Autor Wątek: Teangacha Gaelacha, cànanan Goidhealach, çhengaghyn Gaelgagh – dialekty Goidelów  (Przeczytany 8890 razy)

Offline Silmethúlë

  • Pomożesze: 491
  • Wiadomości: 1163
  • Country: pl
Dzisiaj coś, co dawno obiecałem – krótka charakterystyka irlandzkiego wołacza. W większości de facto przepiszę informacje z Gramadach na Gaeilge i artykułu na gaelicgrammar.org, opatrując trochę swoim komentarzem.

Po pierwsze – wołacz istnieje, w Gaeltachtach ma się dobrze, w szkockim Gàidhealtachdzie (tj. tych rejonach highlandów, gdzie jeszcze o dziwo mówią po szkocku) też. Choć jest rzadziej używany w tzw. Urban Irishu, czyli irlandzkim ludzi wyuczonych w miastach.

W przeciwieństwie do pozostałych „normalnych” przypadków zależnych (dopełniacza i, tam, gdzie się uchował, celownika), wprowadza go specjalna partykuła aL (poza ew. zmianami samej formy słowa):

nom-acc.sg. cara /kɑrə/, caraid ‘przyjaciel’
voc.sg. a chara /ə xɑrə/, a charaid ‘przyjacielu’

nom-acc.pl cairde /kɑrd’ə/, càirdean ‘przyjaciele’
voc.pl. a chairde /ə xɑrd’ə/, a chàirdean ‘przyjaciele’, ‘drodzy państwo, panie i panowie’ (w wystąpieniu czy publicznej korespondencji)

Gdy słowo zaczyna się od samogłoski – ponieważ gaeliki nie lubią hiatusu – partykuła we współczesnej mowie wszędzie znika. Irlandczycy zazwyczaj ją zapisują, Szkoci nie:

nom-acc. Eibhlín /ail’iːn’/, Eibhlin ‘Ewelina’
voc. a Eibhlín /ail’iːn’/, Eibhlin ‘Ewelino’

Ponieważ f znika pod wpływem lenicji, działa tak, jakby go nie było:

nom-acc.sg fear /f’ar/, fear /fer/ ‘mężczyzna’
voc.sg a fhir /ir’/, fhir ‘mężczyzno’

Ta partykuła a gramatycznie jest integralną częścią wołacza, a nie dodatkowym wykrzyknieniem (jak np. o! w polskich tabelkach deklinacyjncyh w miejscu pytania przypadku przy wołaczu…). Mimo to, jak widać, przed samogłoskami w mowie znika, przed spółgłoskami – szczególnie w szybkiej mowie – często też. Szkoci w ogóle często jej wcale nie zapisują, i markerem wołacza wówczas staje się tylko lenicja słowa i ew. jego forma.

Rzeczowniki pierwszej deklinacji (tj. głównie męskie jednosylabowe, jak powyższy fear) zmiękczają swoją końcówkę w wołaczu (i w efekcie forma voc.sg = gen.sg).

Co do liczby mnogiej – wszystkie rzeczowniki tworzące „słabą” liczbę mnogą, tj. poprzez zmianę w ostatniej sylabie, a nie dodaniu sufiksu, w voc.pl. wyglądają jak gen.pl, ale dostają jeszcze sufiks -a (voc.pl. = gen.pl + -a = nom-acc.sg + -a), lub, głównie w Munsterze, i w szkockim wg wiki Akerbeltz, odcelownikowy -(a)ibh:

nom-acc.sg marcach /mərˈkax/, marcach ‘jeździeć (konny)’
voc.sg a mharcaigh /ə vɑrkˠig’/, a mharcaich ‘jeźdźcze’
nom.pl marcaigh /mɑrkˠig’/, marcaich ‘jeźdźcy’
voc.pl a mharcacha(ibh) /ə vərˈkaxə(v’)/, a mharcacha(ibh) ‘jeźdźcy’

Podobnie nom-acc.sg fear ‘mężczyzna’, nom.pl fir, voc.pl (a) fheara lub (a) fhearaibh. W irlandzkich dialektach często też po prostu a fhir.

Poza pierwszą deklinacją voc.sg = nom.sg, i dla silnej liczby mnogiej (tj. z sufiksem) voc.pl = nom.pl.

Co jest istotne – ta partykuła a zawsze stoi przed rzeczownikiem i nie pozwala zająć tego miejsca np. zaimkowi posesywnemu, stąd po irlandzku nie mówi się takich rzeczy jak ‘mój przyjacielu’ – jak się zwracasz do swojego przyjaciela, mówisz a chara, i tyle.

Aczkolwiek tu się pojawia Urban Irish z pożyczkami z angielskiego i frazami takimi jak *ó mo Dhia! ‘o mój Boże’, co jest dla irlandzkiego całkiem nienaturalne, ale się popularyzuje jako irlandzka wersja angielskiego oh my God. Stary Gael oczywiście rzuciłby po prostu ó, a Dhia!

Wyjątkiem są jakieś utarte zwroty, głównie z modlitw – i też mam wrażenie, że wynikające z dosłownego tłumaczenia z łaciny – jak ár nAthair, atá ar Neamh /ɑːr nɑhər’ ətɑː ər’ n’av/ ‘Ojcze Nasz, któryś jest w Niebie’.

W każdym razie nie ma problemu, by jakieś dookreślenia stały po rzeczowniku, więc regularne przymiotniki są OK. Przymiotnik w liczbie pojedynczej  też przechodzi lenicję, jeśli rzeczownik jest rodzaju męskiego, to przymiotnik ma formę równą dopełniaczowi, w przyciwnym razie równą mianownikowi:

nom-acc.sg.masc. cat mór /kɑt muər/, cat mór ‘duży kot’
voc.sg.masc. a chait mhóir /ə xˠit’ voːr’/, a chait mhóir ‘duży kocie’

nom-acc.sg.fem. bó mhór /boː vuər/, bò mhór ‘duża krowa’
voc.sg.fem. a bhó mhór /ə voː vuər/, a bhò mhór ‘duża krowo’

Lenicja w szkockim może być zablokowana jeśli następują po sobie zębowe głoski. Np. w szkockiej piosence z Rob Roya¹ Karen Matheson śpiewa Ailein Duinn, ò hì shiubhlainn leat ‘Brązowowłosy Alanie, o hì, poszłabym z tobą’, gdzie Ailein Duinn to voc. od Ailean Dunn (lub współcześnie Ailean Donn) ‘Brązowowłosy Alan’ – Duinn pozostaje bez lenicji, bo zaczyna się głoską zębową /d/, a Ailein kończy się też zebowym /n’/, co blokuje lenicję.

Ale w standardowym irlandzkim (i większości dialektów, o ile mi wiadomo) lenicja nie jest blokowana w przypadku przydawkowych przymiotników, więc po irlandzku wołacz ‘Brązowowłosy Alanie’ brzmiałby a Ailéin Dhoinn. Nie jestem pewien, czy blokowanie lenicji w szkockim jest obowiązkowe, czy zależy od dialektu.

W liczbie mnogiej przymiotnik ma formę jak nom.pl i nie podlega lenicji.

W wołaczu po rzeczowniku mogą się pojawiać w sumie dowolne dalsze dookreślenia, więc nie ma problemu, by stworzyć frazę wołaczową w stylu a chara mo theaghlaigh ‘przyjacielu mojego domostwa’, a w czwartym rozdziale „Séadny” znajdziemy a ghréasaidhe bhig bhuídhe na mealbhóige, de shíol taoíbhíní ruadh agus meanuithí ramhar agus bréan-bhróg² dosł ‘szewcu mały żółty torby-na-ramię, z rodu łat brązowych, i szydeł grubych, i byle-jakich-butów’, ‘mały, opalony, szewczyku ze swoja torbą na ramię, z rodu brązowych łat, i grubych szydeł, i byle jakich butów’.

EDIT: Jeszcze jedno. Na początku korespondencji, analogicznie do naszego ‘drogi <wstaw imię>’, Gaelowie używają dwóch wołaczy po sobie, np.: a Shéamais, a chara /a hiəməʃ ə xɑrə/, a Sheumais, a charaid ‘drogi Séamasie’, dosł. ‘Séamasie, przyjacielu’.

To właśnie od wołacza tego imienia wzięło się zangielszczone szkockie imię Hamish – bo Szkoci na gości o imieniu Seumas /ʃeːməs/ wołali Sheumais /heːməʃ/…



Swoją drogą chciałbym kiedyś opisać jak bardzo popierdolony był system staroirlandzkiego czasownika i co z niego pozostało do dzisiaj (a co na całe szczęście zdechło w dziejach…) i jak się rozwinęło w różnych -lektach gaelickich, ale to całkiem długi temat, a nie mogę znaleźć czasu-i-chęci, by się go podjąć. :(


¹ A tak właściwie to dość starej tradycyjnej piosence, będącej lamentem Annag Chaimbeul, narzeczonej Aileana Moireasdana (Alana Morrisona), która niedługo po jego śmierci sama zginęła (popełniła samobójstwo?).

² A w uwspółcześnionej ortografii na blogu corkirish: a ghréasaí bhig bhuí na mealbhóige, de shíol taoibhíní rua agus meanaithí ramhar agus bréanbhróg
« Ostatnia zmiana: 6 mar 2018, 14:57:12 wysłana przez Silmethúlë »
(img)

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderator
  • Pomożesze: 809
  • Wiadomości: 4624
  • Country: ru
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Conlangi: Ziemli, Zapadni, Nešši, Nesdotir, Slawlangi
Co za poplątane i skomplikowane języki!
Gratuluję pracy!