Autor Wątek: Odnośniki przydatne językotwórcy - wasze sugestie  (Przeczytany 47140 razy)

Offline spitygniew

  • Pomożesze: 704
  • Wiadomości: 2004
  • Country: il
  • Uspołecznione zwierzę.
  • Conlangi: zachodniołużycki, nanga
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #30 dnia: 7 wrz 2011, 11:24:05 »
Domyślam się, że chodzi o /f/ wymawiane ze słabszą siłą jak bezdźwięczne? (Bo niestety zamiast diakrytyku w IPIE widzę kwadracik).
P.S. To prawda.

Offline lehoslav

  • Pomożesze: 2
  • Wiadomości: 188
  • Country: mk
  • Conlangi: Conlang ojczysty: Język sztuczny autorstwa Rady Języka Polskiego
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #31 dnia: 7 wrz 2011, 11:40:41 »
Nie zgodzę się z żadnym z was i powiem, że w niemieckim (jak i w holenderskim) /v/ czyta się jako [f] lub jako [], to subtelna różnica, ale to jednak nie jest [v].
 - Powiększyłem, bo takich diakrytyków nie widać na tym forum. ;d

W niemieckim? Jesteś pewien? W tym niemieckim który znam, [v] jest akurat zasadniczo zawsze dźwięczne, w przeciwieństwie do pozostałych "dźwięcznych".

Offline spitygniew

  • Pomożesze: 704
  • Wiadomości: 2004
  • Country: il
  • Uspołecznione zwierzę.
  • Conlangi: zachodniołużycki, nanga
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #32 dnia: 7 wrz 2011, 12:06:50 »
W tym niemieckim który znam, [v] jest akurat zasadniczo zawsze dźwięczne, w przeciwieństwie do pozostałych "dźwięcznych".
Ja już nie ogarniam.
P.S. To prawda.

Offline Pingǐno

  • spierdolina
  • Pomożesze: 120
  • Wiadomości: 1514
  • nie rozumiem hermetycznych żartów PFJ-u ://///////
  • Conlangi: lariaski, razruhski ← te mniej żenujące
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #33 dnia: 7 wrz 2011, 15:19:59 »
A w słowie Klaviere?
Tam też jest takie [fv]?
(img)
__

Offline Ghoster

  • لا إله إلا الله
  • Pomożesze: 1058
  • Wiadomości: 2701
  • Country: cn
  • 阖蒂惹案
    • Wikipip
  • Conlangi: Padmarański, Szangryjski, Imfursyjski
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #34 dnia: 7 wrz 2011, 16:54:21 »
Domyślam się, że chodzi o /f/ wymawiane ze słabszą siłą jak bezdźwięczne? (Bo niestety zamiast diakrytyku w IPIE widzę kwadracik).
Nie jestem do końca pewien; zawsze się zastanawiałem co różni się w głoskach dźwięcznych i bezdźwięcznych prócz oczywistej dźwięczności, bowiem i podczas szeptu da się rozróżnić takie dwie głoski. Niemniej, jak już pisałem, to raczej udźwięcznienie w trakcie wypowiadania dźwięku, o ile mnie słuch nie myli.

W niemieckim? Jesteś pewien? W tym niemieckim który znam, [v] jest akurat zasadniczo zawsze dźwięczne, w przeciwieństwie do pozostałych "dźwięcznych".
Pomijasz fakt, że zarówno w holenderskim jak i niemieckim są trzy litery z tej grupy; /f/, /v/ i /w/. Ostatnia oznacza zawsze [v] (noo... Nie wiem jak w niemieckim, ale w holenderskim może oznaczać także [w], [ʋ] lub nawet [β] w słowie "Wang"), /f/ zawsze [f], ale ta pośrodku ma właśnie w poprawnej wymowie pewne udźwięcznienie w trakcie trwania dźwięku. Oczywiście nie twierdzę, że każdy Niemiec tak mówi, sam wymawiam /v/ albo jako [f] albo jako [v]. xd

A w słowie Klaviere?
Tam też jest takie [fv]?
Wydaje mi się, że tak. Przynajmniej według mnie tak brzmiałaby poprawnie wypowiedziana forma.

A, no i coś, żeby nie było, że rzucam słowa na wiatr. Zdjęcie zrobione dosłownie sekundę temu, akurat dzisiaj miałem lekcje fonetyczne holenderskiego, jeden z rozdziałów dotyczył różnic w wymowie /f/, /w/ oraz, właśnie, /v/.

(img)
(img)

Offline spitygniew

  • Pomożesze: 704
  • Wiadomości: 2004
  • Country: il
  • Uspołecznione zwierzę.
  • Conlangi: zachodniołużycki, nanga
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #35 dnia: 7 wrz 2011, 18:22:25 »
Pomijasz fakt, że zarówno w holenderskim jak i niemieckim są trzy litery z tej grupy; /f/, /v/ i /w/. Ostatnia oznacza zawsze [v] (noo... Nie wiem jak w niemieckim, ale w holenderskim może oznaczać także [w], [ʋ] lub nawet [β] w słowie "Wang"), /f/ zawsze [f], ale ta pośrodku ma właśnie w poprawnej wymowie pewne udźwięcznienie w trakcie trwania dźwięku. Oczywiście nie twierdzę, że każdy Niemiec tak mówi, sam wymawiam /v/ albo jako [f] albo jako [v]. xd
Rozróżmnienie w niemieckim na <f> i <v> ma uzasadnienie historyczne, pierwsze pochodzi od pragermańskiego f (z pierwszej przesuwki) i w średniowieczu było wymawiane tak samo jak teraz, czyli jako normalne /f/. Natomiast drugie pochodzi z drugiej przesuki i kiedyś było leniowane, tzn. wymawiane słabiej (głoski dźwięczne i bezdzięczne różnią się właśnie siłą wydechu, bezdźwięczne zazwyczaj są mocniejsze).
P.S. To prawda.

Offline Feles

  • 오야폘도래
  • Pomożesze: 146
  • Wiadomości: 227
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #36 dnia: 7 wrz 2011, 18:33:32 »
Cytuj
Nie jestem do końca pewien; zawsze się zastanawiałem co różni się w głoskach dźwięcznych i bezdźwięcznych prócz oczywistej dźwięczności, bowiem i podczas szeptu da się rozróżnić takie dwie głoski. Niemniej, jak już pisałem, to raczej udźwięcznienie w trakcie wypowiadania dźwięku, o ile mnie słuch nie myli.
Hmm, często dźwięczne dźwięki opisuje się jako "słabe" (lenis), a bezdźwięczne jako "silne" (fortis), przy czym w pewnych językach istnieje rozróżnienie silna-słaba zamiast bezdźwięczna-dźwięczna.
(img)

Offline varpho :Ɔ(X)И4M:

  • Pomożesze: 33
  • Wiadomości: 702
  • Country: hu
  • ☾ movoʒ́ei̯ ☙ chronię diachronię
    • varpho.net
  • Conlangi: sufisanto + różne conalphy
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #37 dnia: 7 wrz 2011, 19:17:59 »
Zdjęcie zrobione dosłownie sekundę temu,

ciekawy sposób stawiania "X".
K̥elHä wet̥ei ʕaK̥un kähla k̥aλai palhʌ-k̥ʌ na wetä
śa da ʔa-k̥ʌ ʔeja ʔälä ja-k̥o pele t̥uba wete
Ѫ=♥ | Я←Ѧ

Offline Toivo

  • Pomożesze: 209
  • Wiadomości: 487
  • Country: fi
  • Conlangi: wigierski
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #38 dnia: 7 wrz 2011, 21:22:03 »
Pomijasz fakt, że zarówno w holenderskim jak i niemieckim są trzy litery z tej grupy; /f/, /v/ i /w/. Ostatnia oznacza zawsze [v] (noo... Nie wiem jak w niemieckim, ale w holenderskim może oznaczać także [w], [ʋ] lub nawet [β] w słowie "Wang"), /f/ zawsze [f], ale ta pośrodku ma właśnie w poprawnej wymowie pewne udźwięcznienie w trakcie trwania dźwięku. Oczywiście nie twierdzę, że każdy Niemiec tak mówi, sam wymawiam /v/ albo jako [f] albo jako [v]. xd

Jeśli chodzi o niderlandzki to masz rację, coś takiego jest. Ale w niemieckim z tego co wiem <f> wymawia się zawsze /f/, <w> /v/, a <v> /f/ albo /v/, przy czym /v/ głównie w słowach obcego pochodzenia. Podobnie jest w Afrikaans, gdzie <w> to zawsze /v/, a <v> to zawsze /f/, literka <f> stała się niepotrzebna i została wywalona.

Offline Ghoster

  • لا إله إلا الله
  • Pomożesze: 1058
  • Wiadomości: 2701
  • Country: cn
  • 阖蒂惹案
    • Wikipip
  • Conlangi: Padmarański, Szangryjski, Imfursyjski
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #39 dnia: 7 wrz 2011, 22:39:51 »
Cytuj
Rozróżmnienie w niemieckim na <f> i <v> ma uzasadnienie historyczne, pierwsze pochodzi od pragermańskiego f (z pierwszej przesuwki) i w średniowieczu było wymawiane tak samo jak teraz, czyli jako normalne /f/. Natomiast drugie pochodzi z drugiej przesuki i kiedyś było leniowane, tzn. wymawiane słabiej (głoski dźwięczne i bezdzięczne różnią się właśnie siłą wydechu, bezdźwięczne zazwyczaj są mocniejsze).
Hmm, często dźwięczne dźwięki opisuje się jako "słabe" (lenis), a bezdźwięczne jako "silne" (fortis), przy czym w pewnych językach istnieje rozróżnienie silna-słaba zamiast bezdźwięczna-dźwięczna.
Jeśli chodzi o niderlandzki to masz rację, coś takiego jest. Ale w niemieckim z tego co wiem <f> wymawia się zawsze /f/, <w> /v/, a <v> /f/ albo /v/, przy czym /v/ głównie w słowach obcego pochodzenia. Podobnie jest w Afrikaans, gdzie <w> to zawsze /v/, a <v> to zawsze /f/, literka <f> stała się niepotrzebna i została wywalona.
Hmm... Wychodzi na to, że jestem głuchy; nie będę się sprzeczał, przyznam wam rację, bo i ja sam tego rozróżnienia w niemieckim nie byłem pewny, a raczej podpisywałem to z holenderskiego na niemiecki, ale dobrze wiedzieć.

ciekawy sposób stawiania "X".
To nie "X", to holenderski odpowiednik fajeczki.
W Polsce błąd zapisywany jest krzyżykiem/poziomą kreską, w Holandii tylko poziomą kreską; natomiast dobrze wykonane zadania w Polsce zazwyczaj oznacza się fajeczką, w Holandii właśnie takim zawijańcem. Co się będę skłócał, zapisuję jak oni, ale "ij" nie będę pisać jak "ÿ" xd.
« Ostatnia zmiana: 7 wrz 2011, 22:41:34 wysłana przez Ghoster »
(img)

Offline lehoslav

  • Pomożesze: 2
  • Wiadomości: 188
  • Country: mk
  • Conlangi: Conlang ojczysty: Język sztuczny autorstwa Rady Języka Polskiego
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #40 dnia: 8 wrz 2011, 12:00:21 »
Pomijasz fakt, że zarówno w holenderskim jak i niemieckim są trzy litery z tej grupy; /f/, /v/ i /w/. Ostatnia oznacza zawsze [v] (noo... Nie wiem jak w niemieckim, ale w holenderskim może oznaczać także [w], [ʋ] lub nawet [β] w słowie "Wang"), /f/ zawsze [f], ale ta pośrodku ma właśnie w poprawnej wymowie pewne udźwięcznienie w trakcie trwania dźwięku. Oczywiście nie twierdzę, że każdy Niemiec tak mówi, sam wymawiam /v/ albo jako [f] albo jako [v]. xd

Mnie holenderski nie interesuje. Ja mówiłem o niemieckim. W niemieckim litera v może oznaczać to samo co litera w, a może to samo co litera f. Rozróżnianie jest czysto ortograficzne.
« Ostatnia zmiana: 8 wrz 2011, 12:02:40 wysłana przez lehoslav »

Offline lehoslav

  • Pomożesze: 2
  • Wiadomości: 188
  • Country: mk
  • Conlangi: Conlang ojczysty: Język sztuczny autorstwa Rady Języka Polskiego
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #41 dnia: 8 wrz 2011, 12:10:36 »
Wydaje mi się, że tak. Przynajmniej według mnie tak brzmiałaby poprawnie wypowiedziana forma.

A w poprawnej polskiej wymowie, rz i ż wymawia się inaczej, bo czeskie odpowiedniki ř i ž się różnią.
(nie jest to idealna analogia, ale lepsza mi nie przyszła do głowy)

Offline Wedyowisz

  • Pomożesze: 810
  • Wiadomości: 2617
  • Country: pl
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #42 dnia: 8 wrz 2011, 12:45:53 »
Cytat: Ghoster
To nie "X", to holenderski odpowiednik fajeczki.

Pszepaniom, czemu mi tu pani nie postawiła odalka?
стань — обернися, глянь — задивися

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Pomożesze: 1518
  • Wiadomości: 3461
  • Country: ck
  • Wiecznie obserwowany
  • Conlangi: Nevenlanch, Zimny, Wandyjski i inne
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #43 dnia: 16 wrz 2011, 23:20:40 »
Sylwetka największego z polskich językoznawców (cache z Google)

Dziwię się mu tylko w jednej sprawie - że tak długo pozostawał germanofilem, mimo że Niemcy wyrządzili mu tyle zła - zlewali go jak chcieli, na Uniwersytecie Berlińskim palili mu mosty, uczynili z niego popychadło. Zaufał im, a oni pokazali mu faka.

Nie zmienia to faktu, że Brückner był nie tylko spaniałym językoznawcą, ale także wielkim patrjotą. A to, że postulował pojednanie polsko-niemieckie nie jest przecież niczem złem (zwłaszcza, że przed Niemcami się nie płaszczył - chciał pokazać im wartość polskiej kultury, jako w niczem nie gorszej niż niemiecka). Po prostu porywał się z motyką na księżyc... Nie on pierwszy.
« Ostatnia zmiana: 16 wrz 2011, 23:25:09 wysłana przez Dynozaur »
Za każdym razem, gdy używasz argumentu "ad PIE" czy innego "ad starożytność/średniowiecze/prehistorja" w dyskusji o sprawach ostatnich dwu wieków, jeden N҃wy Uż҃nik odwraca się od fora...

Jeśli myślisz, że coś jest tak chujowe, że gorsze już być nie może, to pamiętaj, że Kirowograd zmienił nazwę na "Kropywnicki".

Offline Mścisław Bożydar

  • Πατριάρχης Γλώσσοποιίας
  • Batiuszka
  • Pomożesze: 78
  • Wiadomości: 1269
  • Country: pl
  • Conlangi: Mevu, Ariosłowiański, Hokmański, Natfariński
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #44 dnia: 16 wrz 2011, 23:34:03 »
Byłem na wakacjach w mieście, gdzie się urodził :D
Hvernig á að þjálfa Dragon þín?