Autor Wątek: Etymologijni szczerzedruhowie  (Przeczytany 124852 razy)

Offline Siemoród

Odp: Etymologijni szczerzedruhowie
« Odpowiedź #960 dnia: Czerwiec 21, 2022, 18:40:09 »
Trochę inni rodzaj szczerzedrużstwa:
rzecz miała pierwotnie znaczenie mowy (pochodzi od rzec). Oryginalnym określeniem było wiec(e), z prasłowiańskiego veťь, z praindoeuropejskiego rdzenia wekʷ- oznaczającego... mowę. Pojęcia zataczają piękne koła.
A kognatem polskiego wiecu jest rosyjska вещь, czeska věc, czy łużycka wěc 'rzecz'. Paralelą semantyczną polskiej rzeczy jest z kolei słoweńska reč 'rzecz'. Takie przejście znaczeniowe 'mowa' → 'rzecz' jest typowe, por. niem. Ding 'rzecz' i Thing 'wiec', z czego to drugie jest spółczesną pożyczką ze Skandynawji.
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline Grzybacz

Odp: Etymologijni szczerzedruhowie
« Odpowiedź #961 dnia: Czerwiec 21, 2022, 22:56:14 »
Trochę inni rodzaj szczerzedrużstwa:
rzecz miała pierwotnie znaczenie mowy (pochodzi od rzec). Oryginalnym określeniem było wiec(e), z prasłowiańskiego veťь, z praindoeuropejskiego rdzenia wekʷ- oznaczającego... mowę. Pojęcia zataczają piękne koła.
A kognatem polskiego wiecu jest rosyjska вещь, czeska věc, czy łużycka wěc 'rzecz'. Paralelą semantyczną polskiej rzeczy jest z kolei słoweńska reč 'rzecz'. Takie przejście znaczeniowe 'mowa' → 'rzecz' jest typowe, por. niem. Ding 'rzecz' i Thing 'wiec', z czego to drugie jest spółczesną pożyczką ze Skandynawji.
A racja, zapomniał jeśm o jermańskich przypadkach :P
Ciekawe, że wiec jako zgromadzenie nie jest powiązany z wekʷ-, a wydawało by się to całkiem logiczne...
 

Offline dziablonk

Odp: Etymologijni szczerzedruhowie
« Odpowiedź #962 dnia: Czerwiec 22, 2022, 10:19:20 »
Pojęcia zataczają piękne koła.
Ja powiedziałbym raczej, że postać słów przemija, ale sposób myślenia o danej rzeczy pozostaje. Wiadomo, na przykład, że dawne słowo ostrów 'wyspa', to oznacza teren opłynięty przez strugę, strumienie. Tymczasem zauważyłem, że w chorwackim co prawda samego ostrowa nie ma, natomiast jest otok, czyli jakby od ociec. Ciekaw jestem, czy ktoś zna inne przykłady i jakby fachowo nazwać takie zjawisko?
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.