Językotwórstwo (conlanging) i światy > Conlangi: a priori

Quai-kow

<< < (3/5) > >>

Renseyy:

--- Cytat: Henryk Pruthenia w Lipiec 11, 2020, 17:27:41 ---Ale to jest po prostu liczba mnoga tworzona za pomocą partykuły :). Nic szczególnego.

--- Koniec cytatu ---
Przyznam się, że nie jestem ekspertem a swoją wiedzę opieram głównie na wikipedii, i właśnie na niej jest napisane:

--- Cytat: https://pl.wikipedia.org/wiki/Liczba_mnoga ---Liczba mnoga – szereg form fleksyjnych oznaczających wielość przedmiotów.
[...]
W innych językach liczba mnoga tworzona jest w najróżniejszy sposób, za pomocą końcówek (np. angielskie -s), prefiksów a nawet zmiany tonu.

--- Koniec cytatu ---

Opierając się na tych danych uznałem, że aby coś uznać za liczbę mnogą, musi być to forma fleksyjna, danego słowa.
A zgodnie ze stroną Komlogo.pl:

--- Cytat: https://www.komlogo.pl/index.php/encyklopedia/119-f/684-forma-fleksyjna ---Wariant fleksyjny (gramatyczny) leksemu, czyli określona postać odmiennego wyrazu słownikowego[...]

--- Koniec cytatu ---

Więc z godnie z tym 'Q ai' nie jest formą fleksyjną 'ai' więc nie można tego wyrażenia uznać za liczbę mnogą.
Przy okazji pytanie czy w przypadku uznania 'q ai' za liczbę mnogą 'du ai' jest liczbą podwójną itd?

Oczywiście mogę się mylić, dlatego czekam z niecierpliwością na odpowiedź kogoś kompetentniejszego ode mnie (dużo do tego nie trzeba) ;).

Henryk Pruthenia:
Nie, to nie działa tak. Kategoria liczby mnogiej w Twoim języku występuje, po prostu nie jest wyrażona fleksyjna. Nikt nie neguje, że jest to fleksja, ale wciąż liczba mnoga. Ta definicja jest podana stricte pod polski, ot, tyle. Polecam z lingwistyki źródła rosyjskie/angielskie :P

Renseyy:
Okej, a co z wyrażeniem 'du ai'?

Kazimierz:
To, że liczebniki nie łączą się z liczbą mnogą. W węgierskim chyba tak jest.

Canis:
A to nie jest tak, że intencję Renseyya można by obronić wtedy, kiedy w "Q ai" pomiędzy "Q" a "ai" w różnych sytuacjach może się pojawić inne słowo?

Inna sprawa, zanim ktoś inny to wytknie:
- Język wydaje się być aprioryczny (w intencji niepowiązany z językami naturalnymi), ale czy "du" nie jest powiązane ze słowami na "dwa" z naszego regionu językowego?
- Czy "kelka" nie wyciągnąłeś z polskiego "kilka"?
- Czy "numerou" nie pochodzi od europejskich słów na "numer"?
- Czy "hejmtaskou" jako 'zadanie domowe' nie wyciągnąłeś z angielskiego "home task"?
- Czy czasem wszystkie liczebniki nie są ściągnięte z łaciny albo jakiegoś języka łacińskiego?
- Czy czasem słowo "havi" nie wziąłeś z angielskiego "have"?
Generalnie unikaj posiłkowania się pobieraniem słów z istniejących obecnie języków bez bardzo mocnego wytłumaczenia skąd one niby tam w nim są. Pamiętaj też, że na ogół pojawienie się tak podstawowych słów jako zaczerpniętych z innych języków musiałoby być spowodowane gigantycznym wpływem tych języków na cały twój język. To by się nie skończyło na kilku słowach.
Oczywiście, są możliwe wytłumaczenia takich zjawisk - np. kiedy symulujesz sytuację, w której język naturalny poddaje pod swoje silne działanie język aprioryczny (wtedy masz język merowy, mera), lub kiedy symulujesz podobny mariaż conlangu z natlangiem na zasadzie opracowania pidżinu/kreolu. Ale to jest trudne do zrobienia i jeszcze trudniejsze do obronienia. Najbardziej polecam oczyszczenie bazy leksykalnej z jakichkolwiek zapożyczeń.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej