Polskie Forum Językowe

Językoznawstwo => Polszczyzna => Wątek zaczęty przez: Feles w Luty 29, 2012, 00:02:42

Tytuł: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: Feles w Luty 29, 2012, 00:02:42
"na pufie" to u was "na tej pufie" (f) czy "na tym pufie" (m)?

Myślałem zawsze, że to rodzaj żeński.
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: Silmethúlë w Luty 29, 2012, 00:06:25
U mnie jest "ta pufa", ale z "tym pufem" też się spotkałem. Choć brzmi to dla mnie dziwnie i nienaturalnie.
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Luty 29, 2012, 00:50:31
Tak samo u mnie na Zagłębiu (Kurczę, aż polubiłem ten rejon)

Nawet raz było ta pora, vs ten por
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: lehoslav w Luty 29, 2012, 04:12:08
Nigdy nie słyszałem o "tym pufie".
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: Wedyowisz w Luty 29, 2012, 13:03:50
W moim 'lekcie pufa, pora, pomarańcza.
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: lehoslav w Luty 29, 2012, 13:36:50
W moim 'lekcie pufa, pora, pomarańcza.

В моим так само.
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: spitygniew w Luty 29, 2012, 14:43:58
Zaraz, to u kogoś "pomarańcz" jest męska?!
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: Wedyowisz w Luty 29, 2012, 15:12:57
Słyszałem kiedyś męską wersję od starszego pana w Oświęcimiu, także ostatnio widziałem w Tesco na etykietkach - nie wyglądało to na literówkę (jak tam będę, to zobaczę jeszcze czy był jakiś przymiotnik, nie pamiętam do końca).
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: Dynozaur w Luty 29, 2012, 15:27:06
Dla mnie jest pomarańcz, ale TA pomarańcz.

Tak samo ta tęcz, sucz, pucz, prycz, kontrol et cetera.

i-temata SĄ produktywne i to nie tylko dzięki -ościom.

PS: Nie wiem, co to jest pufa, a puf kojarzy mi się z burdlem.
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: Feles w Luty 29, 2012, 15:42:31
Zaraz, to u kogoś "pomarańcz" jest męska?!
W moim domolekcie (choć mogę się mylić).

Cytuj
PS: Nie wiem, co to jest pufa, a puf kojarzy mi się z burdlem.
Skrzyżowanie stołka/taboreta ze skrzynią.
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Luty 29, 2012, 15:42:55
Pufa - takie małe pod dupę.
Miękkie jest.

A u mnie jest:
ten pomarańcz, ale... smaczna pomarańcza (?)
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: Silmethúlë w Luty 29, 2012, 16:21:45
O co chodzi z porą? O roślinkę? Bo jeśli tak, to u mnie jest "por". Jeśli chodzi o otwór (np. w skórze) - tak samo.

Oczywiście "pora dnia".

Jeśli nic z powyższych - jakie jeszcze są pory w polskim?
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: Wedyowisz w Luty 29, 2012, 16:26:20
Chodzi tylko o warzywo.
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: Towarzysz Mauzer w Marzec 04, 2012, 12:13:03
Cytuj
Słyszałem kiedyś męską wersję od starszego pana w Oświęcimiu, także ostatnio widziałem w Tesco na etykietkach - nie wyglądało to na literówkę (jak tam będę, to zobaczę jeszcze czy był jakiś przymiotnik, nie pamiętam do końca).
W Suchej Beskidzkiej też się to spotka, i pewnie rzecz jest ogólnozachodniomałopolska. Dla mnie to nienaturalne i tak nie mówię, ale mojemu tacie się wyrwie.

"Sucz" bywała produktywna i w moim otoczeniu, "tęcz" i "kontrol" wszelako to już za wiele. Ale w takim razie, kto mówi "puf"? Spotkałem się z tym tylko w słowniku i w książkach!
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: spitygniew w Marzec 04, 2012, 14:08:41
"Sucz" bywała produktywna i w moim otoczeniu, "tęcz" i "kontrol" wszelako to już za wiele. Ale w takim razie, kto mówi "puf"? Spotkałem się z tym tylko w słowniku i w książkach!
Wy też, spotykając mniej lub bardziej popularne w języku literackim formy obce waszemu idiolekowi (typu rzeczonego "pufa" albo "pidżamy") macie wrażenie, jakoby tak mówiono w Warszawce?
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: Towarzysz Mauzer w Marzec 04, 2012, 14:28:57
Cytuj
Wy też, spotykając mniej lub bardziej popularne w języku literackim formy obce waszemu idiolekowi (typu rzeczonego "pufa" albo "pidżamy") macie wrażenie, jakoby tak mówiono w Warszawce?
O, "pidżama" też mnie razi, jakby mówiono nią w jakimś dzikim kraju albo Warszawie :D. Właśnie tak to odczuwam, ale - szczęśliwie - tego typu dziwności są głównie w książkach młodzieżowych, których ostatnio jakby nie czytam.
Tytuł: Odp: Wahania rodzajowe
Wiadomość wysłana przez: varpho :Ɔ(X)И4M: w Marzec 04, 2012, 15:34:03
O, "pidżama" też mnie razi, jakby mówiono nią w jakimś dzikim kraju albo Warszawie :D.

pidżama i pucle - brrr....

co do wahań rodzajowych - dla mnie "rodzynki" są rodzaju żeńskiego, dlatego zawsze dziwiło mnie użycie tego wyrazu w kontekście jedynego mężczyzny w grupie kobiet.