Autor Wątek: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]  (Przeczytany 213237 razy)

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderator
  • Pomożesze: 863
  • Wiadomości: 4920
  • Country: ru
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Conlangi: Ziemli, Zapadni, Nešši, Nesdotir, Slawlangi
Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Odpowiedź #3420 dnia: 19 wrz 2018, 15:39:19 »
Dlaczego  w radopolskim się tak dziwacznie odmienia francuskie nazwiska?
Cytuj
https://pl.wikipedia.org/wiki/Filmografia_Louisa_de_Funèsa
Ja bym powiedział Louisiego de Funèsgo (Lujego de Finego).
Ale on z pochodzenia był hiszpanem bodajże, więc te /s/ w wygłosie się czyta.
Co? Chciało się pochwalić "O jaki ja mondry, znam francuski, hje hje hje, a tu co, poraszka i co teraz? Fraszka!

Offline Maorycy

  • Pomożesze: 92
  • Wiadomości: 398
  • Country: pl
Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Odpowiedź #3421 dnia: 19 wrz 2018, 15:42:42 »
Cytuj
Co? Chciało się pochwalić "O jaki ja mondry, znam francuski, hje hje hje, a tu co, poraszka i co teraz? Fraszka!
?

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderator
  • Pomożesze: 863
  • Wiadomości: 4920
  • Country: ru
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Conlangi: Ziemli, Zapadni, Nešši, Nesdotir, Slawlangi
Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Odpowiedź #3422 dnia: 19 wrz 2018, 15:54:44 »
Cytuj
Co? Chciało się pochwalić "O jaki ja mondry, znam francuski, hje hje hje, a tu co, poraszka i co teraz? Fraszka!
?
Dla niezorientowanych, to był żart.

Online Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Pomożesze: 1615
  • Wiadomości: 3591
  • Country: ck
  • Wiecznie obserwowany
  • Conlangi: Nevenlanch, Zimny, Wandyjski i inne
Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Odpowiedź #3423 dnia: 19 wrz 2018, 19:01:19 »
Kurde, czy to takie trudne do zrozumienia, że "nieme" spółgłoski (nie wymawiane w mianowniku) są wymawiane w przypadkach zależnych?

Dotyczy to nie tylko francuzkich nazw. Kierkegaard może i wymawia się "Kirkegor" (z grubsza, wiem że wymowa duńska jest inna, ale przenoszenie wymowy duńskiej do jakiegokolwiek innego języka w skali 1:1 to chyba najgorszy pomysł jaki istnieje xDDDDDD), ale mówimy "o Kirkegordzie" - nie "Kirkegorze" (jak mówią poprawnisie-ignoranci, studenci filozofji oraz skandynawiści), choćby nie wiem jak studenci skandynawistyki próbowali udowadniać, że tak jest dobrze.

Ja wiem, że normiki nigdy tego nie zrozumio. Zwoje im się w mózgu od tego przegrzewają. Ale tutaj chyba wiara jest bardziej kumata...
Cieszę się, że ostatnimi czasy wiele dram na forze i dyskordzie odbywa się bez mojego udziału.

Oznacza to, że 10 lat psucia społeczności i jątrzenia nie poszło w las :) Dziękuję!

Offline Maorycy

  • Pomożesze: 92
  • Wiadomości: 398
  • Country: pl
Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Odpowiedź #3424 dnia: 19 wrz 2018, 19:47:00 »
Jak mówię w jednym języku to nie będę nigdy dla pojedyńczych słów wprowadzał konceptów gramatycznych obcych polskiemu.

Online Kazimierz

  • Pomożesze: 151
  • Wiadomości: 701
  • Country: pl
  • Conlangi: kotsowiski, buański
Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Odpowiedź #3425 dnia: 19 wrz 2018, 20:43:30 »
Zawsze możesz wymawiać te spółgłoski też w mianowniku. I po problemie.

Offline SchwarzVogel

  • Pomożesze: 30
  • Wiadomości: 134
Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Odpowiedź #3426 dnia: 19 wrz 2018, 20:47:01 »
Jak mówię w jednym języku to nie będę nigdy dla pojedyńczych słów wprowadzał konceptów gramatycznych obcych polskiemu.

Przecież chodzi chyba bardziej o zasady gramatyczne właśnie polskie - jak 'siemię - siemienia'.


W mianowniku część słowa się dawno zmyła, ale żeby dało się odmieniać została w zależnych.

Offline agentcooper

  • Pomożesze: 11
  • Wiadomości: 32
Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Odpowiedź #3427 dnia: 20 wrz 2018, 12:14:09 »
Zawsze można kombinować z Ludwikiem de Funèsem, wtedy Louis już Ci nie będzie bruździć!

Z jednej strony dziwacznie wygląda odmiana obcych nazw, z drugiej - oglądanie tego na żywo w rosyjskim czy jugolskim wymaga po krótkim czasie oczu kąpieli.

Bordeaux niby można odmieniać jak Bukowe Berdo, ale miałbym spory ból dupy, gdybym musiał opowiadać o mojej podróży do Borda.

A jeszcze kontynuując dygresyjkę o francuskim s, jest masa nazw własnych, gdzie s na końcu się wymawia, niekoniecznie o pochodzeniu hiszpański.

Inny fun fact - nazwisko Cosnard wymawia się /kosnar/, absolutnie nie myląc ze słowem connard ;)
« Ostatnia zmiana: 20 wrz 2018, 12:20:00 wysłana przez agentcooper »

Offline spitygniew

  • Pomożesze: 734
  • Wiadomości: 2071
  • Country: il
  • Uspołecznione zwierzę.
  • Conlangi: zachodniołużycki, nanga
Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Odpowiedź #3428 dnia: 21 wrz 2018, 13:53:31 »
Przecież chodzi chyba bardziej o zasady gramatyczne właśnie polskie - jak 'siemię - siemienia'.


W mianowniku część słowa się dawno zmyła, ale żeby dało się odmieniać została w zależnych.
A co ma do kurwy nędzy do tego mieć relikt prasłowiańskiej odmiany atematycznej, który chyba nigdy nie był nawet produktywny? (Nb. nie "została by się dało odmieniać", tylko z powodów czysto fonetycznych - końcowe -n w mianowniku zniknęło zgodnie z reguła otwartych sylab, ale zostało przed końcówkami.)

Zresztą odmienianie Kierkegaarda jak Foulcaulta to chyba nadużycie, bo ta reguła tyczy się tylko francuskiego gdzie kopiuje chyba liaison, i która jest niespecjalnie mądra, więc widzę powód by stosować ją tylko tam z powodów tradycyjnych (ja przynajmniej jestem tak przyzwyczajony, że nie wyobrażam sobie przestawienia się na nieodmianianie np. wspomnianego Foucaulta, więc ją toleruję). Tym bardziej, że by być konsekwentnym należałoby mocno udziwnić pisownię jakimś Kierkegaard'em.
P.S. To prawda.

Online Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Pomożesze: 1615
  • Wiadomości: 3591
  • Country: ck
  • Wiecznie obserwowany
  • Conlangi: Nevenlanch, Zimny, Wandyjski i inne
Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Odpowiedź #3429 dnia: 21 wrz 2018, 16:36:35 »
A co ma do kurwy nędzy do tego mieć relikt prasłowiańskiej odmiany atematycznej, który chyba nigdy nie był nawet produktywny? (Nb. nie "została by się dało odmieniać", tylko z powodów czysto fonetycznych - końcowe -n w mianowniku zniknęło zgodnie z reguła otwartych sylab, ale zostało przed końcówkami.)

Nie ma nic. Ten argument SchwarzVogla akurat był mało trafiony.

Ale to jeszcze nie powód, by walić tę zasadę w czambuł. Lepsze to niż pozostawianie bez odmiany nazw, które mają do tego potencjał. To ma bardzo złe implikacje dla morfologji języka.

Zresztą, nieodmienność to też tworzenie jakieś nowej zasady tylko dla obcych wyrazów. Przecież nie ma natywnie polskich rzeczowników nieodmiennych. Więc tak źle i tak nie dobrze.

Zresztą odmienianie Kierkegaarda jak Foulcaulta to chyba nadużycie, bo ta reguła tyczy się tylko francuskiego gdzie kopiuje chyba liaison, i która jest niespecjalnie mądra, więc widzę powód by stosować ją tylko tam z powodów tradycyjnych (ja przynajmniej jestem tak przyzwyczajony, że nie wyobrażam sobie przestawienia się na nieodmianianie np. wspomnianego Foucaulta, więc ją toleruję). Tym bardziej, że by być konsekwentnym należałoby mocno udziwnić pisownię jakimś Kierkegaard'em.

No właśnie apostrof jest potrzebny wtedy, kiedy tej ostatniej litery nie wymawiamy, a więc moja odmiana go nie wywołuje - twoja tak.
« Ostatnia zmiana: 21 wrz 2018, 22:22:09 wysłana przez Dynozaur »
Cieszę się, że ostatnimi czasy wiele dram na forze i dyskordzie odbywa się bez mojego udziału.

Oznacza to, że 10 lat psucia społeczności i jątrzenia nie poszło w las :) Dziękuję!