Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski

Zaczęty przez Henryk Pruthenia, Sierpień 15, 2011, 20:00:52

Poprzedni wątek - Następny wątek

Wedyowisz

Raczej podejrzewałbym morfologię (wyrównywanie z bezokolicznikiem  — ujść, dojść anyone).
стань — обернися, глянь — задивися
  •  

Obcy

Cytat: Todsmer w Maj 14, 2016, 14:16:10
Dyftongizacja?

Albo po prostu kontaminacja formy teraźniejszej (ujść/dojść/zejść) z poprawną formą przeszłą (uszło/doszło/zeszło), co już jest bardziej procesem leksykalnym niż czysto fonologicznym.

EDIT: Spóźniłem się, ale wiadomo, o co chodzi.

BTW: czy jest taki inny język na świecie niż polski, w którym użytkownicy mają spore problemy z poprawną normatywnie odmianą jednego z najbardziej podstawowych czasowników (w polskim jest to iść)??
  •  

Siemoród

Nie wiedzieć dlaczego zwykłe Radom dla mnie zabrzmiało dziwnie i powiedziałem ['radomj] (tak, Radomь).
Niech żyje Wolny Syjam!
  •  

Obcy

Ach, te moje wstrętne rusycyzmy!

Przyłapałem się na mówieniu "na ulicy" zamiast "na zewnątrz", "na dworze".
Podobnie raz powiedziałem "oranżowy" zamiast "pomarańczowy" i "siny" zamiast "niebieski".
Ciekawym moim błędem też było mówienie "telewizor pracuje" zamiast "telewizor działa", a nawet "sklep pracuje od ... do ..." zamiast "sklep jest otwarty od ... do ...".
No i "naleźć" zamiast "znaleźć".
  •  

Siemoród

#1174
Cytat: Obcy w Maj 22, 2016, 19:39:29
Ach, te moje wstrętne rusycyzmy!

Przyłapałem się na mówieniu "na ulicy" zamiast "na zewnątrz", "na dworze".
Podobnie raz powiedziałem "oranżowy" zamiast "pomarańczowy" i "siny" zamiast "niebieski".
Ciekawym moim błędem też było mówienie "telewizor pracuje" zamiast "telewizor działa", a nawet "sklep pracuje od ... do ..." zamiast "sklep jest otwarty od ... do ...".
No i "naleźć" zamiast "znaleźć".
Łączę się tu z kolegą.

Ja z kolei przyłapałem się na obyczny w znaczeniu rzecz jasna zwykły.

A prócz tego odnoszę wrażenie, że strasznie rozszerzyłem sens wyrażenia coś jest u mnie powoli rugująć słowo mieć (choć ważne, że nie ma ono u mnie nieprzyzwoitego sensu).

I zaakcentowałem jedziemy na pierwszą sylabę (no chyba że to podhalańskimi korzeniami się wyjaśni).

Jeszcze jedno: dlaczegoś (kalka почему-то)
Niech żyje Wolny Syjam!
  •  

Obcy

Cytat: Siemoród w Maj 22, 2016, 21:22:13
Jeszcze jedno: dlaczegoś (kalka почему-то)

To już może być mylące z np. "dlaczegoś to zrobił", ale tu niestety nie ma dobrego i krótkiego odpowiednika w języku polskim.

BTW też mi się zdarza mówić jedziemy, tyle że ja jestem bliżej Czech, to można to tym wyjaśnić.
  •  

Siemoród

Cytat: Obcy w Maj 22, 2016, 21:58:10
Cytat: Siemoród w Maj 22, 2016, 21:22:13
Jeszcze jedno: dlaczegoś (kalka почему-то)

To już może być mylące z np. "dlaczegoś to zrobił", ale tu niestety nie ma dobrego i krótkiego odpowiednika w języku polskim.
W zasadzie tak samo mylące jak gdzieś był.

Dlatego w mojem idjolekcie jest to rozróżniane:
gdzieś był
gdzie żeś był
Niech żyje Wolny Syjam!
  •  

tgz

Hej :P. Chciałabym się kogoś z was zapytać o nietypowe zastosowania wyrazu ,,wziąć". Często łapię się na używaniu tego sformułowania; poza tym często je nawet słychać, zwłaszcza wśród osób w moim wieku. Nie chodzi mi tyle o już dawno upowszechniony tryb imperatywny (np. ,,weź spadaj"), lecz o czas przyszły (np. ,,wezmę sobie zrobię") albo nawet przeszły – (np. ,,wzięłam sobie kupiłam"). Niestety nie jestem pewna w jakich sytuacjach jest to stosowane i czy w ogóle istnieją jakiekolwiek zasady, ale chyba musiała być potrzeba, żeby coś takiego w języku zaistniało. Według mojej osobistej teorii, wziąć" miałoby wskazywać nagłość danej czynności – w czasie przeszłym sugeruje, że jej wykonanie było niezaplanowane, a w czasie przyszłym... że nie istnieją ramy czasowe i nie ma nawet pewności, że to w ogóle zrobimy. Jak powiem ,,zamówię pizzę", to rozmówca będzie oczekiwał że ją zamówię, a jeśli ,,wezmę zamówię pizzę", to odwołuję się do bliżej niesprecyzowanej przyszłości i tak trochę "insha allah". Ale czy aby na pewno :P? I skąd to się bierze? To jakaś kalka, regionalizm?
  •  

Todsmer

Mi na przykład ciężko powiedzieć, bo nie znam takiego sformułowania :)

Ciekawe jak to jest rozpowszechnione.
  •  

Silmethúlë

#1179
Nie wiem, czy to będzie w jakikolwiek sposób pomocne, ale kwestia ,,wziąć" jako czasownika posiłkowego była kiedyś poruszona (acz bez żadnej głębszej analizy) przez pittmirga na starym forum: http://www.conlanger.fora.pl/lingwistyka,5/analityczna-budowa-trybu-rozkazujacego-1-os-l-m-w-j-p-p,844.html#13622
  •  

Siemoród

Jak dla mnie forma jak najbardziéj normalna.

Co ciekawsze jest ona nie tyle z Małopolski czy Galicyi co bardziéj z jakiegoś szerszego obszaru wzchodniéj Polski (ktoś kiedyś wspominał, że jest to téż spotykane w białoruskiém).
Niech żyje Wolny Syjam!
  •  

Wercyngetoryks

Również na Ziemiach Pozyskanych. Zdawało mi się, że to ogólnopolska forma.

"wziął kupił"
"wziął i pojechał"
"weź mię nawet nie denerwuj"

"Wziąć" nic tu nie znaczy. Takie trochę "no".
ChWDChRL
  •  

Pluur

Cytat: Spodnie w Maj 24, 2016, 09:44:11
Również na Ziemiach Pozyskanych. Zdawało mi się, że to ogólnopolska forma.

"wziął kupił"
"wziął i pojechał"
"weź mię nawet nie denerwuj"

"Wziąć" nic tu nie znaczy. Takie trochę "no".

Na Śląsku także obecne, dziadek był mówił "wżon kupił", co więcej, nie wiem czy toto się ogranicza tylko do znaczenia "no"
"Weź to kup" - to chyba ogólnopolska forma
"Wziąłem kupiłem" - w przeciwieństwie do "kupiłem" oznacza jak dla mnie większą dokonaność, bo kupiłem sobie coś, ale już włożyłem do szafy (coś co chciałem sobie kupić) VS wziąłem kupiłem ten kalafior i Ci go dałem (niezbyt chciałem to kupować, ale musiałem i kupiłem)
  •  

Siemoród


SKĄD DO CHOLERY SIĘ BIERZE TO TE?

Coraz częściéj słyszę te w miejsce to i one w miejsce ono. Co się dzieje?
Niech żyje Wolny Syjam!
  •  

Widsið

  •