Świetnie!
Akurat mamy mapę Krewetka, więc możemy zacząć powoli przy tym grzebać xD Przede wszystkim dobrze by było zrobić szkicową, ogólną mapę Wschodu. Na nią nałożyć bieg tej wielkiej rzeki (Yitrazhi) i góry, a mając to możemy już się bawić
Szyszenia powstała w zamyśle jako taki kyoński Egipt. Możemy co prawda przesunąć datę powstania, jednak warto zwrócić uwagę, że Szyszenii są dalekimi kuzynami ludów z obu Wysp, co znaczyłoby, że albo Oldowie przybyli z Kontynentu, albo Szysznii z Wysp. Chcę tą kwestię pozostawić nierozwiązaną. Możemy założyć, że przed zjednoczeniem istniały jakieś królestwa, może nawet miasta-państwa - jak Dolny i Górny Egipt. Zjednoczenie musiałoby przebiedz w chwili słabości Ajniadów, gdyż w czasie swych chwał nie pozwoliliby po prostu na powstanie jakiegoś bardziej zorganizowanego państwa na ich graniach.
Wiesz, to możemy mieć więcej kyońskich Egiptów xD Zwłaszcza że Szyszenia i Państwo Ajniadów leżały koło siebie, więc skoro cywilizacja Ajniadów jest tą starszą wszelkie podobieństwa, a takich pewno będzie trochę, można zrzucić na karb silnych ajniadzkich wpływów kulturowych. W sumie to Szyszenia to trochę takie okno na Starożytny Wschód, taka trochę żywa skamieniałość XD Tarum też, przez swoją izolację, i Ajdynir do pewnego stopnia też - chociaż tutaj nie do końca bo jednak bardzo się wiele rzeczy pozmieniało, mimo tendencji do kostnienia wszelkich tradycji
W ajdyniriańskim jest odwrócone e? Mógłbym prosić o zapis w IPA-ie?
W ajdyniriańskim nie ma

Ale prawie na pewno będzie/jest/było w ajniadzkim (ajniadańskim)
Yitrıaẓir albo Əyitrıaẓe [jitrʲaʐir]/[əjitrʲaʐɛ]
Można by nawet jakiś języczek pociągnąć przez parę stuleci, który potem wymiera jak połabski
O, podoba mi się!
Szyszenii po prostu pamiętają, że wszystko co z południa co złe (coś jak te tysiącletnie sąsiedztwo polsko-niemieckie). Co do różnych śladów postajniadzkich to myślę, że na próżno ich szukać w Szyszenii. Prędzej na południu - Półwysep Olseski. Szyszenowie to taki narodek z charakterkiem, obce panowanie odcisnęłoby u nich złe piętno, myślę, że większą część dziedzictwa by zniszczyli, albo zniszczyłoby się samo. Olsowie (i ich przodkowie) dawne miejsca ajniadzkie albo przekształcali, albo utrzymywali w jakimś-tam-kształcie (coś na wzór budowania kościołów na pogańskich miejscach świętych - chodzi mi o takie zastanawianie się przybyszy z Wysp co to jest, a jak już jest to znak i trza dbać w jakiś sposób).
A jak to jest z ogólną pamięcią o Starożytnym Wschodzie i Ajniadach u współczesnych mieszkańców tamtych terenów, głównie Olsów? W ogóle pamiętają że jakaś (bardzo nawet) wysoka cywilizacja tam istniała, czy w ogóle pamięć o niej zaginęła? Bo jednak 2000 lat to nie tak dużo, a pomimo zniszczeń ogromnych ruiny moich miast musiały robić swego czasu wrażenie, być może wciąż robią! XD
Mało prawdopodobne chyba, myślę, że HP powinien wyrazić opinię czy się zgadza na takie coś, ale jak dla mnie ok - ciekawa historia tak w ogóle. Byleś mi ze Wschodu nie zrobił tych, tfu, Indyj
:'-(
Heh, Ajniadowie będą mieli najpewniej system kastowy :-P Być może Szomemowie i Oranie wciąż go w jakiejś formie mają