Językotwórstwo (conlanging) i światy > Inspiracje

Wypalenie conlangerskie

<< < (5/5)

Pingǐno:
Ja tam mam lepsze interpretowanie własnego tekstu na kartce niż klawiaturze. O to mi chodzi. Potem, owszem, wsadzam skrupulatnie do folderów itd. :P

Feles:

--- Cytuj ---I ostatnia myśl: Jak dokumentujecie konlangi? Ja w notatniku trochę po jakimś czasie zbieram niezły syf, teraz próbuję dokumentować za pomoca folder > alfabet.txt / rzeczownik.txt itd. lecz to dalej jest to niewygodne.
--- Koniec cytatu ---
Nijak. Jeśli już coś dokumentuję, to od razu publikując w internecie.
(Chociaż nie, mam jeden plik Excela ze słownictwem, ale to ze specjalnych powodów. Mam też drugi, ale mniej okazały i już nieakutalizowany*, leksykonik raàyepèye, który pozostał mi po którymś relaju, a którego nie opublikowałem z czystego lenistwa.)

* akutalizować – genialny mowotwór.

Nasedo:
Ja z kolei dokumentuję każdy język przynajmniej w jednym pliku arkusza kalkulacyjnego. Z reguły na pierwszej zakładce mam opis gramatyki języka, a na pozostałych umieszczam inne rzeczy: pomysły na słownictwo, etymologie, zmiany historyczne, spin-offy w postaci hipotetycznego przodka danego języka, itd. Potem często dorabiam folder, w którym umieszczam pliki tekstowe z wygenerowanymi rdzeniami słów, oraz pliki graficzne tabelek do publikacji w internecie.

Noqa:
Ja mam parę luźnych kartek z ideami o języku, które potem trafiają do kosza.
Co zapamiętam było tego warte, co nie - widać nie.

Toivo:

--- Cytat: Aureliusz Chmielewski w Październik 18, 2012, 18:21:05 ---Jak dokumentujecie konlangi? Ja w notatniku trochę po jakimś czasie zbieram niezły syf, teraz próbuję dokumentować za pomoca folder > alfabet.txt / rzeczownik.txt itd. lecz to dalej jest to niewygodne.
--- Koniec cytatu ---
Ja mam podobnie: folder -> gramatyka.txt, fonologia.txt, słownictwo.txt itp. Po kolejnych resetach języka zbiera się mnóstwo nieaktualnego syfu, którego jednak szkoda usuwać, bo zawsze myślę, że do jakiegoś pomysłu może jeszcze wrócę. Zacząłem więc - jak na informatyka przystało - używać do tych plików systemu kontroli wersji, żeby móc z czystym sumieniem usuwać, ale że zazwyczaj nie chce mi się bawić w commitowanie, opisywanie zmian itd., to pozostaję przy robieniu po każdym resecie grubej kreski w pliku i nie zaglądaniu do tego, co jest pod kreską :)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej