Autor Wątek: Conlangi polisyntetyczne  (Przeczytany 2388 razy)

Offline Canis

Conlangi polisyntetyczne
« dnia: Listopad 14, 2013, 22:33:43 »
Zastanawiałem się ostatnio czy nie przymierzyć się do jakiegoś conlangu polisyntetycznego. Nawet prostego. Poczytałem trochę o nich, ale każdy istniejący język polisyntetyczny to bardzo, bardzo zaawansowany twór, na który na dodatek często nie ma za wiele informacji.

Od czego się zaczyna robienie takich conlangów? Jak się je rozwija i jak wam to wychodziło?
 

Offline Ghoster

Odp: Conlangi polisyntetyczne
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 14, 2013, 22:46:06 »
Myślę, że kluczem do konlangów polisyntetycznych jest właśnie mnóstwo skomplikowanych zasad odnośnie łączenia się morfemów (sam przymierzam się od dłuższego czasu do zrobienia takiego języka, ale po prostu za dużo roboty z tym wszystkim by było, gdybym chciał ów konlang stworzyć wedle mej myśli). Ogółem najprostszym chyba sposobem byłoby stworzenie języka izolującego i pousuwanie wszelkich spacji między słowami (xd), ale by był to faktycznie konlang polisyntetyczny, warto by było przemyśleć różnego rodzaju pre-, su-, cyrkum- oraz interfiksy, które zgrabnie łączyłyby ze sobą morfemy (jeśli dodasz do tego zmiany fonetyczne, to już w ogóle miód - czego nie polecam, bo potem jest mnóstwo pierdolenia się z tym a i podczas odszyfrowywania tekstu, o ile coś takiego by się zdarzyło, będzie piekło; znowuż trudno stwierdzić czasami, czy zaimplikowane zmiany fonetyczne były dobrze przemyślane i czy nie doprowadzasz nimi do problemów komunikacyjnych z powodu takowego, iż morfemy zaczynają się wzajemnie przypominać). Jeśli chcesz stworzyć prostą polisyntezę, polecam poszukać inspiracji w Nahuatlu (praktycznie brak lingwistycznie rozumianych "zaimków" a zdania opierają się bardziej na tematach, gdzie konstrukcja {temat1.SG} oznacza "ja", ale jest nieużywana z powodu takowego, iż jest ciągle wypierana przez nieco bardziej skomplikowane konstrukcje docelowo będące już całymi wypowiedziami, w których temat jest niejako domyślny, używa się po prostu odmienionego czasownika/morfemu osobowego z morfemem czasownikowym), jeśli natomiast chcesz zagłębić się w temat bardziej, to chyba najlepszym przykładem byłby Navajo, w którym chyba nawet są jakieś rozwinięte procesy zmian spółgłosek (udźwięcznienia li coś), a morfemy potrafią mieć formę jednej króciutkiej spółgłoski, zobacz jak to tam działa.

Edit:
Tutaj taki mały szkic aglutynacyjno-polisyntetycznego języka:

* 각게류 [kakːɛɺᵿᵝ] Sklep
* 각게류 [kakːɛɺᵿᵝɘ] W sklepie/do sklepu
* 각게류어서러 [kakːɛɺᵿᵝɘsɘɽɘ] Iść do sklepu
* 냐넹각게류어서러 [njanɛkakːɛɺᵿᵝɘsɘɽɘ] Ja idę do sklepu
* 냐넹각게류어서러뵨노 [njanɛkakːɛɺᵿᵝɘsɘɽɘpoᵝnːoᵝ] Ja poszedłem do sklepu
« Ostatnia zmiana: Listopad 15, 2013, 11:11:44 wysłana przez Ghoster »
 

Offline Toivo

Odp: Conlangi polisyntetyczne
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 15, 2013, 14:49:40 »
Ja bym zaczął od nauczenia się choćby podstaw jakiegoś polisyntetycznego języka, np. grenlandzkiego albo właśnie nahuatl. Wydaje mi się, że jak się tworzy język z jakąś cechą (np. tony, alternacyjna morfologia, czy właśnie polisynteza), to trzeba najpierw trochę wiedzieć, jak ta cecha funkcjonuje w naturze, inaczej wychodzi z tego mało realistyczna kicha.
 

Offline Feles

Odp: Conlangi polisyntetyczne
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 15, 2013, 15:40:37 »
Cytuj
Od czego się zaczyna robienie takich conlangów? Jak się je rozwija i jak wam to wychodziło?
Jest jedna podstawowa zasada:

Jeśli słowa nie wyglądają jak pociągi towarowe bądź rurociągi, to robisz to źle.

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Spiritus

Odp: Conlangi polisyntetyczne
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 15, 2013, 16:46:05 »
Co to? Teraz nagle moda na polisyntezę? Jak tworzyć polisyntetyczny to najlepiej zacząć od czegoś aglutynacyjno-polisyntetycznego i cholernie regularnego, by potem zacząć wprowadzać zmiany fonetyczne na granicach morfeów i w wszelaki -fiksach. Tak robię ja na przykład obecnie w Normańszczyźnie :).
QVIS·SVM
 

Offline Canis

Odp: Conlangi polisyntetyczne
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 15, 2013, 19:23:12 »
Dzięki, w sumie te posty odpowiedziały na moje pytania satysfakcjonująco.

Aha, kotałke, ty czasem nie miałeś w swojej karierze udanego polisyntetycznego języka za sobą? Jak on się nazywał?
 

Offline Spiritus

Odp: Conlangi polisyntetyczne
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 15, 2013, 19:31:03 »
QVIS·SVM
 

Offline Feles

Odp: Conlangi polisyntetyczne
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 15, 2013, 20:07:34 »
Tak.

Tu masz jeszcze bonus — skan z mojego nerdheftu nt. rurociąga.
I wygląda na to, że poza tymi dwoma artykułami (powyższym i torczem z PCR2) ten skan to jedyne zapisane notatki o tym języku.

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Ghoster

Odp: Conlangi polisyntetyczne
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 16, 2013, 11:02:01 »
Wyczuwam zbliżającą się modę na polisyntetyki.
 

Offline Canis

Odp: Conlangi polisyntetyczne
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 16, 2013, 19:29:17 »
Informacje cenne. Ale ochota mi zdecydowanie przeszła. Mody chyba nie będzie...