Językotwórstwo (conlanging) i światy > Inspiracje

Wypalenie conlangerskie

(1/5) > >>

Fanael:
Doszedłem do wniosku, że się wypaliłem.

Nie potrafię się wziąć za tworzenie artlangu. Enge- i funlangi tak. Artlangi nie. Mimo tego, że artlangów bardziej potrzebuję (do conworldu).

Nawet, jeśli już się za jakiś wezmę, to zajmuję się nim najwyżej przez jeden dzień. Jeden dzień raz na kilka miesiący.

Kiedyś tego problemu nie miałem.

Macie jakieś pomysły, jak mogę temu zaradzić?

Feles:
Twórz enge- i funlangi, takie też są ciekawe (jeśli nie ciekawsze).

Natchnienie artlangowe kiedyś samo przyjdzie.

Nasedo:
Moim zdaniem: przeczekać. Zająć się czymś innym... może jakimś mniej kreatywnym zajęciem? A może po prostu rozwijać przez jakiś czas inne zainteresowania? Ja też miałem okres wypalenia, tylko że u mnie właśnie trwał on kilka miesięcy.

Może kwestią jest brak inspiracji, poczucie, że to co robisz jest obecnie nudne, brak ci pomysłów? Wtedy, oprócz odpoczynku, mógłbym doradzić poszerzanie horyzontów lingwistycznych: czytanie o natlangach, czytanie gramatyk, czytanie artykułów i książek poświęconych pojedynczym strukturom gramatycznym, czy też morfologii całych części mowy. Chociaż podejrzewam, że to robi każdy językotwórca, zgodnie z własnymi potrzebami i chęciami.

Canis:
Zajmij się jednym lub dwoma conlangami.

I tłumacz.

Dużo tłumacz.

Fanael:

--- Cytat: Canis w Październik 17, 2012, 21:46:21 ---Zajmij się jednym lub dwoma conlangami.

--- Koniec cytatu ---
Problem jest właśnie z "zajmij się".

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej