Autor Wątek: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski  (Przeczytany 221031 razy)

Offline Siemoród

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1245 dnia: Czerwiec 22, 2016, 23:00:02 »
w wiedrze
Polski chyba zapomniał o przegłosie w tem miejscu.
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline Obcy

  • Chwała Semienowi i Hordenowi!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 33 razy
  • Zarządca Kontynentu Istanbudzkiego
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1246 dnia: Czerwiec 22, 2016, 23:02:58 »
w wiedrze
Polski chyba zapomniał o przegłosie w tem miejscu.

To pryszcz w porównaniu z ruskim вёдра :D
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 830
  • Pochwalisze: 432 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1247 dnia: Czerwiec 23, 2016, 09:23:18 »
w wiedrze
Polski chyba zapomniał o przegłosie w tem miejscu.

Przecież to jest w pełni regularna forma.

To "wiadrze" jest wtórne.
СЛАВА РОССІИ! ГЕРОЯМЪ СЛАВА!
 

Offline Siemoród

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1248 dnia: Czerwiec 23, 2016, 10:17:35 »
w wiedrze
Polski chyba zapomniał o przegłosie w tem miejscu.

Przecież to jest w pełni regularna forma.

To "wiadrze" jest wtórne.
Właśnie o tem mówię - polski zapomniał, że tu jest przegłos je:ja i nawet w miejscowniku mamy ja. Ja z kolei z jakiegoś powodu uznałem, że skoro tam jest jać, to w miejscowniku mamy je.

Takich wyrazów jest kupa - o żenie, śmieli się*, oświecie...

*chociaż ja akurat tak mówię
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline Spiritus

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1249 dnia: Czerwiec 23, 2016, 15:30:46 »
Jakbym był źle.

Kalkuję angielski albo śląski. Albo oba.
 

Offline Obcy

  • Chwała Semienowi i Hordenowi!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 33 razy
  • Zarządca Kontynentu Istanbudzkiego
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1250 dnia: Czerwiec 23, 2016, 20:29:50 »
Właśnie o tem mówię - polski zapomniał, że tu jest przegłos je:ja i nawet w miejscowniku mamy ja. Ja z kolei z jakiegoś powodu uznałem, że skoro tam jest jać, to w miejscowniku mamy je.

I wspomnę tutaj o pewnej regularności w wyrównywaniu tematów z przegłosem. Są to wyrazy zakończone na -'ana, -'ano, -'ona, -'ono, np. kolano, wiano, bierwiono, wrzeciono, żona, brzana (skąd to b-, z Jewropy Zachodniej?). To ciekawe.

Co do "śmieli się", to tu mam wątpliwości, bo grupa -ěja- raczej da -a-, podobnie jak -oja- dało -a-.
 

Offline poloniok

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1251 dnia: Czerwiec 23, 2016, 21:12:39 »
kroić > krać
broić > brać
...

"Ja kroję chleb" > "Ja kraję cleb"

"Mój brat broi znów" > "Mój brat brai znów"
 

Offline Siemoród

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1252 dnia: Czerwiec 26, 2016, 13:49:38 »
Dzisiaj się złapałem na tym, że nie odmieniam słowa metro. W końcu ja nie ze stolycy to mi wolno.

I swoją drogą - czy telko ja mam mam o ruchome w słowie Chochoł (dop. Chochła)?

A wczoraj usłyszałem z ust mojej babci uchojca (niech żyje ćc>jc)
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline Obcy

  • Chwała Semienowi i Hordenowi!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 33 razy
  • Zarządca Kontynentu Istanbudzkiego
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1253 dnia: Czerwiec 26, 2016, 15:29:24 »
Dzisiaj się złapałem na tym, że nie odmieniam słowa metro. W końcu ja nie ze stolycy to mi wolno.

I swoją drogą - czy telko ja mam mam o ruchome w słowie Chochoł (dop. Chochła)?

Ale tu pachnie rusycyzmami :D Ja z kolei złapałem się na innym rusycyzmie – nieodmienianiu męskich nazwisk typu Juszczenko, Poroszenko.
 

Offline Obcy

  • Chwała Semienowi i Hordenowi!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 33 razy
  • Zarządca Kontynentu Istanbudzkiego
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1254 dnia: Czerwiec 30, 2016, 10:45:20 »
Ciekawa moja konstrukcja w idiolekcie, a właściwie to rodzaj skrótu myślowego – używanie czasowników nieprzechodnich w sensie kauzatywnym.

Wybuchłem coś – eksplodowałem coś, spowodowałem wybuch;
Posiniałem jego skórę – sprawiłem, że on ma sińce na skórze;
Zgniłem jabłko – zostawiłem jabłko na świeżym powietrzu i przyczyniłem się do jego gnicia.
 

Offline Siemoród

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1255 dnia: Czerwiec 30, 2016, 21:42:29 »
Ja pomijam że, żeby:
Myślę, pójdę tam jutro.
Mam nadzieję, będzie słonecznie.

(to chyba nie brzmi zbyt dobrze po polsku)
Oraz okazyonalnie odmieniam po rosyjsku - możem, sprzedawam
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline Wedyowisz

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1256 dnia: Lipiec 01, 2016, 08:54:42 »
Ja pomijam że, żeby:
Myślę, pójdę tam jutro.
Mam nadzieję, będzie słonecznie.

(to chyba nie brzmi zbyt dobrze po polsku)

Jak rasowy Germanin!
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline poloniok

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1257 dnia: Lipiec 01, 2016, 14:01:03 »
"Nie jem cukru" > "Nie jem cukra" lub "Nie jem cukier"
 

Offline Obcy

  • Chwała Semienowi i Hordenowi!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 33 razy
  • Zarządca Kontynentu Istanbudzkiego
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1258 dnia: Lipiec 01, 2016, 14:56:44 »
Pod wpływem czeszczyzny zdarza mi się to drugie.
 

Offline Toszczyk

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1259 dnia: Lipiec 01, 2016, 16:53:58 »
Ciekawa moja konstrukcja w idiolekcie, a właściwie to rodzaj skrótu myślowego – używanie czasowników nieprzechodnich w sensie kauzatywnym.

Wybuchłem coś – eksplodowałem coś, spowodowałem wybuch;
Posiniałem jego skórę – sprawiłem, że on ma sińce na skórze;
Zgniłem jabłko – zostawiłem jabłko na świeżym powietrzu i przyczyniłem się do jego gnicia.

O ileż te krótsze konstrukcje naturalniejsze i bardziej przemawiające do mnie! Wybuchłem coś - jakaż prostota przekazu. A "sprawiłem, że coś wybuchło" jest strasznie przegadane i owinięte w bawełnę. Popieram i zachęcam do takich konstrukcyj, coby uniknąć przegadania i zawiłości. Dla mnie to absolutnie nie błąd i żadni preskryptywiści nie powinni tego za błąd uznawać.
biotechnolog, chórzysta, miłośnik oper i muzyki baroku