Zanikanie języków

Zaczęty przez spitygniew, Październik 23, 2012, 15:51:20

Poprzedni wątek - Następny wątek

Rémo

Pozdrawiam! :)
  •  

Wedyowisz

стань — обернися, глянь — задивися
  •  

Widsið

A na tablicy błąd, bo kaszubski preferuje odwrotny szyk, przymiotnik-rzeczownik, jak w innych słowiańskich, a pòwiat to brutalny (i pojawiający się w nowych opracowaniach) przykład polaszenia. Nie jestem pewien, czy kaszubski ma w Polsce szanse na faktyczne przetrwanie.
  •  

Jątrzeniot

Cytat: Rémo w Październik 23, 2012, 21:22:27
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Powiat_Pucczi_2_ubt.jpeg

Kaszëbsczi jãzëk! <3

Kaszubskie tablice to na Kaszubach raczej norma. Jak się wyjedzie za Gdańsk w stronę zachodnio-południową, to na tablicach nazwy miejscowości są dwujęzyczne.

[OT]Swoją drogą ktoś na forum wrzucał zdjęcie Remusa (kaszëbsczé piwò). Piłem ostatnio i muszę przyznać, że jak na piwo za 2 zł z groszami, to niezłe.[/OT]

Cytat: Widsið w Październik 23, 2012, 21:35:42
A na tablicy błąd, bo kaszubski preferuje odwrotny szyk, przymiotnik-rzeczownik, jak w innych słowiańskich, a pòwiat to brutalny (i pojawiający się w nowych opracowaniach) przykład polaszenia. Nie jestem pewien, czy kaszubski ma w Polsce szanse na faktyczne przetrwanie.

No, polaszenie jest niestety bardzo częste. Możliwe, że kaszubski się trochę spolszczy, ale niekoniecznie znaczy to, że całkowicie przepadnie.
  •  

Dynozaur

Cytat: Jątrzeniot w Październik 23, 2012, 21:42:23No, polaszenie jest niestety bardzo częste. Możliwe, że kaszubski się trochę spolszczy, ale niekoniecznie znaczy to, że całkowicie przepadnie.

Co ma swoje plusy - wszelkie argumenta o osobnym języku będą inwalidami.

To, co w pomorszczyźnie było najlepsze i tak wymarło.
Jaranie się starem forem to pedalstwo, a Kwadrat i Seiphel to ciota i chuj.

P*lsko, cóżeś uczyniła ze swoim chrztem?
  •  

Widsið

Cytat: Jątrzeniot w Październik 23, 2012, 21:42:23
No, polaszenie jest niestety bardzo częste. Możliwe, że kaszubski się trochę spolszczy, ale niekoniecznie znaczy to, że całkowicie przepadnie.
Właściwszy byłby tu czas przeszły, niestety. Moja kaszubskojęzyczna babcia nie do końca ogarnia np. ten cały kaszubski elementarz, dopuszczony przez MEN, który jest w szkołach i mówi, że to jakiś "polski z błędami" ;p
  •  

Todsmer

Najlepiej byłoby zatrudnić trochę takich babć do tłumaczenia jak największych ilości tekstu (i to najlepiej nie tylko z polskiego), jak największy korpus autentycznego tekstu da największe możliwości przetrwania wpływów polskich.

Ze Śląskim jest w sumie podobnie, tylko że akurat tutaj są tendencje odwrotne - zanik form uznawanych za polskie, np. teraz chyba nikt nie mówi po śląsku "mówić", a to jest autentyczne śląskie słowo. A większość tekstów "po śląsku" w internecie to właśnie taki "polski z błędami".

Niemniej jednak podejrzewam, że Kaszubi, podobnie jak Ślązacy, są mniejszością na własnej ziemi.
  •  

Towarzysz Mauzer

CytatNiemniej jednak podejrzewam, że Kaszubi, podobnie jak Ślązacy, są mniejszością na własnej ziemi.
Jakoś od połowy XIX wieku.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
  •  

spitygniew

Cytat: Widsið w Październik 24, 2012, 01:55:41
Właściwszy byłby tu czas przeszły, niestety. Moja kaszubskojęzyczna babcia nie do końca ogarnia np. ten cały kaszubski elementarz, dopuszczony przez MEN, który jest w szkołach i mówi, że to jakiś "polski z błędami" ;p
No ale jakby chcieli dogodzić w ten sposób wszystkim Kaszebom, to musieliby zrobić osobny język literacki dla każdej wsi...
P.S. To prawda.
  •  

Noqa

A czy każdy język musi mieć znormalizowany język literacki?
Istnieje coś takiego jak continuum dialektalne.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
  •  

Towarzysz Mauzer

CytatA czy każdy język musi mieć znormalizowany język literacki?
Norma nie musi być sztywna, ale kodyfikacja jest praktycznie konieczna - żeby język nie wymierał, żeby był konkurencyjny, musi mieć postać pisaną, a nie wszyscy są tacy sprytni i obeznani jak my, żeby coś sobie na poczekaniu do pisania wymyślić i się tym posługiwać. Zresztą, co by nie mówić, nauczanie języka (czyli normy, takiej czy innej) w szkole zazwyczaj jest jest więcej albo mniej wzbogacające dla użytkowników.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
  •  

spitygniew

Cytat: Noqa w Październik 24, 2012, 18:59:57
A czy każdy język musi mieć znormalizowany język literacki?
Dzisiaj tak, ba - to często nie jest skutkiem uznania czegoś za język, a przyczyną...

Oczywiście w przypadku języków regionalnych, jak Kaszubski, z jednej strony jest to niepotrzebne, bo w końcu urzędowym w naszym kraju jest polski (i nie mówię tu o językach mniejszości, dla których używanie ich języka w urzędach jest wyznacznikiem autonomii, bo w końcu Kaszubi żadnych separatystycznych tendencji nie wykazują), ale niestety tylko tak da się dzisiaj zwiększyć prestiż takiej mowy i uratować ją przed zagładą.
P.S. To prawda.
  •  

Obcy

#42
Ja uważam kaszubski za historycznie odrębny język z grupy pomorskiej, nawet bardziej go cenię (a zwłaszcza dialekt północny) niż śląski, który jednak u mnie da się odczuć trochę jako zgermanizowany i skaleczony polski. Niestety jednak obecna kaszubszczyzna jest w wykonaniu niektórych współczesnych Kaszubów jest nie do przyjęcia, bo często polaszona. Przecież trzeba dbać o takie wyjątkowe cechy jak akcent ruchomy, utrzymanie TarT i TłoT, miękkość sz, cz i ż, (nomen omen) kaszubienie, osobliwa wymowa samogłosek, niektóre szczególne końcówki fleksyjne, inny szyk składniowy niż w polskim czy wyjątkowe archaizmy i bałtyzmy.
  •  

lizard1982

A ja powiem tak. Im więcej języków na tym świecie, tym lepiej. Jestem też przeciwko wspólnemu międzynarodowemu językowi - tu jeszcze mógłbym podyskutować, ale na pewno precz ze śmieciowym Globish (czyt. angielski). Posłuchajcie sobie tej ogłupiającej, odmóżdzającej, plastikowej muzyce pop - cieszy mnie, że połowa osób na tym globie w ogóle nie rozumie o czym śpiewają, dzięki temu społeczeństwo jeszcze jako tako nie jest aż tak ogłupione. Chociaż i tak już samo słuchanie tej muzyki nawet nie rozumiejąc o czym śpiewają ogłupia i odmóżdza. A pomyśleć, że kiedyś byłem zafascynowany językiem angielskim i miałem w domu tony podręczników, gazet, książek w tym języku i się tym jarałem. Na szczęście kolega mi to wybił z głowy ;)
  •  

Caraig

Mi się taka fascynacja sama wybiła z głowy, jak zacząłem się bardziej interesować językoznawstwem.
  •