Językoznawstwo > Lingwistyka ogólna

Bracia bliźniacy

<< < (2/35) > >>

Jątrzeniot:
krtań < grtań
grdyka < grtyka

Noqa:
Mam kolejny dziwny przypadek: ang. brink, brim, rim.
Etymonline wprowadza tu tylko większe zamieszanie, twierdząc, że pochodzenie brim jest niepewne, ale wywodząc z PIE *bhrem-, jednocześnie dla brink podając formę z pra-germańskiego *brenkon, a to łącząc z PIE *bhreng-/*bhren, zdaje się, że to tylko różnica rekonstrukcji. Tymczasem o rim twierdzi, że kognaty ma tylko w Old Norse.

Czemu angielski potrzebował trzech, praktycznie identycznych określeń na brzeg, mając przy tym całkiem spory inwentarz jeszcze innych, tego nie mogę pojąć.

spitygniew:
Na zdrowy, chłopsko-robotniczy rozum stawiałbym, że środkowa forma jest kontaminacja dwóch poprzednich.

Noqa:
Za etymonline:
brink < brink (MLG)
brim < brymme (OE)
rim < rima (OE)

Wedyowisz:
Angielski wydaje się wypełniony takimi parami i grupkami podobnych rdzeni o kojarzącym się znaczeniu, ale niekoniecznie związanych etymologicznie.

taunt i daunt (oba to galicyzmy)
quench i quell
tack i tackle
yell i yelp
tight i taut

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej