Autor Wątek: Narzecze wysokopolskie  (Przeczytany 174897 razy)

Offline Wedyowisz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #585 dnia: Luty 19, 2014, 19:44:04 »
Hm, zawsze myślałem, że wrzeciądze = wierzeje, wrota. Pewnie sobie źle wytłumaczyłem przez kontekst w jakiejś historycznej beletrystyce: *zamykali/zatrzaskiwali wrzeciądze jako zamykali/zatrzaskiwali wrota.

Jak nazywacie tą blaszkę, która nachodzi na skobel od kłódki? Przypadkiem ostatnio się nad tym zastanawiałem, serio się na to tak mówi, czy to znowu techniczna nowomowa?

Np. sjp.pwn.pl milczy o tym użyciu.
« Ostatnia zmiana: Luty 19, 2014, 19:47:46 wysłana przez Gubiert »
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Wedyowisz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #586 dnia: Luty 19, 2014, 19:47:20 »
-
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Ghoster

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #587 dnia: Luty 19, 2014, 20:56:26 »
To "wrzeciądz" to nie "łańcuch"?
 

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 156
  • Thanked: 36 times
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #588 dnia: Luty 19, 2014, 22:06:57 »
Jak nazywacie tą blaszkę, która nachodzi na skobel od kłódki? Przypadkiem ostatnio się nad tym zastanawiałem, serio się na to tak mówi, czy to znowu techniczna nowomowa?
Jeśli o mnie chodzi, chyba nazwałbym ją po prostu zamknięciem, chociaż w sumie ja skobla też właściwie nie używam, zamknięciem nazwałbym cały „zestaw”.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 700
  • Thanked: 124 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #589 dnia: Marzec 02, 2014, 18:39:53 »
To "wrzeciądz" to nie "łańcuch"?

Oczywiście, że łańcuch. To z tą kłódką to już jakieś wtórne znaczenie.

PS: Wiem. Odpowiadam trupowi.
« Ostatnia zmiana: Marzec 02, 2014, 20:47:33 wysłana przez Dynozaur »
Precz z homofobją, transfobją i bifobją!
Wyrugujmy te potworki językowe raz na zawsze.
 

Offline Ciacho23

  • Wiadomości: 77
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #590 dnia: Marzec 03, 2014, 21:22:06 »
Witam ponownie! Sorki za nieaktywność, ale nie miałem dostępu do neta.
Tak z innej beczki to zaje... pomysł z tym konlangiem. Ja sam kiedyś nad tym myślałem (lecz nie jak o konlangu). Zawsze mi jakoś nie pasowały te zapożyczenia z języków niesłowiańskich.

PS: Wypadało coś napisać, że wróciłem. xP
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 700
  • Thanked: 124 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #591 dnia: Marzec 10, 2014, 14:15:22 »
amulet, talizman - nawąz
Precz z homofobją, transfobją i bifobją!
Wyrugujmy te potworki językowe raz na zawsze.
 

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #592 dnia: Marzec 12, 2014, 02:05:57 »
wino - pnącze

Bo właściwie to czemu nie?
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Widsið

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #593 dnia: Marzec 12, 2014, 09:55:43 »
Bo "pnącze" to także rodzaj masy innych roślin, które w Polsce występują dużo powszechniej, niż sama winorośl.
 

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #594 dnia: Marzec 12, 2014, 10:11:39 »
Wiem, ale taka sytuacja była w łacinie, a np. w angielskim rozróżnienie powstało dość sztucznie. Myślę, że taka dwuznaczność (rodzaj roślin albo napój z konkretnej) językowi by wcale nie przeszkadzała.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 700
  • Thanked: 124 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #595 dnia: Marzec 12, 2014, 12:53:59 »
Ale na chuj zastępować wino.
Precz z homofobją, transfobją i bifobją!
Wyrugujmy te potworki językowe raz na zawsze.
 

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #596 dnia: Marzec 12, 2014, 17:03:40 »
E? A tego samego nie można powiedzieć o wszystkich propozycjach w tym wątku?
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #597 dnia: Marzec 12, 2014, 18:26:58 »
Myślałem, że konsensus był taki, że chleb itp. zostawiamy. W takim razie wina też nie ma sensu się pozbywać.
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #598 dnia: Marzec 12, 2014, 18:44:37 »
Aha, no OK.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Widsið

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #599 dnia: Marzec 12, 2014, 19:42:31 »
*vino się rekonstruuje już jako zapożyczenie do prasłowiańskiego, więc w sumie faktycznie chyba nie ma sensu. A z pnączem zwracam honor, człowiek tyle pije, że już zapomina, co to tak naprawdę znaczyło po łacinie vinea :) Chociaż może, żeby oddać derywację, zrobić z tego jakiś pnączak?