Autor Wątek: Półstandaryzowana ortografia  (Przeczytany 4344 razy)

Offline Noqa

Półstandaryzowana ortografia
« dnia: Marzec 20, 2013, 22:20:00 »
Ortografii łacińskich polskiego było już od groma, ale uparłem się tą tu jeszcze wrzucić. Jej założeniami są prostota, wynikająca ze ściślejszym powiązaniem z fonetyką, idiotoodporność oraz pewna nutka elegancji przy tym wszystkim.
Ortografia jest standaryzowana tylko częściowo poprzez dopuszczanie kilku wariantów lub przyzwolenie na pewne odejście od niej czy to poprzez błąd, czy to poprzez rendycję* formy dia- bądź idiolektalnej.

Ortografia półstandaryzowana:

0. Grafemy ó, rz, ch znikają.
1. Pojawiają się litery: ǵ, ḱ, ḿ, ṕ, b́, ẃ na oznaczenie miękkości. Alternatywnym sposobem jest zapis poprzez dodanie <j>, np. gj, kj, mj. Po miękkiej zawsze musi wystąpić samogłoska (w projekcie istotne jest też, by dało się sformułować łatwe reguły, jak ta. Tu mająca odwieść od np. błędnego Arab́)
2. Znak miękki pojawia się zawsze, gdy jest tam spółgłoska miękka. Zatem ćoći, ḿiś, wyṕić.
3. Wszystkie zbitki spółgłoskowe zapisuje się zgodnie z brzmieniem, uzgadniając dźwięczność. <f> w zbitkach zapisuje się poprzez <w>. Dodatkowo, pozwoliłem sobie na zasadę, która sprzeniewierza się idei zwartości i bezowania na foentyce: w zapożyczeniach dozwolone jest używanie <f> w zbitkach, np. <sfinks>, <sfera>. Spółgłoski na końcu wyrazu zapisuje się z taką dźwięcznością, jak w przypadkach kończących się samogłoską (docelowo wystarcza chyba tylko genityw i 1 os. cz. ter.), a jeśli wyraz nie odmienia się, zapisuje się ostatnią spółgłoskę bezdźwięcznie.
4. Miałem z tym problem, ale w tej ortografii najważniejsza jest prostota i jak najlepsza spójność pisma różnych ludzi.: wszelka nosowość jest zapisywana z ogonkiem. Pojawia się litera ǫ. Na końcu wyrazu zawsze <e> zastępuje <ę>. Gdy /ǫ/ nie słychać, pisze się zwyczajnie /o/, tj. <wźoł>
5. Dopuszczalne jest opuszczanie <ł> na końcach form przeszłych czasownika, <szed>, <b́eg>

6. Wielką literą pisze się początek zdania. Także nazwy własne, tj. miejsc geograficznych, imiona, nazwiska czy przydomki, nazwy państw, planet, firm. Tj. wtedy, gdy nazwa jednoznacznie wskazuje na konkretny, tu opisywany przedmiot. Także w przypadku nazw dzieł, które mogą być reprodukowane i w ten sposób istnieć w wielu egzemplarzach, tj. np. tytuły książek, filmów.
LUB nie używa się wielkich liter
LUB używa się wielkich liter wobec każdego rzeczownika.

Interpunkcja jest dość dowolna, faworyzowana jest interpunkcja odpowiadająca intonacji służącej zaznaczaniu składni (tj. przecinki pojawiają się tam, gdzie pojawiają się pauzy wynikające ze składni, a nie np. z zacinania się mówiącego). W wariancie uproszczonym pojawia się tylko kropka nastąpiona spacją i przecinek, służący do zaznaczania małej pauzy w zdaniu.

Nie jest to jeszcze całkowicie dopracowane.

Jako przykład jakiś losowy wycinek z Interii, której to redaktorom ta ortografia mogłaby się przydać.


Z ustaleń Polsḱego Radja wyńika, że Teresa Stszelec w kẃetńu ub́egłego roku pojehała na wyćeczke do Mińska. Po drodze zepsuł śe jej samohud, ktury zostaẃiła w b́ałorusḱim warsztaće do naprawy, i wrućiła do Polsḱi. Autem bes ẃedzy właśćićelḱi jeździł syn mehańika, ktury został zatszymany pszes ḿilicje. Samohud został zarekẃirowany i pszekazany do składu celnego. B́ałoruski sǫd ożek w styczńu, że auto ma być oddane właśćićelǫ. Jednak celńicy wcześńej je spszedali. Wprawdźe zaproponowali rodźińe zwrot ṕeńędzy, ale naliczyli wysoḱe cło i podatḱi. Poszkodowana ponowńe pszyjehała na B́ałoruś wyjaśńać sprawe. Na grańicy jednak anulowano ẃize i zatszymano jǫ w tym kraju. Teras od dwuh tygodńi pszebywa w Bżeśću. Sebastian Ożeł - żeczńik prasowy ambasady Polski w Mińsku poẃedźał Polsḱemu Radju, że nota z proźbǫ o wyjaśńeńe sprawy została wysłana do b́ałorusḱego MSZ i naśi dyplomaći czekajǫ obecńe na otpoẃedź.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline LarsEinar

  • Wiadomości: 58
Odp: Półstandaryzowana ortografia
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 21, 2013, 06:30:05 »
Jak dla mnie, ta łacinka jest dobra jak każda inna - czyli wcale.
Moim zdaniem język polski znalazł się w takiej fazie, że jakiekolwiek reformy łacinki są bezcelowe...
Jedynie zmiana pisma (najlepiej na cyrylicę) wydaje mi się rozsądnym pomysłem.

Ale pomysł ciekawy, szkoda tylko, że nie usunąłeś dwuznaków...

Czekam na Twoja cyrylice ;)
Krótka lista osób, które nie rozumieją cyrylicy:
1. Kliment Ochrydzki
2. Piotr I Wielki
3. Vuk Stefanović Karadżić
4. Азъ
 

Offline Noqa

Odp: Półstandaryzowana ortografia
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 21, 2013, 14:58:19 »
Po pierwsze to nie podchodzę do tego, jako do realnej propozycji, bo jakoby niczego tak naród nie potrzebuje, jak reformy pisowni i każdy tylko rozgląda się za rozsądną ortogrfią. Ma to taki sam status jak conlang. Zabawa, jakiś pomysł, projekt podług innej koncepcji.
Po drugie, akurat to jakichś zmian w łacince można oczekiwać, bo to naturalne, zachodzą one w większości krajów, w Polsce też kilka razy. Zmiana pisma to jakieś kuriozum, jedyne co mi przychodzi do głowy to Turcja. Tym bardziej nie widzę powodów, aby przesiadać się na cyrylicę, która, jak widziałem po tym forum, nadaje się do zapisu polskiego wcale nie lepiej niż łacinka, a jest przy tym znacznie brzydsza.

Dwuznaków nie usuwałem, bo nie o to w tej ortografii chodzi. A teraz wróćmy do tematu.
Zastanawiałem się też nad zapisywaniem /sz/ w zbitkach (albo po prostu tylko razem z <p>) poprzez <ż>, tak aby było np. <pżydomek>, <pżekazać>. Wygląda to strawniej, ale nie wiem, czy nie zaczyna się robić zbyt pokomplikowane.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline elslovako

Odp: Półstandaryzowana ortografia
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 21, 2013, 16:44:52 »
Cytuj
samohud
krwawię

Chyba najsensowniejsza zmiana łacinki dla polskiego, jaką na razie widziałem, jednak brak "ó" i "ch" przynajmniej mnie razi w oczy. Może kwestia przyzwyczajenia?
Każdy tak narzeka na polski alfabet, a nie ma jeszcze idealnej propozycji jego zmian XD
 

Offline Rémo

  • Wiadomości: 986
Odp: Półstandaryzowana ortografia
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 21, 2013, 17:17:51 »

Każdy tak narzeka na polski alfabet

Chyba nie...
Pozdrawiam! :)
 

Offline Widsið

Odp: Półstandaryzowana ortografia
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 21, 2013, 17:30:37 »
Szczerze mówiąc, narzekania na polski alfabet spotykam w zasadzie tylko na tym forum ;p

Propozycja ciekawa, poniekąd nieco upraszczająca, ale no nie wiem, jakoś nie przemawia do mnie estetycznie - chodzi zwłaszcza o te kreski dla oznaczania miękkości, które nie wydają mi się zbyt potrzebne, jeśli weźmiemy pod uwagę, że te miękkie spółgłoski, które mogą stać gdzie indziej, niż przed i, mają już własne znaki.
 

Offline elslovako

Odp: Półstandaryzowana ortografia
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 21, 2013, 21:22:51 »
Mi szczerze w polskim alfabecie jednocześnie podoba (taka oddzielność od innych zachodniosłowiańskich) i wadzi (odmienność od wszystkich słowiańskich) brak "v", które zastępowane jest "w" oraz brak č, š i ž które mi się naprawdę podobają.
 

Offline Aureliusz Chmielewski

  • Wiadomości: 436
  • BBNG ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Odp: Półstandaryzowana ortografia
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 21, 2013, 22:07:07 »
Mi szczerze w polskim alfabecie jednocześnie podoba (taka oddzielność od innych zachodniosłowiańskich) i wadzi (odmienność od wszystkich słowiańskich) brak "v", które zastępowane jest "w" oraz brak č, š i ž które mi się naprawdę podobają.
To.
Ponadto nie podoba mi się "ł". Nosówki też byśmy mogli ładniej zaznaczać..
The n-word
 

Offline Noqa

Odp: Półstandaryzowana ortografia
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 21, 2013, 22:48:44 »
Cytuj
jeśli weźmiemy pod uwagę, że te miękkie spółgłoski, które mogą stać gdzie indziej, niż przed i, mają już własne znaki.

Co masz na myśli przez "przed i"?
<ḱ> w /ḱedy/ stoi przed i?

EDIT: Tzn. podejrzewam, że mogło chodzić ci o te, które mogą kontrastować w zbitkach i na końcu wyrazu.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Widsið

Odp: Półstandaryzowana ortografia
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 21, 2013, 22:53:33 »
Mówię o normalnym polskim zapisie. Po miękkim "k" zawsze stoi "i", jak w "kiedy''. Uważam ten sposób oznaczania miękkości za fajny i pozwalający na uniknięcie diakrytykozy :)
 

Offline Feles

Odp: Półstandaryzowana ortografia
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 21, 2013, 23:46:21 »
Ale niestety później niektórzy inkorporują mentalnie to "i" jako miękkości jaki konieczny komponent.

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Widsið

Odp: Półstandaryzowana ortografia
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 22, 2013, 00:15:23 »
Chyba nie rozumiem o.O
 

Offline Wedyowisz

Odp: Półstandaryzowana ortografia
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 22, 2013, 17:53:09 »
Cytat: Noqa
wszelka nosowość jest zapisywana z ogonkiem

Wiesz, jakby się uprzeć, to wskazywałoby to na potrzebę pisania „mąmą” i „įnscenįzacja” (įscęnįzacja?), może nie przesadzajmy.

Cytuj
LUB używa się wielkich liter wobec każdego rzeczownika.

To mi się podoba!

Cytuj
Zastanawiałem się też nad zapisywaniem /sz/ w zbitkach (albo po prostu tylko razem z <p>) poprzez <ż>, tak aby było np. <pżydomek>, <pżekazać>. Wygląda to strawniej, ale nie wiem, czy nie zaczyna się robić zbyt pokomplikowane.

Dla mnie właśnie zastępowanie <rz> <ż> wygląda gorzej niż z użyciem <sz> (gdy to możliwe) — mylenie <rz>/<ż> jest bardziej napiętnowane (tak samo jak przy zamianie: ó > u, ch > h). Podświadomie nuż w bżuhu się otwiera, że tak się wyrażę. Sam eksperymentowałem trochę z <ƶ>, które ma jakieś tam oparcie w polskiej tradycji piśmienniczej jako swego rodzaju graficzny wariant <ż>, a chyba <ƶeka> mniej kole w oczy niż <żeka>.

Cytat: Widsið
Szczerze mówiąc, narzekania na polski alfabet spotykam w zasadzie tylko na tym forum ;p

Bo większość ma wdrukowane na etapie edukacï, że obecna pisownia jes’ tą właściwą, konieczną i jedyną (tak jak 2+2=4, F=m*a, woda to H2O itp.); do tego jeszcze dochodzi tradycyjne traktowanie języka polskiego i przybudówek jako dobra wysoce zagrożonego i kruchego (z tytułu uwarunkowań historycznych). Osobiście uważam, że relatywnie polska pisownia nie jest wciąż jeszcze taka zła, mimo różnych dość oczywistych dla bardziej świadomych osób kiksów. Pewnie gdyby mangiskaja była w powszechnym użytku, też większość by sobie przyswoïła bez szemrania (vide angielski czy francuski).

Poza tym, św. Grzegorz też podnosił ten temat, ba, ztcp Korwin również coś tam majstruje przy ogólnie przyjętych zasadach pisowni na swoim blogasku (albo przynajmniej robił to parę lat temu). Więc nie jest tak, że to stricte forumowa aberracja.

Może wrzucę swój projekt reformy ortografii/alternatywnej ortografii w najbliższym czasie.
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Jątrzeniot

Odp: Półstandaryzowana ortografia
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 23, 2013, 15:31:03 »
1. Pojawiają się litery: ǵ, ḱ, ḿ, ṕ, b́, ẃ na oznaczenie miękkości. Alternatywnym sposobem jest zapis poprzez dodanie <j>, np. gj, kj, mj.

Zapis z <j> wydaje mi się o wiele lepszy. Po pierwsze niektóre litery z kreską wyglądają wg mnie naprawdę brzydko, choćby <ḱ>. Po drugie i tak wymowa asynchroniczna (zwłaszcza miękkich labialnych) jest częsta. Po trzecie unika się w ten sposób diakrytykozy.

Cytuj
2. Znak miękki pojawia się zawsze, gdy jest tam spółgłoska miękka. Zatem ćoći, ḿiś, wyṕić.

Hm, niezbyt mi się to podoba. [ɕi] i [si] czy [ʨi] i [ʦi] Polacy rozróżniają, ale [mʲi] od [mi] nie, nie ma sensu wg mnie w przypadku miękkich labialnych tego miękczenia zaznaczać.

Cytuj
w zapożyczeniach dozwolone jest używanie <f> w zbitkach, np. <sfinks>, <sfera>.

Dozwolone, tzn. można też swinks, swera?

Cytuj
Na końcu wyrazu zawsze <e> zastępuje <ę>

Ale przecież czasami, w takiej bardzo dokładnej wymowie, się to wygłosowe ę wymawia.
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Półstandaryzowana ortografia
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 23, 2013, 15:45:09 »
Cytuj
Ale przecież czasami, w takiej bardzo dokładnej wymowie, się to wygłosowe ę wymawia.
Zastanawiam się, czy są zestroje z proklityką po rzeczowniku w acc. sg. f. Jeśli nie, to można przyjąć, że końcówką biernika r. żeńskiego jest -e. Inaczej w przypadku czasownika.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ