Autor Wątek: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski  (Przeczytany 221031 razy)

Offline Serpentinius

  • Nudokrążca
  • Wiadomości: 107
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #795 dnia: Czerwiec 25, 2013, 11:34:54 »
W ogóle powinniśmy pisać i mówić: blizki, nizki, mężski, czeszski, russki, studentski, miestski itd. Byłoby łatwiej. ^^
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 830
  • Pochwalisze: 432 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #796 dnia: Czerwiec 25, 2013, 13:39:35 »
Ale zaraz, zaraz. Czy w w wymowie męski, boski kiedykolwiek było "z"? Z tego, co wiem, dawniej było mężski, bożski i zbitka żs uprościła się do s. Zapis męzki, bozki widzi mi się więc (paradoksalnie) trochę nieetymologicznym.

Trudno, żeby zmieniła się w "z" przed "k". Ubezdźwięcznienia występują w polskim od niepamiętnych czasów.

Jest to oczywiście pewien arbitralizm, ale moim zdaniem warto tę dźwięczność zachować na piśmie - zwłaszcza, że w takim słowie jak "szwedzki" też "dz" w wymowie najprawdopodobniej nigdy nie było (ubezdźwięcznienia wewnątrzwyrazowe sięgają korzeniami czasów prasłowiańskich). Chodzi tylko i wyłącznie o konsekwencję.

A mężczyzna też dawniej był męższczyzną, więc dlaczego tutaj się uparto, że ższcz > żcz, a nie szcz? Znowu arbitralizm, w dodatku niekonsekwentny.

EDIT: jest poza tym zasada ortograficzna, mówiąca, że "s" może wymieniać się na "ż" (Uczyłem się w podstawówce zasad, gdzie pisać "ż" i tam to było)
np. bliski - bliższy; blisko - bliżej.

Akurat to jest zwykłe szkolne pierdolenie. Taka pseudomnemotechnika nie mająca nic spólnego z etymologją.

Bo tak się składa, że nawet jeśli przyznać rację zapisom takim jak męski, elbląski, kirgiski przez -ski, to w słowach takich jak blizki, wązki, nizki it.p. NIE MA przyrostka -ski, tylko jest -ki (takie samo jak w wiel-ki, słod-ki). I "ż" w formach stopnia wyższego - bliższy, węższy, niższy, zdradza to, że ortografja post-1936 zapisuje te wyrazy nieetymologicznie i niesłusznie wrzuca je do jednego worka z przymiotnikami na -ski. Tam zawsze było "z", już od czasów prasłowiańskich, nigdy "żs" ani nic takiego.

Tak więc, nawet Brü, który radził pisać męski, szwecki i męszczyzna, w przypadku nizkiego czy blizkiego usilnie bronił tego "z", bo ono tam po prostu zawsze było, o czym świadczą inne języki słowiańskie (choćby rosyjski). Jak piszemy "niski", to równie dobrze moglibyśmy pisać "słotki" (tak jak zresztą piszą vukowcy).
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 25, 2013, 13:44:29 wysłana przez Dynozaur »
СЛАВА РОССІИ! ГЕРОЯМЪ СЛАВА!
 

Offline Feles

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #797 dnia: Czerwiec 25, 2013, 15:53:34 »
W ogóle powinniśmy pisać i mówić: blizki, nizki, mężski, czeszski, russki, studentski, miestski itd. Byłoby łatwiej. ^^
mangiskājā!!!
anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Qrczak

  • Wiadomości: 34
    • Sylabica
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #798 dnia: Czerwiec 25, 2013, 18:08:16 »
Ale zaraz, zaraz. Czy w w wymowie męski, boski kiedykolwiek było "z"? Z tego, co wiem, dawniej było mężski, bożski i zbitka żs uprościła się do s. Zapis męzki, bozki widzi mi się więc (paradoksalnie) trochę nieetymologicznym.
Niby tak, ale dalsze poszerzanie zakresu odkręcanych uproszczeń spółgłoskowych robi się mniej praktyczne, bo po pierwsze nie zawsze łatwo stwierdzić, skąd dane spółgłoski pochodzą, a po drugie komplikują się reguły wymowy (tzn. tłumaczenia z języka pisanego na mówiony).

Ograniczenie się do rozpoznania dźwięczności wydaje się do zrobienia, ma precedens przy -cki/-dzki, a ubezdźwięcznianie w wymowie nie jest dla polszczyzny niczym nowym — reguły wymowy pozostają bez zmian.
 

Offline CookieMonster93

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #799 dnia: Czerwiec 26, 2013, 04:46:29 »
@Dynozaur:
Wiem, że tam powinno być "z". Osobiście mi zapis "s" nie przeszkadza w żadnym stopniu. Tak już się w polskim po prostu przyjęło, że są 3 końcówki -ski, -cki, -dzki i pewnie nic z tym nie zrobimy. Mnie zawsze denerwowało "Szwecja" i "szwedzki" skoro jest "Szwed" i "szwedzki" to skąd ta "Szwecja"?! Na mój chłopski rozum, nie bacząc na etymologie od niepamiętnych czasów pasowało mi tam "dz". Chciałbym by sobie była taka "Szwedzja" i co zrobisz? No nic nie zrobisz. Żaden język nie jest chyba do końca konsekwentny. Niderlandzki na przykład usunął sobie końcowe -sch na rzecz -s (bo tak się wymawia [s]), ale końcówka dla przymiotników -isch została (fantastisch, magisch, logisch).

EDIT: Przepraszam jak pieprzę bez sensu, dopadła mnie bezsenność i ADHD w środku nocy... :-(
English C1/2 Nederlands B2/C1 中文 B1 Čeština A2/B1
 

Offline spitygniew

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #800 dnia: Czerwiec 27, 2013, 16:58:12 »
Mnie zawsze denerwowało "Szwecja" i "szwedzki" skoro jest "Szwed" i "szwedzki" to skąd ta "Szwecja"?! Na mój chłopski rozum, nie bacząc na etymologie od niepamiętnych czasów pasowało mi tam "dz". Chciałbym by sobie była taka "Szwedzja" i co zrobisz?
Ale jak już to chyba na odwrót? Szwecja, Szwet i szwecki? Przecież to jest od łacińskiego Svaetia w końcu.
P.S. To prawda.
 

Offline Qrczak

  • Wiadomości: 34
    • Sylabica
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #801 dnia: Czerwiec 27, 2013, 22:36:11 »
No i się zdecydowałem: w mojej ortografii jest teraz -zki zamiast -ski i -ztwo zamiast -stwo tam gdzie można doszukać się etymologicznej spółgłoski dźwięcznej (z zamiast s bądź jakiejś dźwięcznej zlanej z następującym s), ale bez dalszego odkręcania uproszczeń spółgłosek.

Zastanawiam się teraz nad legki i mięgki.

No i șø zdecidovalem: v mojej ortograf̦ji jest teraz -zki zam̦ast -ski i -ztvo zam̦ast -stvo tam gd̦e možna došukaț șø etimol̦ogičnej spólgloski d̦v̦øčnej (z zam̦ast s bǿd̦ jakejș d̦v̦øčnej zl̦anej z nastøpujǿcim s), al̦e bez dal̦šego odkrøcan̦a uproščen̦ spólglosek.

Zastanav̦am șø teraz nad legki i m̦øgki.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 830
  • Pochwalisze: 432 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #802 dnia: Czerwiec 27, 2013, 22:58:00 »
Zastanawiam się teraz nad legki i mięgki.

Legki tak.
Mięgki nie.

W przypadku "mięgkiego" ruski się myli. Ale legki jak najbardziej (lżejszy). Sam tak zresztą piszę.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 28, 2013, 17:44:37 wysłana przez Dynozaur »
СЛАВА РОССІИ! ГЕРОЯМЪ СЛАВА!
 

Offline Wedyowisz

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #803 dnia: Czerwiec 28, 2013, 10:33:14 »
Zastanawiam się teraz nad legki i mięgki.

Legki tak.
Miękki nie.

W przypadku "mięgkiego" ruski się myli. Ale legki jak najbardziej (lżejszy). Sam tak zresztą piszę.

Chyba tendencja do rozpodabniania zdublowanego /k/; co ciekawe, to samo jest w słoweńskim (dawne mekak, mehka, obecnie mehek, mehka).
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline spitygniew

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #804 dnia: Czerwiec 28, 2013, 13:12:52 »
Hm, zreflektowałem się z tym Szwetem, w końcu mówimy w przypadkach zależnych Szweda, czy nie było to hiperpoprawność jak w przypadku łabędzia?

A tak na temat tematu tego tematu: czy wy tez macie zwyczaj akcentowania słów zakończonych dyftongiem, takich jak Krakatau czy nawet Lorelei, oksytonicznie?
P.S. To prawda.
 

Offline CookieMonster93

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #805 dnia: Czerwiec 28, 2013, 14:06:09 »
Nie podejrzewałem, że czymś napisanym od rzeczy wywołam dyskusję, ale miło się to czyta. Nie sprawdzałem etymologii słowa "Szwed" ani "Szwecji", ale po samej ortografii SzweD, SzweCja, SzweDZki, da się wyczuć, że coś jest nie tak, nie trzeba być conlangerem, by to widzieć.
English C1/2 Nederlands B2/C1 中文 B1 Čeština A2/B1
 

Offline spitygniew

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #806 dnia: Czerwiec 28, 2013, 14:09:02 »
No ale to nie sprawa ortografii, tylko naszych niekonsekwentnych w swoich powszechnych błędach językowych przodków (bo "szwedzki" jest chyba od Szweda, nie od nazwy kraju).
P.S. To prawda.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 900
  • Pochwalisze: 223 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #807 dnia: Czerwiec 30, 2013, 17:51:33 »
czeszki

Offline Todsmer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #808 dnia: Czerwiec 30, 2013, 19:12:07 »
Harmonia spółgłoskowa?
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 900
  • Pochwalisze: 223 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #809 dnia: Czerwiec 30, 2013, 19:26:38 »
Nie.
Ceszski > czeski.
Pismo.