Kyon > Kyon

Wielki Święty Zakon

(1/5) > >>

ɈʝĴ:
ϩιϸⲁμ϶ Jερ Καϻεϙερ
[gʏlaɺɛ ɭœɴ ɱɶʔœʜœɴ]
Ustrój: Teokracja
Poziom cywilizacji: 3,7
Waluta: 1 Εoϻ [œoʔ] = 120 Εo [œo]
Język: język maoński
Sąsiedzi: brak
Położenie: Dalekie Południe
Podział administracyjny: brak (istnieją tylko miasta, tereny niezurbanizowane są nieważne dla administracji)
Obecny władca: ϴηθϧϑ XXVIII [ŋuɦɤŋ]
Miasta (mapa w załączniku):
Spoiler[close]Post będzie uzupełniany



Borlach:
Gdzie konkretnie znajduje się Zakon? Bo po mapce wnioskuje że gdzieś na południowym biegunie Kyonu, ale nie jestem w stanie powiedzieć gdzie konkretnie. A patrząc na mapę klimatyczną z wiki na południu są tylko 2 obszary na których występuje tundra a nie lądolód, czyli na których mógłby istnieć jakiś lud.
Spoiler[close]   

Todsmer:
Istnienie jakiejkolwiek cywilizacji jest tam praktycznie niemożliwe, to samo również dla bieguna północnego. Bardzo silne wiatry, bardzo duża ilość pływającego lodu. Na Ziemi cywilizacji bardziej zaawansowanej niż kyońska, i to o kilkaset lat, dotarcie do stałego lądu Antarktydy zajęło dobre kilkadziesiąt (jeśli nie ponad 100) lat. I to dotarcie, a nie zamieszkanie.

ɈʝĴ:

--- Cytat: Borlach w Czerwiec 08, 2017, 19:00:56 ---Gdzie konkretnie znajduje się Zakon? Bo po mapce wnioskuje że gdzieś na południowym biegunie Kyonu, ale nie jestem w stanie powiedzieć gdzie konkretnie. A patrząc na mapę klimatyczną z wiki na południu są tylko 2 obszary na których występuje tundra a nie lądolód, czyli na których mógłby istnieć jakiś lud.
Spoiler[close]   

--- Koniec cytatu ---
Spoiler[close] 
Znajduje się w obszarze tego bordowego punktu. To pomarańczowe coś to ciepły prąd morski który lokalnie ocieplił klimat, a na dodatek te tereny są w pewnym stopniu aktywne wulkaniczne. Stwierdziłem, że teren tej tundry jest za mały, aby umieszczać go na mapie.
--- Cytat: Todsmer w Czerwiec 08, 2017, 19:57:07 ---Istnienie jakiejkolwiek cywilizacji jest tam praktycznie niemożliwe, to samo również dla bieguna północnego. Bardzo silne wiatry, bardzo duża ilość pływającego lodu. Na Ziemi cywilizacji bardziej zaawansowanej niż kyońska, i to o kilkaset lat, dotarcie do stałego lądu Antarktydy zajęło dobre kilkadziesiąt (jeśli nie ponad 100) lat. I to dotarcie, a nie zamieszkanie.

--- Koniec cytatu ---
Tego trochę nie przemyślałem.



 

Borlach:
A nie prościej byłoby przenieść Zakon gdzieś na kontynent? Miejsca dużo a i warunki o wiele dogodniejsze. Znacznie też bardziej prawdopodobne że państwo na granicy 3 i 4 stopnia rozwoju, czyli całkiem zaawansowane, mogłoby powstać na kontynencie a nie na takim wypizdowiu świata. W końcu handel i wojna sprzyjają rozwojowi, biegun południowy i setki kilometrów dziewiczego oceanu raczej nie 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej