Autor Wątek: Narzecze wysokopolskie  (Przeczytany 195643 razy)

Offline Jajeczko

  • Wiadomości: 56
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1560 dnia: Listopad 20, 2017, 19:51:51 »
« Ostatnia zmiana: Marzec 24, 2018, 20:43:33 wysłana przez Jajeczko »
 

Offline Obcy

  • Loov þän Semien onn þän Horden!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 32 razy
  • Vourfäirer ƨ̆ermaneslands
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1561 dnia: Listopad 20, 2017, 20:12:55 »
Tak z ciekawości, to co jest skandalicznego w słowie "widzimisię"?
Nic. Normalne słowo.

A jest w polszczyźnie jakiś inny nieodmienny rzeczownik kończący się na -ę? Jakaś anomalia i tak to jest. Na -ą to kojarzę tylko ę-ą (ktoś snobistyczny).
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1562 dnia: Listopad 20, 2017, 20:16:19 »
Cytuj
Może więc tym razem przyda się nadroże, bo przecież szyna jest na drodze – wtedy tramwaj byłby ponadrożem.

To nawet mi się bardzo podoba! Szyna na drodze by była nadrożem, a jej głównym środkiem transportowym (= tramwaj) ponadrożem.
 

Offline Úlfurinn

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1563 dnia: Listopad 20, 2017, 20:20:34 »
Kojarzy się z porożem.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 788
  • Pochwalisze: 181 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1564 dnia: Listopad 20, 2017, 21:00:27 »
Bez sensu.
Potworki rodzicie, potworki!

Offline Jajeczko

  • Wiadomości: 56
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1565 dnia: Listopad 20, 2017, 21:01:20 »
« Ostatnia zmiana: Marzec 24, 2018, 20:43:17 wysłana przez Jajeczko »
 

Offline daka sili

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1566 dnia: Listopad 20, 2017, 21:03:58 »
Tak z innej beczki: naszło mnie, żeby zastąpić słowo "stacja" słowem "przystań", rozszerzając znaczenie tego ostatniego. A więc:

stacja kolejowa --> przystan kolejowa
stacja rowerów miejskich ---> przystań kół miejskich (rower --> koło, Czesi czy Ślązacy tak mają, więc nie będziemy wyważać otwartych drzwi)
stacja benzynowa ---> przystań paliwowa

a nawet:

stacja naprawy samochodów ---> przystań naprawy samochodów (bo niby czemu nie?)

Jedynie w przypadku stacji radiowych czy przekaźnikowych słowo "przystań" nie pasuje, tu pasuje "rozgłośnia". Moim zdaniem tzw. stacja bazowa w telefonii komórkowej może śmiało być "rozgłośnią przekaźnikową", a jeśli nie "rozgłośnią" (gdy tę zarezerwujemy dla radia i TV), to "nadajnią".
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1567 dnia: Listopad 20, 2017, 21:09:01 »
PS Ja z tym nadrożem i ponadrożem żartowałem…

Coś czułem że tak to jest :-( Było za dobrze iż być prawdą

No ale serio, czemu to nadroże i ponadroże nie działa? Przecież szyną na drodze można by nazwać nadrożem (bo jest na drodze), a jej głównym środkiem transportowym (= tramwaj) ponadrożem (bo jedzie po nadrożem). Z ponadrożem mogę sobie domyśleć, że by to nie działało, bo wzięto z "jechać po drodze/szynach", co jest taka powiedzmy adaptowana konstrukcja niż dosłowne znaczenie członków. Ale nadroże? Dosłowne znaczenie dozwala przecież na "szyny na drodze"?

Bym chciał więcej usłyszeć niż Prutheniowe "Bez sensu"
« Ostatnia zmiana: Listopad 20, 2017, 21:24:22 wysłana przez poloniok »
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 788
  • Pochwalisze: 181 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1568 dnia: Listopad 20, 2017, 21:38:38 »
PS Ja z tym nadrożem i ponadrożem żartowałem…

Coś czułem że tak to jest :-( Było za dobrze iż być prawdą
Auf polnisch, bitte!

No ale serio, czemu to nadroże i ponadroże nie działa? Przecież szyną na drodze można by nazwać nadrożem (bo jest na drodze), a jej głównym środkiem transportowym (= tramwaj) ponadrożem (bo jedzie po nadrożem). Z ponadrożem mogę sobie domyśleć, że by to nie działało, bo wzięto z "jechać po drodze/szynach", co jest taka powiedzmy adaptowana konstrukcja niż dosłowne znaczenie członków. Ale nadroże? Dosłowne znaczenie dozwala przecież na "szyny na drodze"?

Bym chciał więcej usłyszeć niż Prutheniowe "Bez sensu"
Po prostu polacy nie lubią wielokrotnie składanych rzeczownik za bardzo. A "nadroże" raczej byłoby czymś na drodze, raczej mało się ruszającym, i dodatkowo - miejscem przede wszystkiem. To jedno. A "ponadroże", po pierwsze, może być rozumiane jako "ponad-roże", coś ponad rogami (bowiem mamy akurat "poroże" - tu ьje występuje jako собирательный), Przy okazji takie coś mogłoby rzeczywiście powstać gdzieś pośród prosta ludu, ale nie powstało - co już zmusza nas do pewnych zastanowień ;P. Polski zazwyczaj też bardziej lubi nowotwory funkcjonalne, niż lokatywne - ot, taka maniera.

A też jeden komentarz ogólnie: POLONIOK CZYTEJ PO POLSKIEMU. Mówię serio. Powielanie błędów w nauce języka to najgorsza rzecz, jaką można zrobić. Jak będziesz w Polsce to kup sobie książki po polsku. Są też fajne serie "Język X w tłumaczeniach", nie wiem czy jest dojcz, ale jak jest, to będziesz miał fajnę bazę porównawczę. Jak coś, to sprawdź też toto na chomikuju - może i tak się znajdzie.
« Ostatnia zmiana: Listopad 20, 2017, 21:40:26 wysłana przez Henryk Pruthenia »
 

Offline Kazimierz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1569 dnia: Listopad 20, 2017, 21:40:00 »
Patrzcie co znalazłem! Może uda się coś z tego wyciągnąć.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 788
  • Pochwalisze: 181 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1570 dnia: Listopad 20, 2017, 21:41:07 »
I da się pobrać!

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1571 dnia: Listopad 24, 2017, 14:54:46 »
PS: Być może że dworzec to kalka z niemieckiego (porównaj dworzec kolejowy vs Bahnhof). A więc może zaraz coś innego pomyśleć dla dworca. Tylko tak z ciekawości pytam: Czemu Czesi nazywają go nadroże, która to ta "logika" owego słowa? Mi lepiej pasuję dla tramwaja, a dla dworca może coś w stylu postojnisko...
Ale po co zastępować czymkolwiek "dworzec kolejowy"? Idąc tą logiką należało by zastąpić również takie złożenia jak "mała książka" bo przecież w angielskim jest "small book" - i to i to wygląda na 'przekalkowane'...

Swoją drogą, były jakieś propozycje zamiany dla instrumentów muzycznych? Z tego co widziałem przeglądając temat - raczej nie. Gitara, Saksofon, Kontrabas, Fortepian, Flet, Klarnet, Harfa, Ukulele...?
« Ostatnia zmiana: Listopad 24, 2017, 14:59:46 wysłana przez pipipipi »
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1572 dnia: Listopad 24, 2017, 15:17:46 »
PS: Być może że dworzec to kalka z niemieckiego (porównaj dworzec kolejowy vs Bahnhof). A więc może zaraz coś innego pomyśleć dla dworca. Tylko tak z ciekawości pytam: Czemu Czesi nazywają go nadroże, która to ta "logika" owego słowa? Mi lepiej pasuję dla tramwaja, a dla dworca może coś w stylu postojnisko...
Ale po co zastępować czymkolwiek "dworzec kolejowy"? Idąc tą logiką należało by zastąpić również takie złożenia jak "mała książka" bo przecież w angielskim jest "small book" - i to i to wygląda na 'przekalkowane'...

Nie. Chodzi o kalki, a nie o dosłowne tłumaczenia! 

W tym wątku ludzie się dzielą na pro-kalkowcy i anty-kalkowcy. Jedni się zgadzają na używanie kalk językowych w języku wysokopolskim (dalekozór - Telewizor, kalka z niemieckiego Fernseher), drudzy są przeciwnie nastawieni (oglądnik - Telewizor). A więc dlatego też - ja conajmniej - propaguję dla wysokopolskiego również likwidację słów kalkowych, jak listonosz (Briefträger), samochód (automobile), etc.

Problem z tego wynika że niektóre kalki mogliby byli wzięte i przyjęte do języka polskiego w tak dawnym czasie że nie istnieją już dowody na ich "kalkność", dlatego trzeba do tego z spokojną głową podchodzić i oczywiste określenia zlikwidować. Niekiedy ale nie da się je zlikwidować, jak np. wiedza o danych - informatyka, po prostu ponieważ nie istnieje alternatywne określenie dla tego słowa (tak samo mamy przy np. hydrografii lub takich bardzo kompleksowych wyrazów)

Co ty przestawiasz są dosłowne tłumaczenia, a nie kalki. Je uniknąć jest bzdurą, tak samo jak np. uniknięcie niektórych złożeń (przesunąć - verschieben - złożenie samo sobie może istnieć, ma swój sens, używać to słowo ale w sensie "pozatłumaczeniowym" - znaczy w specyficznym, metaforycznym sensie z obcego języka wzięte - jest niedozwolone (według mnie) - zobacz przesunąć termin vs. einen Termin verschieben)
 

Offline Widsið

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1573 dnia: Listopad 24, 2017, 16:22:39 »
(dalekozór - Telewizor, kalka z niemieckiego Fernseher)
Akurat w tym wypadku to nie jest kalka z niemieckiego, tylko z greko-łacińskich elementów. Prawdziwy polski używa tutaj internacjonalizmu, a niemiecki go sobie tłumaczy. Dalekozór nadal byłby kalką z internacjonalizmu, a nie od Niemca.
 

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1574 dnia: Listopad 24, 2017, 16:41:16 »
Ale to, że w obcym języku wcześniej istniało jakieś złożenie oparte na tych samych rdzeniach, które później wystąpiło też w polskim w jakiś sposób odpolszcza polski odpowiednik? Czy gdyby w polskim utworzono słowo "listonosz" wcześniej i niezależnie od niemieckiego "Briefträger" to już by było w porządku? Przecież "listonosz" jest całkowicie zgodny z polskim słowotwórstwem: "list + O + nosić" = "ktoś kto nosi listy", więc taki scenarjusz utworzenia tego słowa jak najbardziej można uznać za prawdopodobny, a co za tym idzie - całkowicie polski. Porównaj z tym słowa "jadłodajnia" albo "czasomierz" - utworzone w taki sam sposób i nie mające dosłownych odpowiedników w innych (przynajmniej niesłowiańskich) językach. Kalkami są złożenia których dosłowne przetłumaczenie sprawi, że ich dosłownie odebrany sens będzie inny od odpowiednika w języku z którego został przejęty (czyli takie głupkowate kurjoza jak "twój argument jest inwalidą" albo złożenie typu "ten komputer" w systemie operacyjnym, co jest odbitką z "das Computer", czyli użycie rodzajnika który w polskim nie występuje). "Samochód", "listonosz" i inne tego typu to są właśnie dosłowne tłumaczenia oparte w całości o polskie słowotwórstwo, tylko występujące jako jedno słowo.
« Ostatnia zmiana: Listopad 24, 2017, 16:43:47 wysłana przez pipipipi »