Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Lingwistyka ogólna / Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Dynozaur dnia 21 wrz 2018, 16:36:35 »
A co ma do kurwy nędzy do tego mieć relikt prasłowiańskiej odmiany atematycznej, który chyba nigdy nie był nawet produktywny? (Nb. nie "została by się dało odmieniać", tylko z powodów czysto fonetycznych - końcowe -n w mianowniku zniknęło zgodnie z reguła otwartych sylab, ale zostało przed końcówkami.)

Nie ma nic. Ten argument SchwarzVogla akurat był mało trafiony.

Ale to jeszcze nie powód, by walić tę zasadę w czambuł. Lepsze to niż pozostawianie bez odmiany nazw, które mają do tego potencjał. To ma bardzo złe implikacje dla morfologji języka.

Zresztą, nieodmienność to też tworzenie jakieś nowej zasady tylko dla obcych wyrazów. Przecież nie ma natywnie polskich rzeczowników nieodmiennych. Więc tak źle i tak nie dobrze.

Zresztą odmienianie Kierkegaarda jak Foulcaulta to chyba nadużycie, bo ta reguła tyczy się tylko francuskiego gdzie kopiuje chyba liaison, i która jest niespecjalnie mądra, więc widzę powód by stosować ją tylko tam z powodów tradycyjnych (ja przynajmniej jestem tak przyzwyczajony, że nie wyobrażam sobie przestawienia się na nieodmianianie np. wspomnianego Foucaulta, więc ją toleruję). Tym bardziej, że by być konsekwentnym należałoby mocno udziwnić pisownię jakimś Kierkegaard'em.

No właśnie apostrof jest potrzebny wtedy, kiedy tej ostatniej litery nie wymawiamy, a więc moja odmiana go nie wywołuje - twoja tak.
2
Aż mnie zmierziło od form "DADIM", "DADITE". To nie jest kurs staroruskiego, w ogóle ta innowacja mi się nie podoba.

Co do aorystu i imperfektu, to nie było jakichś 100% stałych zasad. Nawet w diasystemie serbsko-chorwackim niektóre czasowniki niedokonane posiadają aoryst (np. ht(j)eti), nie mówiąc już o tym, że dodatkowo bułgarski stosuje imperfekt również w formie dokonanej.

No i oczywiście, że nie cały rodzaj nijaki miał spójkę -es-, nikt tu tak tego nie twierdzi. Aha, i nieprawda, że tylko po [b], [p], [w] i [l], bo jeszcze jest np. "čudo" z -es-, a z kolei "olovo" już nie miało takiej odmiany.
3
Lingwistyka ogólna / Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez spitygniew dnia 21 wrz 2018, 13:53:31 »
Przecież chodzi chyba bardziej o zasady gramatyczne właśnie polskie - jak 'siemię - siemienia'.


W mianowniku część słowa się dawno zmyła, ale żeby dało się odmieniać została w zależnych.
A co ma do kurwy nędzy do tego mieć relikt prasłowiańskiej odmiany atematycznej, który chyba nigdy nie był nawet produktywny? (Nb. nie "została by się dało odmieniać", tylko z powodów czysto fonetycznych - końcowe -n w mianowniku zniknęło zgodnie z reguła otwartych sylab, ale zostało przed końcówkami.)

Zresztą odmienianie Kierkegaarda jak Foulcaulta to chyba nadużycie, bo ta reguła tyczy się tylko francuskiego gdzie kopiuje chyba liaison, i która jest niespecjalnie mądra, więc widzę powód by stosować ją tylko tam z powodów tradycyjnych (ja przynajmniej jestem tak przyzwyczajony, że nie wyobrażam sobie przestawienia się na nieodmianianie np. wspomnianego Foucaulta, więc ją toleruję). Tym bardziej, że by być konsekwentnym należałoby mocno udziwnić pisownię jakimś Kierkegaard'em.
4
Języki naturalne / Odp: Pytania o etymologie w językach różnych
« Ostatnia wiadomość wysłana przez spitygniew dnia 21 wrz 2018, 13:40:55 »
Mammalia i mammografia sugerują, że to normalna derywacja.
5
Polszczyzna / Odp: Najdziwniejsze nazwy miejscowości w Polsce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Dynozaur dnia 20 wrz 2018, 21:47:40 »
Z dokumentacji na ESHP da się wyłuskać ruskie formy Stryvihor, Stryvogir, Sterevjažъ, Strvjažъ, Strvjačъ, a więc wahanie fonetyczne jest spore (i nie tylko fonetyczne, bo i sufiksa są tu różne).

W ogóle, nazwa ta wydaje się (jak na hydronim) dość czytelna - daje się zrekonstruować jako *Struw-ing-. To pierwsze oczywiście z PIE *srow (> PS *struja, stąd strumień, o-strów it.p.), a sufiks -ing akurat w hydronimach był popularny i u Bałtów, i German i w sumie u Słowian też (wszelkie nazwy na -ęga). Taki hydronim mógłby zaistnieć tak naprawdę gdziekolwiek na obszarze indoeuropejskim.

Aczkolwiek wiem, że takie proste etymologje bywają zwodnicze, więc być może ktoś mędrszy ma na ten temat inne zdanie (inna sprawa, że w przypadku hydronimów akurat wyjątkowo częste jest "mącenie wody" i głupie przeświadczenie, że prawie każdy hydronim musi być per se przedaryjski i ciemny, przez co czasem niepotrzebnie odrzuca się etymologje mające sens [n.p. to usilne zaprzeczanie słowiańskiemu rodowodowi Wołgi przez niektórych, bo "hurr durr durza żeka musi być przedaryjska"]). Może ktoś ma jakieś konkretniejsze dane, bo bazuję na domysłach w tej chwili.
6
Inspiracje / Odp: IX Sztafeta Językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kazimierz dnia 20 wrz 2018, 19:42:30 »
Piłka po stronie Agentcoopera!
7
Języki naturalne / Odp: Pytania o etymologie w językach różnych
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Dynozaur dnia 20 wrz 2018, 19:37:05 »
Kąlangerzy, co sądzicie o cyckach?

Czy to pytanie o naszą orjentację seksualną? xDDDDDDDDDDDDDDDD


Wydaje mi się, że starsze jest cyc(k)ać "ssać". Być może istniało już w prasłowiańskim. "Dziecięcego" pochodzenia bym w sumie nie wykluczał, nawet jeżeli jest to w wielu przypadkach "biała flaga etymologji" (podobnie jak pochodzenie dźwiękonaśladowcze).
8
Języki naturalne / Odp: Pytania o etymologie w językach różnych
« Ostatnia wiadomość wysłana przez SchwarzVogel dnia 20 wrz 2018, 19:27:11 »
Kąlangerzy, co sądzicie o cyckach?

Znaczy, na historykach org była ostatnio dość mało naukowa dyskusja o tym leksemie:

http://www.historycy.org/index.php?showtopic=178493

Czy te wszystkie podobieństwa istotnie oznaczają jakiś ogólno-europejski 'wyraz z mowy dziecięcej z charakterystycznym powtórzeniem" *jak chce np. Boryś?

Czy może jednak germanizm który rozszedł się po całej Europie?




*nostratyckim rdzeniem
9
Polszczyzna / Odp: Najdziwniejsze nazwy miejscowości w Polsce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Борівой dnia 20 wrz 2018, 13:21:03 »
Jeśli wierzyć angielskiej wiki, po ukraińsku jest również Стрв'яж. Natomiast nie wykluczałbym w końcówce -hor zachowania hipotetycznego wcześniejszego g.
10
Nowokolega się myli - zasugerował się rosyjskim (być może też ruski CS tak ma, ale RCS =/= SCS). Jest tak, jak podał OP.

A formy dadimъ, dadite owszem, istniały w SCS, ale jako formy trybu rozkazującego.


A z tem, że aoryst tworzono tylko od dokonanych, a imperfekt od niedokonanych to taka bardziej "rule of thumb" niż twarda zasada (choć na pewno ewoluowało to w tę stronę - vide praktycznie wszystkie spółczesne języki słowiańskie, które zachowały te czasy). SCSowe zabytki znają dużo wyjątków od tej reguły (zwłaszcza w przypadku aorystu, bo dokonane imperfekty to akurat wyjątkowa rzadkość).
Strony: [1] 2 3 ... 10