Wieści z AARów

Zaczęty przez Henryk Pruthenia, Listopad 11, 2018, 23:19:40

Poprzedni wątek - Następny wątek

Borlach

#15
Piast, Wielki Wódz, Król Polan, zwany Szachrajem (the Trickster), zmarł w podejrzanych okolicznościach pod koniec kwietnia 893, dołączając do swej ukochanej Rzepichy w zaświatach, ukąszony przez leśną żmije, która niewyjaśnionym sposobem znalazła drogę do piastowego łoża. Władzę nad nowo powstałym Państwem Polan przejął jego drugi syn, Jarosław, jako, że najstarszy syn, Siemowit zmarł zmorzony chorobą.

 

Jarosław przejął władzę nad silnym krajem, otoczonym jednak przez wrogów z niemal każdej strony. Plemiona które stały niegdyś murem za jego ojcem również patrzyły krzywo na nowego władcę, a młodszy brat łaknął korony dla siebie. Wiele czasu i wysiłku zajęło Jarosławowi umocnienie swojej władzy, obłaskawienie wodzów, a przede wszystkim swoich braci i sióstr. Jednak udało mu się - kiedy powiem Piast był wielkim wojownikiem, Jarosław cechował się niezwykłym sprytem oraz elokwencją, charyzmą dzięki której potrafił zjednywać sobie ludzi. Młodszemu bratu nadał władzę na Śląsku oraz niegdysiejszych ziemiach Wielkich Moraw, obsypał go honorami, tak że ten ślubował za bratem stać odtąd murem, podobnie zresztą jak jego 3 siostry,z których 2 zasiadły w królewskiej radzie, a najstarsza wyszła za mąż za władcę Czechów. Wkrótce zyskał miano Jarosława Złotoustego (the Silvertongue). Nie wszystko szło jednak dla Jarosława tak pomyślnie, wyszło na jaw, że żona jego zdradza go za plecami. Jarosław uwięził ją tedy, zażądał rozwodu, unieważniając małżeństwo. Po jakimś czasie ożenił się z piękną Chazarką, wyznawczynią dziwnej wschodniej wiary. Mimo, że początkowo było to jedynie małżeństwo z rozsądku, oboje z czasem pokochali się.



Jarosław skupił swą uwagę na zachodzie. Państwa Zachodnich Słowian jedno po drugim przechodziły na chrześcijaństwo, z przymusu lub z własnej woli, w tym trybutariusz Polski, Pomorze, które zostało przez Piasta oswobodzone od wikińskiego, chrześcijańskiego jarzma kilka dekad wcześniej. Burzenie świątyń Starych Bogów oraz wypędzenia ludności, która szukała schronienia na piastowskim dworze, organizowane przez nowo ochrzczonego władcę Pomorza, oraz postępująca dominacja Ludzi Północy w regionie, zmusiła Jarosława do działania. W serii kilku brutalnych wojen, wypędził Wikingów z ujścia Odry, zajął świętą wyspę Ranę oraz ostatecznie włączył Pomorze do Państwa Polskiego. Po odbiciu sanktuarium w Arkonie urządzono wielkie obchody, ku czci przodków oraz bogów. Książęcy gród, matecznik Polan, kwitł, a pieniądze z grabieży i wojen finansowały zakrojone na szeroką skalę prace budowlane. Po podboju Państwa Wielkomorawskiego Piast osiedlił w swej stolicy wielu budowniczych i artystów, którzy teraz pracowali usilnie, zamieniając ją w siedzibę godną Króla. Państwo Piastów przejęło również elementy administracji, stają się w dużej mierze kontynuatorem tradycji wielkomorawskiej. W tym duchu, Jarosław począł starania centralizacji państwa, mimo oporów rady.

Kraj kwitł. Grody rozwijały się, drogi były strzeżone i bezpieczne a handel przynosił korzyści jak nigdy wcześniej. Na piastowskich ziemiach pojawiało się jednak coraz więcej kaznodziei, wysyłanych z zachodu i krzewiących obcą wiarę, okazując uporczywy brak poszanowania, często pogardę, dla tubylczych zwyczajów. Jarosław wielu z nich uwięził, lecz w przeciwieństwie do swego ojca nie złożył ich w ofierze Perunowi, czy innym bogom, lecz odsprzedał ich wolność w zamian z frankijskie złoto. Tak było, aż do 909, gdy Jarosław zapadł na straszliwą chorobę. Usłyszawszy, że na prowincji pojawił się kolejny kaznodzieja, który uzdrawia w imię Matki Boskiej, Jarosław posłał po niego. Niejaki Aldebert okazał się biegły w swym leczniczym fachu - Jarosław wkrótce powrócił do pełni sił, Aldebert został zaś nadwornym lekarzem i lojalnym sługą. Mimo starań, nie udało mu się nawrócić Jarosława, który jednak odsypał go złotem i zaszczytami w zamian za uratowanie życia. Jarosław, zainteresował się w tym właśnie okresie sprawami wiary - będąc szczerym wyznawcą Starych Bogów, mając jednak za żonę Żydówkę a za lekarza fanatycznego chrześcijanina, zwykł spędzać godziny na rozmowach z nimi o sprawach boskich. W umyśle jego zrodził się pomysł wielkiej reformy słowiańskiej wiary.


Za namową Aldeberta, Król Jarosław, rozkazał budowę systemu aptek na terenie państwa.

Do tego potrzebował jednak pokazu wielkiej siły i wiary, który udowodniłby jego autorytet. Przez następne lata zbierał więc fundusze na wyprawę wojenną, w tym samym czasie wznosząc nieopodal królewskiego grodu wielką świątynię, a w samym grodzie wielki pomnik ku czci bogom. Państwo znalazło się jednak w stanie potencjalnego kryzysu sukcesji, gdy Radosław, syn i następca Jarosława, zmarł na zapalenie płuc. Nie posiadając innych męskich potomków, ani innych męskich członków rodu (brat Jarosława również śmiertelnie zachorował i zmarł), król stanął w obliczu możliwej wojnie o sukcesje po jego śmierci, której zapragnął zapobiec i zapewnić tron swojej córce Nadziei. Rada jednak wciąż walczyła z próbami reform Jarosława.
W tym samym czasie Niemcy podbili państwa zachodniosłowiańskich Łużyczan, Połabian i Wieletów, ustanawiając bezpośrednią granicę z Państwem Polan, podczas gdy Czechy toczyły niekończące się wojny z Bawarią. Władca Czech, doświadczając jakoby jakiegoś wielkiego cudu, nawrócił się w końcu na wiarę swoich wrogów, a gdy jego żona, siostra Jarosława, nie zgodziła się porzucić bogów swych przodków, została spalona na stosie. Wściekły, Jarosław poprzysiągł zemstę. Posłał do czeskich wodzów i możnych posłów, dzięki którym doszło po jakimś czasie w Czechach do przewrotu, chrześcijański władca został obalony. Tako i śród Wieletów doszło do wielkiej rebelii przeciw Niemcom. Nad brzegami Łaby powstało scentralizowane państwo słowiańskie. Władcy przyjaźni, zachodniej granicy strzegący, stanowili bufor między Polanami a światem chrześcijańskim. Doszło również w między czasie do wojny z Węgrami, zakończonej ostatecznie białym pokojem.

Po 5 latach zgromadzono fundusze potrzebne do wystawienia wielkiej armii. Ruszyła ona na wschód, zdobywając ostatecznie potężny gród w Kijowie, który był trybutariuszem Chazarskiego imperium. Tam też odprawił Jarosław wielkie święto ku czci bogom, w tamtejszym sanktuarium ofiarę wielką złożył, a kapłaństwo z wszystkich terenów państwa swego a i z innych plemion do siebie wezwał, nad reformą religii tak długo obmyślaną pracę rozpoczynając.



Duch oporu wobec obcych, co obce chcą narzucać, w reformie swej zawarł. Jedność plemion, jako Dzieci Peruna podkreślił. Takoż i cześć przodkom i należny im szacunek wyraził. W celach politycznych, dla zapewnienia ciągłości piastowskiej władzy oraz tronu dla Nadziei, stare przeszkody względem dziedziczenia i statusu podważył. Siebie zaś samego ustanowił głową nowej, scentralizowanej wiary. Reformy te jednak, zwłaszcza dwa ostatnie elementy, wielki opór wzbudziły, wiele plemion Jarosława jako najwyższego kapłana i namiestnika Peruna na ziemi nie chciało bowiem widzieć. Rozpoczęło to schizmę między zwolennikami nowej a starej drogi.


Oto ja, Adwokat Diabłów
  •