Autor Wątek: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski  (Przeczytany 138263 razy)

Offline Jątrzeniot

  • Wiadomości: 549
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #630 dnia: Październik 16, 2012, 02:56:27 »
Kurde, a już miałem nadzieję, że to jakiś nowy regionalizm, z którego mogę być dumny. Wkurza mnie ten brak jakiejkolwiek odmienności językowej Ziem Odzyskanych. Nuda, wszystko radopolskie, a jak już jakieś różnice, to wynikające z tendencji ogólnopolskich. Ehh.
 

Offline Pingǐno

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #631 dnia: Październik 16, 2012, 09:41:53 »
Kurde, a już miałem nadzieję, że to jakiś nowy regionalizm, z którego mogę być dumny. Wkurza mnie ten brak jakiejkolwiek odmienności językowej Ziem Odzyskanych. Nuda, wszystko radopolskie, a jak już jakieś różnice, to wynikające z tendencji ogólnopolskich. Ehh.

Jeśli używasz nosowego [i], to możesz się czuć oryginalny. ;P
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 696
  • Thanked: 100 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #632 dnia: Październik 16, 2012, 10:38:27 »
Kurde, a już miałem nadzieję, że to jakiś nowy regionalizm, z którego mogę być dumny. Wkurza mnie ten brak jakiejkolwiek odmienności językowej Ziem Odzyskanych. Nuda, wszystko radopolskie, a jak już jakieś różnice, to wynikające z tendencji ogólnopolskich. Ehh.

A czegoś ty się kurwa spodziewał?

Mit "Nowych Djalekt Mieszanych" nigdy nie był prawdziwy, to pusty termin ukuty w latach 50. w naiwnej wierze, że z upchnięcia wysiedleńców z całej galaktyki w jedno miejsce naprawdę coś nowego powstanie...
 

Offline Feles

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #633 dnia: Październik 16, 2012, 13:58:22 »
Ależ powstanie, nawet w USA powstały dialekty, tylko trzeba cierpliwości i dobrej woli.

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Pingǐno

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #634 dnia: Październik 16, 2012, 14:07:03 »
Ależ powstanie, nawet w USA powstały dialekty, tylko trzeba cierpliwości i dobrej woli.

Pojedźmy za ocean, stwórzmy powstanie i będziemy mieć na Wikipedii hasła tj. Grenlandzka odmiana polskiego albo Język kanadopolski 8D
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #635 dnia: Październik 16, 2012, 14:07:26 »
Do najbliższej apokalipsy już nic ciekawego nie powstanie, bo w międzyczasie - w praktyce tak w latach 70. - powstały telewizory.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 696
  • Thanked: 100 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #636 dnia: Październik 16, 2012, 15:04:15 »
Ależ powstanie, nawet w USA powstały dialekty, tylko trzeba cierpliwości i dobrej woli.

Jeśli powstanie, to będzie sobie trzeba na to poczekać - musi się w tym kraju stworzyć nowa siatka djalektalna. No i trzeba też założyć, że granice bytu zwanego "Polską" będą w przyszłości w miarę niezmienne (a ja mam nadzieję, i szczerze wierzę, że takimi nie będą).

Ale jak słusznie zauważył tow. Mauzer - rozwój medyj nie sprzyja powstawaniu nowych djalekt. Język będzie się rozwijał, ale raczej jednolicie.
 

Offline spitygniew

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #637 dnia: Październik 16, 2012, 15:27:13 »
Mit "Nowych Djalekt Mieszanych" nigdy nie był prawdziwy, to pusty termin ukuty w latach 50. w naiwnej wierze, że z upchnięcia wysiedleńców z całej galaktyki w jedno miejsce naprawdę coś nowego powstanie...
Fakt, niedawno byłem na Dolnym Śląsku i nawet najstarsze baby w najbardziej zapadłych wiochach mówią polszczyzną literacką (za to młody facet ze Świdnicy powiedział "winkiel").

Ale w sumie aż tak koszmarnie być nie powinno, chyba ze celowo rozpraszali całe wioski, no ale przecież do Wrocławia z tego co wiem przesiedlono prawie cały Lwów... Dlaczego więc nic z kresowych gwar tam się nie zachowało?
P.S. To prawda.
 

Offline Jątrzeniot

  • Wiadomości: 549
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #638 dnia: Październik 16, 2012, 15:43:31 »
Ale w sumie aż tak koszmarnie być nie powinno, chyba ze celowo rozpraszali całe wioski, no ale przecież do Wrocławia z tego co wiem przesiedlono prawie cały Lwów... Dlaczego więc nic z kresowych gwar tam się nie zachowało?

Po pierwsze z powodu wspomnianego rozwoju mediów, po drugie z powodu polityki PRL walczącej z regionalną różnorodnością. Np. moja nieżyjąca już sąsiadka mówiła podobno (zmarła jak byłem mały więc nie pamiętam) piękną kresową polszczyzną. Ale już jej syn, pod wpływem edukacji, mediów, otoczenia nie zachował z tego nic.

Jeśli używasz nosowego [i], to możesz się czuć oryginalny. ;P

Używam, ale jako alofonu połączenia in przed spółgłoską szczelinową, np. instynkt, infiltracja. Ale to wymowa zgodna z normą, nic oryginalnego.
 

Offline Feles

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #639 dnia: Październik 16, 2012, 15:57:29 »
Do najbliższej apokalipsy już nic ciekawego nie powstanie, bo w międzyczasie - w praktyce tak w latach 70. - powstały telewizory.
A to, że telewizja przyczynia się do ujednolicenia języka, to nie jest tylko rozpowszechniony mit?

Jak dla mnie największą rolę odegrywają tu kwestie socjolingwistyczne: używanie gwary stało się powodem do wstydu.

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Widsið

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #640 dnia: Październik 16, 2012, 16:15:54 »
W Norwegii też jest telewizja, radio i internet, a język jest bardzo daleki od jakiegokolwiek ujednolicenia, mimo podejmowanych w różnych okresach prób.
 

Offline Jątrzeniot

  • Wiadomości: 549
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #641 dnia: Październik 16, 2012, 16:28:08 »
W sumie racja. Myślę, że media w tym wypadku odegrały rolę, ale najważniejszy był faktycznie ten wstyd przed używaniem gwary, co z kolei wiązało się z polityką władz PRL i powojennymi traumami. A media po prostu tym procesom bardzo pomogły.
 

Offline Widsið

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #642 dnia: Październik 16, 2012, 16:34:08 »
Swoją drogą, czytałem, że niektórzy językoznawcy powołują się tutaj na działanie kotła językowego. I tu mam pytanie, w jaki sposób kocioł językowy może sprawić, że wszyscy nagle mówią standardową polszczyzną? Wydaje mi się, że bardziej prawdopodobnym rezultatem - jeśli odejmiemy czynnik socjolingwistyczny - jest przemieszanie się cech poszczególnych gwar i powstanie nowego dialektu.
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #643 dnia: Październik 16, 2012, 16:39:38 »
Oczywiście, telewizja nie wykorzeniła gwar tak sama z siebie, ale skutecznie rozpowszechniła wzorce. Muszę też zwrócić uwagę, że w przypadku Polski centralnej (powiedzmy: Kongresówki i Galicji Zachodnich) traumy nie były powojenne - były jak najbardziej przedwojenne, gdzie podział użytkownicy gwar : użytkownicy języka literackiego pokrywał się z podziałem ekonomicznie upośledzeni : ekonomicznie uprzywilejowani. Stąd też, gdy szkolnictwo (i inne służące mu instytucje, takie jak właśnie - tak, tak kiedyś bywało! - media) Polski Ludowej wzięło się za likwidowanie językowej dyskryminacji - w sposób najprostszy, ale najmniej wartościowy - tak szybko przyjął się język standardowy.

Mnie też nie przekonywa działanie mechanizmu kotła językowego na Ziemiach Odzyskanych, mogło być ono co najwyżej marginalne (acz ciekawe).
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Noqa

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #644 dnia: Październik 16, 2012, 22:58:42 »
Widsidh, ale w Norwegii ta różnorodność już jest. Ona może przetrywać (jak to winno brzmieć, forumowi esperci od prasłowiańskiej morfologii?), MIMO telewizji, ale już ujednolicanie przez media (czy choćby samą większą mobilność ludzi) może skutecznie zaduszać jakiekolwiek powstawanie nowych dialektów.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.