Autor Wątek: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych  (Przeczytany 76350 razy)

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 699
  • Thanked: 123 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych
« Odpowiedź #150 dnia: Wrzesień 25, 2015, 23:06:44 »
Sorry. Oczywiście, że jedynka. Za dużo CTRL+C, CTRL+V.
Precz z homofobją, transfobją i bifobją!
Wyrugujmy te potworki językowe raz na zawsze.
 

Odp: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych
« Odpowiedź #151 dnia: Wrzesień 30, 2015, 22:11:35 »
Na przykład, chciałbym wiedzieć, co to za "Przewóz Stary i Nowy" w powiecie elblązkim (i wiele innych).


Obstawiam miejscowości gdzie były przeprawy promowe zwane po niemiecku: Zeyer, Einlage, Fähre (naprzeciw Hakendorf-Robach), ewentualnie Hakendorf

http://www.mapy.eksploracja.pl/pomorze/Danzig_1811.jpg
http://gameo.org/index.php?title=Zeyer_(Pomeranian_Voivodeship,_Poland)
http://gameo.org/index.php?title=Einlage_(Pomeranian_Voivodeship,_Poland)
http://holland.org.pl/art.php?kat=obiekt&id=468

Żeby zawęzić ten zbiór trzeba by się dowiedzieć, które drogi do Elbląga były ważniejsze i starsze, a które mniej istotne. Na pewno nazwa "Przewóz" dla niemieckiego "Fähre" jest jak najbardziej wskazana jako, że jest to jej tłumaczenie.

Z drugiej strony dla Zeyera istniała pruska nazwa Sura, co zmniejsza prawdopodobieństwo, że chodzi o tą miejscowość. Możliwe więc, że Einlage - Stary Przewóz,
Fähre - Nowy Przewóz, ale tu mogę się mylić.


PS. Na załączonej mapie widać że pomiędzy miejscowościami Hoppenau i Schwarzdam znajduje się niewielka miejscowość określona jako "Clemensfähre". Możliwe więc, że jeden Przewóz to Fähre, a drugi Clemensfähre.


PS: Ale w tę rzekomą "pierwotną słowiańskość" Pomezanji to ty nie wierz. Nacjonalistyczne bzdury.

Też kiedyś sądziłem, że Pomezania była początkowo pruska, ale zmieniłem zdanie
« Ostatnia zmiana: Październik 02, 2015, 09:08:48 wysłana przez DarioDiZapievizzi »
 

Offline Widsið

Odp: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych
« Odpowiedź #152 dnia: Październik 01, 2015, 02:47:57 »
Dzięki za ten szczegółowy komentarz, dzięki któremu możemy podążyć za twoim tokiem myślenia i również zmienić zdanie.
 

Odp: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych
« Odpowiedź #153 dnia: Październik 01, 2015, 10:04:08 »
Cytuj
Dzięki za ten szczegółowy komentarz, dzięki któremu możemy podążyć za twoim tokiem myślenia i również zmienić zdanie.

Odsyłam do wspomnianego artykułu Jacka Bojarskiego, który jest dostępny w sieci

http://kpbc.umk.pl/publication/16524


, jak również do artykułu Popowskiej-Taborskiej o (nielicznych) pożyczkach z pruskiego w języku kaszubskim, znajdującego się w książce do której daje linkę (str. 199 i str. 205):

http://biblioteka.wejherowo.pl/dlibra/dlibra/docmetadata?id=2972&from=publication&

Gdyby granica od początku biegła na Wiśle to w kaszubskim pożyczek z pruskiego byłoby dużo więcej ( i to takich których nie przejęto za pośrednictwem etnolektów dolnoniemieckich z obszaru Prus)
« Ostatnia zmiana: Październik 01, 2015, 10:27:23 wysłana przez DarioDiZapievizzi »
 

Offline Obcy

  • Loov þän Semien onn þän Horden!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Thanked: 29 times
  • Vourfäirer ƨ̆ermaneslands
Odp: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych
« Odpowiedź #154 dnia: Październik 04, 2015, 08:45:59 »
Strasznie mnie denerwuje, że w Polsce zamieniono wszystkie Friedlandy na jakieś dziwne twory. W Czechach przecież normalnie jest kilka Frýdlantów, tylko Polacy sobie ubzdurali, że nazwa brzmi zbyt niemiecko...
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 699
  • Thanked: 123 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych
« Odpowiedź #155 dnia: Październik 04, 2015, 11:55:11 »
Ano, to smutne, zwłaszcza że wszystkie miały już przyswojone nazwy w języku polskim jako Frydląd, Fyrląd it.p. Naprawdę, nie wiem, w czym taki "Frydląd" jest gorszy od n.p. "Kluczborka", który przecież KUNM zostawił.

Działania KUNM to ogólnie jedna wielka schizofrenja - trudno doszukać się u nich jakiegoś konsekwentnego schematu działania (raz "przeszkadzał" im August czy nawet Piotr, a innym razem zostawiali Hermana jako Jerzmana, nawet przy braku takiej wcześniejszej tradycji). Widać, że była to zbieranina tęgich głów, z których każda miała jakiś inny pomysł na to.

Dla ciekawostki dodam, że Łużyczanie ze swoich Friedlandów zrobili "Brylanty" xD

Precz z homofobją, transfobją i bifobją!
Wyrugujmy te potworki językowe raz na zawsze.
 

Offline Obcy

  • Loov þän Semien onn þän Horden!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Thanked: 29 times
  • Vourfäirer ƨ̆ermaneslands
Odp: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych
« Odpowiedź #156 dnia: Październik 04, 2015, 12:09:25 »
Działania KUNM to ogólnie jedna wielka schizofrenja - trudno doszukać się u nich jakiegoś konsekwentnego schematu działania (raz "przeszkadzał" im August czy nawet Piotr, a innym razem zostawiali Hermana jako Jerzmana, nawet przy braku takiej wcześniejszej tradycji). Widać, że była to zbieranina tęgich głów, z których każda miała jakiś inny pomysł na to.

I to nieraz organy państwowe zawodziły, w końcu ortografia z roku 1936 też przyniosła w wielu aspektach dość kuriozalne, dziwne, wręcz rewolucyjne decyzje.
 

Offline Vilène

Odp: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych
« Odpowiedź #157 dnia: Październik 04, 2015, 14:20:18 »
Mnie w ogóle denerwuje, że próbowano wszystko przetłumaczyć na nazwy polskie, podczas gdy np. taka Francja nie miała problemów z pozostawieniem w swoich granicach takich nazw jak Bischheim, Illkirch-Graffenstaden, Illzach, Lingolsheim, Schiltigheim czy Wittenheim. Albo Boeschepe, Hazebrouck, Wormhout, Buysscheure, Hondschoote, Steenvoorde i Volckerinckhove. A mówię tu o najbardziej centralistycznym i najbardziej narzucającym swój urzędowy język kraju w Europie!
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych
« Odpowiedź #158 dnia: Październik 04, 2015, 14:23:07 »
Bo po francusku i tak nie wiadomo, jak czytać nawet francuskie nazwy? No a to, że organa państwowe zawodziły, to chyba najmniej dziwi.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Obcy

  • Loov þän Semien onn þän Horden!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Thanked: 29 times
  • Vourfäirer ƨ̆ermaneslands
Odp: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych
« Odpowiedź #159 dnia: Październik 04, 2015, 15:24:13 »
Mnie w ogóle denerwuje, że próbowano wszystko przetłumaczyć na nazwy polskie, podczas gdy np. taka Francja nie miała problemów z pozostawieniem w swoich granicach takich nazw jak Bischheim, Illkirch-Graffenstaden, Illzach, Lingolsheim, Schiltigheim czy Wittenheim. Albo Boeschepe, Hazebrouck, Wormhout, Buysscheure, Hondschoote, Steenvoorde i Volckerinckhove. A mówię tu o najbardziej centralistycznym i najbardziej narzucającym swój urzędowy język kraju w Europie!

Ach, ta pokręcona Alzacja... zawsze mi te nazwy nie pasowały (ze Strasburgiem na czele).

Poza tym w niemieckich miastach (i nazwiskach) to dopiero jest rozgardiasz, część nazw wyraźnie zbliża się do dialektów i niderlandzkiego.
 

Odp: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych
« Odpowiedź #160 dnia: Październik 05, 2015, 15:42:44 »
Dzięki za ten szczegółowy komentarz, dzięki któremu możemy podążyć za twoim tokiem myślenia i również zmienić zdanie.


To samo odnośnie późnej bałtyjskości obszarów nad Wisłą pisze w piśmie Pruthenia, które cieżko uznawać za "prusofobiczne":

pismo.pruthenia.pl/pruthenia_6/Pruthenia_6_2011_int_full.pdf‎
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 699
  • Thanked: 123 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych
« Odpowiedź #161 dnia: Październik 09, 2015, 21:14:19 »
Jeszcze przypomniało mi się jedno ciekawe "schorzenie" dziadków z KUNMu - z uporem manjaka zostawiali oni w toponimach dookreślenie "Polnisch" jako "Polski/-a/-e", ale jeżeli już w nazwie oryginalnej było dookreślenie Deutsch/Preußisch/jakiekolwiek inne, to już kombinowano - zdrabniano, tworzono derywata, stosowano inne dookreślenia albo nawet zmieniano całą nazwę.

Na ten przykład (całkowicie hipotetyczny), "Polnisch Damerau" stawało się "Dąbrową Polską", ale "Deutsch Damerau" stawało się już "Dąbrówką" albo "Dąbrowicą" albo "Dąbrową [z innym dookreśleniem]" albo chuj wie czym.

Wyszli chyba z założenia, że jak nasrają miejscowościami z dookreśleniem "Polskie", to przecież będą one świadczyły o odwiecznej polskości ziem, na których się znajdują. Bo przecież jak w nazwie jest "Polska", to przecież od razu wiadomo, że tutaj jest POLSKA! I nikt nie będzie miał cienia wątpliwości, że jesteśmy na prapiastowskiej ziemi!

Tylko, że kurwa tak nie jest xDDDDDDDDD Każdy choć trochę ogarnięty w toponimji wie, że istnienie tych dookreśleń świadczy właśnie o WIELOKULTUROWOŚCI regjonu, bo przecież dodawano je po to, aby odróżnić miejscowości o tych samych nazwach, zamieszkane przez różne grupy etniczne. A więc o czemś wprost kurwa przeciwnym do zamierzeń KUNM xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

No bo serjo, znajdźcie mi nazwy z dookreśleniem "Polski" w Polszcze centralnej. No wiem, jak się wysilicie to znajdziecie, nawet mnie przychodzi do głowy coś. Ale jest ich nieporównywalnie mniej, a poza tem, w staropolszczyźnie "polski" mógł też oznaczać "polny" i bardzo często stąd one się brały (tak jest n.p. w przypadku Dziekanowa Polskiego [w odróżnieniu od Dziekanowa Leśnego], koło stolycy).


Kurwa, czy jest na świecie drugi taki, który w tak emocjonalny sposób wypowiadałby się o jebanej toponimji? xD
« Ostatnia zmiana: Październik 09, 2015, 21:21:13 wysłana przez Dynozaur »
Precz z homofobją, transfobją i bifobją!
Wyrugujmy te potworki językowe raz na zawsze.
 

Offline Vilène

Odp: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych
« Odpowiedź #162 dnia: Październik 09, 2015, 23:35:41 »
No bo serjo, znajdźcie mi nazwy z dookreśleniem "Polski" w Polszcze centralnej. No wiem, jak się wysilicie to znajdziecie, nawet mnie przychodzi do głowy coś.
W moich okolicach znajdziemy Kazuń Polski. Został tak nazwany żeby odróżnić go od dawnego Kazunia Niemieckiego, który obecnie nazywa się Kazuń Nowy, bo przecież w samym Sercu Polski koło Odbudowanej Wysiłkiem Całego Narodu Stolicy nie może być czegokolwiek nazwanego od wyznawców tego hitlerowca Menno Simmonsa, KURWA POLANT STRONK!!!!!!!!!!!!

Sory, właśnie i mi udzieliły się emocje dotyczące toponimii. Cholerny empatyzm.
 

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 153
  • Thanked: 35 times
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych
« Odpowiedź #163 dnia: Październik 10, 2015, 18:27:30 »
No, my mamy Piekary Śląskie, które za Niemca nazywały się Deutsch Piekar.

Od razu widać, kto jest ukrytą opcją.
 

Odp: Nazwy miejscowe na Ziemiach Odzyskanych
« Odpowiedź #164 dnia: Październik 12, 2015, 00:11:14 »
Na przykład, chciałbym wiedzieć, co to za "Przewóz Stary i Nowy" w powiecie elblązkim (i wiele innych).


Jeszcze raz spojrzałem na mapę:

http://www.mapy.eksploracja.pl/pomorze/Danzig_1811.jpg

i tym razem spojrzałem dokładniej nie na Nogat, ale na sam Elbląg i jego okolice i sądzę, że na 90% rozwikłałem zagadkę:

Stary Przewóz to wg mnie Altstaedtsche Faehre
zaś

Nowy Przewóz to wg mnie Neustaedter Faehre

Początkowo skupiłem się na Nogacie, gdyż sądziłem, że chodzi o przeprawę przez tą rzekę.