Autor Wątek: Felwje bengel (język bengerski)  (Przeczytany 1013 razy)

Offline Spodnie

  • Kapitan Szwecja
  • Wiadomości: 329
Felwje bengel (język bengerski)
« dnia: Październik 05, 2013, 12:18:08 »
Język bengerski to moje pierwsze, przynajmniej częściowo udane dzieło.

1. Fonetyka

Samogłoski sporadycznie zmieniają swoją fonetykę w zależności od wpływu spółgłosek. Z reguły litery wymawia się jednak podobnie:

a - /a/
b - /b/
d - /d/
e - /e/
f - /ɸ/
g - /g/
h - /x/
i - /i/
j - /j/
k - /k/; przed samogłoskami - /kʰ/
l - /ɽ/
m - /m/
n - /n/
o - /o/
p - /p/
r - /ɾ/
s - /s/
t - /t/
u - /u/
w - /v/
z - /z/
gz - /s/
lr - /ɫ/
tg - /ç/
rh - /ɣ/

Nie lubimy, kiedy "w" wymawia się, jak /v/, ale w moim odczuciu zastąpienie "w" przez "v" zabrałoby estetyki językowi, tak samo, jak wszystkie znaki diakrytyczne.

2. Gramatyka

W bengerskim istnieją dwie części mowy:
- opisownik;
- czasownik.

Opisownik pełni funkcje polskiego rzeczownika, przymiotnika, liczebnika i zaimka. Czasownik to czasownik, bez zmian. Spójniki oraz przyimki są przysłówkami, przysłówki zaś są raz opisownikami (wtedy pełnią rolę także przymiotnika), a raz czasownika. Nie jest to kompletna abstrakcja: w polskim przysłówkiem też może być rzeczownik (np. "siłą") oraz czasownik (np. "gromadząc"). Wykrzykniki i partykuły potraktowałem podobnie.

W bengerskim występuje szyk zdania OVS, czyli w zdaniu najpierw jest dopełnienie, następnie orzeczenie, na końcu podmiot.

Opisowniki są odmieniane przez 3 przypadki:
- przechodnik (transitivus);
- nieprzechodnik (intransitivus);
- biernik (accusativus).

Odmiana jest utarta i nieskomplikowana:
L.p.L.mn.
T.ful-ful-...-(u)tg
I.run-run-...-(u)tg
A.bin-bin-...-(u)tg

Mianownik nie istnieje. Z reguły zawsze należy podawać jakiś przedimek do rzeczownika. Czasami jednak, np. w słownikach, albo kiedy opisowników nie da się połączyć z żadnym czasownikiem (jak np. w tytule wątku), można je pominąć. W zdaniach jednak prawie zawsze (albo zawsze) występuje jakiś przedimek.

Tylko te opisowniki, które w polskim są rzeczownikami, można odmieniać. Jeśli nie ma w zdaniu takiego, dodaje się opisownik kigon, oznaczającego jeden.

Odmiana czasowników jest bardziej przyziemna. Wyróżnia się 5 czasów:
- czas przyszły złożony;
- czas przyszły prosty;
- czas teraźniejszy;
- czas przeszły prosty;
- czas przeszły złożony.

Wszystkie one też mają regularną i utartą odmianę, ale jeszcze jej nie ukończyłem (ba, nawet nie zacząłem), będzie niedługo. Będzie ona dosyć precyzyjna, toteż możliwe będzie pomijanie osoby, ale jeśli będziemy chcieli ją wyszczególnić, to możliwe (niekonieczne) będzie użycie 3. osoby w odmianie. Przykład: jabłko zjadłem; przykłady z wyszczególnieniem: jabłko zjadł ja lub jabłko zjadłem ja. Skąd takie coś? Po prostu lubię, kiedy język ma duszę.

Artykuł na Wiki zrobię niebawem. Resztę opisu też dokończę. Przykłady będą, będzie dużo. Jak wrażenia?

EDIT: Zmodyfikowałem fonetykę poprzez uproszczenie.
« Ostatnia zmiana: Październik 21, 2013, 17:14:57 wysłana przez Spodnie »
ChWDChRL
 

Offline BartekChom

Odp: Felwje bengel (język bengerski)
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 06, 2013, 16:06:43 »
u - /ʊ/ (pierwsze w wyrazie); - /u/ (każde następne)
Trochę dziwna allofonja.

Tylko te opisowniki, które w polskim są rzeczownikami, można odmieniać.
Po co łączyć przymiotniki z rzeczywnikami, jeśli potem się je odróżnia? Dziwne sformułowanie gramatyki.

Jeśli nie ma w zdaniu takiego, dodaje się opisownik kigon, oznaczającego jeden.
Kalka z angielskiego, czy ma to jakiś głębszy sens?

Wyróżnia się 5 czasów:
- czas przyszły złożony;
- czas przyszły prosty;
- czas teraźniejszy;
- czas przeszły prosty;
- czas przeszły złożony.
Czy dwa czasy przeszłe (przyszłe) różnią się od siebie znaczeniem?

Będzie ona dosyć precyzyjna, toteż możliwe będzie pomijanie osoby, ale jeśli będziemy chcieli ją wyszczególnić, to możliwe (niekonieczne) będzie użycie 3. osoby w odmianie. Przykład: jabłko zjadłem; przykłady z wyszczególnieniem: jabłko zjadł ja lub jabłko zjadłem ja. Skąd takie coś? Po prostu lubię, kiedy język ma duszę.
A to faktycznie oryginalne, logiczne i chyba realistyczne.
 

Offline Spodnie

  • Kapitan Szwecja
  • Wiadomości: 329
Odp: Felwje bengel (język bengerski)
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 06, 2013, 16:55:49 »
Cytat: BartekChom
Trochę dziwna allofonja.

Wiem. Ponieważ w bengerskich słowach będzie dużo "u" postanowiłem, że należy jakoś załagodzić wymowę początku wyrazów.

Cytat: BartekChom
Po co łączyć przymiotniki z rzeczywnikami, jeśli potem się je odróżnia? Dziwne sformułowanie gramatyki.

Chodzi o to, że rozróżnienie to ma miejsce tylko i wyłącznie w tej sytuacji, o której wspominałeś. Często będzie bowiem tak, że słowo będzie jednocześnie rzeczownikiem, jak i przymiotnikiem (tak, czarny i czerń będą jednością, ale to nie jest reguła). Wtedy będzie potrzebne rozróżnienie, by nie zrozumieć zdania, jako mającego dwa rzeczowniki (lub przymiotniki) pod rząd.

Cytat: BartekChom
Kalka z angielskiego, czy ma to jakiś głębszy sens?

Kalka, ale nie wcisnąłem jej w bengerski z powodu braku innego pomysłu, tylko dlatego, że mi się podoba to rozwiązanie.

Cytat: BartekChom
Czy dwa czasy przeszłe (przyszłe) różnią się od siebie znaczeniem?

Tak. Czasy złożone oznaczają, że coś jest robione przez pewien odcinek czasu (odpowiednik polskiego: "będę robił"), a proste - że coś jest zrobione w jednym momencie ("zrobię").

Z powodu braku czasu nie zrobiłem jeszcze odmian czasownika, ale powinny być jeszcze dzisiaj lub jutro.
ChWDChRL
 

Offline Spiritus

Odp: Felwje bengel (język bengerski)
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 09, 2013, 20:22:57 »
f - /ɸ/; przed spółgłoskami i po - /f/
w - /v/

Widzę pewną niekonsekwencję.

u - /ʊ/ (pierwsze w wyrazie); - /u/ (każde następne)

Niee żeby coś, ale to nie ma zbytnio sensu. No, chyba że wytłumaczysz to jakimiś zmianami fonetycznymi.

gz - /s/
lr - /ɫ/
tg - /ç/
rh - /ɣ/

A jesteś w stanie jakoś wytłumaczyć te digrafy?

I ogólnie mówiąc - jak na początki nieźle, ALE:
-proponowałbym zmiany w fonetyce. Szczególnie jeśli chodzi o f-w i u.
-zmiany fonetyczne!
-może jakaś historia? Jak i z czego ten język ewoluował? Dopiero język z historią, to język z duszą!
-nieregularności?
QVIS·SVM
 

Offline Aureliusz Chmielewski

  • Wiadomości: 436
  • BBNG ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Odp: Felwje bengel (język bengerski)
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 09, 2013, 20:51:50 »
Moim zdaniem średnio ciekawie. Nie lubię takich wariacji gramatycznych (zamiast większości przypadków jest jeden opisownik), gdyż to tylko utrudnia tłumaczenie, ale może się to sprawdzi. Czekam na jakiś tekst, wtedy się z chęcią wypowiem. :)

Cytuj
-proponowałbym zmiany w fonetyce. Szczególnie jeśli chodzi o f-w i u.
Co w sumie chciałbyś zmienić?

Cytuj
-może jakaś historia? Jak i z czego ten język ewoluował? Dopiero język z historią, to język z duszą!
To język a priori, z czego ten język ma ewoluować? Sądzę, że skoro kolega Spodnie nie ogarnął jeszcze odmiany czasowników to nie wywodził tego z żadnego prajęzyka. :P
The n-word
 

Offline Spiritus

Odp: Felwje bengel (język bengerski)
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 09, 2013, 21:07:22 »
Chodzi mi o
f - /ɸ/; przed spółgłoskami i po - /f/
w - /v/

oraz tę dziwną alofonię u.
QVIS·SVM
 

Offline Spodnie

  • Kapitan Szwecja
  • Wiadomości: 329
Odp: Felwje bengel (język bengerski)
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 09, 2013, 22:16:00 »
Jestem otwarty na uwagi i propozycje.

Odmiana czasowników także będzie dosyć osobliwa.

Czas teraźniejszy

L.p.L.mn.
1. os.je-i(j)-...-tg
2. os.me-me-...-tg
3. os.--tg

Końcówkę -tg, jak nietrudno się domyśleć, zapożyczyłem od opisowników. Skąd nieregularność w 1. os. l.p. i l.mn.? Stąd, że inna opcja byłaby nienaturalna. 1. os. ma to do siebie, że jest wyjątkowa, gdyż oznacza mówcę. Cała reszta to "pozostali", niezależnie, czy zwracamy się do nich osobiście, czy tylko o nich mówimy. Tam więc panuje regularność. Jednak w 1.os. rozróżnienia powinny być bardziej subtelne. Istotne jest, czy mówię ja, czy mówimy my. "My" nie jest równoważne z "ja". Wiem, że analogicznie "ty" nie jest równoważne z "wy" itd., ale rozróżnienie "ja" i "my" po prostu uważam za ważniejsze.

Czas przyszły złożony:

L.p.L.mn.
1. os.ije-rhi(j)-...-tg
2. os.ime-ime-...-tg
3. os.i-i-...-tg

Zastosowałem tutaj dwuznak "rh". Jest to chyba najlepsze rozwiązanie, nie będę przecież podwajał "i" i to jeszcze na początku wyrazu.

Czas przyszły prosty:

L.p.L.mn.
1. os.jen-nje-...-tg
2. os.men-mje-...-tg
3. os.na-ni(j)-...-tg

Czas przeszły prosty:

L.p.L.mn.
1. os.jelr-ilr-...-tg
2. os.melr-melr-...-tg
3. os.ulr-ulr-...-tg

Dziwić może zastosowanie głoski "u" w 3. os. Nie było innego wyjścia, zresztą - czy wszystko musi mieć swoją ścisłą etymologię?

Czas przeszły złożony:

L.p.L.mn.
1. os.ire-ir(j)-...-tg
2. os.irorom-irorom-...-tg
3. os.ira-ira-...-tg

"Irorom-"? Przecież to jakiś absurd! A jednak nie. Przychodzi mi na myśl porównanie po polskiej zależności "wrzeć" - "wywar", z czego w ostatnim słowie najbardziej interesuje nas cząstka -war. Pochodzi ona bezpośrednio od "wrzeć". Głoska "a" wzięła się w -war w tych samych okolicznościach, co -oro w irorom-. Po prostu chciałem uniknąć nadmiernego nagromadzenia spółgłosek.

"J" w nawiasie jest stosowane zawsze wtedy, gdy temat czasownika zaczyna się na samogłoskę.

O bezokoliczniku, imiesłowach i opisownikach odczasownikowych będzie niebawem. W fonetyce też przeprowadzę reformy, zważywszy na Wasze słuszne propozycje, ale dwuznaki zostawię. Pytacie o digrafy? Wspomniałem wcześniej, że nie lubię znaków diakrytycznych, a chciałem jakoś dodać do alfabetu te głoski. Uznałem, te takie kombinacje liter będą najlepiej oddawać charakter głosek. "Gz" nie ma uzasadnienia. Dlaczego więc je dodałem? Lubię, gdy jakieś słowo ma nieprzyjazny zapis (jak się często zdarza to we francuskim), a po chwili okazuje się, że w zamian ma subtelną wymowę. Takie miłe zaskoczenie. Wszyscy lubimy się przecież mile zaskakiwać.

Myślę, że Was nie zawiodłem odmianami. Wszelkie uwagi są dla mnie bardzo cenne.
« Ostatnia zmiana: Październik 09, 2013, 22:23:20 wysłana przez Spodnie »
ChWDChRL
 

Offline Spodnie

  • Kapitan Szwecja
  • Wiadomości: 329
Odp: Felwje bengel (język bengerski)
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 10, 2013, 18:06:03 »
Bezokolicznik tworzymy poprzez dodanie do tematu czasownika końcówki -us (chyba, że temat czasownika kończy się na dwie samogłoski - wtedy ostatnia ulega asymilacji).

Gerundium powstaje przez końcówkę -hat (oczywiście opisownik można odmieniać przez przypadki).

Imiesłowów takich, jakie znamy, nie ma. Przymiotnikowy czynny tworzy się poprzez końcówkę -orh, która jest dodawana także do nazw zawodów. Rozwiązanie podobne do tego stosowanego w węgierskim, tyle, że tam końcówka w nazwach zawodów wzięła się od końcówki imiesłowu, a tutaj - przeciwnie, końcówka imiesłowu wzięła się od końcówki nazwy zawodu (albo osoby wykonującej czynność).

Imiesłów przymiotnikowy bierny tworzy się przez dodanie końcówki -ul do tematu czasownika. Oczywiście imiesłów taki jest opisownikiem, ale nie można go odmieniać przez przypadki, nie jest bowiem rzeczownikiem.

Imiesłów przysłówkowy współczesny jest w bengerskim pewną innowacją. Tworzy się go poprzez konstrukcję było/jest/będzie + gerundium czasownika. Jest to dosyć sztuczna konstrukcja, ale taki jest właśnie mój językotwór.

Fonetykę poprawię za jakiś czas. Tymczasem postaram się opublikować już pierwsze słowa.
« Ostatnia zmiana: Październik 10, 2013, 18:11:36 wysłana przez Spodnie »
ChWDChRL