Autor Wątek: Pytania odnośnie natlangów  (Przeczytany 90902 razy)

Offline CookieMonster93

Pytania odnośnie natlangów
« dnia: Luty 01, 2013, 17:43:17 »
Dziwię się, że nikt tego jeszcze nie założył, a ja szukałem takiego wątku, by o coś zapytać.

Chodzi mi o ukraiński:

1. Jak się pisze odręczne: Ґґ, Іі, Її, Юю (Gg, Ii, Jiji, Juju) ?
2. Czy jest jakaś różnica między немає за що / нема за що ? (Nemaje za szczo/Nema za szczo) Spotkałem się w podręczniku z dwoma i nie wiem, czy to jakiś błąd, czy może obie formy są dopuszczalne, albo obie znaczą co innego.
3. Czy pisownia nazw narodowości z małej litery np. поляк (pol'ak) jest poprawna? Czy może to błąd w książce?
4. Znacie jakieś dobre słowniki ukraińsko-polskie / polsko-ukraińskie on-line?

Będę wdzięczny za informacje.
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2013, 21:39:51 wysłana przez CookieMonster93 »
 

Offline Jątrzeniot

  • Wiadomości: 549
Odp: Pytania odnośnie natlangów
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 01, 2013, 18:04:12 »
Co do słowników, to z polskimi może być słabo, ale są angielskie. Ja używam tego.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 685
  • Thanked: 76 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Pytania odnośnie natlangów
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 01, 2013, 18:09:00 »
Co do trójki, to tak się pisze w rosyjskim, więc w małoruskim zapewne też.
HONK HONK!
Można się już śmiać z Felesa? Minął miesiąc.
 

Offline varpho :Ɔ(X)И4M:

  • Wiadomości: 702
  • ☾ movoʒ́ei̯ ☙ chronię diachronię
    • varpho.net
Odp: Pytania odnośnie natlangów
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 01, 2013, 21:28:49 »
Dziwię się, że nikt tego jeszcze nie założył, a ja szukałem takiego wątku, by o coś zapytać.

a chociażby "słowiańskie" w "językach naturalnych"?

1. Jak się pisze odręczne: Ґґ, Іі, Її, Юю (Hh, Ii, Jiji, Juju) ?



tylko że Ґ to g, a nie h.
K̥elHä wet̥ei ʕaK̥un kähla k̥aλai palhʌ-k̥ʌ na wetä
śa da ʔa-k̥ʌ ʔeja ʔälä ja-k̥o pele t̥uba wete
Ѫ=♥ | Я←Ѧ
 

Offline CookieMonster93

Odp: Pytania odnośnie natlangów
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 01, 2013, 21:32:51 »
A "G" (EDIT: rosyjskie G, ukr. H) się nie pisze jak S w odbiciu lustrzanym?

Niestety to mi nie pomogło, bo potrzebuję właśnie tych, co napisałem - pozostałe umiem napisać :(
EDIT: Już poprawiłem Hh > Gg. Jak mogłem w takim miejscu błąd zrobić? ;-/
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2013, 21:41:00 wysłana przez CookieMonster93 »
 

Offline zabojad

  • Ostatni wyznawca feleszyzmu
  • Wiadomości: 334
  • 吾生也有涯,而知也無涯
Odp: Pytania odnośnie natlangów
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 01, 2013, 21:35:50 »
Pisze się.
Feles [*]
Requiem aeternam dona eis, Domine, et lux perpetua luceat eis. Requiescant in pace. Amen.
 

Offline elslovako

Odp: Pytania odnośnie natlangów
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 01, 2013, 21:44:54 »
*jest zapisywane
 

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 137
  • Thanked: 33 times
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: Pytania odnośnie natlangów
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 01, 2013, 23:04:52 »
Pisze się.
 

Offline spitygniew

Odp: Pytania odnośnie natlangów
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 02, 2013, 13:28:27 »
Co do trójki, to tak się pisze w rosyjskim, więc w małoruskim zapewne też.
Dynek, wytłumacz mi to wreszcie: skoro nie używasz nazwy "Ukraina" tylko dlatego, że pierwotnie nie obejmowała całego tego państwa, to mam rozumieć, że nie mówisz też "Holandia", "Austria", "Chorwacja", "Czechy" i, oczywiście, "Polska"?
P.S. To prawda.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 685
  • Thanked: 76 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Pytania odnośnie natlangów
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 02, 2013, 13:56:54 »
Co do trójki, to tak się pisze w rosyjskim, więc w małoruskim zapewne też.
Dynek, wytłumacz mi to wreszcie: skoro nie używasz nazwy "Ukraina" tylko dlatego, że pierwotnie nie obejmowała całego tego państwa, to mam rozumieć, że nie mówisz też "Holandia", "Austria", "Chorwacja", "Czechy" i, oczywiście, "Polska"?

Nie używam nazwy "Ukraina", bo została ona w takim znaczeniu sztucznie wprowadzona dopiero w XX wieku. Małoruś to o wiele przystojniejsze miano. Nazwy o których mówisz rozszerzały się w pewien sposób naturalnie - tak jednak nie było w przypadku "Ukrainy". Została ona wprowadzona przez nacjonalistów, którzy uznali, że "Mała Ruś" umniejsza ich w stosunku do Rosjan. Za "Ukrainą" stoją narodowe kompleksy Rusinów, które mię osobiście niewiele obchodzą.

Poza tym, jedną rzeczą jest nazwa państwa (wiadomo, państwa to polityka, pewnej dozy arbitralizmu, krzywdzących uogólnień, sztuczności uniknąć się nie da), a inną rzeczą nazwy etniczne. Nawet jeśli przeboleć "Ukrainę" jako nazwę polityczną tworu państwowego, to etnos "Ukraińcy" czy "język ukraiński" są już wymysłami niedopuszczalnymi, oderwanymi od historji i rzeczywistości. Zawsze byli Rusini, język małoruski. Nie widzę powodu, dla którego ta arbitralna, stricte polityczna nazwa miałaby rzutować na nazwę etnosu czy języka. Zmienianie tych odwiecznych nazw jest zupełnie bez sensu.

Nie stoi za tym wszystkim absolutnie żadna "nienawiść" do Rusinów (wśród których mam znajomych, dlaczego miałbym ich nie lubić?), ale konsekwentnie stosowana przeze mnie zasada o nieużywaniu nazw sztucznie narzuconych, kiedy istnieje naturalniejsza i pierwotniejsza alternatywa. Dlatego też nie mówię o "Mołdawji" (w znaczeniu dzisiejszego państewka), lecz o Besarabji (jakkolwiek istnienie państwa besarabskiego nie jest idjotyczną pomyłką historji - już na to niestety nie mam wpływu), nie mówię o "Kaliningradzie" lecz o Królewcu (tu również rolę grają uczucia patrjotyczne, jako że jestem Prusem), nie o "Tallinie" tylko Rewalu, nie o "Semeyu" tylko Siemipałatyńsku, nie "Wołgogradzie" lecz Carycynie i te de i te pe. Nie ma w tym absolutnie żadnej polityki.

Staram się też nie tworzyć sztucznych, politycznopochodnych etnosów, dlatego nie mówię np. o żadnych "Mołdawjanach" czy "Austrjakach", lecz o Rumunach mieszkających w Besarabji czy Niemcach z Austrji it.p. (o "Amerykanach" mówię, ale traktuję to jako termin socjologiczny). Tam gdzie sytuacja jest dość pojebana (mówię tu o postkolonjalnych państewkach przedewszystkiem) lub też jest od cholery jakiś małych grup etnicznych (zwłaszcza w Afryce), często zmieszanych, na które nie ma co się rozdrabniać, o ile nie jest to w danej sytuacji istotne, to jestem skłonny się przychylić do rozwiązania mainstreamowego (czyli używać etnosów odpaństwowych), ale to tylko i wyłącznie ze względów pragmatycznych.

Czyli teoretycznie, nazwa "Ukraińcy" mogłaby być teoretycznie przeze mnie dopuszczalna, ale musiałaby oznaczać ogół obywateli państwa "Ukraina" czyli przedewszystkiem Rusinów i Rosjan. Niemożliwe jest jednak przeciwstawianie "Ukraińców" Rosjanom czy mówienie o języku "ukraińskim" (chyba, że miałoby to oznaczać Surżyk). Krótko mówiąc, istnienie takiego "etnosu" nie ma sensu, zwłaszcza że małoruskich Rosjan się zwykle od Rusinów silnie wyodrębnia.

Taaaaa, i znowu będzie, że Dynozaur pierdoli o "Ukrainie"...
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2013, 14:26:30 wysłana przez Dynozaur »
HONK HONK!
Można się już śmiać z Felesa? Minął miesiąc.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 485
  • Thanked: 103 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Pytania odnośnie natlangów
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 20, 2013, 12:10:04 »
Wié ktoś coś na temat protobaltyckiego, ew. zna ktoś jakieś porównanie języków bałtyckiech?

Offline Wedyowisz

Odp: Pytania odnośnie natlangów
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 21, 2013, 13:55:46 »
Kortlandt i Derksen najwyraźniej uważają, że nie było protobałtyckiego.
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline elslovako

Odp: Pytania odnośnie natlangów
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 25, 2013, 19:08:45 »
Skąd lahko w słoweńskim znaczy "może"?
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Pytania odnośnie natlangów
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 25, 2013, 19:10:07 »
Tylko dla ewentualnego rozjaśnienia rzucę, że słe. lahek to "lekki", zaś metafora słownikowa RZECZ TRUDNA TO CIĘŻAR DO DŹWIGNIĘCIA jest ogólnie rozpowszechniona tak na Słowiańszczyźnie, jak i poza nią. Tak czy owak, coś może się łatwo stać, tj. jest prawdopodobne, a więc możliwe.
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2013, 19:24:55 wysłana przez Towarzysz Mauzer »
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline patka chorwatka

  • Wiadomości: 252
Odp: Pytania odnośnie natlangów
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 26, 2013, 16:40:39 »
Skąd lahko w słoweńskim znaczy "może"?
Lahko bo to się stanie bez żadnych przeszkód, istnieje chęć i istnieją warunki do spełnienia.

Tylko dla ewentualnego rozjaśnienia rzucę, że słe. lahek to "lekki", zaś metafora słownikowa RZECZ TRUDNA TO CIĘŻAR DO DŹWIGNIĘCIA jest ogólnie rozpowszechniona tak na Słowiańszczyźnie, jak i poza nią. Tak czy owak, coś może się łatwo stać, tj. jest prawdopodobne, a więc możliwe.
Chodzi Ci o metaforę kognitywną?
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2013, 23:18:50 wysłana przez patka chorwatka »