Autor Wątek: Narzecze wysokopolskie  (Przeczytany 278382 razy)

Offline barthlome

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #2055 dnia: Listopad 30, 2020, 10:22:31 »
sylabariusz - zgłoscyca
XDDDD
Ładne, narzecze wysokomazurskie <3
Ślůnzok, uobrůńca sztojerowyj uortografije.
 

Offline Ainigmos

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #2056 dnia: Listopad 30, 2020, 11:19:26 »
sylabariusz - zgłoscyca
XDDDD
Ładne, narzecze wysokomazurskie <3
Przepraszam, że ten wyraz wyszedł mi po góralsku. xD
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2020, 11:24:40 wysłana przez Ainigmos »
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
 

Offline Ainigmos

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #2057 dnia: Grudzień 01, 2020, 10:24:20 »
Mój eufemicznie:
ubikacja - załatwialnia (od załatwiać się)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 01, 2020, 10:35:44 wysłana przez Ainigmos »
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
 

Offline Ainigmos

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #2058 dnia: Grudzień 02, 2020, 13:24:23 »
Mój z fizyki:
fotoefekt - światłowienie
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
 

Offline Boletto

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #2059 dnia: Grudzień 04, 2020, 12:20:29 »
dyskusja – poswarka
Dla mnie całkiem udane. I do tego autentyk!
 

Offline Ainigmos

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #2060 dnia: Grudzień 04, 2020, 12:43:07 »
Mój z językoznawstwa:
eufemizm - oględnosłów (niekoniecznie musi być mówieniem o czymś dobrze, lecz raczej oględnie)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2020, 12:50:28 wysłana przez Ainigmos »
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
 
Pochwalili: Boletto

Offline Ainigmos

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #2061 dnia: Grudzień 05, 2020, 14:41:59 »
Mój z językoznawstwa:
paronim - zbieżnomian (dotyczy wyrazów o zbieżnym brzmieniu, ale rozbieżnym znaczeniu)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 05, 2020, 18:56:49 wysłana przez Ainigmos »
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
 

Offline Siemoród

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #2062 dnia: Grudzień 15, 2020, 11:48:26 »
bus - im
autobus - samoim
autokar - samowóz
kalki oczywiście
Niech żyje Wolny Syjam!
 
Pochwalili: Ainigmos

Offline Boletto

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #2063 dnia: Grudzień 16, 2020, 10:02:05 »
paszoł won! - poszedł wen! ;)
 

Offline Ainigmos

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #2064 dnia: Grudzień 16, 2020, 13:46:42 »
Mój z techniki:
winda - doznos
« Ostatnia zmiana: Grudzień 16, 2020, 14:16:07 wysłana przez Ainigmos »
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
 

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #2065 dnia: Grudzień 16, 2020, 19:13:42 »
Witajcie na forum! Do tej pory tylko podglądałem ten ciekawy wątek, ale stwierdziłem że od czasu do czasu się udzielę.
bus - im
autobus - samoim
autokar - samowóz
kalki oczywiście
Polskim odpowiednikiem „autobusa” jest wielowóz, co było używane w XIX wieku. Wówczas tak określano omnibusy, które później stały się autobusami, ale ich znaczenie jest tożsame. Nie ma też potrzeby rozróżniania autobusów na „busy” i „autokary”, do tej pory wystarczające było różnicowanie na poziomie przeznaczenia.
Mój z techniki:
winda - doznos
Winda już ma swój rodzimy odpowiednik, od lat w Polsce windy były i są urzędowo nazywane przez wytwórców dźwigami osobowymi, dźwigami towarowymi lub dźwigami towarowo-osobowymi, co od razu wskazuje na ich szczegółowe przeznaczenie. Polecam spoglądać na tabliczki znamionowe podczas korzystania. :)
 
Pochwalili: Siemoród, Kazimierz

Offline Ainigmos

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #2066 dnia: Grudzień 18, 2020, 08:40:21 »
Moje:
fryzować – włosić (się)
ufryzować – przewłosić (się)
fryzjer – włosiarz
fryzjerka – włosiarka
fryzjernia - włosiarnia
fryzjerstwo – włosiarstwo
fryzowanie - włosienie
ufryzowanie - przewłosienie
fryzjerski – włosiarski
fryzjersko - wlosiarsko
« Ostatnia zmiana: Grudzień 18, 2020, 14:38:26 wysłana przez Ainigmos »
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
 

Offline mijero

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #2067 dnia: Grudzień 18, 2020, 17:53:19 »
Moje:
fryzjer – włosiarz
To włosiarskie nazewnictwo bardziej mi się nadaje na nazwy związane z perukarstwem.

Moje:
dawkownik – dozownik (słowo istnieje, chyba nigdy nie słyszałem w użyciu)
kraśba – malowidło; -b- wchodzi na stałe do osnowy, jak w rzeźba od rzezać, co daje dalsze uszczegółowione znaczeniowo wywodniki: kraśbić – malować; kraśbiarstwo – malarstwo;  kraśbiarski – malarski; kraśbiarnia – nadzielnia kraśbiarska; kraśbiarz – malarz; kraśbiarka – malarka; kraśbianka – malowanka (odróżnienie od krasianka – kolorowanka)
miesa – misa; mieska – miska (od daw. miesić)
miesina – masa (np. miesina sernikowa; od daw. miesić)
nieumrzyk – zombie
pasrebrko – folia aluminiowa (na wzór pazłotko)
piersinki – biustonosz
podstawiec – piedestał
skrętło – śruba
ustronka – pomieszczenie ustronne, czyli toaleta (do zestawu z łazienka; chyba całkiem niezłe, co nie?)
warznica – kuchenka
wątok – butelka ('to, w co wcieka płyn' od wciec, na wzór wąwóz 'to, w co się wjeżdża' od wwieźć); od tego wątoczek – buteleczka, wątoczysko – butla (Wątok istnieje jako nazwa rzeki w Tarnowie oraz nazwy wsi w Podkarpackiem)
wiesinka – firanka (od wiesić; odmianka wcześniej podawanego słowa zawieska)
wystawnik – stand (skoro najwidoczniej nie może być zwyczajny stojak)
wysuwka – szuflada; wysuwnica – komoda; wysuwniki – schówka katalogowa(?) w książnicy (drobne zmiany, bo -nica nadaje się lepiej dla nazywania czegoś bardziej złożonego od szuflady)
żarzysko – grill (na wzór ognisko, palenisko); żarzot – brykiet
żaża – energia (ogień czy gorąco w języku dziecięcym; wydaje mi się doskonale nadawać dla nazwania czegoś pierwotnego, podstawowego)

Wyczytane:
nadanie – przywilej (niby jest współcześnie w użyciu, ale tylko w ujemnym wydźwięku, więc nawet nie pomyślałem, że właśnie to oznacza)
natychać – inspirować
ostrowisko – archipelag
pismokradztwo – plagiat
porząd – kategoria
posobność – konsekwentność; posobny – konsekwentny; a od tego byłaby posobnia – konsekwencja (zborność i zborny oddają te znaczenia, a od tego byłaby zbornia – konsekwencja)
postrzegalnia – badalnia gwiazd; a od tego byłby postrzegalnik – teleskop (ja podawałem spoziernia i spoziernik)
upodoba – gust
umiar – proporcja, w wyrażeniu być w umiar – proporcjonalny („Oczy jego (…) Nie były barzo małe ani teże wielikie, ale były w umiar”)
Bociem trzeba mi prawdę powiedzieć: przez obcy język w obce ręce państwa zachodziły.
 
Pochwalili: Ainigmos

Offline Siemoród

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #2068 dnia: Grudzień 18, 2020, 20:30:41 »
Cytuj
miesa – misa; mieska – miska (od daw. miesić)
A to misa nie jest prasłowiańska?

Cytuj
piersinki – biustonosz
A piersionos(z)?

Cytuj
pasrebrko – folia aluminiowa (na wzór pazłotko)
Ciekawe, ale na coś podobnego mówi się sreberko, a nie srebrko, więc raczej pasreberko.

Cytuj
natychać – inspirować
Chyba nadychać. Radopolska pisownia "natchnąć" jest myląca i nie oddaje etymologji. Starczy dodać, że każe ona pisać dech, tchu.
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline mijero

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #2069 dnia: Grudzień 21, 2020, 11:45:03 »
A to misa nie jest prasłowiańska?
Niepierwsze to i nieostatnie słowo, dla którego wynajduję zamiennik.

A piersionos(z)?
Eee :)

Ciekawe, ale na coś podobnego mówi się sreberko, a nie srebrko, więc raczej pasreberko.
A to -e- będzie częścią rdzenia? Bo jeśli nie, to powiedzmy, że taka gwarowa odmianka. Daje się wymówić bez trudności.

Chyba nadychać. Radopolska pisownia "natchnąć" jest myląca i nie oddaje etymologji. Starczy dodać, że każe ona pisać dech, tchu.
Na pewno natychać – na pewno to wyczytałem. Ale jest i później poświadczone w tym znaczeniu nadychać. Ta postać jest zgodna ze źródłownią słowa, więc jeśli ktoś chciałby używać, to lepiej sięgnąć właśnie po nią.
Bociem trzeba mi prawdę powiedzieć: przez obcy język w obce ręce państwa zachodziły.