Językoznawstwo > Lingwistyka ogólna

Kącik syntaktyczno-masturbacyjny

(1/3) > >>

Noqa:
Drugi człon nazwy kącika odnosi się do tego, że prawdopodobnie skończy się tym, że będę tu pisał tylko ja. Oraz to, że jest duża szansa, że moje analizy są z dupy.

Weźmy zdanie

--- Cytuj ---Czy masz jakieś sytuacje, o których fantazjujesz, że byś się w nich znalazł?
--- Koniec cytatu ---

Samo brzmienie zdania stwarza wrażenie, że coś tu jest nie tak. Że nagięliśmy reguły składni i stworzyliśmy swoisty neologizm składniowy. Szczególnie interesuje mnie, czy obcokrajowiec uczący się języka miałby problem ze skonstruowaniem takiego zdania; oraz czy np. użytkownik języka indoeuropejskiego poprawnie sformułował by to zdanie, ale już np. użytkownik mandaryńskiego - nie. Trochę żałuję, że nie znam mandaryńskiego na tyle, by pokusić się o próbę przetłumaczenia tego zdania - nie mam pojęcia jak połączyć sytuacje do wszystkich pozostałych elementów naraz. Bo mamy tu de facto związek między sytuacjami a /mieć/, /o których fantazjujesz/ i /byś się w nich znalazł/. Kolejna rzecz, że polski radzi sobie z rozdzieleniem wyrazu pomiędzy dwa przypadki, ale gorzej z trzema... (choć niby "o których" i "w nich" to oba okolicznik). Zastanawia mnie, czy sytuacji pomogłaby strona aplikatywna. Kolejna rzecz - niby zdanie jest złożone partyzancko, ale czy da się je powiedzieć jakoś inaczej, nie rozbijając na pojedyncze mniejsze zdania i powtarzając np. "te sytuacje"?

Przyznaję, że to dość naiwne pisać o problemach składniowych otaczających jakieś zdanie bez znajomości żadnej gramatyki formalnej. Z drugiej strony wiele z nich zdaje się stawać skomplikowanymi już przy zdaniach typu "Kupił kwiaty, które zobaczył na targu". Znacznie prostszych niż cytowane.

O dziwo w angielskim wydaje się, że da się to złożyć znacznie bardziej intuicyjnie Are there situations, you fantasize about finding yourself in? albo mniej zgrabnie, ale uczciwiej Are there situations, you fantasize, that you find yourself in?
Czy jest tu jakieś oszustwo, zastąpienie orzeczenia równoważnikiem zdania/rzeczownikiem? Chyba nie. W pierwszym przypadku pomagamy sobie gerundivem, czyli korzystamy z tego, że mamy w angielskim de facto dwie niezależne formy orzeczenia (a właściwie trzy wraz z bezokolicznikiem) oraz wykorzystujemy funkcję przyimków po czasowniku. W polskim przyimek musi stać przed czymś zachowującym się jak rzeczownik (a więc "o którym", "w nich"), co najwyraźniej bardzo wiąże nam ręce.
Drugie zdanie jest jeszcze sprytniejsze. Wskazuje nam ono, że fantazjowanie odnosi się do znajdywania się w sytuacji i nie musi mieć wspólnego z sytuacjami. W polskim odpowiednikiem powinno być "Czy masz jakieś sytuacje, że fantazujesz, że się w nich znajdziesz?". Dla mnie to zdanie brzmi dziwnie - narzuca się związek "sytuacje, że fantazjujesz", który brzmi mocno absurdalnie.
Ale może właśnie takie rozwiązanie jest lepsze i fakt, że związek rzeczownik + że + orzeczenie powinien nas informować, że rzeczownik odnosi się do orzeczenia dalej w zdaniu złożonym.

OK, to tyle. Nie wiem, czy ktokolwiek poza mną coś z tego wyniósł. Jeśli macie jakieś przykłady, jak jeszcze bardziej skomplikować tego typu zdanie, chętnie zobaczę.

Wedyowisz:
Dla mnie brzmi dość ok.* Trochę nieładnie stylistycznie, ale coś, na co w potocznej mowie nie zwróciłbym uwagi. Co odsyła nas do drugiego punktu: różni użytkownicy tego samego języka nieraz wydają się mieć przyswojone odmienne zasady składniowe (i IMO często w przypadku takich rzadszych, bardziej marginalnych konstrukcji ich wartościowanie znacznie waha się między użytkownikami).

Z ciekawszych rzeczy jest tu, ot, zaimek resumptywny zaimek z extraction (nie wiem jak to jest po polsku, ekstrakcja?) ze zdania podrzędnego wprowadzonego komplementyzerem. Czyli podobne do Kogo mówiłaś że wczoraj zabili? (albo do ciekawszego O kim mówiłaś, że wczoraj coś z nim robili?). Nietypowe jest o tyle, że generalnie zaimki resumptywne w polskim współwystępują w zdaniach podrzędnych przydawkowych z nieodmienną partykułą co. A tutaj mamy dwukrotnie odwołanie do „sytuacji”: przez „o których” i przez zaimek „w nich”. I za każdym razem inne.

*Jeżeli mam z nim jakiś problem, to prędzej z doborem słów/kategorii gramatycznych niż ściśle składniowy. Wolałbym „że się w nich znalazłeś” albo „że mógłbyś się w nich znaleźć”. Ale jak napisałem, w rozmowie pewnie nie zwróciłbym w ogóle uwagi.

Noqa:

--- Cytuj ---Trochę nieładnie stylistycznie, ale coś, na co w potocznej mowie nie zwróciłbym uwagi.
--- Koniec cytatu ---

A istnieje dla ciebie wariant tego zdania brzmiący ładnie stylistycznie? To mnie ciekawi, że w tych granicznych przypadkach natywni użytkownicy sami tracą poczucie poprawnej składni.


--- Cytuj --- Czyli podobne do Kogo mówiłaś że wczoraj zabili? (albo do ciekawszego O kim mówiłaś, że wczoraj coś z nim robili?).
--- Koniec cytatu ---

Hm, to też jest interesujący przypadek. I chyba są oba dość różne. Pierwsze to zwykle (standardowe w np. chińskim) podmienienie. Mówiłaś, że wczoraj zabili przechodnia -> Mówiłaś, że wczoraj zabili kogo? -> Kogo mówiłaś, że wczoraj zabili?
Drugie zdanie jest o tyle ciekawe, że "o kim" bierze się tylko z rekcji czasownika "mówić", a zatem nagle okazuje się, że powiązaliśmy jego nie tylko z robieniem czegoś wczoraj, ale też z mówieniem. I to zupełnie w polskim naturalne.
Por. z Kogo przeprosiłaś, że wczoraj coś z nim robili?, Komu przepowiedziałaś, że jutro coś z nim zrobią?

Swoją drogą ta partykuła "co" chyba wskazuje na nową możliwą postać zdania:
Czy masz jakieś sytuacje, co o nich fantazjujesz, że się w nich znalazłeś?

Brzmi trochę wiejsko; zastanawiam się, czy to się różni na jakimś głębszym poziomie od początkowego, czy tylko zamieniliśmy "o których" na "co o nich"...

Obcy:
Oj tam, mój kącik semantycznych dziwności też okazał się masturbacyjny :-P (albo raczej zbyt szeroki)

Ciekawostka: zdanie Kogo mówiłaś, że wczoraj zabili? jest typowe i poprawne stylistycznie w języku germańskim (Houən suchst, lastendäi män* koulet?), bo:
1. mówić łączy się z biernikiem (co oddaje polskie o kim? o czym?), co jest syntaktyczną zapożyczką z języków laryngijskich,
2. że (pomijane w germańskim) pełni funkcję wprowadzenia do mowy zależnej.

*germańskie män, w przeciwieństwie do niemieckiego man, wyraża przypuszczenie bądź niepewność i tylko się go używa w trybie łączącym, współcześnie czasownik poprzedzony tym rzadko przyjmuje jakiekolwiek dopełnienie.

Pluur:

--- Cytuj ---Czy masz jakieś sytuacje, o których fantazjujesz, że byś się w nich znalazł?
--- Koniec cytatu ---

A może: Czy masz jakieś sytuacje, o których fantazjujesz, jakbyś się w nich znalazł?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej