Autor Wątek: Mścisławowa norma języka polskiego.  (Przeczytany 4210 razy)

Offline JónMikk

  • Wiadomości: 8
  • óll min im sim tim
    • Zobacz profil
Odp: Mścisławowa norma języka polskiego.
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 24, 2012, 00:59:25 »
Taka mocna przerobiona polszczyzna. Chciałem trochę białoruszczyzny(?) dodać ... taki universum słowiańszczyzny. A supinum? myślałeś o tym?
Jón Míkjáll Randvér

Offline Mścisław Bożydar

  • Πατριάρχης Γλώσσοποιίας
  • Batiuszka
  • Wiadomości: 1 269
    • Zobacz profil
Odp: Mścisławowa norma języka polskiego.
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 24, 2012, 01:28:41 »
Tak, będzie chyba tak jak w czeskim przez zmianę końcówki na -t
Hvernig á að þjálfa Dragon þín?

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Mścisławowa norma języka polskiego.
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 24, 2012, 14:04:14 »
W czeskim to bezokolicznik, a nie supinum (znaczeniowo supinum z bezokolicznikiem się po prostu zlało), stąd w czeskim są bezokoliczniki zarówno na -(t)i jak i na -t.

Online Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 639
  • Wiecznie obserwowany
    • Zobacz profil
Odp: Mścisławowa norma języka polskiego.
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 24, 2012, 15:52:14 »
W czeskim to bezokolicznik, a nie supinum (znaczeniowo supinum z bezokolicznikiem się po prostu zlało), stąd w czeskim są bezokoliczniki zarówno na -(t)i jak i na -t.

Jest jakaś zasada używania tych bezokoliczników na -ti?

Niech zgadnę. Są archaiczne i używają ich tylko poeci, kiedy im pasuje...
Nieliczne incydenta pedofilskie w Kościele Katolickim to nizka cena, którą świat płaci za działalność Kościoła. Całe dobro, które czyni Kościół na świecie rekompensuje te rzadkie przypadki w pełni i z ogromną nawiązką. TYLKO kulturowi marksiści i ich poplecznicy tego nie widzą lub widzieć nie chcą.

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Mścisławowa norma języka polskiego.
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 24, 2012, 17:05:12 »
W czeskim to bezokolicznik, a nie supinum (znaczeniowo supinum z bezokolicznikiem się po prostu zlało), stąd w czeskim są bezokoliczniki zarówno na -(t)i jak i na -t.

Jest jakaś zasada używania tych bezokoliczników na -ti?

Niech zgadnę. Są archaiczne i używają ich tylko poeci, kiedy im pasuje...
Exactly.

Offline JónMikk

  • Wiadomości: 8
  • óll min im sim tim
    • Zobacz profil
Odp: Mścisławowa norma języka polskiego.
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 24, 2012, 18:11:25 »
W czeskim to bezokolicznik, a nie supinum (znaczeniowo supinum z bezokolicznikiem się po prostu zlało), stąd w czeskim są bezokoliczniki zarówno na -(t)i jak i na -t.

Jest jakaś zasada używania tych bezokoliczników na -ti?

Niech zgadnę. Są archaiczne i używają ich tylko poeci, kiedy im pasuje...
Exactly.
Jest zasada, supinium jest "innym" bezokolicznikiem. W łacinie jest celownikiem odczasownikowym i ma zasady co do używania. Natomiast w językach słowiańskich dzieje się następująco:
http://xpicto.republika.pl/slavonia/zagadnienia/supinum.html
Dokładny opis tego "rzeczownika jako celownik odczasownikowy" : pp
Wiem, że w szwedzkim używana jest ta forma do czasów złożonych (perfekty) zamiast "III formy" jak w angielskim. : )
Jón Míkjáll Randvér

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Mścisławowa norma języka polskiego.
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 24, 2012, 18:25:54 »
Jest tam napisane dokładnie to, co napisałem. Z jednym wyjątkiem - spat zmieniającym iloczas w jednym wypadku