Ostatnie wiadomości

#1
Lingwistyka ogólna / Odp: Etymologijni szujodruhowi...
Ostatnia wiadomość przez Siemoród - Dzisiaj o 08:20:35
golem 'ożywiony magją olbrzym z gliny' i stpol. golemy 'wielki'
#2
Conlangi: a priori / Język Drapieżników (nazwa robo...
Ostatnia wiadomość przez Mislaus Lasota - Dzisiaj o 08:02:24
Inspiracją dla stworzenia języka Drapieżników było czytanie ciekawostek o hierarchicznych strukturach wśród niektórych zwierząt. Jeśli dobrze pamiętam pierwsze myśli odnośnie języka w podobnym stylu pojawiły się u mnie po przeczytaniu o porządkach wśród kawek, co bynajmniej nie znaczy że ten język dla kawek by się nadał - po prostu pojawiła mi się myśl aby stworzyć język który oddawałby w jakiś sposób ,,priorytety" dla populacji jakiegoś zwierzęcia.
Nigdy nie zdecydowałem się na to kim właściwie powinni być Drapieżnicy, a pewnie pomogłoby to z wymyślaniem fonetyki... W każdym razie na chwilę obecną wiadomo tyle iż Drapieżnicy są społecznością, której język zachował się z czasów gdy ta społeczność żyła w sposób mocno zwierzęcy i drapieżniczy, w plemionach-stadach - choć oni się rozwinęli i zaczęli żyć w innych realiach niż przed laty, to filozofia języka nie zmieniła się aż tak bardzo.
 
Sam język jest rozwinięty dosyć słabo, bo opisałem sobie jedynie funkcje części mowy i jak wyobrażam sobie ich finalne zachowanie. Fonetyka, słownictwo, fleksja, składnia są jeszcze do przemyślenia.
 
Części mowy można podzielić następująco:
1. Czasowniki
a) akcji
b) jakości
c) opinii
2. Liczebniki
3. Zaimki
4. Przysłówki
 
CZASOWNIKI
 
Spełniają również funkcje rzeczowników czy przymiotników w innych językach. Nie chodzi tu tylko o najbardziej oczywiste rozwiązanie, to jest imiesłowy, a raczej o to że całkiem sporo czasowników w którejś ze swoich form posiadałyby znaczenie ,,być czymś", albo ,,być jakimś". Nie mając słownictwa trudno mi podać przykład, ale sam sposób budowania zdania widziałbym w sposób który postaram się przedstawić poprzez zdrapieżoną polszczyznę:
 
Wzgórzując ona owczyła, a nie owełnionabyła, kiedy zobaczyła - oto te koniowały.
 
Podział czasowników na czasowniki akcji, jakości i opinii jest bardzo ważny dla kultury rodnomównych, odzwierciedlając ich generalne spojrzenie na rzeczywistość oraz to, jak należy ją opisywać.
W uproszczeniu można założyć że czasowniki akcji odpowiadają właściwym czasownikom, a czasowniki jakości i opinii rzeczownikom i przymiotnikom - z tym że te jakości opisywałyby obiektywne, dla wszystkich widoczne fakty, a te opinii byłyby właśnie opinią z którą możnaby się nie zgodzić.
Dla Drapieżników te słowa, mimo że zgrubsza dzieliłyby zasób form fleksyjnych, co pozwalałoby na klasyfikowanie ich do jednej części mowy, byłyby zupełnie odmiennymi grupami pojęć. Jeżeli jakikolwiek czasownik jednej grupy miałby etymologicznie pochodzić od czasownika drugiej, to byłoby to zapewne nieuświadomione przez samych rodnomównych.
Oddzielenie opisu akcji, jakości i opinii odzwierciedlałoby wzór wychowania członka stadno-plemiennej społeczności. Załóżmy że Drapieżnicy polują w grupie na zwierzę, na przykład jelenia, a Drapieżnik Maciek do Drapieżnika Zdziśka mówi, w przekładzie:
 
,,Idzie jeleń, wygląda mi na starego!"
Czy w polszczyźnie zdrapieżonej:
,,Tamten idzie jeląc, chybazstarzał!"
 
Przenalizujmy sposób w jaki ten komunikat odebrałby szybkomyślny Drapieżnik Zdzisiek:
 
,,Tamten" - zaimek
Oho, Maciek coś do mnie mówi. Co on tam powiedział? A, jakieś coś, niedosłyszałem co, ptak leciał to nie słyszałem. Ale dobra, nieważne, mówi dalej.
,,idzie" - czasownik akcji
Aha, coś idzie. No fajnie, pewnie jeleń, bo co by miało iść na polowaniu na jelenie... Zaraz, może wcale nie jeleń? Może drugie plemię, ze strzałami wymierzonymi w nasze głowy? Zaniepokoiłeś mnie, Maćku, mówże dalej bo zaraz na zawał zejdę. Ehh, ci młodzi. No na pewno jeleń, niepotrzebnie się denerwuję, no bo cóżby innego miało iść.
,,jeląc" - czasownik jakości
Uff, a więc jednak jeleń, tak jak myślałem. Niby bym się domyślił, ale jednak dobrze żeś Maćku mnie uspokoił, bo moje oczy już nie są takie młode i tak dobrze nie widzę, jeszcze bym gotów podnieść larum gdybym go wziął za co innego.
,,chybazstarzał" - czasownik opinii
A takie gadki to ty młodzieńcze zachowaj dla siebie, bo czy jeleń stary czy młody to już nie tobie dociekać. O, patrzcie, jednak strzałami ktoś strzela. Ach, nieszczęście. Żegnaj, Maćku, byłeś dobrym młodzieńcem. Chwilę wcześniej by cię strzała ugodziła, a tylko jedno owo próżne słowo by z twych ust nie wyszło, a co ważne jużeś i tak wyrzekł - dobrze cię ojciec wychował.
 
Chciałbym zwrócić uwagę na kolejność użycia czasowników - z perspektywy Drapieżników co jest najważniejsze, to jest oznajmiane jako pierwsze, a co mniej ważne może poczekać - wszak nie wiadomo czy mówca zakończy swoją wypowiedź, bo może tego nie dożyć. Będzie to przykład reliktu myślenia z czasów prymitywnych, nawet jeśli nasi Drapieżnicy w pewnym momencie staną się rozwiniętą cywilizacją która straci poczucie że życie jest aż tak kruche.
Dobór kolejności czasowników różnych rodzajów - zakładając że używamy w zdaniu kilku - będzie zależał od sytuacji. W przypadku polowania na jelenie, kontekst wskazuje że jeśli się po coś odzywamy, to będzie to dotyczyło jeleni. Dlatego najpierw Maciek informuje Zdziśka, że coś idzie - raczej jeleń, skoro polujemy na jelenie. Potem informuje, że to jeleń - zatem upewniliśmy się że chodzi o jelenia. A że Maciek jest młody i jego opinie nikogo za bardzo nie obchodzą, na koniec zachowuje własną wątpliwą ocenę, a mianowicie że jeleń jest stary.
Inaczej by było gdyby nie chodziło o jelenia, tylko o jakieś niespodziewane na polowaniu zagrożenie - wtedy na określenie tego bytu użyłby najpierw czasownika jakości, co już stawia Zdziśka w gotowości do walki, następnie czasownika akcji, co pozwala Zdziśkowi obrać taktykę, a czasownik opinii zostawia na koniec.
Prawdopodobnie stawianie czasownika opinii na koniec wypowiedzi byłoby w miarę stałą regułą, przy czym wyjątkiem mogłoby być gdyby mówiący był znany z tego, że widzi więcej od innych, a jego opinie okazują się pożyteczniejsze od tego co każdy inny może ogarnąć zmysłami.
Poza tym całkiem prawdopodobne, że wśród Drapieżników istniałoby przekonanie że pewne jednostki (np. dzieci, głupcy, grupy dyskryminowane) powinny w ogóle powstrzymywać się od wydawania własnych opinij, wobec czego ten rodzaj czasowników byłby dla nich kulturowo niedostępny.
Same czasowniki różnych rodzajów mogłyby dzielić znaczenia, ale tylko w pewnym stopniu. Na przykład jeśli mielibyśmy trzy osobne czasowniki wszystkich trzech rodzajów oznaczające ,,być jeleniem" (,,jelić"), to czasownik jakości oznaczałby że obiekt niezaprzeczalnie gatunkowo jest jeleniem, czasownik opinii że mówiący uznał obiekt za jelenia, ale nie ma co do tego pewności, a czasownik akcji że obiekt zachowuje się jak jeleń tudzież przebywa między jeleniami jakby był jednym z nich. Dla Drapieżników byłyby to trzy odrębne pojęcia, wywiedzione od odrębnych rdzeni wyrazowych.
Oczywiście sprawa komplikowałaby się przy wyrażeniach z większą ilością czasowników, ale reguła ,,ważniejsze na początek" generalnie by się sprawdzała. Na przykład zdanie ,,Idzie czarny jeleń i sapie, wygląda na starego, będzie z niego ładne futro!" w zdrapieżonej polszczyźnie pewnie ułożyłbym tak: ,,Tamten (zaim.) idzie (cz.ak.) jeląc (cz.jk.), sapie (cz.ak.), chybazstarzał (cz.op.), sczerniał (cz.jk.), futrempoładzi (cz.op.)".
Rzecz jasna można się spodziewać że w drapieżczyźnie potocznej kolejność czasowników byłaby bardziej swobodna, ku niezadowoleniu drapieżnych grammar nazi.
 
Czasowniki dla zwięzłości powinny być mocno fleksyjne, mnogością form dorównujące co najmniej koniugacji w łacinie.
 
LICZEBNIKI
 
Etymologicznie pochodzą od czasowników, utworzone na zasadzie skojarzeń z bytami które dla Drapieżników byłyby stale związane z jakąś liczbą. Zatem jeśli na przykład Drapieżnicy wyznawali w swojej dawnej mitologii pięciu bogów, to liczebnik oznaczający ,,pięć" mógłby pochodzić od czasownika oznaczającego ,,być bogiem"; jeśli Drapieżnicy są monogamistami i uznają tylko małżeństwo dwóch osób, to ,,dwa" mogłoby pochodzić od ,,żenić się", itd.
Liczebniki nieokreślone podobnie, jak ,,kilka" mogłoby pochodzić od czasownika oznaczającego ,,być nielicznym".
Liczebniki odmieniają się przez przypadki oraz klasy, o których więcej przy zaimkach.
 
ZAIMKI
 
Podczas gdy z zaimkami zastępującymi czasowniki mówiące tyle że coś jest czymś lub jakieś nie ma większej filozofii, jako że w praktyce są one po prostu czasownikami o nikłej treści znaczeniowej, to bardziej interesujące są zaimki rzeczownikowe, pełniące funkcje nie tylko zwykłych zaimków rzeczownikowych, ale w pewnym sensie także rodzajników oraz samych rzeczowników.
Zaimki te odmieniają się przez przypadki, liczby oraz klasy.
 
Nie jestem w sumie pewien ostatecznej liczby przypadków, ale na ten moment myślę że sensowne z punktu widzenia Drapieżnika byłoby pięć następujących: nominativus, dativus, accusativus, allativus, locativus i ablativus. Nie wiem czy jest sens tłumaczyć zakres ich użycia, bo nie są one wybitnie rzadkie - nawiązując do polskich, to funkcje dopełniacza (genetivus) posiada dativus, narzędnika (instrumentalis) ablativus (jak w łacinie), a wołacza (vocativus) nominativus, o ile można w ogóle mówić o wołaczu przy okazji zaimków.
 
Liczby są trzy: pojedyncza, mnoga oraz zbiorowa.  O ile mnoga określa jakąś konkretną liczbę, i z zasady łączy się z liczebnikiem, o tyle zbiorowa określa zbiorowości bez precyzowania liczności należących do niej jednostek. Rozumienie liczb możnaby przedstawić na przykładzie: szlachcic, szlachcice, szlachta. Przypominam jednak że mowa tu o zaimkach.
 
Klasy odzwierciedlają (dawne) prymitywne postrzeganie świata przez Drapieżników, zostały zainspirowane klasami choćby z języka suahili. Ponieważ zaklasyfikowanie obiektu do danej klasy niesie interpretację semantyczną, w języku Drapieżników zaimki mogą modyfikować domyślne znaczenie czasownika (który przez klasy się nie odmienia). Liczba i znaczenie klas prawie na pewno ulegną zmianie żeby podpasować pod ewentualny dalszy rozwój drapieżnej kultury, ale żeby nie zostawać z niczym na tą chwilę umyśliłem sobie następujące:
I - Drapieżnicy i drapieżniki (zarówno ci właściwi którzy używaliby języka, jak i inne istoty polujące na ofiary), prawdopodobnie też imiona własne zwykłych Drapieżników
II - ofiary, tj. zwierzęta spożywane przez drapieżników, a także części ciała, w tym mięso czy produkty odzwierzęce
III - pożywienie innego rodzaju, w tym choćby woda
IV - siły nieosobowe (coś w rodzaju żywiołów, tajnych energij czy innych dziwów wyjmujących się spod poznania Drapieżników, zakładając że myśleliby w takich kategoriach - myślę że wydarzenia, okresy czy inne wyróżniki czasu też by podpasowały)
V - siły osobowe (wielcy bohaterowie, bogowie i inne byty duchowe, może również istoty żywe które Drapieżnikom trudno by było zaklasyfikować do pierwszej bądź drugiej klasy)
VI - to co nieżywe, a użyteczne (narzędzia, broń, wzgórze z którego można obserwować teren, rzeka w której można utopić ofiarę)
VII - to co nieżywe i bezużyteczne/szkodliwe (kamień o który się potykasz, wzgórze bądź rzeka które wydłuża ci drogę)
Jak już wspomniałem, różne klasy mogłyby modyfikować znaczenie czasowników nazywających obiekty.
Załóżmy że w zdrapieżonej polszczyźnie mamy czasownik jakościowy ,,jelić" oznaczający gatunkowe bycie jeleniem. Załóżmy też że klasy zaimka ,,on" odróżnia się odpowiednio po z dupy wziętych końcówkach: y, o, a, e, i, u, ie. W takim wypadku znaczenie mogłoby się zmieniać następująco:
ony jeli - to jest jeleń, który poluje na inne jelenie
ono jeli - to jest zwyczajny jeleń (znaczenie domyślne, samo ,,jeli" by wystarczyło)
ona jeli - to jest jeleniowa trawa (powiedzmy że jest coś takiego)
one jeli - to jest jeleniowa moc (rzekł Zdzisiek po tym jak jeleń go kopnął w brzuch)
oni jeli - to jest bóg jeleni
onu jeli - to jest sztuczny jeleń, na którym można ćwiczyć strzelanie z łuku do jeleni
onie jeli - to jest sztuczny jeleń, ustawiony przez wrogie plemię żeby nas zmylić
 
PRZYSŁÓWKI
 
Nazwanie ich przysłówkami ma sens tylko w obrębie języka Drapieżników, bynajmniej nie kojarzyłbym ich z przysłówkami polskimi. Te raczej wyrażałbym innymi czasownikami, np. ,,biegnie szybko" w zdrapieżonej polszczyźnie to ,,biegnie i spieszysię".
Przysłówki to nieodmienne wyrazy modyfikujące znaczenie zdania w sposób niewyrażalny przy użyciu innych części mowy, często na polski tłumaczyłoby się je jako przyimki bądź partykuły.
 
.
.
.
 
Więcej na razie nie istnieje, myślę że do rozwinięcia reszty potrzebaby rozwinięcia samego konceptu kim są Drapieżnicy - czy dzikim ludzkim plemieniem, czy może jakąś fantastyczną rasą, czy może tajemną nowoczesną lożą która drapieżnych dzikusów tylko larpuje w imię nowej filozofii i wymyślonego dla niej języka. To pozwoliłoby określić jakie dźwięki byłyby dla nich do wymówienia, jaki byłby zakres zapożyczeń z współistniejących języków, itd.
Myślę też że nie byłoby złym pomysłem potraktowanie tego tworu jako szablonu i przerobienie go na język a posteriori, coś podobnego jak podane przeze mnie przykłady ,,zdrapieżonej polszczyzny", tylko w bardziej wyrafinowany sposób, na przykład robiąc z tego przedstawiciela jakiejś osobnej gałęzi większej grupy językowej, gdzie dotychczas wymyślony przeze mnie system możnaby połączyć z już istniejącym zasobem słownictwa i morfologii.
 
Jestem otwarty na sugestie, poprawki, pomysły, a nawet bardzo o nie proszę jeśli komuś przyjdą na myśl  :D
#3
Organizacja / Odp: Uwagi techniczne
Ostatnia wiadomość przez Mislaus Lasota - Dzisiaj o 08:00:14
Okej, dzięki, jak widać teraz działa :D
#4
Organizacja / Odp: Uwagi techniczne
Ostatnia wiadomość przez Todsmer - Wczoraj o 22:51:03
Wyłączyłem ReCaptchę, powinno teraz śmigać ;)
Była niedostatecznie dobrze skonfigurowana, za jakiś czas do tego wrócę.
#5
Organizacja / Odp: Uwagi techniczne
Ostatnia wiadomość przez Tolasz - Wczoraj o 21:46:01
Nie można (tymczasowo) wyłączyć kapczę?
#6
Organizacja / Odp: Uwagi techniczne
Ostatnia wiadomość przez Siemoród - Wczoraj o 16:31:03
Przekazuję wiadomość od Mislausa Lasoty, podobny problem z pewnością mają też inni N~wi Uż~nicy:

Czy zmiana stylu może być bezpośrednio odpowiedzialna za to że nie mogę żadnych wiadomości wysyłać i pokazuje coś takiego?
Po wpisaniu poprawnych liter pokazuje błąd ,,Nieudana weryfikacja, podano niewłaściwy kod captcha", a jak wpisuję niepoprawne to to samo + ,,Wpisane litery nie pasują do liter pokazanych na obrazku".

Podejrzewam że jo, skoro dwie wiadomości które dotąd napisałem na forum udało mi się napisać przed tym jak styl został zmieniony.
#7
Organizacja / Odp: Uwagi techniczne
Ostatnia wiadomość przez Kazimierz - Wczoraj o 15:09:24
Spojlery przestały działać.
#8
Tłumaczenia / Odp: Zapożycz słówko powyżej (...
Ostatnia wiadomość przez Kazimierz - Wczoraj o 12:35:32
4. kv шаф /ʃaf/ - godzina (шафъл̇ - godzinka)
#9
Tłumaczenia / Odp: Zapożycz słówko powyżej (...
Ostatnia wiadomość przez Borlach - Wczoraj o 02:23:32
3. dolnoward. čàpal /'t͡ʃe͜apal/ - godzina
#10
Tłumaczenia / Odp: Zapożycz słowo osoby powy...
Ostatnia wiadomość przez Borlach - Wczoraj o 02:19:31
dolnoward. ȝuštarbi /'ʔuʃtarbi/ - alkohol, jakikolwiek trunek mocniejszy od piwa

dolnoward. jìlzel /'d͡ʒe͜ilzel/ - [to] jest uzasadnione (wyrażenie)