Autor Wątek: Etymologie w polskim  (Przeczytany 209417 razy)

Offline Tolasz

  • Wiadomości: 543
  • Pochwalisze: 69 razy
  • Νημα δανια ναδ πηρογὶ α Μοχαμμαδ βὺλ ὶχ σμακοσ꙼εμ.
Odp: Etymologie w polskim
« Odpowiedź #975 dnia: Sierpień 31, 2022, 00:33:13 »
W staropolskim regularna była cana i zdaje się jest poświadczona dosyć dobrze, razem z krzasłem i śmiotaną, ale ostatecznie wygrały widać jakieś formy gwarowe czy wyrównane do zależnych.
Raczej wpływ języka czeskiego.
Niezrozumiałe dla mnie cz służyło otdaniu c, ć, ci, cz.
Często się zapomina, że djalekt małopolski jest i był mazurzący. Z pewnym prawdopodobieństwem można przyjąć, że nawet dla klasy wyższej i dworu królewskiego mazurzenie było naturalne w XIV i XV stuleciach, przynajmniej u części. Stąd dwuznak cz mógł oddawać tylko dwie, a nie trzy spółgłoski, tj. miękko wymawiane c [t͡sʲ] i zmiękczone t [ t͡ɕ], które brzmią dość podobnie.
Uwolnić szamana Gabyszewa!!!
 

Offline mijero

Odp: Etymologie w polskim
« Odpowiedź #976 dnia: Sierpień 31, 2022, 14:23:29 »
Na 24 stronie „Mięszanin językowych” z 1877 r. wyrażono przekonanie, że rzeczywiście wykłada się na w iście rzeczy, czyli w istocie rzeczy.
https://polona.pl/item/mieszaniny-jezykowe-poczet-1,NjYyNTcyMzc/27
Boć wiem, trzeba mi prawdę powiedzieć:
przez cudzy język w cudze ręce włodźstwa zachodziły.
 

Odp: Etymologie w polskim
« Odpowiedź #977 dnia: Wrzesień 01, 2022, 11:02:03 »
Często się zapomina, że djalekt małopolski jest i był mazurzący. Z pewnym prawdopodobieństwem można przyjąć, że nawet dla klasy wyższej i dworu królewskiego mazurzenie było naturalne w XIV i XV stuleciach, przynajmniej u części. Stąd dwuznak cz mógł oddawać tylko dwie, a nie trzy spółgłoski, tj. miękko wymawiane c [t͡sʲ] i zmiękczone t [ t͡ɕ], które brzmią dość podobnie.
Zgodnie z większością hipotez, jeszcze nie w czasach Kazań świętokrzyskich. Nie to, żeby później mazurzenie nie było obecne w wyższych klasach, ale jego rozwój zbiegł się z rozwarstwieniem polskiego społeczeństwa i z akrolektu szlachty dość szybko zostało wyparte.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline mijero

Odp: Etymologie w polskim
« Odpowiedź #978 dnia: Wrzesień 03, 2022, 16:27:05 »
Bańkowski:
Cytuj
OBFITY XVI-1, opwity XV-2, opłwity XV (w „Psałterzu Puławskim” i źródłach odeń pochodnych), opływity w „Psałterzu Floriańskim” (…) nic tu nie pomoże st.czes. plveti, vb. resul­tat. do podstawowego pluti, wraz ze wskazanym przez Brucknera śladem stp. płwieć w „Kazaniach Świętokrzyskich” (part. płwiących ‘fluctuantium'), takiej samej formacji jak stp. lpieć albo pnieć, skąd właśnie wynika niemożliwość suponowanego ad hoc °o-płwieć
Pytanie o tę „niemożliwość”. Tego rodzaju czasownik nie może być poprzedzony o- czy może w ogóle żadnym przedrostkiem?
Istnieją pobieżeć, posiedzieć, nasiedzieć się, poleżeć, należeć.
Boć wiem, trzeba mi prawdę powiedzieć:
przez cudzy język w cudze ręce włodźstwa zachodziły.
 

Offline dziablonk

Odp: Etymologie w polskim
« Odpowiedź #979 dnia: Wrzesień 07, 2022, 21:20:16 »
Nie znam całego kontekstu tego hasła, ale chyba Bańkowskiemu chodzi o to, że przymiotnik obfity powstał z opwity / opłwity w wyniku błędu z prawidłowego opłYwity (jak we Floriańskim) i nigdy nie było czasownika *opłwieć.
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
 

Offline Siemoród

Odp: Etymologie w polskim
« Odpowiedź #980 dnia: Wrzesień 08, 2022, 20:08:39 »
Okazuje się, że słowo moszcz nie ma wcale etymologji słowiańskiej, lecz przez staroczeskie mošt i starowysokoniemieckie most pochodzi z łacińskiego mustum.
Niech żyje Wolny Syjam!
 
Pochwalili: Kazimierz

Offline dziablonk

Odp: Etymologie w polskim
« Odpowiedź #981 dnia: Wrzesień 08, 2022, 21:26:09 »
Ciekawe, że HJP dla chorwackiego mošt podaje tu niemiecki Most z włoskiego mosto i dopiero na koniec łacińskie mustum 'mlado vino', no ale taka zmiana w polskim (tzn. št > szcz) wygląda na dość wczesną. (Szukając jakiegoś rodzimego podłoża dla takiej zmiany,  przychodzi mi do głowy Bydgost > Bydgoszcz. Może macie inne przykłady?)
Co ciekawe Brueckner podaje, że w południowosłowiańskich zamiast -o- była półsamogłoska (jer twardy), nawet w Czechach występował mest - mstu obok mošt.
Przywoływana jest też postać proboszcz z tym niezwykłym -szcz (cz. probošt) ze st.-wys.-niem. probost (niem. Probst / Propst), a to z późnołac. propositus zamiast łac. praepositus 'przełożony' (sn prošt, sk prepošt właśnie na 'prepozyta').  :o
(BTW, z wersji prowansalskiej provost via Niemcy pojawił się u nas w więzieniu profos.)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 09, 2022, 12:09:44 wysłana przez dziablonk »
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
 

Offline dziablonk

Odp: Etymologie w polskim
« Odpowiedź #982 dnia: Wrzesień 09, 2022, 09:35:01 »
Ostatnio w pewnej publikacji zamiast nazwy cholesterol natknąłem się na chloresterol: skąd taki twór?  ???
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
 

Online Kazimierz

Odp: Etymologie w polskim
« Odpowiedź #983 dnia: Wrzesień 09, 2022, 14:38:31 »
Zapewne z literówki.
 

Offline Siemoród

Odp: Etymologie w polskim
« Odpowiedź #984 dnia: Wrzesień 10, 2022, 09:06:44 »
Ciekawe, że HJP dla chorwackiego mošt podaje tu niemiecki Most z włoskiego mosto i dopiero na koniec łacińskie mustum 'mlado vino', no ale taka zmiana w polskim (tzn. št > szcz) wygląda na dość wczesną. (Szukając jakiegoś rodzimego podłoża dla takiej zmiany,  przychodzi mi do głowy Bydgost > Bydgoszcz. Może macie inne przykłady?)
Co ciekawe Brueckner podaje, że w południowosłowiańskich zamiast -o- była półsamogłoska (jer twardy), nawet w Czechach występował mest - mstu obok mošt.
Przywoływana jest też postać proboszcz z tym niezwykłym -szcz (cz. probošt) ze st.-wys.-niem. probost (niem. Probst / Propst), a to z późnołac. propositus zamiast łac. praepositus 'przełożony' (sn prošt, sk prepošt właśnie na 'prepozyta').  :o
(BTW, z wersji prowansalskiej provost via Niemcy pojawił się u nas w więzieniu profos.)
Bydgost > Bydgoszcz to nie zmiana fonetyczna, tylko po prostu rozszerzenie tematu o *-, tak jak Przemysł > Przemyśl czy Jarosław (Jarosława) > Jarosłaẃ (Jarosławia).

Adaptacja stcz. -št jako pol. -szcz nie jest szczególnie dziwna, jeżeli wziąć pod uwagę, że w polskim grupa -szt- nie była odziedziczona z prasłowiańszczyzny (więc w zasadzie była obca), podczas gdy -szcz- była dość częsta i odpowiadała od chyba XVI wieku czeskiemu -šť- (wcześniej Czesi mieli -šč-). Swoją drogą oprócz moszczu i proboszcza chyba do tego typu słów pasuje też Szczepan.
Niech żyje Wolny Syjam!
 
Pochwalili: dziablonk

Offline dziablonk

Odp: Etymologie w polskim
« Odpowiedź #985 dnia: Wrzesień 10, 2022, 09:31:28 »
Bydgost > Bydgoszcz to nie zmiana fonetyczna, tylko po prostu rozszerzenie tematu o *-, tak jak Przemysł > Przemyśl czy Jarosław (Jarosława) > Jarosłaẃ (Jarosławia).
Tak, tak, o tym wiedziałem, podobnie Wrocław' (Wrocławia) , Radom' (Radomia) czy Poznań.
Dotąd jednak byłem przekonany, że *- to wyłącznie formant dzierżawczy, ale wziąłem na widelec Włoszczowę* i okazało się, że mógł on służyć również za formant zdrabniający, Włost > Włoszcz:o
Cytuj
Swoją drogą oprócz moszczu i proboszcza chyba do tego typu słów pasuje też Szczepan.
No Szczepan ciekawy przypadek, dodałbym szczebel, szczudła; z rodzimych szczęście (ros. счастье < *s-część-je)
:)

*EDiT: poprawiłem na tę formę rzeczownikową z -ę, ale przyznam, że nie jestem do niej jakoś mocno przekonany
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 10, 2022, 12:01:21 wysłana przez dziablonk »
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
 

Offline dziablonk

Odp: Etymologie w polskim
« Odpowiedź #986 dnia: Wrzesień 10, 2022, 10:31:42 »
no ale taka zmiana w polskim (tzn. št > szcz) wygląda na dość wczesną.
Adaptacja stcz. -št jako pol. -szcz nie jest szczególnie dziwna, jeżeli wziąć pod uwagę, że w polskim grupa -szt- nie była odziedziczona z prasłowiańszczyzny (więc w zasadzie była obca), podczas gdy -szcz- była dość częsta i odpowiadała od chyba XVI wieku czeskiemu -šť- (wcześniej Czesi mieli -šč-).
Z rozpędu przyjąłem (przyjęliśmy?), że zmiana miała charakter št > szcz, ale, biorąc wszystko ostrożnie pod uwagę, można założyć w przypadku moszczu, że ten staro-górno-niemiecki most miał zwykłe -st w wymowie, a adaptując ten wyraz za pomocą formantu - otrzymujemy polskie (słowiańskie?) -szcz.
Ponieważ w pewien sposób zafascynowała mnie ta sprawa, postanowiłem zająć się właśnie tego typu przypadkami, tzn. przejściem -st > -szcz w wygłosie słów z pochodzenia rodzimych. I nie musiałem długo szukać, bo napatoczył się chrząszcz, a właściwie był to chrąst.
Taką formę, tzn z twardym -st miał staropolski, staroruski (хрустъ), a obecnie ma jeszcze czeski (chroust), słowacki (chrúst), dolnołużycki (chrust), kaszubski (chrost) oraz... czakawski na wyspie Hvar (hrust).
W pozostałych rejonach dominuje postać z nawarstwionym formantem -, tzn. chorwacki / serbski  hrušt, słoweński hrošč, rosyjski / ukraiński хрущ, cs. хрѫщь.
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
 

Offline Siemoród

Odp: Etymologie w polskim
« Odpowiedź #987 dnia: Wrzesień 10, 2022, 23:07:15 »
Z rozpędu przyjąłem (przyjęliśmy?), że zmiana miała charakter št > szcz, ale, biorąc wszystko ostrożnie pod uwagę, można założyć w przypadku moszczu, że ten staro-górno-niemiecki most miał zwykłe -st w wymowie, a adaptując ten wyraz za pomocą formantu - otrzymujemy polskie (słowiańskie?) -szcz.
Ponieważ w pewien sposób zafascynowała mnie ta sprawa, postanowiłem zająć się właśnie tego typu przypadkami, tzn. przejściem -st > -szcz w wygłosie słów z pochodzenia rodzimych. I nie musiałem długo szukać, bo napatoczył się chrząszcz, a właściwie był to chrąst.
Taką formę, tzn z twardym -st miał staropolski, staroruski (хрустъ), a obecnie ma jeszcze czeski (chroust), słowacki (chrúst), dolnołużycki (chrust), kaszubski (chrost) oraz... czakawski na wyspie Hvar (hrust).
W pozostałych rejonach dominuje postać z nawarstwionym formantem -, tzn. chorwacki / serbski  hrušt, słoweński hrošč, rosyjski / ukraiński хрущ, cs. хрѫщь.
Ale średniowieczne niemieckie /s/~/z/ miało wymowę pośrednią pomiędzy słowiańskimi /s, z/ i /š, ž/ (bo jeszcze w niemieckim nie doszło do /sx/ > /š/), więc na ogół było ono w staropolskich pożyczkach oddawane przez sz i ż, stąd słowa jak żagiel, kunszt, żebrać, koszt, jałmużna. Ta adaptacja zaszła więc najpewniej na podłożu czeskim, a później w polskim jedynie zamiast -szt- mamy -szcz-.

Chrząszcz i chrąszcz to inny przypadek, bo to są po prostu różne derywaty, różnica jest nie tylko w końcowej spółgłosce, ale też w wokalizmie, zresztą na całej Słowiańszczyźnie spotyka się kontynuanty psł. *xrǫščь, *xręščь i *xrǫstъ. Jest to kwestja głównie tego, od czego derywowano, bo można różne czasowniki wzkazać, zresztą same mogły wtórnie wpływać na postać tego wyrazu.
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline dziablonk

Odp: Etymologie w polskim
« Odpowiedź #988 dnia: Wrzesień 11, 2022, 17:25:23 »
Ale średniowieczne niemieckie /s/~/z/ miało wymowę pośrednią pomiędzy słowiańskimi /s, z/ i /š, ž/ (bo jeszcze w niemieckim nie doszło do /sx/ > /š/), więc na ogół było ono w staropolskich pożyczkach oddawane przez sz i ż, stąd słowa jak żagiel, kunszt, żebrać, koszt, jałmużna.
Jeśli idzie o kunszt, koszt w staropolszczyźnie, to końcówka -szt w tych wyrazach zaczęła przeważać i to nieśmiało od 2 poł. XVI wieku (btw, Rej tytułuje w tym czasie jedno ze swych dzieł "Kupiec, to jest Kstałt a podobieństwo Sądu Bożego ostatecznego"), wcześniej przewagę miały postacie z -st, tzn. kunst, kost itd.

W każdym razie wygląda na to, że moszcz i proboszcz przyszły do nas wcześniej z Czech na długo przed falą innych niemieckich wynalazków w rodzaju rusztu, kosztu czy masztu i uległy atrakcji do rodzimych na -szcz.
Ciekaw jestem, jak wygląda sama datacja obu słów w Polsce i Czechach.

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2022, 20:56:22 wysłana przez dziablonk »
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
 

Offline dziablonk

Odp: Etymologie w polskim
« Odpowiedź #989 dnia: Wrzesień 13, 2022, 09:55:29 »
Nurtuje mnie postać zwłaszcza 'szczególnie, specialiter'; oczywiście, podejrzewam bohemizm z racji na -a-: w polskim ostała się jeszcze przestarzała ość (chociaż aściciel?), ale skąd tam szcz (cz. zvláště?).
Chodzi mi też o kontekst słoweńskiego (za)nalašč 'umyślnie, celowo', podczas gdy dla naszego zwłaszcza jest tam proste i czytelne zlasti.
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.