Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Lingwistyka ogólna / Odp: Etymologijni szczerzedruhowie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Todsmer dnia Październik 14, 2021, 16:01:28 »
Ang. hew "rąbać" i kuć.
2
Lingwistyka ogólna / Odp: Etymologijni szczerzedruhowie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez SchwarzVogel dnia Październik 13, 2021, 22:00:26 »
wrzód i nadwyrężyć
To drugie z ukraińskiego, z mazowieckim (?) unosowieniem jednego z "e" i wymianą "-we-" na "-wy-" prawdopodobnie przez skojarzenie z powszechnym przedrostkiem.

Bańkowski sugeruje, że to przekształcenie to wynik pomieszania z podobnym, reliktowym "na(d) - (wy)- rężyć.

Potwierdzone rzeczywiście jest"narężyć".

Mączyński (1564) "Żyto trochę kamieniem we młynie narężone, to jest skrupione"

Kancjonał Gdański (1620) "Jezus szatańskiej sił narężył".

Dalej pisze te to reliktowe rǫžiti miałoby znaczyć "powodować otwieranie się, rozpadanie, dziurawić" i było kauzatywem do ręgnǫti "hiscere".

Podaje staro-słoweńskie zemlja regne "pęka, otwiera się".

Ciekawa sprawa warto chyba poszukać więcej.
3
Języki naturalne / Odp: Połabskie wyzwania akcentuacyjne (i nie tylko)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Siemoród dnia Październik 12, 2021, 17:58:02 »
Wrzucam kolejny skan: Morfologia zapożyczeń niemieckich w języku połabskim Polańskiego. Odnośnik tutaj.

Przy okazji bawię się akcentuacją jednosylabowych męzkich i chyba nawet mam teorię jak wyglądało to przeskakiwanie akcentu na przyimek, jednak napotykam problem, kiedy nie widzę redukcji w formach, takich jak /vå meste, så Büďåm, så lüxťåm, vå pülai/, aż mam wrażenie, że śródwyrazowej redukcji spowodowanej przyimkiem ulegały wyłącznie samogłoski, które w redukcji dawały ă, natomiast nie mam w tym zjawisku przykładu typu *vå pĕlai, så Bĕďåm, så lĕxťåm. Czy ktoś ma taki przykład?

Skoro obok /no gărde/ mamy /no gorde/, a obok /vå krăme/ mamy /vå krome/ (choć tu miałem hipotezę, że to kråm xD), to chyba jest to znak, że ta poprzyimkowa mutacja paradygmatów była zjawiskiem zanikającym i przez to w zabytkach możemy mieć pewien burdelik. Nie podoba mi się też form /kå sjotau/ (zamiast *sjătau) obok /no svăte/. W każdym razie oznacza to, że obecność przyimka nie musiała powodować redukcji przedostatniej sylaby, a już tym bardziej nie widzę śladu redukcji do ĕ.

Dziwne też jest trochę to, że ta redukcja trafiła się przy słowie /krom/, które powinno być wrzucone do paradygmatu A, a nie C, ale skoro mamy i spodziewane /vå krome/, to może to jednostkowy wypadek albo literówka.

Swoją drogą – ktoś wymyślił, jak interpretować formy /vaikă/ i <jinnah>? Ja na ten moment jestem skłonny założyć, że "wika" oznaczało targ, a "wiki" miasto, a dziwne formy typu vaiťĕ/vaiťai (co Polański tłumaczy nieodmiennością spowodowaną jak u Mańczaka częstym użyciem) to po prostu dziwne błędy zapisu (coś jak <Swet> /svet/ 'Welt' albo <Woy> /voi/ 'aus' – wiemy że Hennig lubił tak rozbierać zapisane wyrażenia albo poprawiać). Co do <jinnah> zobaczyłem, że Rost to wiąże z jakimś jüe(n), ale nadal <jinnah> na /jünă/ mi trochę nie pasuje (Parum Schulze raczej nie mylił /i/ z /ü/), może to /jüvă/ (por. śdn. juwer) błędnie oddczytana jako <jinnah> a nei <jüwah>? Trzeba by zobaczyć te rękopisy, ale przecież w kursywie takie rzeczy potrafią się mylić.

Ostatnia rzecz – zastanawiam się, czy Polański i inni polabiści dobrze postępują marginalizując fonem /h/, kiedy regularnie on pojawia się w takich słowach jak /hist~jist/ a szczególnie /hait~ait/, a przy tym np. nie pojawia się przy przedrostku /ai-/ < *u-. Za tymi formami nawet przemawiają równoległe łużyckie formy hišće/hyšći czy hić/hyś. Z tego powodu nie przyjmuję wytłumaczenia, że to była po prostu niestabilna proteza, skoro zabytki wzkazują na to, że pojawienie się h- nie zależy tylko od otoczenia fonetycznego i w niektórych wyrazach jest dużo częstsze niż w innych. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
4
Lingwistyka ogólna / Odp: Pytania różne a rozmaite
« Ostatnia wiadomość wysłana przez P1a dnia Październik 12, 2021, 15:19:36 »
OK. Chyba rozumiem o co chodzi. A co do pytania odnośnie: dwudniowy. Np. szkolenie dwudniowe itp., to szkolenie, gdzie dwudniowy oznacza dwie doby, czy dwa dni od świtu do zmierzchu? Dwudniowy oznacza dosłownie trwający dwa dni(zgodnie ze słownikiem jp), czy można to określenie dwudniowy rozumieć tak, trwający dwa dni jako dwa okresy od świtu do zmierzchu(takie znaczenie słowa dzień), nie koniecznie dwie doby?  Proszę o zdanie.
5
Lingwistyka ogólna / Odp: Pytania różne a rozmaite
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Siemoród dnia Październik 12, 2021, 13:14:53 »
Ja bym się bardziej zastanawiał, czy wysadzić jest tu poprawne, skoro słowo wysadzić odnosi się do czegoś wybuchającego, np. wysadzić można bombę.
6
Lingwistyka ogólna / Odp: Pytania różne a rozmaite
« Ostatnia wiadomość wysłana przez P1a dnia Październik 11, 2021, 22:54:09 »
OK. Czy powiedzenie: wysadził mnie dwa domy wcześniej, jest poprawne, skoro słowo wcześniej odnosi się do czasu(przed upływem jakiegoś czasu)?
Jeśli jest używane i poprawne to pod jakim względem.
7
Języki naturalne / Odp: Połabskie wyzwania akcentuacyjne (i nie tylko)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Siemoród dnia Październik 10, 2021, 20:06:29 »
Zdobyłem artykuły Olescha „Der dravänopolabische Wortakzent“ oraz „Wspólne słownictwo kaszubsko-drzewiańskie“ i podobną pracę Popowskiej-Taborskiej „Połabskie i słowińskie zmiany semantyczne“. Wszystkie do pobrania tutaj.

Oprócz tego przestudjowałem sobie jeszcze raz pracę Kortlandta i próbowałem wprowadzić jego hipotezę w życie na przykładzie dwusylabowych feminin na -o/-ă, co nawet dało niezłe rezultaty, trochę podobne jak u Wedyowisza, przy czym u mnie wyszły trzy paradygmaty - A (<a, akcent na końcówce), B (<długie b, akcent na rdzeniu), C (<krótkie b, c; akcent na rdzeniu poza DSg, ASg, ISg, NADu, NAPl). O ile w żeńskich wygląda jeszcze ładnie, to w męzkich i nijakich hipoteza Kortlandta się mocno sypie, co można tłumaczyć wpływem przyimków i wyrównaniami. Jednak nawet w żeńskich mam problem z DSg i LSg w par. C (w końcu według Kortlandta powinno być kъ zemľì > kå zimĕ oraz vъ zêmľi > vå zimai, a jest zimai i zimĕ). Oprócz tego mam wątpliwości co do ściągania akcentu z *-amъ, skoro ono było długie (skoro w -ovъ zakładamy długość z wzdłużenia zastępczego, to i tu powinniśmy, czyż nie? mamy formę /vaikăm/, ale nie dość że nie wiadomo z jakiego paradygmatu jest ona – strzelam że B – to jeszcze jest bardzo dziwna xD).

Swoją drogą chyba rozwiązałem problem zaimków nieokreślonych 'coś', 'ktoś' i podobnych. Najwidoczniej były one równe zaimkom pytającym, podobnie zresztą jak w potocznym niemieckim, na co mam dwa przykłady:
Joz cą tibĕ cig ricăt.   Ich will Dier was sagen.
ją kåtü tom?   Ist jemand da?
A co ciekawe forma cig szerzyła się nie tylko do biernika jak widać na pierwszym przykładzie, ale też do mianownika (jak w ros. чо < чего):
cig ją tü?   Was ist das?
Z kolei do biernika, w odróżnieniu od rosyjskiego, najwidoczniej nie przenikało nicig:
ne măm nic kå våidońĕ   Ich habe nichts auszugeben
8
Lingwistyka ogólna / Odp: Etymologijni szczerzedruhowie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Siemoród dnia Październik 09, 2021, 19:13:23 »
serbskochorwackie ruža i đul 'róża'

Obydwa od staroperskiego rdzenia *wṛda- przy czym pierwsze najpewniej przez grekę i łacinę, a drugie przez osmański.
9
Lingwistyka ogólna / Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli fałszywe kognaty
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Ainigmos dnia Październik 08, 2021, 20:40:55 »
akadyjski 'anāk(u) "ja" i polski inak
10
Lingwistyka ogólna / Odp: Etymologijni szczerzedruhowie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Ainigmos dnia Październik 08, 2021, 20:16:13 »
hetycki ūk "ja" i polski jaźń, oba od praaryjskiego *éǵ(h2) "ts."
Strony: [1] 2 3 ... 10