Autor Wątek: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski  (Przeczytany 214757 razy)

Offline Siemoród

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1620 dnia: Lipiec 07, 2022, 19:33:54 »
A propos nietypowych geminat, akurat nie ja używam, ale często słyszę u swojej mamy (zdarzyło się też u innych) formę jje, szczególnie w przeczeniu. Ktoś się z tym spotkał?
To chyba djalektalizm mazowiecki, z podobnych gieminat jest jeszcze lass, wissieć i bosso.
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline Kazimierz

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1621 dnia: Lipiec 20, 2022, 19:15:12 »
Moja babcia tak mówi i przez to ja w dzieciństwie długo też
 

Offline Siemoród

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1622 dnia: Lipiec 28, 2022, 22:54:36 »
pojutro
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline Grzybacz

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1623 dnia: Wrzesień 11, 2022, 20:26:34 »
Od jakiego czasu obserwuje u siebie ekspansję końcówki "-u" w miejscowniku męskich i nijakich, co dodatkowo eliminuje wszelkie alternacje w temacie. Czyli np. "po tym ciastu", "o tym kotu". Czego to może być wynik?  :o
Przy imek za dla czasu
 

Offline dziablonk

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1624 dnia: Wrzesień 11, 2022, 21:16:50 »
IMHO, może chodzić właśnie o jakąś podświadomą awersję do alternacji. Osoby z taką przypadłością często uciekają w -u, wystarczy, że już gdzieś wcześniej wystąpi taka forma w deklinacji danego słowa. A czy masz tak też z tortem, lasem i psem?
(BTW, tak mi się jeszcze przypomniało: być może ostatnio twój system gramatyczny był wystawiony na jakiś obcy substrat, np. spędzałeś wakacje w Chorwacji)
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
 

Offline Grzybacz

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1625 dnia: Wrzesień 11, 2022, 23:13:36 »
IMHO, może chodzić właśnie o jakąś podświadomą awersję do alternacji. Osoby z taką przypadłością często uciekają w -u, wystarczy, że już gdzieś wcześniej wystąpi taka forma w deklinacji danego słowa. A czy masz tak też z tortem, lasem i psem?
(BTW, tak mi się jeszcze przypomniało: być może ostatnio twój system gramatyczny był wystawiony na jakiś obcy substrat, np. spędzałeś wakacje w Chorwacji)
No w zeszłym miesiącu byłem w Serbii xddd
Ale część taki przykładów zaobserwowałem już wcześniej. Na pewno zdarzyło mi się powiedzieć "psu", i się nawet zastanawiałem czy nie jest to wpływ celownika, który dla nielicznych męskich rzeczowników jak kot li pies, i nijakie mają -u. Ale to nie tłumaczy reszty męskich, które w celowniku mają -owi.
Co do awersji do alternacji - coś w tym może być. Acz musialoby być to podświadome.
Przy imek za dla czasu
 

Offline dziablonk

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #1626 dnia: Wrzesień 15, 2022, 09:11:23 »
No w zeszłym miesiącu byłem w Serbii xddd
Ale część taki przykładów zaobserwowałem już wcześniej.
Widocznie antycypowałeś, np. uczyłeś się wcześniej serbskiego albo innego słowiańskiego, na przykład w rosyjskim jest о лесе ale в лесу.
 
Cytuj
Ale to nie tłumaczy reszty męskich, które w celowniku mają -owi.
To może być też kwestia dopełniacza, tam są niekiedy wahane końcówki -a / -u.
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.