Językoznawstwo > Polszczyzna

Etymologie w polskim

(1/186) > >>

Feles:
Jakie jest pochodzenie "wieży"?

varpho :Ɔ(X)И4M::

--- Cytat: Feles w Sierpień 22, 2011, 01:02:55 ---Jakie jest pochodzenie "wieży"?

--- Koniec cytatu ---

wg Brücknera od czasownika "wieźć" - "wieża" to było określenie namiotu, a namiot można złożyć i wieźć z miejsca na miejsce.
a podstawą zmiany znaczenia ma być spiczastość zarówno namiotu, jak i wieży.

Dynozaur:
Pewnie stąd, że statystycznie częściej się używa narzędnika z przyimkiem niż bez (przynajmniej w języku polskim). Np. w takim słoweńskim narzędnik MUSI mieć przyimek (a więc mamy zanik opozycji typu: bawić się człowiekiem/bawić się z człowiekiem).

Jeśli chodzi o narzędnik zaimków trzecioosobowych w innych językach to: w rosyjskim istnieje narzędnik bez n- (имъ, ей, ими), czeski zdaje się też to zachował (literacki przynajmniej), ale słowacki już nie. W południowosłowiańskich formy z n- "wygrały" we wszystkich przypadkach, a w białoruskim to n- zanikło całkowicie we wszystkich przypadkach (im, z im).

W moim idjolekcie jest tendencja do mówienia "Bawię się ją", "Nie przejmuj się imi" it.p. pod wpływem rosyjskiego albo staropolskiego.

O nie, Dynozaur znów pieprzy o swoich slavlangach[close]

Dynozaur:

--- Cytat: Kwadracik w Wrzesień 03, 2011, 18:09:06 ---Dzięki. A jak wyglądała sytuacja z tym prefiksem n- w prasłowiańskim? Występował regularnie z przyimkami i regularnie bez przyimków? I skąd on się wziął?

--- Koniec cytatu ---

Z przyimków vъn, kъn, sъn to "n" przewędrowało z przyimka do zaimka (redefinicja vъn-imъ jako vъ-nimъ) i powędrowało analogicznie także do innych przyimków. A ta redefinicja pewnie zaszła pod względem proces fonetycznych - to "n" zanikło, ostając się tylko przed samogłoskami (co oznacza, że przetrwało przed zaimkami [które zaczynały się na samogłoskę, jotacja jest późna]).

Żeby było jaśniej, ujmę to w punktach:
1. Istnieją przyimki vъn, kъn, sъn o stałej, niezmiennej postaci.
2. Zachodzi proces fonetyczny - końcowe -n zanika przed spółgłoską, pozostaje tylko przed samogłoską.
3. Użycie "intruzywnego n" zostaje ograniczone do połączeń z zaimkiem trzecioosobowym (morfologizacja procesu).
4. Dalsza morfologizacja "intruzywnego n", które zaczyna być postrzegane jako odmiana nagłosowa zaimka (vъn-imъ > vъ-nimъ) i zaczyna być używane ze wszystkimi przyimkami (a nie tylko tymi trzema).

Dlatego "w" oraz "in" SĄ kognatami, chociaż nie wyglądają. Po prostu: ъn > vъn > vъ(n).

Mścisław Bożydar:
I w związku z tym w NXR wszystkie przyimki zostały zrównane i zawsze mają końcówkę -ъn, czyli finalnie -ún.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej