Językoznawstwo > Polszczyzna

Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski

<< < (326/326)

Grzybacz:

--- Cytat: dziablonk w Wrzesień 11, 2022, 21:16:50 ---IMHO, może chodzić właśnie o jakąś podświadomą awersję do alternacji. Osoby z taką przypadłością często uciekają w -u, wystarczy, że już gdzieś wcześniej wystąpi taka forma w deklinacji danego słowa. A czy masz tak też z tortem, lasem i psem?
(BTW, tak mi się jeszcze przypomniało: być może ostatnio twój system gramatyczny był wystawiony na jakiś obcy substrat, np. spędzałeś wakacje w Chorwacji)

--- Koniec cytatu ---
No w zeszłym miesiącu byłem w Serbii xddd
Ale część taki przykładów zaobserwowałem już wcześniej. Na pewno zdarzyło mi się powiedzieć "psu", i się nawet zastanawiałem czy nie jest to wpływ celownika, który dla nielicznych męskich rzeczowników jak kot li pies, i nijakie mają -u. Ale to nie tłumaczy reszty męskich, które w celowniku mają -owi.
Co do awersji do alternacji - coś w tym może być. Acz musialoby być to podświadome.

dziablonk:

--- Cytat: Grzybacz w Wrzesień 11, 2022, 23:13:36 ---No w zeszłym miesiącu byłem w Serbii xddd
Ale część taki przykładów zaobserwowałem już wcześniej.
--- Koniec cytatu ---
Widocznie antycypowałeś, np. uczyłeś się wcześniej serbskiego albo innego słowiańskiego, na przykład w rosyjskim jest о лесе ale в лесу.
 

--- Cytuj ---Ale to nie tłumaczy reszty męskich, które w celowniku mają -owi.
--- Koniec cytatu ---
To może być też kwestia dopełniacza, tam są niekiedy wahane końcówki -a / -u.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej