Republika Górnośląska

Zaczęty przez Todsmer, Grudzień 02, 2017, 21:53:02

Poprzedni wątek - Następny wątek

Todsmer

Wspominałem już o tym althiście na Discordzie. W każdym razie, rozjazd z naszą historią jest po I wojnie światowej. Na Górnym Śląsku nie było plebiscytu, zostało natomiast utworzone państewko górnośląskie. Niemcy przeszły dużo głębszy kryzys, brakowało im śląskiego węgla, natomiast Polska chyba wyszła na zero na tej zmianie (dostała Gdańsk).

Śląsk natomiast był bogatym państwem, co nie podobało się ani Niemcom, ani Polsce. Wskutek tego najlepsze stosunki mieli z Czechosłowacją. Zaraz po powstaniu państwa wprowadzono dwa języki urzędowe - polski i niemiecki, jednak po popsuciu się stosunków z obydwoma krajami de facto używano lokalnych odmian tychże języków (również w dokumentach urzędowych!).

Po dojściu Hitlera do władzy i remilitaryzacji Niemiec Górny Śląsk chciał też dołączyć, ale na luźniejszych zasadach (lokalna autonomia), co się stało. Ślązacy chcieli należeć do ogólnie pojętej niemieckiej wspólnoty, jednak żywa była u nich niechęć do (pruskiej!) władzy centralnej, zwłaszcza że Śląsk był bogatszy od Niemiec (duży wzrost gospodarczy w dwudziestoleciu). Hitler w końcu zmuszony został do dokonania przewrotu, w którym Wehrmacht usunął siłą legalne władze.

Historia II wojny była zasadniczo taka sama jak u nas. Jednakże różnice są oczywiście na Śląsku. Odtworzone zostało państwo górnośląskie, jednak jako część Czechosłowacji. Do Czechosłowacji została także przyłączona Saksonia, Łużyce i Dolny Śląsk. Polska ma granicę na Odrze, ale ma całe Prusy, włącznie z Królewcem. Duńczycy dostali Rugię xD

Dużo Niemców z czechosłowackich (nazwijmy to Zapadosławią) terenów uciekło, albo zostało wypędzonych, zwłaszcza z Łużyc, Sudetów i Dolnego Śląska, ale akcja ta miała mniejszą skalę niż ta w powojennej Polsce. Niewielu Niemców uciekło z Górnego Śląska (zresztą i tak stanowili tam mniejszość), głównie urzędnicy nazistowscy. Saksonia pozostała niemiecka. Górny Śląsk został rozszerzony o Śląsk Czeski i Cieszyński.

Fast forward do 1989 roku, upadek komunizmu skutkuje rozpadem Zapadosławii, skutkującym z kolei wojną (analogii z Jugosławią ciąg dalszy). Po jednej stronie stali Czesi, Łużyczanie i Niemcy z Dolnego Śląska, Saksonii i Łużyc, wspierani oczywiście przez Niemcy, a po drugiej Morawy, Górny Śląsk i Słowacja. Wojna skończyła się patem, po prostu każdy kraj przeciwny Czechom ogłosił niepodległość, która została uznana przez społeczność międzynarodową. Natomiast ciekawe, co się stało z drugą stroną.

Mniej więcej w tym samym czasie dokonywało się zjednoczenie Niemiec. Inaczej niż u nas, Niemcy są bardziej luźną federacją (coś luźniejszego niż USA, ale dużo bardziej zjednoczone niż UE) - Rzeszą Niemiecką (Hitler na szczęście nie zawłaszczył tego pojęcia). No i Czechy, Łużyce, Saksonia i Dolny Śląsk zostały do tej federacji przyjęte, obok takiej Bawarii na przykład.

Wracając do Górnego Śląska, oficjalnymy językami są niemiecki, polski i czeski (morawski?) - ale we wszystkich przypadkach są to lokalne dialekty tychże języków. Dolny Śląsk używa lokalnego niemieckiego dialektu i standardowego czeskiego, Łużyce - łużyckich, czeskiego i niemieckiego, a Saksonia lokalnego niemieckiego.

Oczywiście nie może zabraknąć mapy (opisy krajów chyba zbędne):
Spoiler
[Zamknij]
  •  

Icefał

Rejencja opolska wyznacznikiem granic?
  •  

Todsmer

Mniej więcej. Na początku (po I WŚ) to był tylko obszar plebiscytowy, czyli z Opolem, ale bez Nysy na przykład.
  •