Narzecze wysokopolskie

Zaczęty przez Feles, Wrzesień 17, 2011, 14:10:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

dziablonk

na arsenał jest przecież zbrojownia, chowadlnia to mi bardziej kojarzy się z jakimś schowkiem / graciarnią.
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
  •  

Ainigmos

maksymalizować - największyć
minimalizować - najmniejszyć
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja

Siemoród

Cytat: SchwarzVogel w Listopad 27, 2022, 22:57:28
Szpital - chorownia
Arsenał - chowadlnica

Wskrzeszenie autentyków staropolskich.
Mam wątpliwości co do tej chowadlni. Czy grupa -dln- w tego typu złożeniach czasem nie powinna dawać -ln-, jak to jest w przypadku choćby mieszalni? Jedyne słowo z taką grupą, jakie jestem w stanie przywołać to mydlnica, ale wygląda to na suchą naukową (czy też odkopaną) nazwę, skoro jest też pospilita mydelniczka. W każdym razie polecałbym zamiast tego słowa wybrać chowalnię czy też chowalnicę.
Niech żyje Wolny Syjam!
  •  

dziablonk

#2253
W XIV i XV w. zbitka -dln- nie musiała się w polszczyźnie upraszczać, np. Moczydlnica, Sadlno, ale akurat tę chowadlnicę czy raczej chowatedlnicę oznaczającą również 'spiżarnię' tudzież 'skarbnicę' Brückner uważa za bohemizm. Myślę, że współcześnie przechowalnia zawiera w sobie te znaczenia.
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
  •  

Ainigmos

#2254
No właśnie, tworząc wysokopolskie zamienniki zapożyczeń, nie trzeba wcale niewolniczo kierować się staropolszczyzną, która zawierała też słowotwórczo pokraczne wyrazy jak nieszczęsny chowatedlnica, mimo że staropolszczyzna nie była nooblangiem.
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
  •  

Ainigmos

maksyma - prześcip (od staropolskiego prześcipny "mądry" wzorem dowcip)
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
  •  

dziablonk

Tylko kto ci dziś wpadnie na prześcip? Ja dotąd nawet o nim nie słyszałem. Może by tak mędrzyna i luzik?
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
  •  

Dynozaur

Prześcipna to może być spiralka antykoncepcyjna xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Sorki, musiałę.
Jaranie się starem forem to pedalstwo, a Kwadrat i Seiphel to ciota i chuj.

P*lsko, cóżeś uczyniła ze swoim chrztem?
  •  

Ainigmos

Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
  •  

dziablonk

staroleż - muzeum
zachowanek - archiwum
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
  •  

Ainigmos

Wskrzeszając staropolski wyraz:
atleta - borak (przeciwieństwo nieborak)
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
  •  

pipipipi

Discuck Inc.
Demokracja to ustrój w którym dwóch profesorów marksistowskich uniwersytetów może przegłosować menela spod budki z piwem - Zbyszek_Z
Są na tym świecie rzeczy które się filologom nie śniły.
  •  

Ainigmos

#2262
Cytat: pipipipi w Grudzień 24, 2022, 17:11:56
Unboxing - Wypudlenie
Ten nibypolski wyraz nie przyjąłby się, gdyż jego rdzeń -pudl- bierze się z zapożyczenia pudło od średnio-wysoko-niemieckiego pudel; jak już, to przedłożyłbym rodzimy wykrzabienie od krzab za czeskim krabice "pudło" według tego, że wysokopolszczyzna przewiduje jak najmniejszą ilość niesłowiańskich rdzeni wyrazowych.
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
  •  

SchwarzVogel

#2263
W sumie to pudło jako germanizm jest chyba dyskusyjne, to  i można podyskutować.

Przede wszystkim to słowo średnio DOLNO niemieckie, i chyba mocno dialektalne i marginalne, bo nie idzie najwyraźniej tego nigdzie znaleźć  poza polskimi słownikami etymologicznymi.

W słowiańskich ma już większy zasięg, bo jest w czeskim i słowackim.

Może jednak rodzime, na przykład (strzelam) derywat z -dlo od jakiegoś zaginionego czasownika?

A w dolno niemieckim lokalnie z jakichś gwar polskich, kaszubskich czy słowińskich.
  •  

Siemoród

Cytat: SchwarzVogel w Grudzień 30, 2022, 19:52:30
W sumie to pudło jako germanizm jest chyba dyskusyjne, to  i można podyskutować.

Przede wszystkim to słowo średnio DOLNO niemieckie, i chyba mocno dialektalne i marginalne, bo nie idzie chyba tego nigdzie znaleźć  poza polskimi słownikami etymologicznymi.

W słowiańskich ma już większy zasięg, bo jest w czeskim i słowackim.

Może jednak rodzime, na przykład (strzelam) derywat z -dlo od jakiegoś zaginionego czasownika?

A w dolno niemieckim lokalnie z jakichś gwar polskich, kaszubskich czy słowińskich.
Czyli w sumie podobny przypadek, co z chlebem, który w każdym chyba opracowaniu o prasłowiańskim jest podawany jako przykład giermanizmu, a jednocześnie w samym pragiermańskim *hlaibaz nie ma jasnej etymologji i z dużą dozą prawdopodobieństwa i tam jest słowem obcym, zapożyczonym z jakieś trzeciego, być może zaginionego języka. Bałtyckie formy, jak wlkżm. kliepas czy łot. klaips, nie ułatwiają dojścia do prawdy.
Niech żyje Wolny Syjam!
  •