Autor Wątek: Narzecze wysokopolskie  (Przeczytany 168884 razy)

Offline Jątrzeniot

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #360 dnia: Grudzień 12, 2012, 09:17:53 »
Cytat: Brückner
kochać; od koch-, powtarzającego się w złożeniu rozkosz, co jest i w serbskiem i ruskiem, gdy samo kochać tylko w czeskiem i polskiem zachodzi. Od koch-,  zgrubiałego z kos-, ‘dotykać’ (p. kosy).
 

Offline Pingǐno

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #361 dnia: Grudzień 12, 2012, 11:49:39 »
No ok :P
 

Offline spitygniew

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #362 dnia: Grudzień 12, 2012, 12:53:01 »
Prymitywy z tych Prasłowian były.
Ale czy oby na pewno "u" w sumieniu to obcy wpływ? Myślę, że to może być jakaś zmiana spowodowana dziwną zbitką "ąm", ale głowy nie dam. Na pewno -mienie zamiast -mnienia jest nadpoprawnością.
Oboczności nosówki i u (jak smutny:smętny) są już pochodzenia prasłowiańskiego, co można poznać po tym, że są obecne w scs.-ie i słoweńskim (a nie pożyczkami, i tym bardziej, jak chciał Brückner, spontanicznymi zmianami na polskim gruncie).
P.S. To prawda.
 

Offline Jątrzeniot

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #363 dnia: Grudzień 12, 2012, 13:20:38 »
Prymitywy z tych Prasłowian były.

Dotykam moją kozę z chlewa.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #364 dnia: Grudzień 12, 2012, 14:13:53 »
Mi się zawsze utożsamianie kochać i chcieć (¡español!) wydawało nieco nieokrzesanem.
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 549
  • Thanked: 135 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #365 dnia: Grudzień 12, 2012, 16:15:04 »
Prymitywy z tych Prasłowian były.

Dotykam moją kozę z chlewa.
Tą kozę już tu czuję (węch).
Czuję gorące żelazko (dotyk).

Chyba tém Prasłowianom do dziś zostało...

Offline Wedyowisz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #366 dnia: Grudzień 12, 2012, 17:03:27 »
Jakby wziąść pod uwagę Słowian wschodnich, to czuć rozszerza się także na słuch. O ile dobrze pamiętam, istnieją języki które na ogół używają pojedyńczego czasownika dla wszystkich zmysłów (≈„postrzegać”, „percypować”).
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 698
  • Thanked: 111 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #367 dnia: Grudzień 12, 2012, 17:12:27 »
Oboczności nosówki i u (jak smutny:smętny) są już pochodzenia prasłowiańskiego, co można poznać po tym, że są obecne w scs.-ie i słoweńskim (a nie pożyczkami, i tym bardziej, jak chciał Brückner, spontanicznymi zmianami na polskim gruncie).

W sumie fakt, ale czasami tych "oboczności" nie można przeceniać. Na przykład późny SCS bardzo mieszał nosówki (im dalej w czasie, tym mniejsza konsekwencja przy nosówkach), po to by w końcu stracić je zupełnie. To, że w którymś zabytku SCSa doszukamy się jakiegoś "sumnienia" to nie znaczy, że tak musiało być już od zamierzchłych czasów.

Nie każde "u" w miejsce oryginalnej nosówki to pożyczka, ale też nie każde to jakaś "prasłowiańska oboczność". Zwłaszcza kiedy postać bez nosówki pojawia się w zabytkach dopiero od pewnego okresu, a wcześniej mamy do czynienia jedynie z postacią nosową, można podać w wątpliwość twierdzenie o prasłowiańskiej oboczności (tak jest m.in. w przypadku zębra~żubra, który raczej jest wpływem ruskim [z późniejszą hiperpoprawnością], a nie jakąś prastarą obocznością, jak niektórzy by chcieli).

W przypadku "sąmnienia" jednak winiłbym kłopotliwe sąsiedztwo nosowej samogłoski z nosową spółgłoską, co musiało doprowadzić do jakiejś nieregularnej zmiany.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 12, 2012, 17:18:41 wysłana przez Dynozaur »
 

Offline Wedyowisz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #368 dnia: Grudzień 22, 2012, 16:48:28 »
ołtarz — obiecisko, obietnik
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Pingǐno

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #369 dnia: Grudzień 22, 2012, 16:53:35 »
ołtarz — obiecisko, obietnik
skoro tak, to:
konfesjonał - spowiednik
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #370 dnia: Grudzień 22, 2012, 17:02:01 »
Spowiednik to przecież ksiądz :D. Konfesjonał to spowiednica, stoi jak byk u Doroszewskiego.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Pingǐno

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #371 dnia: Grudzień 22, 2012, 17:30:14 »
Spowiednik to przecież ksiądz :D. Konfesjonał to spowiednica, stoi jak byk u Doroszewskiego.

OJTAM
właśnie się zastanawiałem xd
 

Offline spitygniew

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #372 dnia: Grudzień 23, 2012, 13:50:53 »
Spowiednik to przecież ksiądz :D. Konfesjonał to spowiednica, stoi jak byk u Doroszewskiego.
Zaświadczonym słowem staropolskim na konfesjonał jest spowiednia.

A tak swoją drogą, od pewnego czasu spisuję takie dawne rodzime odpowiedniki dzisiejszych zapożyczeń, i na razie mam tyle:

spowiednia - konfesjonał
słuchalnia - audytorium
trzem - pałac
czechel, gzło - koszula (można by jedno wykorzystać dla "bluzki" np.)
mielcuch - browar
wełna, wełń - fala (raczej to drugie, by uniknąć homofonii)
jawisko - fakt
katownik - tyran
poczet - rachunek
gwiazdarz - astrolog
mierziączka - szkoda
nagolenica - pończocha
godzinnik - zegar
dźwigoń - tragarz
krajopis - geograf
« Ostatnia zmiana: Grudzień 23, 2012, 13:52:30 wysłana przez spitygniew »
P.S. To prawda.
 

Offline CookieMonster93

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #373 dnia: Grudzień 23, 2012, 14:30:41 »
Spowiednik to przecież ksiądz :D. Konfesjonał to spowiednica, stoi jak byk u Doroszewskiego.
Zaświadczonym słowem staropolskim na konfesjonał jest spowiednia.

mierziączka - szkoda


rzi czy rz? Chyba nie powinno być podwójnego zmiękczenia.
 

Offline Feles

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #374 dnia: Grudzień 23, 2012, 14:32:55 »
r·zi.

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości