Autor Wątek: Wypalenie conlangerskie  (Przeczytany 2988 razy)

Offline Canis

Odp: Wypalenie conlangerskie
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 18, 2012, 18:33:59 »
Widzę, że nie jestem jedyny. Dokładnie tak samo jak spitygniew, a moja wiedza a jego wiedza, to chyba dwa różne światy :D

Canis, możesz pokazać jakiś «zdobiony zbiór» jednego z twoich kąlangów? Jestem ciekaw :D

I ostatnia myśl: Jak dokumentujecie konlangi? Ja w notatniku trochę po jakimś czasie zbieram niezły syf, teraz próbuję dokumentować za pomoca folder > alfabet.txt / rzeczownik.txt itd. lecz to dalej jest to niewygodne.
Mój "zdobiony zbiór" jest wyjątkowo szkaradny dla normalnego człowieka, ale wyjątkowo ładny w moich oczach, bo normalnie piszę jeszcze gorzej... :D"
Gdzieś zdaję się na forum był temat dotyczący pism odręcznych w conlangach w dużych ilościach, i były tam skany mojego "zdobionego zbioru".

Ja mam swoje prywatne wiki, tak zwany SubNet, które mieści się na /localhost/ (poza internetem). Działa nawet jak połączenie z netem padnie. Tam składuję informacje, i nie różnią się one specjalnie od naszego wiki. Po prostu jest bardziej jednolicie i pod mój gust.
 

Offline Aureliusz Chmielewski

  • Wiadomości: 436
  • BBNG ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    • Zobacz profil
Odp: Wypalenie conlangerskie
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 18, 2012, 18:38:09 »
Nie musisz mi tłumaczyć co to localhost :D Ale własną wikipedię propsuję ;o
>H@K3R
A co do skanów: poszukam, popaczę i skomciam. xd
The n-word
 

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 095
  • Thanked: 18 times
    • Zobacz profil
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: Wypalenie conlangerskie
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 18, 2012, 19:00:47 »
Ja też trzymam na wiki, choć mi brakuje ładnie zrobionych szablonów, jakie są na tutejszej wiki. Oprócz tego mam po prostu kartki z tabelkami, zmianami fonetycznymi i innymi takimi, ale szybko przestaję ich używać, gdy zaczynam tworzyć stronę na wiki.
 

Offline Pingǐno

  • Wiadomości: 1 514
    • Zobacz profil
Odp: Wypalenie conlangerskie
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 18, 2012, 20:02:10 »
Ja ostatnio postanowiłem (i mi się udao) robić tylko jeden język, nie wtłaczając w inne. Kiedyś robiłem wszystkie naraz. :P

Cytuj
Jak dokumentujecie konlangi?

Ja mam tak:
Mam ideę. -> Zapisuję na kartce papieru. -> Dzięki nowym ideom, zapisuję na drugiej kartce papieru. -> Jeżeli mój własny język zainteresuje mnie samego, zapisuję go dokładniej. -> Po jakimś czasie skanuję na komputer niektóre rzeczy, przepisuję do Painta tabelki... -> Prezentuję go tutaj albo od razu (choć nie powinno się ;P) publikuję na Wiki -> Rozbudowuję go stopniowo.
xp
__
 

Offline Aureliusz Chmielewski

  • Wiadomości: 436
  • BBNG ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    • Zobacz profil
Odp: Wypalenie conlangerskie
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 18, 2012, 20:07:11 »
Ja ostatnio postanowiłem (i mi się udao) robić tylko jeden język, nie wtłaczając w inne. Kiedyś robiłem wszystkie naraz. :P
Teraz też tworzę tylko mojego nowego potworka.

Zapisywanie na kartce w moim wypadku to zły pomysł, bo mam okropne pismo jeśli się nie staram, a staram się.. chyba nigdy :p
Teraz ładnie sobie udokumentowałem nawet folder i się orientuję :D
The n-word
 

Offline Pingǐno

  • Wiadomości: 1 514
    • Zobacz profil
Odp: Wypalenie conlangerskie
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 18, 2012, 20:17:37 »
Ja tam mam lepsze interpretowanie własnego tekstu na kartce niż klawiaturze. O to mi chodzi. Potem, owszem, wsadzam skrupulatnie do folderów itd. :P
__
 

Offline Feles

  • 오야폘도래
  • Wiadomości: 229
    • Zobacz profil
Odp: Wypalenie conlangerskie
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 18, 2012, 20:41:28 »
Cytuj
I ostatnia myśl: Jak dokumentujecie konlangi? Ja w notatniku trochę po jakimś czasie zbieram niezły syf, teraz próbuję dokumentować za pomoca folder > alfabet.txt / rzeczownik.txt itd. lecz to dalej jest to niewygodne.
Nijak. Jeśli już coś dokumentuję, to od razu publikując w internecie.
(Chociaż nie, mam jeden plik Excela ze słownictwem, ale to ze specjalnych powodów. Mam też drugi, ale mniej okazały i już nieakutalizowany*, leksykonik raàyepèye, który pozostał mi po którymś relaju, a którego nie opublikowałem z czystego lenistwa.)

* akutalizować – genialny mowotwór.
 

Offline Nasedo

  • Wiadomości: 12
    • Zobacz profil
Odp: Wypalenie conlangerskie
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 19, 2012, 00:06:06 »
Ja z kolei dokumentuję każdy język przynajmniej w jednym pliku arkusza kalkulacyjnego. Z reguły na pierwszej zakładce mam opis gramatyki języka, a na pozostałych umieszczam inne rzeczy: pomysły na słownictwo, etymologie, zmiany historyczne, spin-offy w postaci hipotetycznego przodka danego języka, itd. Potem często dorabiam folder, w którym umieszczam pliki tekstowe z wygenerowanymi rdzeniami słów, oraz pliki graficzne tabelek do publikacji w internecie.
 

Offline Noqa

  • Wiadomości: 2 461
    • Zobacz profil
Odp: Wypalenie conlangerskie
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 19, 2012, 01:00:20 »
Ja mam parę luźnych kartek z ideami o języku, które potem trafiają do kosza.
Co zapamiętam było tego warte, co nie - widać nie.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Toivo

  • Wiadomości: 488
    • Zobacz profil
Odp: Wypalenie conlangerskie
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 12, 2012, 15:51:01 »
Jak dokumentujecie konlangi? Ja w notatniku trochę po jakimś czasie zbieram niezły syf, teraz próbuję dokumentować za pomoca folder > alfabet.txt / rzeczownik.txt itd. lecz to dalej jest to niewygodne.
Ja mam podobnie: folder -> gramatyka.txt, fonologia.txt, słownictwo.txt itp. Po kolejnych resetach języka zbiera się mnóstwo nieaktualnego syfu, którego jednak szkoda usuwać, bo zawsze myślę, że do jakiegoś pomysłu może jeszcze wrócę. Zacząłem więc - jak na informatyka przystało - używać do tych plików systemu kontroli wersji, żeby móc z czystym sumieniem usuwać, ale że zazwyczaj nie chce mi się bawić w commitowanie, opisywanie zmian itd., to pozostaję przy robieniu po każdym resecie grubej kreski w pliku i nie zaglądaniu do tego, co jest pod kreską :)