Autor Wątek: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski  (Przeczytany 220748 razy)

Offline Wedyowisz

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1170 dnia: Maj 14, 2016, 14:19:58 »
Raczej podejrzewałbym morfologię (wyrównywanie z bezokolicznikiem  — ujść, dojść anyone).
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Obcy

  • Chwała Semienowi i Hordenowi!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 33 razy
  • Zarządca Kontynentu Istanbudzkiego
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1171 dnia: Maj 14, 2016, 14:21:18 »
Dyftongizacja?

Albo po prostu kontaminacja formy teraźniejszej (ujść/dojść/zejść) z poprawną formą przeszłą (uszło/doszło/zeszło), co już jest bardziej procesem leksykalnym niż czysto fonologicznym.

EDIT: Spóźniłem się, ale wiadomo, o co chodzi.

BTW: czy jest taki inny język na świecie niż polski, w którym użytkownicy mają spore problemy z poprawną normatywnie odmianą jednego z najbardziej podstawowych czasowników (w polskim jest to iść)??
« Ostatnia zmiana: Maj 14, 2016, 14:28:57 wysłana przez Obcy »
 

Offline Siemoród

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1172 dnia: Maj 18, 2016, 15:42:05 »
Nie wiedzieć dlaczego zwykłe Radom dla mnie zabrzmiało dziwnie i powiedziałem ['radomj] (tak, Radomь).
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline Obcy

  • Chwała Semienowi i Hordenowi!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 33 razy
  • Zarządca Kontynentu Istanbudzkiego
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1173 dnia: Maj 22, 2016, 19:39:29 »
Ach, te moje wstrętne rusycyzmy!

Przyłapałem się na mówieniu "na ulicy" zamiast "na zewnątrz", "na dworze".
Podobnie raz powiedziałem "oranżowy" zamiast "pomarańczowy" i "siny" zamiast "niebieski".
Ciekawym moim błędem też było mówienie "telewizor pracuje" zamiast "telewizor działa", a nawet "sklep pracuje od … do …" zamiast "sklep jest otwarty od … do …".
No i "naleźć" zamiast "znaleźć".
« Ostatnia zmiana: Maj 22, 2016, 19:54:24 wysłana przez Obcy »
 

Offline Siemoród

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1174 dnia: Maj 22, 2016, 21:22:13 »
Ach, te moje wstrętne rusycyzmy!

Przyłapałem się na mówieniu "na ulicy" zamiast "na zewnątrz", "na dworze".
Podobnie raz powiedziałem "oranżowy" zamiast "pomarańczowy" i "siny" zamiast "niebieski".
Ciekawym moim błędem też było mówienie "telewizor pracuje" zamiast "telewizor działa", a nawet "sklep pracuje od … do …" zamiast "sklep jest otwarty od … do …".
No i "naleźć" zamiast "znaleźć".
Łączę się tu z kolegą.

Ja z kolei przyłapałem się na obyczny w znaczeniu rzecz jasna zwykły.

A prócz tego odnoszę wrażenie, że strasznie rozszerzyłem sens wyrażenia coś jest u mnie powoli rugująć słowo mieć (choć ważne, że nie ma ono u mnie nieprzyzwoitego sensu).

I zaakcentowałem jedziemy na pierwszą sylabę (no chyba że to podhalańskimi korzeniami się wyjaśni).

Jeszcze jedno: dlaczegoś (kalka почему-то)
« Ostatnia zmiana: Maj 22, 2016, 21:36:05 wysłana przez Siemoród »
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline Obcy

  • Chwała Semienowi i Hordenowi!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 33 razy
  • Zarządca Kontynentu Istanbudzkiego
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1175 dnia: Maj 22, 2016, 21:58:10 »
Jeszcze jedno: dlaczegoś (kalka почему-то)

To już może być mylące z np. "dlaczegoś to zrobił", ale tu niestety nie ma dobrego i krótkiego odpowiednika w języku polskim.

BTW też mi się zdarza mówić jedziemy, tyle że ja jestem bliżej Czech, to można to tym wyjaśnić.
 

Offline Siemoród

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1176 dnia: Maj 22, 2016, 22:23:31 »
Jeszcze jedno: dlaczegoś (kalka почему-то)

To już może być mylące z np. "dlaczegoś to zrobił", ale tu niestety nie ma dobrego i krótkiego odpowiednika w języku polskim.
W zasadzie tak samo mylące jak gdzieś był.

Dlatego w mojem idjolekcie jest to rozróżniane:
gdzieś był
gdzie żeś był
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline tgz

  • Wiadomości: 24
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1177 dnia: Maj 22, 2016, 22:57:18 »
Hej :P. Chciałabym się kogoś z was zapytać o nietypowe zastosowania wyrazu „wziąć”. Często łapię się na używaniu tego sformułowania; poza tym często je nawet słychać, zwłaszcza wśród osób w moim wieku. Nie chodzi mi tyle o już dawno upowszechniony tryb imperatywny (np. „weź spadaj”), lecz o czas przyszły (np. „wezmę sobie zrobię”) albo nawet przeszły – (np. „wzięłam sobie kupiłam”). Niestety nie jestem pewna w jakich sytuacjach jest to stosowane i czy w ogóle istnieją jakiekolwiek zasady, ale chyba musiała być potrzeba, żeby coś takiego w języku zaistniało. Według mojej osobistej teorii, wziąć” miałoby wskazywać nagłość danej czynności – w czasie przeszłym sugeruje, że jej wykonanie było niezaplanowane, a w czasie przyszłym… że nie istnieją ramy czasowe i nie ma nawet pewności, że to w ogóle zrobimy. Jak powiem „zamówię pizzę”, to rozmówca będzie oczekiwał że ją zamówię, a jeśli „wezmę zamówię pizzę”, to odwołuję się do bliżej niesprecyzowanej przyszłości i tak trochę "insha allah". Ale czy aby na pewno :P? I skąd to się bierze? To jakaś kalka, regionalizm?
 

Offline Todsmer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1178 dnia: Maj 23, 2016, 00:23:05 »
Mi na przykład ciężko powiedzieć, bo nie znam takiego sformułowania :)

Ciekawe jak to jest rozpowszechnione.
 

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1179 dnia: Maj 23, 2016, 00:26:55 »
Nie wiem, czy to będzie w jakikolwiek sposób pomocne, ale kwestia „wziąć” jako czasownika posiłkowego była kiedyś poruszona (acz bez żadnej głębszej analizy) przez pittmirga na starym forum: http://www.conlanger.fora.pl/lingwistyka,5/analityczna-budowa-trybu-rozkazujacego-1-os-l-m-w-j-p-p,844.html#13622
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2016, 00:30:00 wysłana przez Silmethúlë »
 

Offline Siemoród

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1180 dnia: Maj 23, 2016, 08:43:04 »
Jak dla mnie forma jak najbardziéj normalna.

Co ciekawsze jest ona nie tyle z Małopolski czy Galicyi co bardziéj z jakiegoś szerszego obszaru wzchodniéj Polski (ktoś kiedyś wspominał, że jest to téż spotykane w białoruskiém).
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline Spodnie

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1181 dnia: Maj 24, 2016, 09:44:11 »
Również na Ziemiach Pozyskanych. Zdawało mi się, że to ogólnopolska forma.

"wziął kupił"
"wziął i pojechał"
"weź mię nawet nie denerwuj"

"Wziąć" nic tu nie znaczy. Takie trochę "no".
ChWDChRL
 

Offline Pluur

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1182 dnia: Maj 24, 2016, 16:01:35 »
Również na Ziemiach Pozyskanych. Zdawało mi się, że to ogólnopolska forma.

"wziął kupił"
"wziął i pojechał"
"weź mię nawet nie denerwuj"

"Wziąć" nic tu nie znaczy. Takie trochę "no".

Na Śląsku także obecne, dziadek był mówił "wżon kupił", co więcej, nie wiem czy toto się ogranicza tylko do znaczenia "no"
"Weź to kup" - to chyba ogólnopolska forma
"Wziąłem kupiłem" - w przeciwieństwie do "kupiłem" oznacza jak dla mnie większą dokonaność, bo kupiłem sobie coś, ale już włożyłem do szafy (coś co chciałem sobie kupić) VS wziąłem kupiłem ten kalafior i Ci go dałem (niezbyt chciałem to kupować, ale musiałem i kupiłem)
 

Offline Siemoród

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1183 dnia: Maj 26, 2016, 14:01:10 »

SKĄD DO CHOLERY SIĘ BIERZE TO TE?

Coraz częściéj słyszę te w miejsce to i one w miejsce ono. Co się dzieje?
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline Widsið

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1184 dnia: Maj 26, 2016, 14:59:06 »
Pokłosie uczenia o "uzgadnianiu końcówek".