Nowy conworld komediowy

Zaczęty przez Grímkel, Wczoraj o 19:01:01

Poprzedni wątek - Następny wątek

Grímkel

Minęło wiele czasu od świętej pamięci Gruszek Na Wierzbie bez żadnego niepoważnego conworlda, dlatego przedstawiam wam Absurdię.



Jak widać kompletnie aprioryczna.



Absurdia jest planetą na której poza polem magnetycznym, istnieje pole absurdu, które powoduje istnienie magii, fantastycznych stworów i powszechność wszelkich innych irracjonalności.

Absurd występuje tutaj w różnym natężeniu w zależności od odległości od bieguna absurdu.



Jak widać istnieje także biegun sensu po przeciwnej stronie planety, który jest jedynym miejscem na świecie, które jest całkowicie sensowne, niestety znajduje się na morzu.

Większość ludzi od zawsze mieszkała w pobliżu bieguna sensu z dala od krasnali, czy innych dziwactw, które mogą cię przekląć i np. sprawić, że ci siusiak odpadnie. Tyle, że kiedy gobliny, czy inne sukinsyny, siedziały zadowolone z siebie i swojej magii, ludzie wymyślali technologię, która (w przeciwieństwie do magii) działa na całej planecie w tym samym stopniu. Gdy w końcu zaatakowali, stworki nie miały szans.

I tak dochodzimy do dzisiejszych czasów nowożytnych, gdzie ludzkie imperia sięgają odległych krain absurdu, a magiczne stwory są wykorzystywane przez kolonialnych panów.

I teraz pytanie!

CZY ludzie zachowają swoją dominacją nad Absurdią? JAK DŁUGI będzie względny pokój między różnymi imperiami człowieka? CZY skrzaty i inne pierdaty wyzwolą się z kolonialnej opresji? JAK działają ukryte, starożytne królestwa ludzi blisko bieguna absurdu, które zdają przeczyć wszelkim oczekiwaniom reszty ludzkości? Tego dowiecie się w kolejnych odcinkach...

Projekt jest otwarty i zapraszam wszystkich do wspólnego uczestnictwa!

Raceg

Czy w samych biegunach absurdu całkowicie załamuje się tkanka rzeczywistości? W sensie, że jak zbliżasz się do samego centrum to stajesz się jednością z kosmosem?
найважнейшѫ́ р҄ечѫ́ в житіу ест зналезене дроги до Абсоліуту, ктѡрым з дэфиниціи ест БѠГ, пр҄ичина и почя́тък вшелькего истненіа. зналезене Го бовем означа спълнене своего пр҄езначеніа и здобыте досконалъго счястіа. іар҄мо бовем втъды ест слодке, а бр҄емя лекке, а и вечность стои отворъм
  •  

Raceg

Bardzo mi się to kojarzy z Warpem z Waha 40k xD
найважнейшѫ́ р҄ечѫ́ в житіу ест зналезене дроги до Абсоліуту, ктѡрым з дэфиниціи ест БѠГ, пр҄ичина и почя́тък вшелькего истненіа. зналезене Го бовем означа спълнене своего пр҄езначеніа и здобыте досконалъго счястіа. іар҄мо бовем втъды ест слодке, а бр҄емя лекке, а и вечность стои отворъм
  •  

Grímkel

Cytat: Raceg w Wczoraj o 19:50:32Czy w samych biegunach absurdu całkowicie załamuje się tkanka rzeczywistości? W sensie, że jak zbliżasz się do samego centrum to stajesz się jednością z kosmosem?

W biegunie absurdu, tak.

Biegun sensu jest po prostu nieprzyjemnie nudny, dlatego marynarze go omijają.
  •  

Borlach

CytatJAK działają ukryte, starożytne królestwa ludzi blisko bieguna absurdu, które zdają przeczyć wszelkim oczekiwaniom reszty ludzkości?

Ukryte, starożytne, magiczne królestwo, blisko bieguna? AGARTHA TU JEST. No, ewentualnie Hyperborea
Oto ja, Adwokat Diabłów
  •