Autor Wątek: Pytania różne a rozmaite  (Przeczytany 139438 razy)

Offline Ghoster

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1845 dnia: Październik 24, 2017, 19:14:14 »
Cytuj
He could have been around till she was a year of two old.
Czy ktoś zaznajomiony z językami germańskimi może mi powiedzieć czy owo "of" jest tym samym historycznie czym jest "of" posesywne i/lub tym samym, czym jest holenderskie "of" w konstrukcji "een jaar of zes" ('około sześciu lat')? Te konstrukcje oznaczające "około" są jakimiś reliktami germańskimi, szujodruhami, czy w ogóle czymś innym?
 

Offline Widsið

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1846 dnia: Październik 24, 2017, 20:09:32 »
A to nie jest literówka? Bo wygląda mi bardziej na błędne of w miejscu or, które to z holenderskim of faktycznie jest spokrewnioner.
 

Offline Icefał

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1847 dnia: Październik 30, 2017, 09:33:32 »
Kiedy w cyrylicy zaczęły przeważać litery kształtu Н И nad wcześniejszymi N H?
 

Offline Kazimierz

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1848 dnia: Listopad 14, 2017, 22:08:34 »
Czy mogłoby być możliwe oznaczanie na czasownikach liczby dopełnienia, zamiast podmiotu? Np. (posłużę się dosłownym polskim tłumaczeniem): Oni pisze egzamin., albo Ja kupują prezenty. Czasowniki nieprzechodnie byłyby zawsze w liczbie pojedynczej.
 

Offline Asgair

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1849 dnia: Listopad 14, 2017, 22:21:34 »
Czy mogłoby być możliwe oznaczanie na czasownikach liczby dopełnienia, zamiast podmiotu? Np. (posłużę się dosłownym polskim tłumaczeniem): Oni pisze egzamin., albo Ja kupują prezenty. Czasowniki nieprzechodnie byłyby zawsze w liczbie pojedynczej.

To może być dobry punkt wyjścia do dalszych poszukiwań.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 521
  • Thanked: 120 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1850 dnia: Listopad 14, 2017, 22:30:35 »
Coś mi się kojarzy, że elamski coś takiego miał (za pomocą sufiksu doklejanego i do czasownika, i do rzeczownika).

Offline Wedyowisz

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1851 dnia: Listopad 15, 2017, 00:59:24 »
Parę prac twierdzi, że w językach semelai i coast tsimshian czasownik zgadza się tylko z agensem zdań przechodnich (czyli niejako lustrzane odbicie tego, czego szukasz). Chociaż w gramatyce owego semelai, którą znalazłem, piszą, że istnieją wyjątki — czasowniki nieprzechodnie zgadzające się z podmiotem.

W każdym razie normalność to raczej związek zgody idący po jakiejś osi syntaktycznej, albo podmiot nieprzechodni + agentywny argument zdań przechodnich, albo podmiot nieprzechodni + pacjens zdań przechodnich.
« Ostatnia zmiana: Listopad 15, 2017, 01:02:09 wysłana przez Wedyowisz »
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Obcy

  • Loov þän Semien onn þän Horden!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Thanked: 28 times
  • Vourfäirer ƨ̆ermaneslands
Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1852 dnia: Listopad 16, 2017, 17:40:34 »
Jak w waszych conlangach rozwiązujecie polską dwuznaczność typu "rękawiczki dla dzieci bez palców", "kosz na bieliznę w paski", "lek dla dzieci forte" czy "lek do odrostów w sprayu"? A może jakiś język naturalny zna sprytne rozwiązanie tego problemu oprócz zmiany szyku, który i tak nie zawsze go rozwiązuje? (Przykłady wzięto z facebookowej grupy Uli Łupińskiej).
« Ostatnia zmiana: Listopad 16, 2017, 17:43:24 wysłana przez Obcy »
 

Offline spitygniew

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1853 dnia: Listopad 16, 2017, 19:13:43 »
A może jakiś język naturalny zna sprytne rozwiązanie tego problemu oprócz zmiany szyku, który i tak nie zawsze go rozwiązuje? (Przykłady wzięto z facebookowej grupy Uli Łupińskiej).
Przecież nawet w polskim można teoretycznie powiedzieć "bezpalcowe rękawiczki" czy "paskowany/pasiasty kosz" i jakkolwiek po naszemu brzmi to dziwnie, to już w angielskim takie konstrukcje są normalniejsze, a w węgierskim o ile mi wiadomo, nawet dominujące (perłowowłowa dziewczyna).
P.S. To prawda.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 521
  • Thanked: 120 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1854 dnia: Listopad 27, 2017, 21:52:14 »
Były kiedyś badania nad rozumieniem mowy przez psy?
Chodzi mi o to, czy pies rozróżni:
Azor, do mnie!
od:
Pimpuś, do mnie?

Offline Pluur

  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 974
Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1855 dnia: Listopad 28, 2017, 13:06:20 »
Były kiedyś badania nad rozumieniem mowy przez psy?
Chodzi mi o to, czy pies rozróżni:
Azor, do mnie!
od:
Pimpuś, do mnie?
Z własnych obserwacji zdaje mi się, że nie chodzi o jakość głosek wymawianych, a raczej o odpowiednią tonację, intonację i takie tam bzdety, które ludzkie ucho może nie wychwytywać. Najlepszym przykładem jest to, że do swych/cudzych psów jak powiecie jakieś tam słowo, które będzie
a) zbliżone
b) podobne
do jego imienia to zareaguje, choćby wzruszeniem głową. Przez zbliżone, podobne chodzi mi i o podobne znaczeniowo (końcówki), brzmieniowo (Azor, azot, aro, etc...) i intonacyjnie (np VCV - z akcentem na nagłosową).
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 521
  • Thanked: 120 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1856 dnia: Listopad 28, 2017, 13:09:31 »
To mi chodzi o sytuację, gdy jedna osoba wychowuje dwa psy w tej sposób i czy psy rozróżniają adresatywy.

Offline Toyatl

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1857 dnia: Listopad 28, 2017, 14:17:03 »
Były kiedyś badania nad rozumieniem mowy przez psy?
Chodzi mi o to, czy pies rozróżni:
Azor, do mnie!
od:
Pimpuś, do mnie?
Z własnych obserwacji zdaje mi się, że nie chodzi o jakość głosek wymawianych, a raczej o odpowiednią tonację, intonację i takie tam bzdety, które ludzkie ucho może nie wychwytywać. Najlepszym przykładem jest to, że do swych/cudzych psów jak powiecie jakieś tam słowo, które będzie
a) zbliżone
b) podobne
do jego imienia to zareaguje, choćby wzruszeniem głową. Przez zbliżone, podobne chodzi mi i o podobne znaczeniowo (końcówki), brzmieniowo (Azor, azot, aro, etc...) i intonacyjnie (np VCV - z akcentem na nagłosową).
Widziałem w jakimś programie naukowym obalenie tej tezy o reagowaniu psa na intonację. Owczarek niemiecki reagował na słowa w języku angielskim wypowiadane z różnym poziomem ekspresji. I rozumiał wyuczone słowa, np. przynosił przedmioty określonego kształtu. Robiłem też "eksperymenta" na mojej suczce. Wymawiałem znane jej komendy raz szeptem, raz normalnym głosem, raz modulowanym i zawsze sprawiała wrażenie, że rozumie (np. po wymówieniu "na spacer" zawsze zerkała na smycz wiszącą na kołku, albo wręcz ją ściągała).

Ze 3-4 lata temu był przypadek w Anglii, że do schroniska trafił pies, który rozumiał tylko komendy po polsku i jego opiekunka musiała co nieco liznąć mowy Polaków, żeby złapać z nim kontakt. Więc raczej rozumiał pewien układ głosek, a nie sposób ich wymawiania biorąc pod uwagę, że Angielka mówiła z silnym akcentem.
 

Offline Pluur

  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 974
Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1858 dnia: Listopad 28, 2017, 14:22:24 »
Były kiedyś badania nad rozumieniem mowy przez psy?
Chodzi mi o to, czy pies rozróżni:
Azor, do mnie!
od:
Pimpuś, do mnie?
Z własnych obserwacji zdaje mi się, że nie chodzi o jakość głosek wymawianych, a raczej o odpowiednią tonację, intonację i takie tam bzdety, które ludzkie ucho może nie wychwytywać. Najlepszym przykładem jest to, że do swych/cudzych psów jak powiecie jakieś tam słowo, które będzie
a) zbliżone
b) podobne
do jego imienia to zareaguje, choćby wzruszeniem głową. Przez zbliżone, podobne chodzi mi i o podobne znaczeniowo (końcówki), brzmieniowo (Azor, azot, aro, etc...) i intonacyjnie (np VCV - z akcentem na nagłosową).
Widziałem w jakimś programie naukowym obalenie tej tezy o reagowaniu psa na intonację. Owczarek niemiecki reagował na słowa w języku angielskim wypowiadane z różnym poziomem ekspresji. I rozumiał wyuczone słowa, np. przynosił przedmioty określonego kształtu. Robiłem też "eksperymenta" na mojej suczce. Wymawiałem znane jej komendy raz szeptem, raz normalnym głosem, raz modulowanym i zawsze sprawiała wrażenie, że rozumie (np. po wymówieniu "na spacer" zawsze zerkała na smycz wiszącą na kołku, albo wręcz ją ściągała).

Ze 3-4 lata temu był przypadek w Anglii, że do schroniska trafił pies, który rozumiał tylko komendy po polsku i jego opiekunka musiała co nieco liznąć mowy Polaków, żeby złapać z nim kontakt. Więc raczej rozumiał pewien układ głosek, a nie sposób ich wymawiania biorąc pod uwagę, że Angielka mówiła z silnym akcentem.
Ciekawy koncept. Z przekazów rodzinnych słyszałem, że zmarły już pies, mieszkały na stałe w Niemczech, w polskojęzycznej rodzinie rozumiał komendy obu języków, dlatego też myślałem, że chodzi raczej o intonację, sposób powiedzenia. 
 

Offline Pluur

  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 974
Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1859 dnia: Styczeń 08, 2018, 21:44:05 »
Skąd w hiszpańskim polaco na określenie ...Katalończyka? Czy jest to jakieś nowe słówko?