:34
Z edytowałem nieco mit kosmogoniczny. Chciałem uczynić początek chociaż minimalnie mniej Tolkienowskim, ale chyba średnio mi to wyszło, bo naprawdę podoba mi się ten motyw. Rozwinąłem za to całkiem mocno historię Niecierpliwych i powstanie Drogi Mlecznej, Obłoków Magellana i galaktyki w której znajduje się Kyon. Na wiki przeczytałem też przed chwilą o Snopie Ognia, czyli tym ogromnym strumieniu materii wywiewanej z pierwszej planety układu przez słońce, i to dało mi pomysł na historię naszego układu słonecznego. Co prawda tą część też dało by się lepiej rozwinąć, ale jest już późno i chce mi się spać.

Możecie dać znać co sądzicie.
A wraz z kolejnym edytem powinna dojść reszta opowieści, aż do powstania człowieka.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: ɈʝĴ w 7 cze 2017, 21:27:01
Mi się bardzo podoba w szczególności ten fragment:
Ciała Niebieskie nie są jednak nieświadomymi, martwymi bytami. Poprzez ich przywiązanie do materialnego świata, Niecierpliwi posiedli wiedzę i zrozumienie o tym planie egzystencji daleko wykraczające poza wiedzę innych bogów (zarówno Ptoan Andoh Gurzīsht jak i Ptoan Andoh Qandrīsht) czy śmiertelników. To jest też jedno z prawideł ajdyniriańskiej mitologii - nie ma nic za darmo, wszystko ma swoją cenę, a każdy czyn swoje konsekwencje.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīniru (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 7 cze 2017, 21:53:22
No wiesz, każdy mit (a nawet cała mitologia) musi być być opowieścią z morałem, opowieścią która obrazuje i kształtuje mentalność danego narodu. I to byłby właśnie w przykład ajdyniriańskiej mentalności     
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 14 cze 2017, 18:28:14
Fauna i flora
W przerwie od robienia mitologii poszedłem w ślady Pluura i zająłem się opisywaniem klimatu Imperium i jego fauny i floty. Od początku zamierzenie na Ajdynir było dość Blisko Wschodnio - Indyjskie, ale okazało się, że klimat ma o wiele więcej z Afryki i Dalekiego Wschodu niż sądziłem.

Flora
Zielone Lasy, czyli dżungle nad Morzem Słonym, są domem niezliczonej ilości gatunków roślin, z których dwa są szczególnie cenione - hebanowce, ze względu na swoje czarne drewno, i drzewo Ghąruan, o drewnie w biało-błękitnym kolorze. Rozległe stepy i sawanny najbardziej przypominają Afrykę a porastają je baobaby, akacje i palmy, ogromne tereny pustyń i półpustyń zachodniego Imperium natomiast kaktusy i inne kserofity. Niziny nad Jeziorem Szmaragdowym porastają drzewa charakterystyczne dla wilgotnych lasów nadczarnomorskich, palmy, ale najbardziej charakterystyczne rośliny tego regiony, a przy tym całego Imperium, to krzewy herbaciane, winorośla i ziele iḱagozh. Ogromne winnice i pola herbaciane pokrywają niemal całe serce kraju, a rodzai wina i herbaty Ajdyniriańczycy znają kilkaset. Podobnie sprawa ma się z opisywanym prze zemnie wcześniej iḱagozh, o niebieskich liściach. Nad brzegami rzek rośnie papirus. Samo Jezioro Szmaragdowe jest niezwykłe nie tylko ze względu na czystość i zielone zabarwienie swoich wód - jest ono domem dla mikroskopijnych organizmów roślinnych, podobnych do tych występujących na Malediwach (lingulodinium polyedrum). Rośliny te posiadają luminescencyjne właściwości i świecą mocnym niebiesko-turkusowym blaskiem każdego wieczoru gdy fale wyrzucają je na plaże Jeziora. Rośliny te występują też w dolnym brzegu rzeki Eqarosi.   

(https://oblosulglobosite.files.wordpress.com/2016/12/299555-0_f8c1f_5c441ca_xxxl-1000-53c212670e-1471420858.jpg?w=685)
Typowy zmierzch nad Jeziorem Szmaragdowym

Fauna
W tropikalnych Zielonych lasach występują liczne gatunki zwierząt, miedzy innymi megafauna pokroju lemurów olbrzymich (megaladapis), a także anakondy oraz pāyrīn, jedno ze świętych ajdyniriańskich zwierząt, będące przerośniętą wersją rysia. W suchych lasach tropikalnych znajdujących się w dolnym biegu rzek Ar̄ea i Eqarosi, a także na Równinach Ikheril żyją słonie, wiele nielotnych ptaków pokroju dodo (raphus cucullatus), genyornis newtoni i moa (dinornithiformes), a także sławny ńarmad - symbol Ajdyniru, będący niczym innym jak Orłem Haasta (harpagornis moorei). W obu tych rzekach a także w samym Jeziorze Szmaragdowym żyją słodkowodne delfiny zwane qor̄u oraz żółwie słoniowe, w rzekach występują również hippopotamy i krokodyle. W sercu Imperium żyje djeśpar, gryzoń przypominający koszatniczkę, osiągający jednak rozmiary domowego kota i często tak jak koty trzymany przez bogaczy jako zwierzątko domowe. Na południowych sawannach również występują żyrafy, słonie, mamuty cesarskie i stepowe, moa, ńarmady, a także lwy, gazele i tygrysy szablozębne. W Kavelii, u podnóży Gór Żelaznych, Gór Pochodzenia, a także w Białych Wzgórzach, czyli tam gdzie klimat jest nieco chłodniejszy, żyją jelenie i wilki straszliwe (canis dirus). Na rozgrzanych pustkowiach południa żyją natomiast wielbłądy, w tym wielbłąd syryjski, lwy workowate, strusie a także kilka jaszczurczych gatunków, takich jak megalania (varanus priscus), waran z komodo, czy ŝarhatan - wielki gad wielkości konia przypominający nieco dinozaura lub smoka bez skrzydeł, który został co ciekawe udomowiony a Jeźdźcy Ŝarhatanów stanowią dumę imperialnej kawalerii.   

(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4a/Megaladapis.jpg/440px-Megaladapis.jpg)

Lemur olbrzymi, imię nadane mu przez ludy Lasów Ajdyniriańczycy przyswoili jako ulukar, mierzy ~1,5 m, niezwykle ceniony ze względu na futro. Podobnie jak u koali jego ulubionymi zajęciami są jedzenie i spanie wysoko w koronach drzew.

(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/5a/3c/07/5a3c079fc827c52e1a83e74d5bf6437d.jpg)

Pāyrīn, święte zwierze bogini Ishār, długość ciała od 2 do nawet 2.5m, około 1m wysokości. Jego futro jest towarem luksusowym, jednak ze względu na niezwykle ważny dla Ajdyniriańczyków status religijny i kulturowy, polowania na te szlachetne zwierzęta mogą odbywać się jedynie w określonych okresach i przez najlepszych myśliwych. Niezarejestrowane polowania traktowane są na równi z kłusownictwem - śmiercią. Nie żeby pāyrīn samemu nie był w stanie się obronić przed większością myśliwych. Jest.

(http://cdn4.list25.com/wp-content/uploads/2016/11/24-15-610x407.jpg)
Qor̄u - słodkowodny delfin. Inteligentne zwierze, darzone sympatia przez wszystkich żeglujących po wodach dwóch największych rzek Imperium. Poluje się na nie rzadko, ze względu na bogactwo ryb i owoców morza (które występują też w rzekach).
 

(https://cdn-images-1.medium.com/max/800/1*kHK82lCTRFeNqs5T_lha-Q.png)
Ptak dodo, długość ciała około 70–75 cm. Kulinarny przysmak, ceniony ze względu na wyborne mięso. A z jaj dodo można sporządzić równie wyborną jajecznicę.

(http://nashaplaneta.su/_bl/213/60030428.jpg)
Moa, wzrost około 3,6 m (przy czym samice są znacznie większe od samców) masa do 250 kg. Ten olbrzymi roślinożerca jest charakterystycznym widokiem na ajdyniriańskich równinach, a do tego wielkim przysmakiem - zarówno ludzi jak i ńarmadów.
   

(https://www.sciencelearn.org.nz/system/images/images/000/001/748/embed/Haast-s-eagle20160824-15744-me51ze.jpg?1472039656)
Orzeł Haasta, czyli ńarmad - ajdyniriańskie narodowe zwierze i święty symbol boga Radhevara, tutaj polujący na moa. Długość ciała do 130 cm, rozpiętość skrzydeł nawet do 260 cm, masa 10-13 kg. Częściowo oswojony, przez elitę używany na polowaniach.


(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/60/Imperial_elephant.jpg)
Mamut cesarski, kolos mierzący ponad 4-5m wysokości i ważący około 10 ton. Częściowo udomowiony i używany w imperialnym wojsku tak jak słonie.

(http://t01.deviantart.net/AOXMni-PM4AY16tAt0r8z9VnADk=/fit-in/700x350/filters:fixed_height(100,100):origin()/pre08/9230/th/pre/f/2015/114/8/9/89bf494941731a8a34f58bbdadf4efa7-d8qvivh.jpg)
Megalania, kuzyn Warana z Komodo, nazywana Postrachem Pustkowi. Bydle osiąga średnio długość 4m i wagę kilkuset kilogramów, największe osobniki mogą mieć jednak nawet ponad 7m i wagę 1.5 tony. Ma bardzo twarde mięso, które źle się gotuje, istnieją jednak przepisy jak poprawnie przyrządzić Postrach.
   

(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/97/54/dc/9754dc6ca466973ebff3e2997cfe7954.jpg)
Ŝarhatan, to potężny jaszczur niewiele mniejszy od konia, przypominający pozbawionego skrzydeł smoka. Jest to drapieżnik bardzo inteligentny, uważany za święte zwierze boga Ghrezdana. Częściowo udomowione, chluba imperialnej armii.
     
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 14 cze 2017, 18:56:15
Ciekawie, tylko zastanawiają mnie te dodo, które mogą sobie nie poradzić przy tylu drapieżnikach. Ów smok to dla mnie tak trochę już fantastyka, nie wiem jak innym się zdaje, ale według mnie powinien on być może tylko stworem mitycznym. Chyba w założeniach jeszcze miała być co najwyżej megafauna. Też trochę dziwi mnie mieszanie zwierząt ze wszystkich stron świata, choć przyznam, że każde z tych zwierzątek lubię i w sumie to się nie dziwię wyborowi :)
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 14 cze 2017, 19:44:22
Cytuj
Ciekawie, tylko zastanawiają mnie te dodo, które mogą sobie nie poradzić przy tylu drapieżnikach.
Jakby było ich wystarczająco dużo, wykształciły by system obronny, vide: surykatki.

Cytuj
Ów smok to dla mnie tak trochę już fantastyka, nie wiem jak innym się zdaje, ale według mnie powinien on być może tylko stworem mitycznym.
No racja, troszkę poszedłeś.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 14 cze 2017, 21:57:17
Cytuj
Ciekawie, tylko zastanawiają mnie te dodo, które mogą sobie nie poradzić przy tylu drapieżnikach.
Dodo maja w zamierzeniu występować w szczególności na Równinach Ikheril, czyli między Jeziorem Szmaragdowym a dżunglą i wybrzeżem. Tam drapieżników jest nieco mniej (brak waranów, megalanii czy tych moich ŝarhatanów), a najgroźniejszy drapieżnik, czyli ńarmad, upodobał sobie szczególnie moa. Więc gdyby były faktycznie wystarczająco liczne to myślę że mógłby tam egzystować.

Co do ŝarhatanów... eh, faktycznie stąpam po krawędzi realizmu, ale bardzo mi na nim zależy. Ba, wspomniałem o nich już nawet w moim pierwszym poście, a idea jaszczurczej kawalerii głęboko mi w głowie tkwi, chociaż muszę przyznać, że obrazek który tu wstawiłem nie odzwierciedla idealnie tego co chciałem, bo ŝarhatan wygląda tu o wiele za bardzo dinozauro-smoko podobnie. Ale tylko to znalazłem na internetach.

Eh, to może bym tą nieszczęsną gadzinę trochę... zmniejszył lub w inszy sposób odgroźnił, żeby ją zachować? Co wy na to?       
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 14 cze 2017, 22:03:59
Cytuj
Eh, to może bym tą nieszczęsną gadzinę trochę... zmniejszył lub w inszy sposób odgroźnił, żeby ją zachować? Co wy na to?       
Tu nawet nie chodzi o rozmiar, bo myślę, że jakbyś poszperał, to byś coś podobnego znalazł (spróbuj poszukać na wikipedii angielskiej). Mi się zdaje, że chodzi o te, troszkę nierealistycznie wyglądające kolce.

EDIT: Tak teraz sobie myślę, po przeczytaniu całości artykułu, że nasz Kyon to straszliwe miejsce dla ludzi, aż dziw bierze, że tyle tam wspaniałych cywilizacji. Potęga konkurencji.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 14 cze 2017, 22:09:26
Cytuj
nierealistycznie wyglądające kolce
To akurat prawda. Kolce tak jak mówiłem nie były częścią pierwotnego zamierzenia (halo, jak na kolcach postawić siodło i jeździć? Cholernie niewygodnie by było. I w dupę by się wbijało), tyle, że po intensywnym przeszukiwaniu wszystkich devianartów czy innych pinterestów to było jedynym co jakkolwiek oddawało mój zamysł.

A gdyby zastąpić nierealistyczne kolce, bardziej realistycznymi (i przyjaznymi jeździectwu) łuskami?   
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 14 cze 2017, 22:18:57
Cytuj
I w dupę by się wbijało
To akurat może być przyjemne. ;)

Cytuj
A gdyby zastąpić nierealistyczne kolce, bardziej realistycznymi (i przyjaznymi jeździectwu) łuskami?
Ano tak. Mi się coś jego głowa też nie podoba, jakoś za mało gadzia (bardziej na canisową psią/wilczą mi wygląda).
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 26 cze 2017, 13:15:24
Na wiki opisałem ajdyniriańską modę, a także dodałem trochę informacji o geografii państwa i zacząłem przenosić informacje o faunie i florze.
http://jezykotw.webd.pl/wiki/Wielkie_Imperium_Ajdyniria%C5%84skie#Moda (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Wielkie_Imperium_Ajdyniria%C5%84skie#Moda)
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 13 lip 2017, 12:31:49
Stworzyłem początek strony o imperialnej stolicy, a także o panującym obecnie Rodzie Żysudrydów. Na dniach powinien pojawić się też początek strony o Wielkich Rodach.
http://jezykotw.webd.pl/wiki/Djyazhoar
http://jezykotw.webd.pl/wiki/R%C3%B3d_%C5%BBysudryd%C3%B3w
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 17 lip 2017, 14:52:35
Dodałem mapę języków/ludów Imperium i ich nie dokończoną jeszcze listę
http://jezykotw.webd.pl/wiki/Wielkie_Imperium_Ajdyniria%C5%84skie#Spo.C5.82ecze.C5.84stwo
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 8 sie 2017, 15:46:41
Ok, nadszedł czas! W końcu stworzyłem zarys nieużywanego już alfabetu ajniadańskiego, z którego wyewoluował współczesny ajdyniriański R̄agul. Problem jest jeno taki, że do tej pory nawet nie zacząłem pracować nad językiem ajniadańskim, nie wiem też jakie dźwięki posiadał i jak bardzo różnił się fonologicznie od ajdyniriańskiego, stworzyłem więc alfabet ajniadański na potrzeby ajdyniriańskiego. Gdy, i jeżeli, zabiorę się w końcu za ajniadański to najwyżej lekko ten alfabet zmodyfikuję, ale na razie macie podgląd jak się to mniej więcej prezentuje wizualnie.
Celowałem bardziej w pismo klinowe a wyszedł jakiś bękart run i nie wiadomo czego. W sumie jest nieźle xd

Od lewej do prawej: łacinka, r̄agul i pismo ajniadańskie. 2 kolumny. Tak wiem, że nieco chaotycznie :/
(http://jezykotw.webd.pl/w/images/b/be/Ajd.Ajniad.Pismo.png)
Pismo ajniadańskie nie posiada praktycznie wcale interpunkcji, jedyne co występuje to odpowiednik kropki, a i tak rzadko. Charakterystyczne jest też to, że litery opierają się na poziomej linii, która generalnie zanikła we współczesnym r̄agulu, z wyjątkiem ajdyniriańskiej kaligrafii, gdzie linia ta nazywa się nęhwair
Tu macie też porównanie współczesnego r̄agulu (na górze) i pisma ajniadańskiego (na dole). Podany przykład to pierwsze zdanie pierwszego artykułu Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka po ajdyniriańsku.

Ḱévaraur̄ īranôro ag nazhanôro eo edzor bhāvazhi ag edae arṕasakrę geńaksherą.
Ta avriťimi ag cadhiri shart dzalion ag ęri wessar̄n eo pārhusāst dirzeazhi khamane ŝarwī.


(http://jezykotw.webd.pl/w/images/thumb/5/5b/Ajd.Ajniad.Por%C3%B3wnanie.png/800px-Ajd.Ajniad.Por%C3%B3wnanie.png)

Tak lorowo, alfabet ajniadański jest prawdopodobnie pierwszych kyońskim alfabetem i jednym z najstarszych znanych pism świata. Ciężko stwierdzić kiedy dokładnie się rozwinął, jego początki można datować na 7 tysięcy lat ziemskich temu, u zarania Cywilizacji Ajniadańskiej, w formie proto-pisma obrazkowego, przy czym podana tu dojrzała forma prawdziwego alfabetu wykształciła się ostatecznie jakieś 5 tysięcy lat temu. Jego kanciastość wynika stąd, że Ajniadanowie pisali przede wszystkim na glinianych, kamiennych i metalowych tabliczkach oraz na ogromnych inskrypcjach i reliefach naskalnych, znajdujących się wysoko w Górach Kubhlod na Wschodzie, przez Ajdyniriańczyków znanych pod nazwą "Gór Pochodzenia". Nieliczne inskrypcje znajdują się również w Górach Żelaznych. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że Starożytni Ajniadanowie posiadali również drugą wersję swojego pisma, używaną do pisania na materiałach takich jak papirus (co wspominane jest w niektórych ajdyniriańskich podaniach), lecz do dnia dzisiejszego nie są znane żadne przykłady tego pisma - mniej trwałe materiały nie przetrwały najprawdopodobniej Upadku, lub dalej leżą gdzieś, pogrzebane pod ruinami pradawnych miast.

Podczas Wielkiej Wędrówki, pismo ajniadańskie zostało przewiezione przez Ajdyniriańczyków nad Jezioro Szmaragdowe, używano go do zapisywania języka staro-ajdyniriańskiego. W okresie Starego Państwa z pisma ajniadańskiego wykształcił się współczesny R̄agul, który ostatecznie zastąpił pismo ajniadańskie.

Podobnie jak z pisma fenickiego w naszym świecie wywodzą się lub wykształciły się pod jego wpływem, wiele innych pism, tak z pisma ajniadańskiego wywodzi się wiele współczesnych alfabetów Wschodniego i Środkowego Kyonu.       

HP, Pluur - jako, że ustalaliśmy że pismo waraskie miało być oparte na piśmie Ajdyniriańczyków, a i pismo olseskie miało rozwinąć się pod wpływem alfabetu ajniadańskiego, macie tu nareszcie punkt odniesienia.

I jak, co myślicie?       
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 8 sie 2017, 16:07:43
Nie sądzisz, że 7tys lat ziemskich (17 tys kyońskich) to nie za dużo?
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Kazimierz w 8 sie 2017, 16:30:27
Obrazek mi się nie wyświetla :-(

EDIT: Już wszystko w porządku. Podobają mi się te pisma, trochę przypominają arabski.

Nie sądzisz, że 7tys lat ziemskich (17 tys kyońskich) to nie za dużo?
No właśnie.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 8 sie 2017, 16:48:26
Nie sądzisz, że 7tys lat ziemskich (17 tys kyońskich) to nie za dużo?
Chodziło mi tutaj bardziej o najdawniejsze początki tego pisma, jakieś obrazki  i te sprawy, z których pełnoprawne pismo potem wyewoluowało. Bo jest to jedynie o jakieś 1000 lat wcześniej niż wynalezienie pisma klinowego, które za wikipedią:
Cytuj
Wynalezienie pisma klinowego nastąpiło w IV tysiącleciu p.n.e.
No ale w porządku, jesli uważacie że to wciąż za wcześnie to mogę zmienić, aż tak mi nie zależy. Jaki przedział czasu bardziej by pasował?

Obrazek mi się nie wyświetla :-(.
Który konkretnie? Jak coś to tu są linki
http://jezykotw.webd.pl/w/images/thumb/5/5b/Ajd.Ajniad.Por%C3%B3wnanie.png/800px-Ajd.Ajniad.Por%C3%B3wnanie.png
http://jezykotw.webd.pl/w/images/b/be/Ajd.Ajniad.Pismo.png
 
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 8 sie 2017, 18:05:38
Cytuj
No ale w porządku, jesli uważacie że to wciąż za wcześnie to mogę zmienić, aż tak mi nie zależy. Jaki przedział czasu bardziej by pasował?
Myślę, że (podane w latach ziemskich) te 5000 lat temu to na prawdę pierwsze inskrypcje, ba obrazki jakihś źwierząt. I około 3000 powstanie pisma?

Edit:
Cytuj
HP, Pluur - jako, że ustalaliśmy że pismo waraskie miało być oparte na piśmie Ajdyniriańczyków, a i pismo olseskie miało rozwinąć się pod wpływem alfabetu ajniadańskiego, macie tu nareszcie punkt odniesienia.
Chętnie skorzystam. Te znaki łacińskie czytać jak w Twoim języku, opisanym na wiki?
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 8 sie 2017, 18:23:52
Cytuj
Myślę, że (podane w latach ziemskich) te 5000 lat temu to na prawdę pierwsze inskrypcje, ba obrazki jakihś źwierząt. I około 3000 powstanie pisma?
W porządku, niech i tak będzie. Zakładając że ten pełny alfabet powstałby jakieś plus minus 3000 lat temu to mamy 700 lat na powstanie wszystkich wielkich inskrypcji i reliefów, bo Upadek nastąpił 2300 lat temu. Powinno, raczej wystarczyć.
Cytuj
Chętnie skorzystam. Te znaki łacińskie czytać jak w Twoim języku, opisanym na wiki?
Dokładnie. Tak jak mówiłem, nie mam fonologii ajniadańskiego, ani nawet staroajdyniriańskiego, więc dźwięki są ze współczesnego ajdyniriańskiego
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 8 sie 2017, 20:36:01
Etap od protopisma do pisma nie trwał wcale długo. I dodatkowo, pod koniec IV tys. A tak dokładnie 3100 p.n.e. mamy pewne datowanie, a wcześniej tylko może tylko.
Potem odpowiem szerzej.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 8 sie 2017, 21:36:03
Ok, to przedział czasowy faktycznie przedobrzyłem, więc dobrze że go przestawiliśmy.
A jak się odniesiecie co do samego pisma?   
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 8 sie 2017, 22:58:31
Za bardzo podobne. Podeślę Ci jednę książkę o pismach, i jak zobaczysz różnice, które pojawiają się po paru wiekach, to mam nadzieję, zreformujesz.
Alfabet - klucz do historii ludzkości - czy jakoś tak.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 8 sie 2017, 23:29:03
Ok, to jak tak to chętnie w tym jeszcze pogrzebię. Czy ten alfabet nadawałby się do zapisu staro-ajdyniriańskiego (okres plus minus między 2000 a 1000 lat temu)? Miałby wtedy już formę przechodnią między ragulem a starożytnym ajniadańskim.
Poza tym takie pytanie - czy alfabet grecki nie przetrwał praktycznie w niezmienionej formie od starożytności?
Edit: Podobnie inskrypcje z czasów rzymskich da się przecież przeczytać. Aż tak się łacinka przez 2000 lat nie zmieniła
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 9 sie 2017, 06:11:28
Tak, masz rację. W okresach stabilnych zmiany były powolne. Ale u Ciebie, z tego co wiem, upadła cywilizacja, czy coś :p
I nadałby się.
Mógłbyś wrzucić kalendarium wydarzeń? Wtedy dało by się ustalić co i jak :)
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 9 sie 2017, 09:53:14
Kalendarium nie jest jeszcze skończone a i same wydarzenia są deszcze dopiero w zarysie. Ale tak poglądowo (w latach ziemskich, lata kyońskie i zabawa w kalendarze będzie w prawdziwym kalendarium):
* przed 2300 latami na Wschodzie kwitło Pierwsze Królestwo
* 2300 lat temu - Upadek, początek Wschodniej Wielkiej Wędrówki Ludów: rozejście się ludów Ajniadanów na północny, południe i w stronę gór. Na południe uciekli przodkowie Oranów, w stronę gór Szomemów, na północ zaś Ajdyniriańczyków. Przed opuszczeniem Wschodu przodkowie Ajdyniriańczyków, w dużej mierze dawna Ajniadańska szlachta i elita spędzili 200 lat na wygnaniu, goszcząc w Państwie Szyszeńskim.
* 2100 lat temu - Ajniadańska elita opuszcza Szyszenię i rusza na północ, przez Bramę Wschodzącego Słońca wkraczając do Środkowego Kyonu. Przez te 100 lat prowadzili quasi-koczowniczy tryb życia, ala Bułgarzy we wczesnym średniowieczu.
* jakieś 2000 lat temu docierają nad Jezioro Szmaragdowe, tworząc skupisko miast państw, z których utworzyło się potem 6 ajdyniriańskich królestw.
* około 1700 lat temu wszystkie królestwa zostają podbite i zjednoczone pod jednym sztandarem. Powstaje Ajdynir. Początek ery Starego Państwa.
* wraz z zakończeniem Pierwszej Wielkiej Suszy (która u mnie objawiła się jako okres wzmożonych opadów i obfitości) jakieś 1000 lat temu kryzys w państwie i rozpad Imperium. Koniec doby Starego Państwa.
* od około 1000 do 700 lat temu okres przejściowy, jeszcze nie nazwany. W kraju władzę przejmują fanatyczni kapłani Ishar a Ajdynir (tereny nad Jeziorem bo reszta prowincji dokonała secesji) zostaje teokracją
* jakieś 700 lat temu obalenie władzy kapłańskiej i restauracja monarchii. Początek doby Nowego Państwa.

I właśnie. Przecież Imperium Rzymski też upadło, a jego koniec był mocno burzliwym okresem. A jednak późniejsze barbarzyńskie i chrześcijańskie królestwa zaadoptowały rzymskie pismo, które nie uległo aż takim zmianom.
Przodkowie Ajdyniriańczyków byli zaś w dużej mierze ajniadańską szlachtą która przez 200 lat była na wygnaniu u Szyszenów, niczym Żydzi w Egipcie ale bez żadnego niewolnictwa. Elita kultywowałaby swoje pismo, zachowując je praktycznie niezmienionym, podczas gdy przodkowie Oranów i Szomemów praktycznie zapomnieliby o nim. Gdy przodkowie Ajdyniriańczyków wędrowali na północ opowieści o Pierwszym Królestwie stałyby się wyidealizowanym obrazem utraconego raju, więc nie byłoby chyba naciągane gdyby uznać że i pismo otoczono by pewnym kultem, co spowolniłoby zmiany.

Bodaj najbardziej burzliwy i chaotyczny okres to byłoby rozbicie na królestwa. I wtedy można by jak dla mnie wprowadzać jakieś zmiany                   
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 9 sie 2017, 17:37:18
Co do pisma, które nie zmienia się na obczyźnie - trochę w to nie wierzę, ale z drugiej strony - czemu nie? A od czego pochodzi same pismo? Od obrazków etc? I jak wyobrażasz sobie pierwszy etap piśmiennictwa?
A te kalendarium uważam za w pełni realistyczne :)
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 9 sie 2017, 18:12:38
Cytuj
Co do pisma, które nie zmienia się na obczyźnie - trochę w to nie wierzę, ale z drugiej strony - czemu nie?
Sorki, ale przez prawie 2000 lat spędzenia Żydów na obczyźnie nie zatracili swego pisma, ba! zachowali je głównie w religii. Podobnież (ale krócej) rzecz miała się z Ormianami, czy Tatarami.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Борівой w 9 sie 2017, 19:38:32
Sorki, ale przez prawie 2000 lat spędzenia Żydów na obczyźnie nie zatracili swego pisma, ba! zachowali je głównie w religii. (…)
Z drugiej strony współczesny alfabet hebrajski jest pochodzenia aramejskiego. Poprzedni, własny alfabet zatracili (choć nie w 100%) podczas niewoli babilońskiej, która zresztą była najważniejszym momentem w dziejach religii żydowskiej.

W ogóle historia Hebrajczyków jest bardzo interesująca, choć bardzo zmanipulowana przez religię, właśnie w okresie babilońskim, a zwłaszcza zaraz po nim.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 9 sie 2017, 19:47:38
Cytuj
Co do pisma, które nie zmienia się na obczyźnie - trochę w to nie wierzę, ale z drugiej strony - czemu nie?
Sorki, ale przez prawie 2000 lat spędzenia Żydów na obczyźnie nie zatracili swego pisma, ba! zachowali je głównie w religii. Podobnież (ale krócej) rzecz miała się z Ormianami, czy Tatarami.
Tak, dlatego uważam, że powinno zostać, jak jest. I jeżeli te pismo, które zaprezentował Borlach, pochodzi z okresu 2000 lat temu (przybycie i wojny), to waraskie oparłoby się o nie, dobrze?

Sorki, ale przez prawie 2000 lat spędzenia Żydów na obczyźnie nie zatracili swego pisma, ba! zachowali je głównie w religii. (…)
Z drugiej strony współczesny alfabet hebrajski jest pochodzenia aramejskiego. Poprzedni, własny alfabet zatracili (choć nie w 100%) podczas niewoli babilońskiej, która zresztą była najważniejszym momentem w dziejach religii żydowskiej.
Ale nie ma tu pełnej analogii: tradycje nie zatarły się i przetrwały.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Борівой w 9 sie 2017, 19:51:43
Dodam tylko, że przykład kilkukrotnie przywoływanej tu łacinki jest inwalidą. Czy ta (https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/3e/Inscription_displaying_apices_%28from_the_shrine_of_the_Augustales_at_Herculaneum%29.jpg) łacinka jest jakoś zdumiewająco podobna do tej (https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/53/Piers_plowman_drolleries.gif)? Tak to wyglądało, póki rozwijała się naturalnie. Potem niestety przyszli humaniści, odkopując przykłady sprzed 1500 lat (renesans to podobno epoka odwracająca się od średniowiecznego wstecznictwa - ale przecież takim sięganiem do przeszłości, a nie przyszłości, charakteryzował się renesans właśnie). Ale wciąż przecież, nawet po odświeżeniu, współczesna łacinka to minuskuła. Majuskuła to jej archaiczny wariant. Rzymianin nie odczytałby współczesnej łacinki za żadne skarby.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 9 sie 2017, 22:18:10
Cytuj
A od czego pochodzi same pismo? Od obrazków etc?

Tak, najpewniej tak. Z resztą ani nie ma tu co kombinować ani raczej nie mam innych opcji. 
Cytuj
I jak wyobrażasz sobie pierwszy etap piśmiennictwa?
Raczej się nad tym nie zastanawiałem. Na razie skupiam się raczej na czasach po Upadku, ale do cywilizacji ajniadańskiej jeszcze wrócę i ją rozwinę.
Cytuj
A te kalendarium uważam za w pełni realistyczne :)
Jest, przynajmniej tyle! XD
Cytuj
Tak to wyglądało, póki rozwijała się naturalnie. Potem niestety przyszli humaniści, odkopując przykłady sprzed 1500 lat (renesans to podobno epoka odwracająca się od średniowiecznego wstecznictwa - ale przecież takim sięganiem do przeszłości, a nie przyszłości, charakteryzował się renesans właśnie).
Ależ czy ja stwierdziłem gdzieś że ajdyniriańskie pisma rozwijały się naturalnie? Nope. Pismo Starożytnych Ajniadanów rozwijało się w pełni naturalnie od rysunków naskalnych przez pismo obrazkowe do alfabetu, bez żadnych motywowanych ideologicznie interwencji. I tak było aż do Upadku.
Ale potem historia i mit zatarły się w Ajniadańsko-Ajdyniriańskiej świadomości, czasy Pierwszego Królestwa stały się wyidealizowanym przedstawieniem raju, niedoścignionym wzorem wszystkiego co dobre, potężne, słuszne i chwalebne. Ajniadańska elita pewnie robiłaby wszystko by zachować swoją tożsamość, zwłaszcza że najprawdopodobniej byli na wyższym stopniu zaawansowania cywilizacyjnego niż Szyszeni, i czuli się od nich w pewnym stopniu lepsi. To raczej Ajniadanowie wywarli wpływ na kulturę szyszeńską niż odwrotnie. Natomiast po dotarciu Ajdyniriańczyków nad Jezioro pismo zostałoby otoczone plot armorem religijnego i ideologicznego konserwatyzmu i kultu. Za czasów imperialnych właśnie z powodu ideologii "wszystko co Ajniadańskie jest lepsze! Jesteśmy ich potomkami i będziemy kultywować drogi naszych przodków" pismo byłoby zdalnie utrzymywane w stanie jak najmniejszych zmian. Plus dorzućmy do tego wspominany prze zemnie już kiedyś kult książki, a co za tym idzie pisma. Książka jest rzeczą świętą, biblioteka świątynią, a niszczenie książek zbrodnią, podobnie pismo otoczone jest pewnego rodzaju kultem.

Myślę więc że zmiany w ajniadańskim piśmie przez stulecia powinny być w wielkim stopniu zminimalizowane, nawet sztucznie, poprzez religię i wszechobecny kult przeszłości. Więc nie powinno być naciąganym założenie, że:
1. pismo ajniadańskie, które przedstawiłem, rozwijało się naturalnie i zmieniało przez wieki na Wschodzie
2. forma pisma ajniadańskiego jaką przedstawiłem pochodzi z ostatniego okresu przed Upadkiem (na kilka wieków przed nim)
3. zostało niezmienionej formie przewiezione nad Jezioro
4. W czasach wojujących królestw nastąpiły naturalne zmiany, pismo zmieniło się
5. Wraz z okresem Starego Państwa i utworzeniem Imperium pismo zostało sztucznie przywrócone do swojego dawnego, idealnego, przewspaniałego, ajniadańskiego wyglądu. Używano go do zapisu staro-ajdyniriańskiego.
6. Podczas okresu przejściowego nastąpiły pewne zmiany, wykształcił się współczesny ragul jednak dalsze nie nastąpiły z podanych już powodów, co tłumaczy podobieństwo ragulu do pisma ajniadańskiego
Cytuj
to waraskie oparłoby się o nie, dobrze?
Żaden problem, ciekaw jestem jak będzie wyglądać. Tak właściwie to chciałbym też aby ludy tahareńskie posługiwały się pismem pochodzącym od ajniadańskiego lub ragulu. Nie zdecydowałem tylko jeszcze czy to będzie jakiś ich własny alfabet, jakiś wariant ajdynirińskich pism czy po prostu ragul dostosowany do ich języków   
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 9 sie 2017, 23:27:15
Zgaduję, że będzie przypominało pismo italskie (I stadium), a potem jakieś monumentalne. Nic nadzwyczajnego :) Ale pewnie coś tam rozwinę od siebie i pogmatwam, a co!
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 25 mar 2018, 21:47:24
Idąc za światłym przykładem Widsida i Tarnipalu, udało mi się w końcu zrobić mapę najwspanialszego miasta jakie widziało ludzkie oko! Patrzcie, oto jest bowiem siedziba bogów!

Éxan Bān Djyazhoar
Wielkie Miasto Djyazhoar
(http://jezykotw.webd.pl/w/images/7/78/WielkieMiastoDjyazhoarOznaczenia.png)

Będę na bieżąco oznaczał jakieś ważniejsze miejsca, budowle czy dzielnice, jak tylko jakieś nowe wymyślę i zdecyduje się gdzie je umieścić. Na razie jest tak:
1 - Pałac Imperatora
2 - Ogrody Pałacowe
3 - Port Królewski
4 - Port Wojskowy
5 - Port Północny
6 - Wielki Hippodrom
7 - Pomnik Imperatora Tālaivchahtish'a IV Zdobywcy
Pomnik jednewgo z dawnych Imperatorów, w tryumfalnym geście wznoszącego swój chątrizhar w górę i dosiadającego ogromnego szartana który rozszarpuje leżącego poniżej, pokonanego wroga. Zainspirowane śmieszkami co do kojarzenia się Djyazhoaru z Dynozaurem. Pomnik możnaby więc równie dobrze nazwać "Dynozaur masakrujący lewaków (tfu!)" <nazwa niekanoniczna>
8 - Plac Zwycięstwa
9 - Złota Świątynia
10 - Ogrody Świątynne
11 - Brama Jaskółki
12 - Pomnik Trybunału / dawny pałac Cesarzowej Dzaraeshmes
13 - Planty / w miejscu dawnych pałacowych murów
14 - Port Południowy
15 - Wielki Bazar
16 - Pole Hołdu
17 - Slumsy
18 - Slumsy
19 - Laguna Rinavriťen
20 - Brama Ńarmada

Robiłem to ze 2 albo 3 dni, więc długo zeszło xDDD Zwłaszcza, że miałem już w głowie zamysł miasta więc nie mogłem go sobie ot tak wylosować czegoś w tym programie. Najpierw wyszukałem coś co choć trochę przypominało mój zamysł (przy czym program cały czas mi się wywalał), a potem metodą kopiuj-wklej-popraw w paincie dostosowałem to do konceptu. Co sądzicie? :D   

Miały być 3 kręgi murów, ale ostatecznie skończyło się na dwóch. Za to 3 kręgi murów będzie mieć inne starożytne ajdyniriańskie miasto, Assurhan - była stolica (której też kiedyś zrobię mapę). To, że Djyazhoar ma 2 kręgi murów to kalka właśnie z Assurhanu. A wgl to dzięki tej mapce mógłbym teraz napisać jakieś opowiadanie coby się działo w imperialnej stolicy XD 
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 25 mar 2018, 21:50:35
Strasznie fajnie to wygląda, jak dokładnie to robiłeś?
No i zamiast Bramy Jaskółki, przeczytałem Wieża Jaskółki.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 25 mar 2018, 22:22:52
Użyłem tego programu (https://watabou.itch.io/medieval-fantasy-city-generator). Tam sobie ustawiłem co chciałem w ustawieniach i losowałem mapę tak długo jak mi pasowała. Potem co mogłem edytowałem w programie. Potem mapę pobrałem i zacząłem obrabiać ręcznie w najlepszym możliwym programie - Paincie. W tym programie zrobiłem też na szybko i pobrałem 2 inne mapy, żeby móc sobie swobodnie kopiować i wklejać elementy z jednego do drugiego. I właśnie w Paincie zacząłem to ręcznie obrabiać, edytować, wklejać, sklejać etc

No i to w sumie tyle. Żmudna robota ale w końcu nie od razu Dyjazhoar zbudowano! xD
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 25 mar 2018, 22:26:36
Dzięki, wezmę się niedługo za Melakoję! Najpiękniejsze miasto na świecie - i dodatkowo - białe!
Chodzi mi oczywiście o kolor murów
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 25 mar 2018, 22:27:41
Cytat: Borlach
Wielki Bazar
(https://i.imgur.com/3cJoyxL.jpg)
MUSIAŁEM

Cytat: Borlach
Pomnik możnaby więc równie dobrze nazwać "Dynozaur masakrujący lewaków (tfu!)" <nazwa niekanoniczna>
Nie, żeby mi się pomnik nie podobał, ale Kauradowie taki przybytek mogliby zwalić :/
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 25 mar 2018, 23:41:00
No i zamiast Bramy Jaskółki, przeczytałem Wieża Jaskółki.
A w ogóle to w cale nie przypadek! Jaskółka będzie maiła spore znaczenie w mojej mitologii i to też taki mały easter egg. Nawet się zastanawiam czy pośród moich mitologicznych bohaterów nie umieścić pewnej szarowłosej dziewoi potrafiącej podróżować między światami XDDD
Cytuj
Dzięki, wezmę się niedługo za Melakoję! Najpiękniejsze miasto na świecie - i dodatkowo - białe!
Chodzi mi oczywiście o kolor murów
Jasne, jasne - tłumacz się dalej! :P Ale czekam, zobaczmy najważniejsze miasto Północy!
Ale za witraże melakojskie smuteg
Na zawsze w moim sercu (*)
MUSIAŁEM
Piękne XDDD
Cytuj
Nie, żeby mi się pomnik nie podobał, ale Kauradowie taki przybytek mogliby zwalić :/
Barbarzyńcy! :'-(
>portal ~100 lat w przyszłość
https://waqasmallick.deviantart.com/art/Whats-left-of-it-734364602
Zapamiętajcie to, to istotne dla fabuły
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 25 mar 2018, 23:45:13
Jasne, jasne - tłumacz się dalej! :P Ale czekam, zobaczmy najważniejsze miasto Północy!
Ale za witraże melakojskie smuteg
Na zawsze w moim sercu (*)
Tylko winny się tłumaczy :P
O Ty, plugawcze! Święte Miasto i witraże!? Nigdy!
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 26 mar 2018, 21:56:49
Kozón też będzie, za nie długo.
Tytuł: Odp: Éxan Khshāyarvan Aydīnirani (Wielkie Imperium Ajdyniriańskie)
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 26 mar 2018, 23:00:20
Kozón też będzie, za nie długo.
No to czekamy na stolicę Wschodu! XD