Autor Wątek: Keszecki  (Przeczytany 1410 razy)

Offline Noqa

Keszecki
« dnia: Luty 24, 2013, 20:43:54 »
W języku Keszetów: Kśté na mgö. Sami nazywają się Kśtesta, bądź, potoczniej, Hrha [χrχa]. Oto czemu:

A.
Śme gré u tvpid flö glá, na le śrim. Śpe phdúd, gzdë mi lhtó. Gré flök us: Fled i le śrim, na fö ha źble lhtó. Tvpid flö śpxdu, vi mgló stek ńö pá qhgo. Vmë krëf śqví, al ha, śvrin gla, sé pxka lhtó śi śri. Vpa gré śeńke̋: śthi vmë krëf pxó. Zgar fö ha pzńí ke źble lhtó. Śu mńá gré śqhné tvpid flö.

B.
[ʃmɛ grɛ: u tɸpid flø gla:, na le ʃrim. ʃpe bʀdu:d, gzdɤ mi lχtɔ:. Grɛ: fløk us - Flɛd i lɛ ʃrim, na fø χa ʒblɛ lχtɔ:. Tɸpid flø ʒbɣdu, βi mglɔ: stɛk ɲɔ pa: ɢʀgo. ɸmɤ krɤf ʃqɸi:, al χa, ʃɸrin gla, sɛ: pxka lχtɔ: ʃi ʃri. ɸpa grɛ: ʃɛɲkɤ: - ʃtχi ɸmɤ krɤf pxɔ:. Zgar fø χa bzɲi: kɛ ʒblɛ lχtɔ:. ʃu mɲa: grɛ: ʃqχnɛ: tɸpid flø.]

C.
Kiedyś słońce i północny wiatr kłócili się, który jest silniejszy. Zobaczyli wędrowca, który miał na sobie długi płaszcz. Słońce powiedziało do wiatru: Ten z nas jest silniejszy, który rozbierze człowieka z płaszcza. Północny wiatr zgodził się, sądząc, że nie będzie to dla niego problemem. Zadął z całej siły, lecz człowiek, poczuwszy chłód, tylko mocniej owinął się płaszczem. Przyszła kolej na słońce, zaczęło z całej siły grzać. Po chwili sprawiło, że człowiek zaczął się pocić i zdjął płaszcz. Tym sposobem słońce zwyciężyło północny wiatr.
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2013, 20:48:45 wysłana przez Noqa »
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Toivo

Odp: Keszecki
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 24, 2013, 20:56:04 »
potoczniej, Hrha [χrχa].Oto czemu:
Z powodu upodobania do skomplikowanych nagłosów?
 

Offline Noqa

Odp: Keszecki
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 24, 2013, 21:08:53 »
Po części, bardziej niezwykle rozpowszechnionych spółgłosek rotycznych (tu nawet
  • ma dość rotyczną naturę] - stąd wśród ludów ościennych powszechne jest przekonanie, że Keszeci ciągle charczą, ich język to sam turkot, a zamiast gardeł mają diesle. Tę parodię ich języka ([χrχχrχrrχr]) keszeci przyjęli, i dodali do niej wyraz na człowieka: [χa] (uproszczone [tχa], pochodzące z kolei od [taq]), tworząc ten dodatkowy endonim.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline elslovako

Odp: Keszecki
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 24, 2013, 21:19:10 »
Czekam na nagranie.
 

Offline Noqa

Odp: Keszecki
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 24, 2013, 21:39:03 »
Nie ma sprawy.

W przyszłości chciałbym jeszcze powiązać długość samogłoski z tonami (może: dla długich rosnący, do tego sandhi, że przed nimi pojawia się ton opadający). Ale nie wiem, czy to byłbym w stanie nagrać.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline elslovako

Odp: Keszecki
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 24, 2013, 21:48:19 »
Brzmi trochę jak węgierskie telezakupy :o Ale i tak szacunek za nagranie dosyć skomplikowanego tekstu.
 

Offline Pluur

Odp: Keszecki
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 25, 2013, 16:54:55 »
Bardzo, bardzo ciekawie brzmiący język, taki inny. Fajnie współgrają ze sobą spółgłoski języczkowe, a i jeszcze pytanko czy w tym języku występuje [ɴ]?

Brzmi trochę jak węgierskie telezakupy :o

Niee, one są dużo szybciej :>
 

Offline CookieMonster93

Odp: Keszecki
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 25, 2013, 18:49:48 »
Zajebiście to brzmi, ale twoje długie "e" oznaczyłbym raczej jako: [e̞ː] w niektórych pozycjach.
 

Offline Noqa

Odp: Keszecki
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 27, 2013, 22:33:42 »
Cieszę się, że brzmienie się podoba; jeśli ten język zostanie blisko mojego serca, to liczę, że i usprawni się moja jego wymowa.

Uwularnej nosowej nie ma, ten język ma dość prymitywną fonologię. :)

Cytuj
System spółgłosek przedstawia się następująco:

/a ɛ ɔ ø ɤ i u/ <a e o ö ë i u>

a) nosowe: /m n ɲ / <m n ń>
b) plozywy: /p t d k g q/ <p t d k g q>
c) frykatywy: /β f s z ʃ ʒ ɣ ʁ/ <v f s z ś ź x h>
d) drżące: /r/ <r>
e) boczne: /l/ <l>

Spółgłoski nie mające dźwięcznych odpowiedników dopasowują się do dźwięczności innych obecnych w wyrazie.
Należy zwrócić uwagę, że /ɣ ʁ/ funkcjonują praktycznie wyłącznie jako frykatywne odpowiedniki /k/ i /q/. Samodzielnie pojawiają się tylko jako rzadkie uproszczenia form zredukowanych, tzn. pojawiający się wyraz /ʁu:/ jest faktycznie uproszczeniem formy /dʁu:/.

Cookie, tam błąd jest trochę, jezyk nie rozróżnia [e] i [ɛ], po prostu części tam nie poprawiłem. Choć prawdopodobne, że między długimi a krótkimi samogłoskami istnieją też różnice w jakości i tenseness.

A teraz, na zachętę, drugi tekst, już bez transkrypcji fonetycznej:

A.
Mëvitës loqudud, ńerapag śegeń, śapemag ösöl; i filimëp lames kuröd, in qurodop źere sëńiliv, in römur fenerap taq. Loqud ösölök usu: „U rëźëk ad fiń, pemapef, lod taq fö ösöl ńugur”. Ösöl śëmëlisin: „Eź gamiz, loqud, rëźëkin fled ifiń, pemapefen, taq, śözög, fenetap ilid śegeń rezaned loqotoru. Ug loqud ńer śegeń”. Śagamezef, loqud zöv faragemas śëlëńiźëpëg.

B.
Na wzgórzu owca, która nie miała wełny, zobaczyła konie; jeden ciągnął ciężki wóz, drugi dźwigał wielki ładunek, a trzeci wiózł szybko człowieka. Owca rzekła do koni: „Serce mnie boli, widząc, co człowiek nakazuje robić koniom”. Konie odpowiedziały: „Słuchaj, owco, serca nas bolą, kiedy widzimy, jak człowiek, pan, zabiera twoją wełnę na płaszcz dla samego siebie. I owca nie ma wełny”. Usłyszawszy to, owca pobiegła przez równinę.

« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2013, 23:43:18 wysłana przez Noqa »
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Feles

Odp: Keszecki
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 28, 2013, 00:24:34 »
Podoba mi się bez krzty złośliwości.

Tylko ten rozdźwięk między ilością zbitek w pierwszym a drugim tekście – ?

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Noqa

Odp: Keszecki
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 28, 2013, 23:49:43 »
Cytuj
Podoba mi się bez krzty złośliwości.

I see what you did there.

Liczyłem, że ktoś zwróci na to uwagę. W istocie te dwa pierwsze teksty były trochę naciąganymi, nienaturalnymi, choć wcale niewykluczonymi formami.
Można nabrać podejrzeń, o co tu chodzi, przyglądając się słowu na płaszcz w obu tych wersjach: [lχtɔ:] i [lɔqɔt]. I tu dodam, że to druga forma jest starsza. Zmiana fonetyczna wcale nie jest taka absurdalna - w keszeckim panuje silna harmonia samogłoskowa, przez co jakość samogłoski jest przypisana bardziej słowu niż pojedynczemu fonemowi, zaś dzięki końcowym samogłoskom i elizjom (czego dobrze nie pokazałem na nagraniu) powstaje struktura CCVC_CCVC_CCVC, która nie jest tak trudna artykulacyjnie.
Zmienia się też trochę charakter języka - w pierwszym tekście mamy silną izolacyjność, w drugim aglutynację i całkiem rozbudowany paradygmat czasownika (śë-lëńiź-ëp-ëg).

Choć formy jednosylabowe są nowsze, stare wcale nie zniknęły z języka. Te dwa teksty były ekstremami, normalnie obie formy się przeplatają. Zwykle formy długie i krótkie nie różnią się specjalnie znaczeniem, a użycie danej formy zależy od mówiącego, od tego, co chce on podkreślić, od rytmu, oraz jego osobistych preferencji. Postaram się wkrótce zaprezentować unormalniony tekst o owcy i koniach i dać próbkę keszeckiej stylistyki, jak wyborem form buduje się odpowiedni rytm zdań.
Do tego dojdzie krótkie przedstawienie, co w powyższych tekstach było interesujące i zarys gramatyki.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.