Językoznawstwo > Polszczyzna

Czasy w polskim (stare, dzisiejsze, potencjalne)

(1/2) > >>

Gravis Hilaritas:
Zastanawiam się ostatnio nad czasami istniejącymi w naszym języku (dziś, kiedy, potencjalnymi).
Na pierwszy rzut chciałbym się was zapytać o aoryst. Załapałem jego użycie, nie powiem bardzo mi się podoba. Taki subtelny czas, słusznie nazywany nieograniczonym. Jednak nie do końca umiem go rekonstruować w praktyce. Jak się to robi?...

Jestem prostym człowiekiem, więc mówcie do mnie prostym językiem, he he.

Towarzysz Mauzer:
OK, zatem postaram się opisać tworzenie aorystu krok po kroku. Przy czym wcale nie jest to 100% pewna wiedza, bo gramatyką historyczną polszczyzny zajmuję się czysto amatorsko. Tak czy owak, naprzód.

1. a) Wyodrębniamy temat bezokolicznika. Sprawa może być trudniejsza lub lżejsza, to zależy. W przypadku czasowników na -ać, -eć, -ić problemu zasadniczo nié má. Np. przespać się > przespa, widzieć > widzie, mówić > mówi. Co najfajniejsze, to już gotowa 2. i 3. os. l. poj. aorystu!

b) Podejrzane są zawsze te na -ść i -c. Tam zawsze dochodziło w przeszłości do pewnych zmian fonetycznych, my zaś, korzystając ze znajomości słowotwórczych pochodnych, musimy dojść postaci pierwotnej. Np. kraść > *krad-ti > krad, pleść > *plet-ti > plet, piec > *pek-ti > piek, rzec > *rek-ti > rzek.

2. Rozszerzamy tematy spółgłoskowe, tj. te z par. 1b. Rozszerza się o -e-, zaś poprzedzająca spółgłoska zostaje zmiękczona, np. krad > kradzie, plet > plecie, piec > piecze, rzek > rzecze. I już, oto gotowa 2. i 3. os. l. poj. aorystu. Tak, często brzmi jak czas teraźniejszy, co prawdopodobnie było jedną z przyczyn zaniku tego czasu w polskim.

3. Opatrujemy postać 2. i 3. os. l. poj. stosowną końcówką osobową, jeśli chcemy uzyskać inną osobę czy liczbę.

1. sg. -ch, np. widziech, rzeczech, przespach

1. pl. -chom, np. widziechom, rzeczechom, przespachom
2. pl. -ście, np. widzieście, rzeczeście, przespaście
3. pl  -chą, np. widziechą, rzeczechą, przespachą

1. du. -chowa, np. widziechowa, rzeczechowa, przespachowa
2. du. -sta, np. widziesta, rzeczesta, przespasta
3. du. -sta, np. widziesta, rzeczesta, przespasta

Przy czym nie wiem, czy w jakimkolwiek zabytku staropolskim zaświadczona jest dwoina aorystu.

Wedyowisz:
Zastanawia mię, że jest w SCS рєщи > рєч-є, ale пѧти > пѧ-∅ (por. imperf. пьнѣашє). To chyba wtórne musi być?

W nowym aoryście na -ech chyba żadnych alternacji prasł. długości w rodzaju o : a nie ma, ale w paradygmacie c i b była różnica w pozycji akcentu w aoryście i cz. ter., co mogłoby rzutować na iloczas w staropolskim. Staropolski miał w końcu rzeczy w rodzaju sędzić : sądzi, postępić : postąpi.

Feles:

--- Cytuj ---b) Podejrzane są zawsze te na -ść i -c. Tam zawsze dochodziło w przeszłości do pewnych zmian fonetycznych, my zaś, korzystając ze znajomości słowotwórczych pochodnych, musimy dojść postaci pierwotnej. Np. kraść > *krad-ti > krad, pleść > *plet-ti > plet, piec > *pek-ti > piek, rzec > *rek-ti > rzek.
--- Koniec cytatu ---
Można np. odciąć końcowe "-li" od cz. przeszłego w 3. os. l. mnogiej r. męskoosobowego.

Wedyowisz:

--- Cytuj ---Można np. odciąć końcowe "-li" od cz. przeszłego w 3. os. l. mnogiej r. męskoosobowego.
--- Koniec cytatu ---

Niby tak, ale z typem mrzeć/marli, o innym temacie w bezokoliczniku i w czasie przeszłym? Na dodatek, co zaskakujące, w SCS też występowało ѹмрьлъ. Tak czy owak, wg książki Comriego i Corbetta w starocerkiewnosłowiańskim czas. мрѣти miał aoryst sygmatyczny мрѣхъ

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej