Autor Wątek: Język Morawski  (Przeczytany 3223 razy)

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Język Morawski
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 07, 2013, 20:08:33 »
Cytuj
Większość słów jest z polskiego i jest sczechizowana (lol) i słowaszczona (rofl), choć bywają słowa tylko czeskie lub tylko słowackie.
Nie ma się co śmiać, można przecie tak powiedzieć. Tak czy owak, idzie mi o to, co robisz, kiedy chcesz sczechizować słowo: 1) starasz się dodać czecho-słowacką długość samogłoski? 2) likwidujesz przegłosy (město > miasto, vesna > wiosna)? 3) zamieniasz niektóre samogłoski, np. y > i? 4) coś jeszcze? Nawet jeśli sprawy się mają nieregularnie, to muszą być jakieś grupy zasad. A jeśli nie ma, to zawsze można je wymyślić ;).
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Raper123

  • Wiadomości: 15
Odp: Język Morawski
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 07, 2013, 20:12:14 »
Sojusz Słowiański jest to sojusz, który łączy naszą ojczyznę, Słowację i Republikę Czeską. Gdy II Wojna Światowa się już kończyła Rosjanie wkroczyli do Polski. Jednak Rzeczpospolita zawiązała sojusz z krajami właśnie zachodniosłowiańskimi i zyskała pełną niepodległość tak jak Czechy i Słowacja (Czechosłowacja nie powstała już więcej. W sensie po IIWŚ). Ten pakt trwa do dziś dzień (czy jakoś tak się mówi :P)

Jeśli chodzi o kič, to tak mi przyszło do głowy, że tak można oznaczać liczbę mnogą. Nie ma to żadnego źródła, nie licząc mojej głowy.
 

Offline Raper123

  • Wiadomości: 15
Odp: Język Morawski
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 07, 2013, 20:18:28 »
Cytuj
Większość słów jest z polskiego i jest sczechizowana (lol) i słowaszczona (rofl), choć bywają słowa tylko czeskie lub tylko słowackie.
Nie ma się co śmiać, można przecie tak powiedzieć. Tak czy owak, idzie mi o to, co robisz, kiedy chcesz sczechizować słowo: 1) starasz się dodać czecho-słowacką długość samogłoski? 2) likwidujesz przegłosy (město > miasto, vesna > wiosna)? 3) zamieniasz niektóre samogłoski, np. y > i? 4) coś jeszcze? Nawet jeśli sprawy się mają nieregularnie, to muszą być jakieś grupy zasad. A jeśli nie ma, to zawsze można je wymyślić ;).
1) Tak staram się, choć nie zawsze to wychodzi z zamierzonym efektem :) 2) Nie, nie likwiduję przegłosów. 3) Zdarza się i czasem na siłę zamieniam, tak więc często wychodzi z tego jedna, wielka, brzydka kupa, dlatego częściej nie zamieniam. 4) Hmm... w sumie to masz racje. Wymyślę :D
 

Offline Raper123

  • Wiadomości: 15
Odp: Język Morawski
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 07, 2013, 20:18:49 »
Cytuj
Większość słów jest z polskiego i jest sczechizowana (lol) i słowaszczona (rofl), choć bywają słowa tylko czeskie lub tylko słowackie.
Nie ma się co śmiać, można przecie tak powiedzieć. Tak czy owak, idzie mi o to, co robisz, kiedy chcesz sczechizować słowo: 1) starasz się dodać czecho-słowacką długość samogłoski? 2) likwidujesz przegłosy (město > miasto, vesna > wiosna)? 3) zamieniasz niektóre samogłoski, np. y > i? 4) coś jeszcze? Nawet jeśli sprawy się mają nieregularnie, to muszą być jakieś grupy zasad. A jeśli nie ma, to zawsze można je wymyślić ;).
1) Tak staram się, choć nie zawsze to wychodzi z zamierzonym efektem :) 2) Nie, nie likwiduję przegłosów. 3) Zdarza się i czasem na siłę zamieniam, tak więc często wychodzi z tego jedna, wielka, brzydka kupa, dlatego częściej nie zamieniam. 4) Hmm... w sumie to masz racje. Wymyślę :D
 

Offline CookieMonster93

Odp: Język Morawski
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 07, 2013, 20:53:47 »
Za bardzo zawile mówicie początkującemu z tego, co widzę. Też kiedyś miałem tak, tworząc języki. Wszystko było chaotyczne, z dupy wzięte, słowa losowo przyłączane z różnych języków. Dopiero z czasem próbowałem robić tak, by wszystko miało swój sens. Przy angiulskim, mimo że to nadal nóblang, starałem się już, aby istniały w nim w miarę logiczne procesy fonetyczne. Jednakże słownictwo nadal jest nóblangowe :-)

Moje rady dla nowego:
- staraj się nie robić pidżynów/mieszanych języków, bo z tego zwykle nie wychodzi nic logicznego.
- jeżeli wzorujesz się na językach, które istnieją - nie wymyślaj własnych końcówek, tylko staraj się przekształcać już istniejące w logiczny sposób np. stosując przegłosy istniejące w innych językach, poczytaj o zjawiskach fonetycznych; podam przykład np. "bym"; można zastosować przegłos b > w, a y może przejść przykładowo w i (jak w czeskim; i/y są tak samo wymawiane - zlały się w jeden dźwięk :-) ) i powstaje wtedy: wim :-)
- oczywiście można wymyślać własne końcówki stosując "ściągnięcia" przykładowo: ja uczył żem > ja uczyżem, czy coś w tym rodzaju.
- tworząc nowe słownictwo, staraj się by miało logiczne pochodzenie/jakiś sens, "nie wzięło się znikąd" przykładowo: "spatrzeć" - dokonany odpowiednik niedokonanego patrzeć; albo np. "patrzałka" dla słowa "lornetka" :-) <wiem, może brzmieć zabawnie, ale to tylko przykład> - powstałe od "patrzeć"
- ortografia również jest ważna; tworząc nowy język staraj się, by w ortografii nie było absurdów np. jeśli jest litera bez diakrytyków (haczyków, ogonków (ą, ę mają ogonki) to nie ma sensu dorabiać dodatkowej litery. Np. jeśli jest litera "j" w języku realnym i przekształcasz język na swój konlang/kon-dialekt, to nie ma sensu zastępować litery "j" przez "í", bo to krótko mówiąc - jest bez sensu.

Poza tym, główna zasada: Nie rób wszystkiego ot tak, staraj się by to było przemyślane i logiczne.

PS. Zawsze można tworzyć języki a priori - tutaj jest dużo mniej zahamowań. :-) Wodze fantazji - ale oczywiście sens jakiś też musi być, np. gdy są 2 litery dla tego samego dźwięku - to musi być to uzasadnione.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 07, 2013, 20:57:59 wysłana przez CookieMonster93 »
 

Offline Raper123

  • Wiadomości: 15
Odp: Język Morawski
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 07, 2013, 21:31:49 »
Ok. Zamykam wątek. Wiele mnie nauczyliście, a ten "projekt" był z góry skazany na niepowodzenie. Popracuję nad innym językiem, będzie na pewno (a przynajmniej mam taką nadzieje) lepszy od tego. Tak więc do widzenia. Spotkamy się przy następnym conlangu :)